Lurker.land - tag #prawokarne

Jak rozmawiać z Policją? Przede wszystkim grzecznie, to też są ludzie.

Zobacz: https://lurker.land/post/Zd-73iYuc
Data dodania: 12/23/2021, 3:00:15 PM
Autor: wiktor

Jak rozmawiać z Policją gdy jesteśmy podejrzani o wykroczenie przeciw art. 116 Kodeksu Wykroczeń w zw. z par. 25 rozporządzenia o maseczkach i innych duperelach?

Przede wszystkim trzeba być uprzejmym i przyjaźnie nastawionym. Rozmowę warto nagrywać, ale nie kierować kamery bezpośrednio na policjanta, aby nie czuł się osaczony. Niekorzystnie może to wpłynąć na atmosferę rozmowy. Warto poinformować, iż nagranie to tylko i wyłącznie dowód w ewentualnej sprawie wykroczeniowej, karnej bądź cywilnej. Natomiast jeśli rozmowa minie w pozytywnej atmosferze nagranie usuniemy. Z pewnością uspokoi to funkcjonariusza, ale zarazem da mu to do myślenia, że jeśli będzie zachowywał się niezgodnie z prawem, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Ten manewr wystarczy, w żadnym wypadku nie mówimy o nadużyciu uprawnień czy nielegalnych działaniach i odpowiedzialności z art. 231 kk.
Jeśli funkcjonariusz na wstępie się nie przedstawi lub nie zdążyliśmy tego odnotować/nagrać warto poprosić go aby dopełnił obowiązki wynikające z przepisów art. 15 ust. 8 Ustawy o Policji (a więc z par. 2 ust 1. Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie postępowania przy wykonywaniu niektórych obowiązków policjantów) tj. przedstawienie się - imię, nazwisko, stopień, komenda. Umundurowany policjant nie ma obowiązku pokazywania legitymacji, więc taka prośba nie musi być spełniona.
Policjant będzie chciał nas wylegitymować w związku z art. 15 ust 1 pkt 1 Ustawy o Policji w zw. A art. 14 ust 1 pkt 1 Ustawy o Policji (podstawa prawna) w z związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 116 par 1a kw, w zw. Z par 25 ust 1 Rozporządzenia […] (podstawa faktyczna). Znakomita większość policjantów nie będzie w stanie tego wyrecytować w poprawny sposób. Większość powie, że na postawie art. 15 Ustawy o Policji legitymuję Pana, gdyż nie ma Pan maseczki, co jest wykroczeniem z art. 116 par 1a kw. W naszej ocenie nie ma sensu domagać się podania dokładnej podstawy faