Lurker.land - tag #przegryw

Zobacz: https://lurker.land/post/hLhz5ZJEY
Data dodania: 5/7/2021, 7:05:48 PM
Autor: wokulski

Wpis powstał na podstawie filmu na youtube pt. Jak działa uzależnienie: https://www.youtube.com/watch?v=H_Jq4F3sP4I a także na podstawie moich doświadczeń, opisów innych internautów oraz we współpracy z Międzynarodowym Instytutem Danych z Dupy. Serdecznie zapraszam.

Ocena całej sytuacji i wszystkie spostrzeżenia są czysto subiektywne.

Uzależnienia są skutkiem problemów, a nie ich przyczyną

Opisując ostatnią historię: (https://lurker.land/post/bIZxyDwzR Nie jest potrzebna do zrozumienia wpisu, a jest tylko dodatkiem i moim eksperymentem) chciałem przedstawić jedną z wielu historii, jakie ludzie znają i co poniektórzy mogą się identyfikować, aby wyjaśnić dlaczego ludzie popadają w uzależnienia. Do napisania tego wpisu skłonił mnie jeden komentarz, pod jednym z moich ostatnich wpisów, brzmiał on mniej więcej tak:

Dawanie klapsów dzieciom jest wstępem do bicia, tak samo jak marihuana jest wstępem do cięższych narkotyków.

Udzieliłem wtedy prostej odpowiedzi: Jeśli jesteś słaby psychicznie i sobie nie radzisz to tak właśnie jest.

Tematem wpisu było zupełnie co innego i nikt tego nie ciągnął, więc postanowiłem rozwinąć go teraz. Dawanie klapsów dzieciom było wstępem do ich bicia w wielu przypadkach. Gdy dziecko, krzyczy, awanturuje się, wchodzi ci na głowę to koniec końców, któregoś dnia możesz zastosować użycie klapsa, by je uspokoić (klaps czyli uderzenie otwartą dłonią w pośladki dziecka) i nagle przekonasz się jak proste jest to rozwiązanie i jak szybko udało się ci ustawić dziecko do pionu. Rozmowy nic nie dawały, a klaps tak? Opisywałem to szerzej w mojej trylogii odnośnie bicia dzieci (https://lurker.land/post/EvMJE8cZn) dlatego nie będę się rozwodził na ten temat. Skupię się na tym co następuje w osobach słabszych psychicznie, nie radzących sobie z problemami.

Przekonując się że to działa, rozpocznie regularne dawanie klapsów, co szybko przerodzi się w bicie. Skończą się krzyki, bicia, awantury, a dziecko stanie się całkowicie podległe swojemu katowi. Proste rozwiązanie dające spokój.

Osoby popadające w uzależnienia to zazwyczaj jednostki z problemami psychicznymi, wynikającymi z wielu czynników, niekoniecznie zależnych od nich samych. Mogą to być warunki rodzinne, ekonomiczne, genetyczne, które kształtują zachowanie i poglądy danej jednostki. By zrozumieć szerzej ten temat, opiszę eksperyment z szczurzym parkiem, który został omówiony w wyżej wymienionym przeze mnie filmiku.

Ogólnie założenie wielu naukowców, mediów, zwykłych szarych ludzi, było proste. Jak dasz komuś możliwość wzięcia używek to on z nich skorzysta, dlatego powinno się zabronić sprzedawania narkotyków, alkoholu i innych, ponieważ ludzie są idiotami i każdy tylko myśli, żeby się upić, naćpać i walić bez gumy.

Na potwierdzenie tych argumentów, naukowcy przeprowadzili eksperyment na szczurach, które zamknięto pojedynczo w klatkach i miały do wyboru dwa dozowniki: jeden to była zwykła woda, drugi woda z heroiną. Oczywiście szczury w większości wybierały wodę z heroiną, a badania posłużyły mediom, dużym firmom i politykom do udowodnienia swoich racji. Ludzie są tacy sami i jak dasz im wybór to będą woleli się naćpać. Przez wiele lat to kłamstwo było tak skutecznie propagowane, że do dziś zwłaszcza u osób starszych można usłyszeć, że marihuen to wstęp do gorszego świństwa. Co jest nieprawdą, ale tutaj też wchodził czynnik związany z ekonomią i polityką. Szerzej ten temat, mogę omówić, gdy ktoś będzie ciekawy. Jeśli mam opisać to w skrócie to powiem tak: Koniec prohibicji, doprowadził do tego, że potrzeba było przyczepić się do czegoś innego. Duże firmy dużo by straciły, bo wytwarzały materiały, szkodząc środowisku i za wiele większą kwotę, niż można by to było robić z konopi indyjskich.

Wracając do tematu. Szczury to zwierzęta stadne, więc jakiś co bardziej rozgarnięty facet stwierdził, że badanie to jest dziurawe i niezbyt miarodajne, więc wymyślił, że przeprowadzi ten eksperyment po swojemu. Jako iż trochę na szczurach się znał to wiedział: potrzebne są im zabawy i co najważniejsze drugi szczur. To takie podstawy w ich hodowli.

Zbudował szczurzy park rozrywki, zapewniając im wszelkie wygody i zabawy jakich potrzebują, a także ogarnął stadko, które wpuścił do zbudowanej przez siebie placówki. Nie zapominając oczywiście o dwóch dozownikach: z wodą i heroiną.

I co? Nagle okazało się, że szczury jednak nie lubią heroiny, a mając zapewnione wszystkie swoje potrzeby nie tykały używki Nawet jeśli parę się takich osobników trafiło, to szybko przestawały korzystać z tej możliwości, bo były wykluczone przez resztę zgrai. Co ciekawsze, szczury wcześniej zamknięte w jednoosobowych celach, które uzależniły się od hery, lądując w szczurzym parku, szły na dobrowolny odwyk i wracały do życia społecznego.

Jednak ludzie są inni od zwierząt czyż nie? No nie do końca. Zasada działania jest ta sama, tylko mamy bardziej skomplikowany system społeczny, jednak zaraz do tego wrócę.

W filmie został podany przykład z żołnierzami, którzy podczas wojny w Wietnamie, popadli w nałóg i zaczęli regularnie brać heroinę, bo nie mogli sobie poradzić z wojną, ciągłą wizją śmierci itp. Media wtedy trąbiły na alarm, że po ich powrocie zaleje ich fala naćpanych zombie, którzy nie będą mogli funkcjonować w społeczeństwie. Tak się jednak nie stało i większość osób, które się uzależniły po powrocie do domu i swoich rodzin. Przestało brać i wrócili bardzo szybko na łono społeczeństwa. Niczym te szczury, wykluczone społecznie.

Dopiero ten eksperyment, rzucił inne światło na temat uzależnień ich przyczyn i skutków. Jednak w świadomości ludzkiej lata tłuczenia czegoś innego doprowadziło do tego, że ludziom ciężko jest to zrozumieć i nadal patrzą na osoby uzależnione, jak na kogoś gorszego. Kto po prostu nie miał tyle siły i samozaparcia jak oni, żeby nigdy nie popaść w nałóg.

Historia Mirka, którą opisałem, opowiadała o gościu bez perspektyw, życia towarzyskiego itp. Taka osoba idealnie nadaje się do tego by popaść w nałogi: alkohol, narkotyki, papierosy, pornografia, media społecznościowe. Każda z tych rzeczy pozwala mu zastąpić to, czego nie jest w stanie dostać w prawdziwym życiu. Alkohol zagłusza ból istnienia, narkotyki poprawiają nastrój, papierosy uspakajają, pornografia daje ujście popędowi seksualnemu, media społecznościowe dają złudną iluzję relacji międzyludzkich. Wszystkiego z tych rzeczy mu brakuje i musi znaleźć to wszystko gdzie indziej. Są oczywiście inne przyczyny jego stanu, ale dzisiaj się skupiamy na skutkach, a nie przyczynach jego problemów. Skutki są takie jak napisałem wyżej i póki potrzeby te nie będą zaspokojone to niemal zabójcze dla niego będzie ich odstawienie. Bo człowiek bez spełnienia swoich podstawowych potrzeb, tylko coraz bardziej się zatraca. Zabranie mu tych zamienników wcale mu nie pomoże.

Ludzie z uzależnieniami wokół nas to podobne istoty. Są pewne podstawowe potrzeby ludzkie, które muszą być spełnione, jeśli nie, to wasz mózg wywrze na was presję, aby te potrzeby spełnić. Idealnym przykładem jest tutaj Piramida Maslowa.

Potrzeby fizjologiczne (ciekawe jak szybko poczujecie głód i jak bardzo będzie on dla was uciążliwy)
Potrzeby bezpieczeństwa (Ciekawe jak uspokoicie swój umysł wiedząc, że żyjecie z miesiąca na miesiąc, a w każdej chwili możesz stracić pracę. Jedna wypłata dzieląca cię od bycia bezdomnym)
Potrzeby przynależności (Czyli relacje międzyludzkie)
Potrzeby uznania (na ten moment nieważne)
Potrzeby samorealizacji (Czyli coś co pasuje do wielu rodziców. Jeśli dziecko nie ma zapewnionych wszystkich potrzeb powyżej to jak możesz oczekiwać, że ono będzie się realizować? Sam nie potrafisz, a zmuszasz kogoś!)

Zazwyczaj osoby, które kończą z depresją, nerwicą itp. Nie mają zapewnionych nawet tych trzech podstawowych potrzeb z samej góry. Mówienie Mirkowi, żeby poszedł na kursy, studia itp. Jest bezsensowne, bo bez zaspokojenia podstawowych potrzeb jak ma to zrobić? NO JAK?! Zaczynanie od dupy strony to nie jest rozwiązanie. Jak masz bałagan na strychu to zaczynasz od piwnicy.

Może powinien zacząć rozmawiać z ludźmi w pracy? Tylko, że przez tyle lat był tak pomiatany i wykluczony społecznie, że nie był w stanie przez najmłodsze lata zbudować relacji. Jak ma to zrobić teraz, będąc w sumie społecznym inwalidą? No jak?

Rady, które otrzymuje to tylko puste słowa osób, które mając zaspokojone podstawowe potrzeby, potrafią komuś mówić co ma robić i nie potrafią wczuć się w sytuację tej osoby. Niczym Oskarek, któremu skarżysz się, że nie stać cię na mieszkanie, a on beztrosko ci mówi żeby ci rodzice kupili tak jak jemu i nie będziesz miał problemu. Super rada! Tak samo bezużyteczna jak kazanie komuś w depresji się uśmiechnąć, albo żeby sobie kogoś znalazł, albo żeby wyszedł do ludzi. Super! Rodzice wam już kupili to mieszkanie czy nie?

Przepaść między ludźmi ,,normalnymi” a tymi z depresją jest tak wielka, jak bananowych dzieci w stosunku do zwykłych ludzi. Rady przez nich dawane są tak samo bezwartościowe jak Oskarka, żeby rodzice kupili ci dom.

#smiecizglowy epizod 18

#uzaleznienie #przegryw #depresja #nerwica #psychologia #przemyslenia


Zobacz: https://lurker.land/post/VNKuxL5D0
Data dodania: 5/7/2021, 6:24:56 PM
Autor: mordercastulejarzy

Siedzenie na #bezrobocie to najgorsza rzecz, która mnie dotknęła. Jeszcze nawet na jebany magazyn nie chcą mnie zatrudnić #przegryw
Mam ochotę wziąć auto, rozpędzić się i jebnąć w drzewo, bo nie mogę tyle czasu siedzieć w domu i ew. do sklepu lub na kolejną rozmowę o pracę, gdzie tylko jest dla picu #zalesie


Zobacz: https://lurker.land/post/1OqNf-Bmh
Data dodania: 5/4/2021, 2:41:11 PM
Autor: emrys_vledig

#korwin #bog #kosciolkatolicki #kobieta #takasytuacja #przegryw #wygryw


Zobacz: https://lurker.land/post/8P4pVMZ_e
Data dodania: 5/4/2021, 10:06:44 AM
Autor: messung

wczoraj dostałem kosza a nawet nie poruchałem 100zl poszla wpisdu na dwie randki a efektu brak
Szczodrosci mi sie zachcialo za wszesnie kuzwa
#randkujzwykopem #przegryw #rozowepaski


Zobacz: https://lurker.land/post/Owx6sg7lT
Data dodania: 4/30/2021, 2:37:17 PM
Autor: wokulski

Miałem nie dodawać tego wpisu, ale dowiedziałem się, że jest dzisiaj Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci, więc postanowiłem go opublikować.

Dziękuję wszystkim za komentarze, dyskusje oraz wiadomości na priv. Dzięki wam zrozumiałem, dlaczego tak bardzo nienawidzę klapsów i ludzi, którzy je stosują. Było to dla mnie bardzo odkrywcze i dało do myślenia. Na tyle, że musiałem jeden dzień poświęcić na odpoczynek od pisania, żeby poukładać to sobie w głowie i móc zakończyć ten temat na moim tagu. Odpowiedź jest prosta:

Nienawidzę ludzi, którzy mając nad kimś władzę wykorzystują ją, dlatego że po prostu mogą.

Dzieci i bicie ich zalicza się do tego. Nie ma człowieka bardziej bezbronnego i tak ufającego ci bezgranicznie jak twoje własne dziecko. Mimo że jesteś alkusem, patusem i bijesz je. To ono nadal jest przy to tobie i cię kocha (oczywiście do pewnego momentu). Mając taką kontrolę nad dzieckiem i zaufanie, którym cię ono darzy, uważam za najgorsze świństwo bicie go (przemoc psychiczna też się liczy, ale nie o tym tutaj). Niektórzy mnie przekonali do uderzenia otwartą dłonią w pośladek dziecka, ale były to sytuacje skrajne, niebezpieczne, albo takie, w których sam bym nie wiedział co robić. Najbardziej mnie ruszył komentarz pewnego rodzica, który w życiu nie podniósł ręki na swoje dziecko, a potem dowiedział się, że jego syn znęca się nad innym uczniem.

To kiedy można dać klapsa, a kiedy nie, jest tematem na inny wpis. Granica jest cienka i bardzo łatwo ją przekroczyć. Moja dziewczyna czytając niektóre komentarze i na podstawie swoich spostrzeżeń, a także po przeczytaniu pewnej książki doszła do bardzo ciekawego wniosku, który mi dał do myślenia:

Osoby, które są za biciem, zawsze pamiętają za co dostali i im to na dobre wyszło, z kolei przeciwnicy pamiętali tylko przemoc, a za co dostali to już niekoniecznie.

I faktycznie jest to prawda. Ja sam również tego nie pamiętam, przeciwnicy pobieżnie, bo oceny, bo zachowanie itp. A ci, którzy byli za biciem opisywali dokładnie każdą sytuację i dlaczego się z tym zgadzają. Co samo w sobie kazało mi się zastanowić czy klapsy same w sobie są problemem, czy może ich częstotliwość, okoliczności i podejście rodzica do tego.

Granica jednak jest cienka, a podejście do każdego dziecka jest indywidualne, a to jak rodzice wymierzają karę, też ma znaczenie. Złożony temat. Bo co to znaczy to wszystko co do tej pory napisałem? Kiedy klaps można stosować? Co to znaczy od czasu do czasu i za jakie przewiny, ile klapsów, jak ma się rodzic zachować? To jest temat do dłuższej debaty. Myślę jednak, że jeśli spędzając czas ze swoim dzieckiem, widząc jak się rozwija, o czym mówi, co myśli, jak się zachowuje ty nadal nie wiesz jakie kary są dla niego proporcjonalne, na czym mu zależy i jak można je zmotywować. To poległeś na każdym kroku jako rodzic, a bicie/klapsy inne formy przemocy, są nie dla ciebie. Bo jeśli spędzasz z tym dzieckiem tyle czasu, lub olewasz je na tyle, że tego nie wiesz to bicie będzie dla ciebie najlepszym rozwiązaniem. Proste rozwiązanie dla prostego umysłu. Dziecko dostało klapsy i cyk pora na cs-a. Jak nadal jest problem to wystarczy zwiększyć częstotliwość, albo ilość klapsów, zawsze działa. Możesz dojść do momentu, że będziesz tłukł dziecko tyle razy, że powiesz że cię ręka boli i dasz sobie spokój (pozdrawiam tatę).

Dlatego bezpieczniej będzie jeśli zostanę przy swoim, żadne formy przemocy fizycznej i psychicznej nie powinny się znajdować w wychowywaniu dziecka, bo małe umysły, czytając to co napisałem akapit wyżej, stwierdzą że mają przyzwolenie na bicie, bo nie dają sobie rady.

Nie dajecie sobie rady, bo mieliście w dupie swoje dziecko, albo byliście za głupi, by je zrozumieć. W tym drugim przypadku, jeszcze wam wybaczę, ale nie pozwolę na bicie. W pierwszym przypadku będę wami gardził, bo jesteście dla mnie małymi podłymi istotami, które nic nie znaczą i muszą odreagowywać na kimś kto jest niżej, bo nikt was nie szanuje i gardzi wami, więc znęcacie się nad istotą najbardziej niewinną i która wam najbardziej ufa.

W obu przypadkach są opisane skrajności. Można to jakoś wypośrodkować, jednak wiem, że większość ludzi jest na to za głupich i trzeba myśleć za nich i nic dziwnego, że w Polsce jest to już nielegalne od długiego czasu, bo przecież powiesz Januszowi, że klaps od czasu do czasu nie jest niczym zły, a on pójdzie i będzie bił dzieci kablem od żelazka codziennie, bo przecież HEHE ktoś powiedział, że od czasu do czasu to nie jest złe, a on wraca do domu, da trochę ,,klapsów” i może piwko w spokoju wypić i meczyk obejrzeć :DDD i gites majones. I patrz Halynka jakie te dzieci rozbestwione przez beztresowe wychowanie, a u nas nie ma problemu.

Odniosę się teraz do kilku sytuacji z komentarzy. Jeden użytkownik napisał, a co mam zrobić jak mi dziecko próbuje wbiec na ulicę, podczas sporego ruchu? No nie wiem, a co robisz z psem? Trzymasz na smyczy, pilnujesz. Czasami mnie śmieszą te fikołki, bo niektórzy stwierdzą, że zwierząt się nie bije, bo nie zrozumieją. Psa trzymasz krótko na smyczy, żeby ci nie wbiegł na ulicę. Dziecko puszczasz samopass? Przykład z komentarza dotyczył 4-latka, a ja nawet 7-latka pilnuje, bo nigdy nie wiesz co mu odbije. Możesz iść, tłumaczyć, a on któregoś dnia tak się podnieci, że widzi tatę po tygodniu, że nie będzie myślał tylko wbiegnie na ulicę, bo się stęsknił. W ten sposób to równie dobrze mężowie powinni bić żony, bo one też reagują czasami zbyt emocjonalnie i odwalają głupoty. Dziecko to dziecko, pilnuj je.

Jeden komentarz, który mnie ruszył. Opiszę sytuację po swojemu z pamięci, jak użytkownik będzie chciał się ujawnić to bez problemu.
Ojciec miał syna, nic mu nie brakowało, nie bił, nie wyzywał. Poświęcał mu czas i uwagę. Wychowywał na dobrego człowieka. Któregoś dnia został wezwany na rozmowę do szkoły i dowiedział się, że jego syn razem z kilkoma innymi chłopakami, znęcali się nad jednym uczniem. W ojcu coś pękło i po powrocie do domu, pierwszy raz w życiu go uderzył (klapsy).

I tutaj mnie zatkało, bo starałem się wczuć w tę sytuację i doszedłem do wniosków, dlaczego tego ojca usprawiedliwiłem za to co zrobił. On nigdy nie wykorzystał swojej pozycji i władzy nad dzieckiem, aby wymierzyć mu najprostszą karę, jednak gdy jego syn wykorzystał swoją władzę i znęcał się nad kolegą to coś w nim pękło i zastosował karę adekwatną do tego co zrobił jego syn. Nie wierzę, że w takiej sytuacji dziecko by zrozumiało to w inny sposób. I myślę że klapsy były i tak łagodniejsze od tego co serwował temu koledze, a sam ojciec miał tak olbrzymi kac moralny za to co zrobił, że aż mu współczułem.

Jeden komentarz dał mi tak wiele do myślenia. Czy wasi rodzice mieli jakieś rozterki moralne po takim biciu? Czy jednak uważali to za dobre i że kiedyś im za to podziękujecie? Myślę że dla jednej i drugiej strony odpowiedź jest tak samo oczywista. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. I bez namysłu jedna strona powie tak, a druga nie. I jedna i druga strona nie potrafi zrozumieć drugiej. I jedna i druga strona może zrobić dziecku krzywdę, jeśli nie zachowa balansu. Bo bicie dziecka zniszczy je tak samo gdy pozwolisz mu na wszystko, bez żadnych konsekwencji.

Jakby co, to nadal jestem przeciwnikiem bicia/klapsów/przemocy psychicznej itd. Każdy z nas jest tylko człowiekiem i czasem nie daje sobie rady. Mogę to wybaczyć.
Jednak jak ktoś regularnie bije swoje dzieci i uważa to za podstawę wychowania to serdeczny członek w końcówkę układu pokarmowego.

PS. Nikt ze zwolenników mi nie odpowiedział na moje ostatnie pytanie:
Dlaczego w pierwszych klasach szkoły podstawowej, byłem nieznośny, dokuczałem i przeszkadzałem na lekcji, a byłem bity regularnie? A nauczyciele mówili, że mi brakuje ojcowskiej ręki?

#smiecizglowy epizod 15

#rodzina #wychowanie #depresja #przegryw


Zobacz: https://lurker.land/post/97lDlWiyo
Data dodania: 4/26/2021, 12:47:46 PM
Autor: wokulski

Komentarze pochodzą z lurka i wykopu.

W nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu: https://lurker.land/post/EvMJE8cZn

Jestem trochę w szoku, że klapsy (co w sumie brzmi zbyt łagodnie i od teraz będę używał słowa bicie, a dowiecie się dlaczego w dalszej części) są nadal tak popularne i popierane przez wielu ludzi. Rzadko mnie coś zaskakuje, zwłaszcza że mamy dostęp do badań, historie ludzi, którzy to przeżyli itp. A mimo to nadal jest na to przyzwolenie i akceptacja społeczeństwa.

Zanim przejdę do rzeczy, chciałbym w skrócie podzielić się pewną zasłyszaną historią:

Był w szkole chłopak, który codziennie przed pierwszą lekcją wywalał wszystkim dzieciakom jedzenie z plecaków. Nieważne czy kanapki, batony czy napoje. Wywalał wszystko. Nauczyciele nie mogli sobie z nim poradzić. Rodzice mieli to gdzieś, a skargi leciały od innych rodziców, na jego zachowanie. Pewnego dnia, dzieciak zamiast znowu rozwalić innym drugie śniadanie poleciał do łazienki i się rozpłakał. Nauczycielka, której RiGcz się uruchomił dopiero jak zobaczyła płaczące dziecko, poszła do niego i zapytała o co chodzi. Ten jej odpowiedział: Bo ja nigdy nie mam drugiego śniadania.

Do historii tej wrócę później, jednak zapamiętajcie ją na ten moment, a nawet chwilę się zastanówcie nad sensem tej historii. Spłyciłem i skróciłem historię maksymalnie, żeby wpis nie był zbyt długi.

bardzo ważny wpis, najgorsze jest to że każdy psycholog wie to co napisałeś, to jest powszechna wiedza i nie tylko powszechna ale sami bijący dzieci wiedzą że to temat tabu. Dlaczego? A dlatego bo nigdy tego wpierdolu nie spuszczają przy ludziach, gdyby uważali że to w porządku i normalne tak jak mycie rąk przed jedzeniem to nie czekali by z tym do powrotu do domu.

Ładnie to zostało tutaj opisane. Może rodzice boją się kary? Że to nielegalne i można za to dostać karę? Skoro uważacie to za naturalne i się z tym zgadzacie to czemu tego nie robicie przy ludziach? Klaps w końcu to szybka kara, akcja, reakcja. Po co czekać z tym do powrotu do domu? Skoro uważacie, że nie warto z dzieckiem rozmawiać, bo i tak nie zrozumie to jaki ma sens tłuczenie go po czasie? Przecież to bez sensu. Psa też byście uderzyli po czasie? Przecież on już w ogóle nie zrozumie za co dostał. Dziecko zrozumie? Skoro tak to widzę tutaj pewną nieprawidłowość.

zwierząt w życiu bym nie uderzył, bo zwierze nie zrozumie agresji. Gówniaka kaszojada bym lał ile wlezie bo mnie wkurwiają.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Dziecko oczywiście rozumie agresję i jest to usprawiedliwione, bo przecież mnie denerwuje, więc mam prawo do tego, żeby je uderzyć. Super podejście! Jesteś moim ojcem? Jak ci się podoba spędzanie kolejnych świąt samemu? Dobrze? Przynajmniej nikt cię nie wkurwia.

Podczas normalnej tresury nie bije się psów, bo nawet jeśli uzyskasz efekt którego oczekwiałeś to pies ci nie zaufa, a po jakimś czasie może się nawet dorobić chorób psychicznych.

Ilu tutaj skończyło z chorobami psychicznymi? Człowiek jakoś inaczej reaguje na takie bodźce? Przecież dziecko jest tak samo bezbronne i nie jest w stanie się chronić. Można je bić? Ono chorób psychicznych się nie dorobi?

porównywanie wychowania zwierząt do ludzi. Brawo, jest coraz śmieszniej

Zwierzęta wywołują większe współczucie… Dramat, że musiałem komuś to tak tłumaczyć.

Skonczylem czytać na „gdybym miał kiedyś dziecko”

No ta, bo trzeba mieć dzieci, wychować je i dopiero wtedy można się wypowiadać na ten temat. Przecież przemoc ma swoje uzasadnienie w określonych przypadkach.
Kiedyś przeczytałem, że jeśli przynajmniej raz w tygodniu nie chcesz zamordować swojego dziecka to znaczy, że masz coś nierówno z głową. Nie wiem czy to prawda czy nie. Jednak uzmysławia to każdemu jak dziecko daje w kość i jaki jest to obowiązek.

No i o to chodzi. W nagrodę się klapsa nie dostaje, tylko żeby skutecznie zniechęcić do określonych czynności.

Podczas czytania komentarzy zostałem przekonany do jednego jedynego uzasadnienia użycia klapsa a było to:

Ja klapsa dostałem np. w wieku 3-4 lat po którejś akcji typu wejście na 2 metrową szafę z zamiarem skoczenia z niej. Raz to zrobiłem, rozbiłem łeb, krew się lała, ale nie żałowałem niczego i następnego dnia już szykowałem się do kolejnego skoku xD. Po tym faktycznie dostałem serię klapsów. Czym miała być nauczka? Skręceniem karku? Potem rzeczywiście hamowała mnie przed tym jedynie wizja klapsa. Po kilku latach sam zrozumiałem dlaczego skakanie z 2 metrów na betonową posadzkę to zły pomysł.

I tutaj to było całkowicie wytłumaczone i zrozumiałem. Rozmowy i rozbita głowa niczego nie nauczyły. W takim wypadku jest to uzasadnione i działanie z troską o dobro dziecka. Po tym moim wpisie zmieniłem podejście i teraz klaps uważam za ostateczność, gdy dziecko zagraża sobie, lub innym, ale tylko jeśli inne metody zawiodły. Odniosę się do tego w następnym komentarzu:

Faktem jest to że dostałem tylko jak mocno, mocno przegiąłem jako dziecko, np. pamiętam że po dupie ostro dostałem jak jako 7 letni smark powiedziałem kuzynce coś typu ty szmato, bo ktoś mnie tak w grze nazwał.

Ja jako dziecko zasłyszałem od dorosłego powiedzenie: krzyżyk na drogę. Żegnał się tak z każdym i ze mną też. Gdy ja powiedziałem to komuś to potem były wielkie pretensje do mnie, ale pamiętam, że dopiero wtedy ktoś mi wytłumaczył co to znaczy i przestałem tak mówić. Z tego co zrozumiałem tutaj, to sam nie wiedziałeś co te słowo znaczy i użyłeś go, za co dostałeś lanie. Dla rodziców to było naturalne, jednak dla ciebie niezrozumiałe. Uważasz że dobrym było rozwiązaniem od razu dostać pasem? Przecież miałeś prawo tego nie wiedzieć, jesteś dzieckiem. Zadziałało by coś innego, ale lepiej było iść na łatwiznę i uznać, że wiedziałeś co mówisz.

Bo dzieci myślą inaczej i nie rozumieją zasad działania świata, ja byłem wściekły na moją matkę, przez długi czas. Bo gdy jechaliśmy do szkoły to było zimno w aucie i prosiłem, żeby włączyła ogrzewanie. Na co ona stwierdziła: Najpierw silnik musi się nagrzać.
I siedziałem obrażony pół roku, za każdym razem jak wsiadałem do auta, bo przecież dla matki ważniejsze jest to, żeby silnikowi było ciepło, a ja mogę marznąć! Taka była moja logika i tak działa logika dzieci. Nie ma sensu, ale jest. Skąd miałem wiedzieć jak działa ogrzewanie w samochodzie?

Polecam powiedzieć zwolennikowi bicia dzieci, ze należy tez bić starszych ludzi którzy już nie ogarniają rzeczywistości. No bo skoro dziecko - słabsze, co nie rozumie, nie wie jak się zachować, można tak „uświadamiać” - to czemu nie zastosować tego wobec starszych? Tak samo są bezbronni i zależni od nas. Prowokacyjne i daje do myślenia. Jedyna różnica to to, ze dziecko się na tobie zemści. Albo poprzez przemoc, albo poprzez zwyczajne opuszczenie rodzica.

Zostawię to bez komentarza i czekam na odpowiedź zwolenników bicia dzieci.

uważam że guwniak czasem potrafi tak odpierdalać że już tylko kabel/klapek do przywracania ustawień fabrycznych może zadziałać.

Ciekawe tylko co do tego doprowadziło? Nie mylić braku przemocy, z brakiem wychowania, bo jak dziecko zostawisz samopas to nic dziwnego, że odwala. Bicie złe, olewanie dziecka też.
Jak pozwalasz dziecku na wszystko, nie interesujesz się i nie masz żadnych wymagań to nie dziw się, że potem robi co mu się tylko podoba, skoro nie odczuwa konsekwencji.
Zastanówcie się. Gdybyście nie mieli żadnych konsekwencji swoich działań to co by was zatrzymywało przed dokonaniem przestępstwa?

Powiedzieć ci jak wygląda dzisiaj lekcja w podstawówce? 2-3 dzieciaki które najbardziej nie potrafią się zachować rozwalają całą lekcję bieganiem po klasie i krzykami nawet jak 25 jest grzecznych. I to jest wina jednego nauczyciela, że nad dziećmi którymi rodzice nie chcą czy nie potrafią zapanować on nie może dać rady gdy ma ich dwadzieścia parę w klasie? I przez tę parę osób traci reszta. Być może właśnie tym 3 przydałaby się ojcowska ręka?

Uważam, że nie jest to wina nauczyciela, że ktoś mu odwala na lekcji, a rodziców. Co nauczyciel ma zrobić w takiej sytuacji? Nie wiem. Nie ponosi odpowiedzialności i nie odpowiada za zachowanie tego ucznia. Jednak znam takich, którzy potrafili samą postawą, mową i gestami doprowadzić do pionu całą klasę. Kwestia charakteru, bo dzieci są okropne!

Nasunęło mi się jedno pytanie po tym. Jedno ważne pytanie. Bo ja byłem takim dzieckiem w wczesnej podstawówce. Odwalałem, przeszkadzałem na lekcji itd. A wtedy byłem tłuczony za byle gówno, a nauczyciele i tak twierdzili, że mi ojcowska ręka potrzebna. Wytłumaczcie mi więc. Dlaczego tak odwalałem mimo regularnego bicia w domu? Jest to dla mnie bardzo ważne pytanie i chciałbym zapytać wszystkich zwolenników klapsów, jako podstawy wychowawczej. Dlaczego mimo takiej tresury (zwierząt się nie bije, to nie była tresura) miałem problemy z zachowaniem, a zachować się umiałem tylko przy rodzicach, którzy mieli pasek?

Historie na koniec z komentarzy:

o człowieku. Ja mialem straszne dzieciństwo, kary za wszystko, najbardziej upokarzające to stanie nago przez pare godzin. Dzis jestem lekko pojebany ale staram sobie radzić.
a i najlepsze bylo gdy mialem juz z 14-15 lat i zaczalem podczas napierdalania mnie krzyczeć ratunku, pomocy
Moi bracia ktorzy dzis siedza w wiezieniu do mnje ze jestem pizda bo nawet wpierdolu nie umiem dostac
Swoja droga to jak brat wracal pijany to stawalem w obronie rodzicow bo ich chcial napierdalac, i koniec koncow to ja sie z nim bilem.
Dzis zero kontaktow i jestem szczęśliwy

ciężko mi się to czytało, bo rozumiem z własnego doświadczenia, przez co przeszedłeś. Moja matka przestała mnie katować (nawet biciem nie można było tego nazwać) jak miałam 14 lat. Uciekłam wtedy z domu, pierwszy raz (było tego więcej), z zamiarem zabicia się. Dobra, nie jestem w stanie więcej napisać, już i tak się zdenerwowałam. Dziś mam 28 lat i jednym z powodów, dlaczego rezygnuję z rodzicielstwa, jest właśnie moje stracone dzieciństwo, strach przed krzywdą potencjalnego dziecka, bo nie tylko w domu miałam piekło, ale i w szkole. Nawet gdybym miała dziecko, to nigdy, przenigdy, nie zostawiłabym go pod opieką moich starych.

W przedszkolu nie chcialem jeść jakiejś kaszki czy innego chujostwa. Babka autentycznie brała mnie do kibla między nogi trzymając i na siłę wpychala mi to do buzi aż dzwonilo po zębach od łyżki. No to po takiej akcji rozpierduche robiłem w przedszkolu. Oczywiście ojciec przyjechał A ja w podwójnym strachu bo nie powiem że nie chcialem jeść bo już za to dostałem od przedszkolaniki. Jakby to oczywiście był powód do wpierdolu ale w zastraszonym umyśle 5 latka to oczywiste. No i oczywiście wpierdol od ojca za złe zachowanie.
Ogólnie sposób wpierdolu od ojca też ciekawy, wywozka do lasu wpierdol i proba zostawienia w lesie. W życiu tak mocno się drzwi od malucha nie trzymałem kiedy ojciec chciał mnie oderwać od nich. Byłem przerażony. Ojciec się jeszcze śmiał po drodze jak to tych drzwi trzymałem.

W sumie historie, trochę hardcorowe i nie pasuje do nich ,,klaps” jednak od niego wszystko się zaczyna, a jak zobaczysz jak łatwo to przychodzi i jak łatwo możesz dziecko ustawić tym do pionu to nagle życie staje się o wiele prostsze. Tylko, że zazwyczaj w przyszłości dziecka już nie masz, ale po powrocie do domku, chociaż masz spokój.

#smiecizglowy epizod 14

#przemyslenia #przegryw #depresja #zaburzeniaosobowosci #rodzina #wychowanie


Zobacz: https://lurker.land/post/f5D9JdcBk
Data dodania: 4/5/2021, 12:33:45 PM
Autor: raptor

Przygoda z dzisiejszej nocy.
Oczywiście, najpierw sprawdziła czy człowiek nie jest po spożyciu.

#podrywajzlurkerem #tinder #przegryw


Zobacz: https://lurker.land/post/Ew-itXVK9
Data dodania: 4/3/2021, 8:40:32 PM
Autor: wokulski

Depresja, Nerwica, Zaburzenia Osobowości.

Postanowiłem jeden z moich epizodów #smiecizglowy poświęcić dla osób, które chcą wyjść z depresji, przegrywu, lub innego rodzaju chorób psychicznych nęcących ich umysł. Chcę wam przedstawić, co zadziałało u mnie i jak moje życie poprawiło się w stosunku do lat ubiegłych. Nie jest kolorowo, ale jestem w stanie żyć na tyle, żeby nie myśleć codziennie o śmierci i bezsensowności mojego istnienia. Może komuś pomogę, może komuś podam kilka przydatnych według mnie rad, może ktoś walnie pięścią w stół i rozwali go w drzazgi. Oczywiście to nie jest recepta, ani sposób by poradzić sobie z problemami. Po prostu chcę opisać co zadziałało u mnie, ty zrobisz z tą wiedzą co chcesz, możesz nawet wrzucić mnie na czarną listę. Ktoś skorzysta, ktoś straci bezcenny czas, ktoś ten wpis oleje i zostanie zasypany innymi. Poza czasem nie stracisz nic, więc może warto chwilę poczytać.

Nie będę się rozpisywał nad moją historią. Wszystko jest na moim tagu i czasem coś dodaję do mojej historii. Leczenie depresji, zacząłem zdecydowanie za późno. W momencie gdy już mi zaorała w głowie i zmieniła moje postrzeganie świata tak bardzo, że to nie była depresja, a zaburzenie osobowości. Część mnie, która została tak zakorzeniona, że nic mi nie mogło pomóc. Myślenie o śmierci było dla mnie czymś naturalnym tak jak oddychanie.

Nie zdążyłem nawet załatwić swoich spraw za granicą, by wrócić do Polski i się zacząć leczyć, bo psychika mi siadła i wykończyłem się tak, że moje myślenie przeszło w działanie. Ogólnie jednak nic mi się nie stało, ale powrót do Polski, został przyspieszony i rozpocząłem terapię.

Poszedłem na terapię psychoanalityczną i powiem wam, że to co tam doświadczyłem, zmieniło moje myślenie i pozwoliło mi na lepsze funkcjonowanie. Nie myślcie sobie o tym, że będzie tu pitu, pitu o tym jakie to życie jest piękne, ciesz się dniem i jak ktoś ci dokucza to mu mówisz, żeby tego nie robił, bo ci to przeszkadza. Oczywiście takie pitu pitu jest, ale to wszystko miało cię przygotować na walenie po mordzie jakie cię potem czeka.

Zapomniałem wspomnieć. Terapia była grupowa i było w niej 13 osób. Pitu pitu miało na celu wspomóc poczucie bezpieczeństwa grupy, aby potem ludzie zaczęli się otwierać i mówić rzeczy, które nigdy by im przez gardło nie przeszły. W mojej grupie wszyscy dotrwali do końca, bardzo często jednak takie grupy nie kończą w takim samym składzie jak były na początku. Z 13 osób, robi się 7, bo nie dają rady. #blackpill to czuliby się tutaj jak w domu, oczywiście do momentu, aż terapeuci uświadomią ich o drugiej stronie medalu i że jednak faceci mają też swoje za uszami. W każdym razie jak jesteś blackpillowcem to polecam ci iść na terapię, z czysto naukowego powodu. Nauczysz się jak docierać do kobiet i o co im chodzi i nawet nie mając mordy 10/10 dowiesz się jak można do nich dotrzeć.

Ogólne założenia tej terapii to po prostu: Ludzie nie są źli, ani dobrzy, ludzie po prostu są. Co to znaczy? Weźmy na przykład przyrodę. Wilk pożera owce. Wilk jest dobry czy zły? Wilk jest po prostu wilkiem i robi co musi. Owca jest dobra czy zła? Owca jest po prostu owcą itd. Ktoś może powiedzieć ludzie są inni! Mamy moralność, poczucie co jest dobre, a co złe. Nie skupię się na filozofii i skąd ta nasza moralność jest i skąd wiemy, co jest dobre, albo złe. W każdym razie człowiek robi to co robi, bo jest człowiekiem i wiele czynników działało i działa na niego z zewnątrz.

Weźmy na przykład przegrywa oczami normika. Normik miał dobre życie, rodzice byli kochający, niczego nie brakowało. Były gorsze okresy, były lepsze okresy, koniec końców, nie ma jednak na co narzekać. Taka osoba, automatycznie uważa że inni mają tak samo, albo podobnie, nawet jeśli słyszy o głodujących dzieciach, patologii i innych tego typu zjawiskach to przechodzą mu przez głowę jako puste frazesy i wypiera to z głowy. Jeśli ten opis kogoś uraził to podaję teraz przykład:
Maciej lat 24. Mieszka w domu, ma depresję, psioczy na dziewczyny, jest ulany, dodaje wpisy jak to on nie chce żyć i chce pomocy. Gdy ktoś wyciąga do niego rękę to on taką osobę zbeszta i dalej zawinie się w kocyk narzekając na to jaki świat jest okropny, a on sam został skrzywdzony.
Jeśli widzisz w tym kimś nieudacznika, który potrafi się użalać nad sobą i dobrze mu tam gdzie jest:

TO PEWNIE MASZ RACJĘ

Pytanie jednak brzmi czy dostrzegasz tutaj coś więcej? Jeśli nie to opis u góry do ciebie pasuje, bądź sobie urażony i idź sobie, bo ta wiedza tutaj w niczym nie jest ci potrzebna i życie w nieświadomości będzie lepsze. Wierz mi, że wiem co mówię. Ignorancja jest dobra i będziesz szczęśliwy, ja myślałem za dużo i byłem zbyt empatyczny i zobacz gdzie jestem.

Maciej ma dłuższą i gorszą historię życia, która też go zniszczyła i wykształciła go takim jakim jest teraz. Matka mogła go zamykać w schowku na miotły, bo za głośno płakał, ojciec alkoholik, bił go bez wyraźnego powodu. W szkole koledzy sprawdzali ile razy musi dostać w łeb cegłą, żeby zemdleć, a nauczycielka, która powinna pracować w obozach pracy, nie mogąc na niego patrzeć dokuczała mu na tle klasy. Wszystko idzie jak domino i w końcu masz obraz, wystraszonego chłopaka, zamkniętego w domu, który woli siedzieć z patologiczną rodziną, bo na zewnątrz go nie czeka wcale nic lepszego. Jak wyciągniesz do niego rękę, to będzie reagował jak pies bity bez powodu, będzie warczał i gryzł byle byś od niego odszedł, bo zaraz dostanie od ciebie lanie. Takie błędne koło i bardzo ciężko się z tego wydostać, bez pomocy kogoś naprawdę, naprawdę cierpliwego. Bo gryźć i warczeć może na ciebie latami, może już nawet za życia się to nie stanie.

Tak to wygląda z ludźmi, może jesteśmy bardziej rozwinięci, ale jednak to jak reagujemy i funkcjonujemy zależy w dużej mierze od dzieciństwa i tego jak ono nas kształtowało. Inaczej możesz przez to spojrzeć na innych ludzi, nawet na morderców, ale twoje rozumienie, nie oznacza akceptacji. Bo chociaż rozumiem Sebe, bo wywalił gonga frajerowi, jakie miał motywację i o co mu chodziło, to Seba idzie do więzienia i z Sebą to nie chcę mieć za dużo wspólnego. Bo nie jestem terapeutą, lekarzem czy jego rodziną, żeby przejmować się bardziej niż o to, że nie wiem co zjeść na kolację.

Czy takie myślenie pomaga? Zależy jak na to patrzysz. Mi w relacjach międzyludzkich bardzo. Dlaczego? Kiedy znam motywację innych osób, rozumiem ich zachowania o wiele łatwiej jest mi do nich dotrzeć. Jest czas, że mówię im to co chcą usłyszeć i potrafię na tej podstawie osiągnąć jakieś korzyści. Chociaż brzmi to egoistycznie, bo pewnie takie jest to jednak mam jedną, bardzo WIELKĄ wadę, że dobry ze mnie chłopak i nie wykorzystuje ludzi, ponadto co sam jestem w stanie zaoferować.

I tutaj to wygląda tak. Oczywistość dla wielu. Nie ma relacji bezinteresownych, a ci którzy takie relacje prowadzą, często lądują na terapii i lekach. Ty czegoś chcesz ode mnie? Ja chcę czegoś od ciebie. Jeśli tylko dajesz i nic nie bierzesz w zamian to masz idealny przepis na nerwicę. Bo ile można znosić kogoś, kto ciągle bierze, a nie daje ci nic? A narasta w tobie frustracja, bo zazwyczaj takie osoby widząc to, wykorzystują cię! Nawet nieświadomie, bo ludzie są po prostu ludźmi i korzystają z tego. Sam miałem okazję być po drugiej stronie barykady, kiedy tylko brałem, musiałem sam walczyć ze sobą, żeby takiej osoby nie zniszczyć, bo pokusa była zbyt silna i już wolałem zakończyć znajomość niż ją ciągnąć.

Jednak uważam to za wadę, bo trzeba być Skurwysynem! I robić tak by było tobie najlepiej.

Otaczam się teraz jednak ludźmi, którzy to doceniają i jakoś sobie funkcjonuje.

To jednak jedna z wielu rzeczy, które się nauczyłem na terapii, a jest ich o wiele więcej i wspomnę o nich w innych wpisach. Jeśli ktoś dotrwał do końca to dziękuję, za te kilka minut poświęcone na przeczytanie moich wypocin. Jeśli masz pytania to wal śmiało, a ja odpowiem czy to tutaj czy na priv. Czasami moje odpowiedzi są takiej samej długości jak te wpisy.

#smiecizglowy epizod 6

#przegryw #depresja #nerwica #zaburzeniaosobowosci #blackpill #wychodzimyzprzegrywu #przemyslenia #smiecizglowy


Zobacz: https://lurker.land/post/oRTD3jeAj
Data dodania: 3/27/2021, 11:23:17 AM
Autor: pandomestos

Kobiety śmieją się ze samobójstwa mężczyzny

#pieklomezczyzn #pieklokobiet #samobojstwo #przegryw #blackpill


Zobacz: https://lurker.land/post/kypExKlBF
Data dodania: 3/13/2021, 5:33:21 PM
Autor: megazu0

https://mamadu.pl/151303,nie-chce-faceta-w-moim-wieku-szukam-takiego-ktory-zapewni-mi-byt

#smutek #przegryw

Temu pewnie dalej nie znalazłem partnerki na stałe, mam 19 letnie auto, bluzę z kapturem z koncertu ac/dc już koło dekady. Kurtkę wiatrówkę co niedługo skończy pełnoletność.


Kryzys zwiazkow i konserwatyzmu, to przez kobiety ktore są lewaczkami

Zobacz: https://lurker.land/post/rVvxI-PYZ
Data dodania: 3/13/2021, 4:51:18 PM
Autor: drewniany

https://www.donald.pl/artykuly/zzTaV9aS/youtuber-korwinista-tlumaczy-kryzys-zwiazkow-i-konserwatyzmu-to-przez-kobiety-ktore-sa-lewaczkami
Zapraszam do dyskusji, w ogóle niech ktoś z kontem to wrzuci na wykop
#4konserwy #przegryw #polityka #bekazlewactwa


Zobacz: https://lurker.land/post/fn4Ct3eM-
Data dodania: 3/12/2021, 5:26:19 PM
Autor: cheater

Kilka ważnych życiowych rad od doświadczonego człowieka. Al Bundy to największy filozof naszych czasów.
#heheszki #przegryw

https://youtu.be/sHGJSmeADro


Zobacz: https://lurker.land/post/A38w4WCdy
Data dodania: 2/21/2021, 12:00:50 PM
Autor: taihou

Po wizycie na pewnym (((polskojęzycznym))) portalu na literę "w" doszedłem do dziwnych, lecz IMO ciekawych przemyśleń. Tak, jest to szurska teoria - możecie od razu zminusować tego gniota, mam tbw.
Najpierw parę słów wstępu (przepraszam, jesli wyjdzie przydługi): wiecie, jakie działania bym podjał, gdybym dostał od starszych i mądrzejszych zadanie rozwalenia białego, chrześcijańskiego kraju od środka? Oprócz oczywiście shillowania obcych, socjalistycznych, marksistowskich, względnie endokomuszych NGOsów, zaatakowałbym rodzinę. To zawsze podziała - zmanipulować ludność w taki sposób, aby nie wiązali się ze sobą, żeby nie rozmnażali się, żyli podzieleni... jak najlepiej to zrobić? Napędzić konfilkt na linii mężczyzna-kobieta.

Wspieramy medialnie, finansowo skrajnie radykalnie feministyczne, mizoandryczne wręcz organizacje. Feminizm trzeciej fali ma już w dupie równouprawnienie, liczy sie nienawiść wobec chrześcijaństwa, heteroseksualizmu, narodu polskiego, białego meżczyzny... wiadomo. Patrz - julki z twittera czy tam niegdyś tumblra.
Z drugiej strony, ma innych social mediach, podkręcamy "feminizm" trzeciej fali, ale taki dla mężczyzn - blackpille, incelownia, MGTOW. Skrajna toksyczność, nienawiść wobec kobiet (z tym że nie do końca wszystkich - o tym w częsci właściwej wpisu), a także innych facetów (jakieś bety, simpy, kukoldy, gonciarze - wszystko te obelgi już nie mają żadnego realnego znaczenia)Tak samo jak feminazizm, to środowisko również cechuje bardzo mocne sekciarstwo.
Mamy baby nienawidzące chłopów i vice versa. Młodzi ludzie nie zakładają rodzin, bo p0lki podludzie/m-word to śmiecie. Młode chłopaczki mający lekkie problemy z kontaktami międzyludzkimi wchodza na sociale i dochodza do wniosku, że zamiast poprawiać gadkę i wyjść ze spierdolenia lepiej siedzieć w piwnicy i pluć jadem na swoje koleżanki, bo i tak nie mają kwadratowej szczęki, 220 cm wzrostu i paru milionów na koncie. Owe kolezanki, widząc owo spierdolenie dochodzą do wniosku, że nie ma sensu tracić czas na "p0laka" i zwracają sie ku ahmedom i enrique, wywołując jeszcze większe wycie blackpillarzy. Karuzela kręci sie sama, dzietność spada…

A co to wszystko, co nabazgrałem, ma wspólnego z wypchujem? Spójrzcie na gorące. Albo najpopularniejsze tagi. Zignorujcie obłąkańcze wrzaski na temat pisu. Zobaczysz głównie lewactwo (poglądy styczne z feminazistowskim julkizmem ) i, no własnie, p0lka.
Głównie p0lka. Na temat kobiet z innych nacji wychodkowe stulejki są o wiele mniej wygadane. Dołozyć to tego wątek jechania po innych mężczyznach - a bo polacy kukoldy (xDDD dobre), zakolaki, ziemniaczane mordy, etc... i stwierdzam, że wszystko to jebie psy-opem, napędzanym przez jakiegoś NGOsa. Serio. To gówno pojawiło się nagle, rozrosło się do gigantycznych proporcji i jedziemy. Normalnie jak Neuropa .Zresztą, wystarczy poczytać co niektóre ich wypierdy, traktujące naukę równie wybiórczo, co jehowy Pismo Święte.
Normalny człowiek łapie się za łeb i stwierdza: "co do kurwy??!" Sekta pastora Chujeckiego się umywa do wykopkowych przegrywków. https://www.wykop.pl/link/5961129/monologi-stulei-tekst-powstaly-w-100-z-wypowiedzi-uzytkownikow-wykop-pl/

Kończąc: choć staram się być wolnościowy jak mogę, uważam całkiem nieironicznie, że tak jak FBI monitoruje skupiska inceli w amerykańskim internecie, tak ABW mogłoby wjechać na przybytek białkova. Nie płakałbym. Dziękuję za tą niezbyt składną wypowiedź.

#wykop #bekazprzegrywow #blackpill #przegryw #feminizm #bekazlewactwa


Zobacz: https://lurker.land/post/w1WwkLMPr
Data dodania: 1/29/2021, 2:58:19 PM
Autor: max

Kiedyś to było

https://www.youtube.com/watch?v=Lq5aN1r-lhM

#kobieta #julka #historia #rozowepaski #przegryw #heheszki


Zobacz: https://lurker.land/post/3KwKGbCKJ
Data dodania: 1/14/2021, 6:52:07 PM
Autor: tenji

Idealny przykład kukolda

Kaska go rzuciła i widać, ze padło mu na głowę

https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_1610641348ThgatUI1zmeBz9TsyKalDU.jpg

#gonciarz #polskiyoutube #youtuberzy #przegryw #kukold


Zobacz: https://lurker.land/post/6StOZ1z0B
Data dodania: 1/13/2021, 12:21:30 PM
Autor: monte

#takaprawda #pornografia #przegryw #uzaleznienia


Zobacz: https://lurker.land/post/xAP_WQgXP
Data dodania: 1/10/2021, 1:44:55 PM
Autor: drewniany

>zabiorę ci portfel
podatki
>dam go osobie o której względy zabiegam
socjal
>możliwe że, ty także zabiegasz o jej względy
biednej dziewczynie kasa i pozycja zaimponują, takiej która ciągnie socjal niekoniecznie
>ta osoba będzie mi wdzięczna i zyskam jej przychylność
głosy w wyborach
>dla siebie wziąłem tylko kilka złotych
defraudacja i kradzież z budżetu
>powiem ci że, to dla naszego wspólnego dobra
i nagłośnię to za twoje pieniądze
>dodam że, jak spróbujesz schować przede mną portfel masz wpierdol
unikanie podatków? więzienie
>to nie kradzież

#gospodarka #ekonomia #przegryw #cpu


Dzieci w Polsce jedzą najwięcej cukru w Europie. Te poniżej 10. roku życia aż 95 g dziennie, czyli 19 łyżeczek - zwrócili uwagę w komunikacie prasowym lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Zobacz: https://lurker.land/post/9QmXrW_as
Data dodania: 1/9/2021, 1:57:10 AM
Autor: cheater

#polska #zdrowie #przegryw #podatekcukrowy

Jednocześnie lekarze PPOZ wskazali, że istotne jest to, że środki z podatku cukrowego zostaną przeznaczone na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej, profilaktykę, edukację, a także programy, których celem jest walka z chorobami cywilizacyjnymi, w szczególności leczeniem nadwagi i choroby otyłości, tym bardziej, że "dotyka ona coraz większą liczbę Polaków, i to w różnym wieku".

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-01-08/polskie-dzieci-jedza-najwiecej-cukru-w-europie-nawet-19-lyzeczek-dziennie/?ref=aside_najnowsze


Zobacz: https://lurker.land/post/HB76TvywS
Data dodania: 1/7/2021, 6:20:17 PM
Autor: incomprehensible

ja pitole, jak nisko upadłem, że cieszę się tym, że nie piję już 7 dni... niby tylko, a dla mnie aż... czuję się jakby mi coś zabrano, jestem poirytowany i zestresowany. staram się to zagłuszyć słodyczami i przekąskami ale przecież to droga donikąd. w koncu mój organizm się zbuntuje. mam coraz mniej czasu żeby się ogarnąć…
#alkoholizm #przegryw


Zobacz: https://lurker.land/post/kqcKkjcb2
Data dodania: 1/6/2021, 9:43:56 PM
Autor: drewniany

#polska #cpu #przegryw #informacje


Genialny fragment Lalki - o istocie i naturze kobiet

Zobacz: https://lurker.land/post/dY0NqNpi_
Data dodania: 1/4/2021, 9:09:08 PM
Autor: max

Kto nie oglądał to gorąco zalecam jest na VOD TVP w wersji odrestaurowanej, naprawdę rewelacyjnie się ogląda

https://www.youtube.com/watch?v=3PtqFWg5MdE

#przegryw #kukold #rozowepaski #zwiazki #niebieskiepaski #blackpill #seriale #kino


Wyborcza uczy wegemasturbacji

Zobacz: https://lurker.land/post/_fsgOmIM8
Data dodania: 12/30/2020, 6:00:35 PM
Autor: kwarcpl

Rzodkiew, maślaki i tak dalej. Najważniejsze by unikać muchomorów i mężczyzn

https://wyborcza.pl/7,75410,26637147,kolezanka-wyznala-ja-uzywam-bialej-rzodkwi-jest-twarda-i.html

https://twitter.com/StZerko/status/1344291377140686850/photo/1

https://twitter.com/StZerko/status/1344276230456094722?s=19&fbclid=IwAR2WapJgMMdl7GRpZ_SIDH1siwHfI8qHRH6YhO_SmXeY07ZExxPxTbkEWmM

#gazetawyborcza #przegryw #lewactwo #bekazlewactwa #cotusieodpierdala #niewiemjaktootagowac


Zobacz: https://lurker.land/post/GHNqRdpQ4
Data dodania: 12/29/2020, 3:15:13 PM
Autor: pepe_blackpillowiec

Cze-cze-cześć koliedzy, czy tutaj jestem bezpieczny? Czy tutaj niedorozwinięta moderacja vikop.ru mnie nie dopadnie?

#przegryw


Zobacz: https://lurker.land/post/Lslgwkkbd
Data dodania: 12/28/2020, 5:33:25 PM
Autor: bananaplugs

Nie ma nic gorszego niż poczucie że nic nie można zrobić. Otóż w tej sytuacji można, i to jeszcze jak. Wystarczy użyć ich zasad, dokładnie jednej - "Make the enemy live up to its own book of rules"

Wchodzimy na wykop, wyłączając adblocka. Co widzimy oprócz standardowego ścieku? Reklamy. Mnóstwo reklam. Pojawiają się one między wpisami. Na pierwszy rzut oka widzę Pizza Hut, Ben&Jerrys, STS, no mnóstwo tego. Szukamy zatem wpisu który może szokować takie Pizza Hut, nie wiem, jakieś #przegryw o polkach albo coś innego, to w końcu wykop, na pewno coś znajdziesz. Robimy screena, a potem wbijamy na fanpage danego produktu i pytamy czy to są wartości które dana marka promuje. Warto też wysłać oficjalnego maila, ale to właściwie jest już zadanie na dodatkowe punkty. I mnóż to razy kilka, kilkanaście razy. Per każda marka.

#lurker


Zobacz: https://lurker.land/post/Sd8GsqMRE
Data dodania: 12/12/2020, 1:11:10 PM
Autor: max

Lewacki nowotwór się nie zatrzymuje i przenosi na kolejne tkanki amerykańskiego społeczeństwa. Hollywoodzki aktor i bez wątpienia the-bill bez kręgosłupa moralnego, wypowiedział się na temat tradycyjnej męskości nazywając ją wprost "chorobą". Już nie toksyczność, a po prostu choroba. A jak wszyscy wiemy, choroby się leczy.

Kumail Nanjnk-coś tam nazwał tak kilkadziesiąt milionów amerykańskich mężczyzn, którzy mieli czelność zagłosować na Trumpa w ostatnich wyborach. Ciekawe jak odniósłby się do milionów kobiet, które również oddały na niego głos. Pewnie byłoby coś o "syndromie sztokholmskim", bo tak z reguły lewactwo komentuje zachowania i wybory życiowe kobiet, które nie mieszczą się w ich małych móżdżkach.

Granica przesuwana jest cały czas przez lewą stronę. I nie mogę się już doczekać aż zostaną otwarte pierwsze ośrodki, które będą siłą leczyć mężczyzn z ich tradycyjnej męskości. Jeżeli tradycyjna męskość jest chorobą, to znaczy, że dla dziecka lepiej wychowywać się bez ojca, niż z takim, który praktykuje tradycyjną męskość. Spójrzmy zatem na statystyki:

- 85% młodocianych przestępców przebywających obecnie w więzieniu dorastało w domu bez ojca. (Departament Więziennictwa Teksasu)
- 7 na 10 młodych ludzi przebywających w państwowych zakładach karnych, w tym w areszcie i ośrodkach lecznictwa, pochodzi z domu bez ojca. (Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych)
- 39% uczniów w Stanach Zjednoczonych, od pierwszej klasy do ostatniej klasy liceum, nie ma w domu ojca. Dzieci bez ojca są 4 razy bardziej narażone na życie w ubóstwie niż dzieci z ojcem. (National Public Radio)
- 75% gwałcicieli motywuje wyparta złość związana z poczuciem porzucenia, wynikająca z braku ojca. (Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych)
- Dzieci z domów bez ojca dwukrotnie częściej porzucają szkołę przed ukończeniem niż dzieci, które mają ojca w swoim życiu. (National Public Radio)
- 24,7 miliona dzieci w Stanach Zjednoczonych mieszka w domu, w którym nie ma ich biologicznego ojca. Odpowiada to 1 na 3 dzieci w Stanach Zjednoczonych, które nie mają kontaktu z ojcem. (National Public Radio)
- 57% domów bez ojca w Stanach Zjednoczonych to rodziny Afroamerykanów / Czarnych. W latynoskich gospodarstwach domowych odsetek bez ojców wynosi 31%, podczas gdy w gospodarstwach domowych rasy białej / białej - 20%. (National Public Radio)
- W 2011 roku 44% dzieci przebywających w domach samotnej matki żyło w ubóstwie. Zaledwie 12% dzieci z rodzin małżeńskich żyło w ubóstwie. (US Census Bureau)
- Dzieci, które mieszkają w niepełnym domu, są ponad 2 razy bardziej narażone na samobójstwo niż dzieci w domu z dwojgiem rodziców. (The Lancet)
- 72% Amerykanów uważa, że dom bez ojca jest najważniejszym problemem społecznym i rodzinnym, przed którym stoi ich kraj. (Narodowe Centrum Ojcowania)
- Mieszkanie w domu bez ojca jest czynnikiem przyczyniającym się do nadużywania substancji odurzających, a 75% nastolatków z takich domów jest leczonych w ośrodkach odwykowych. (Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych)
- 85% wszystkich dzieci, u których występuje jakiś rodzaj zaburzeń zachowania, pochodzi z domu bez ojca. (Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych)
Źródło: https://lifeisbeautiful.org/statistics-on-fatherless-homes/
Podsumowując: leftism is disease.

źródło Histeria Bez Dystansu

#bekazlewactwa #usa #feminizm #4konserwy #neuropa #pieklomezczyzn #przegryw #blackpill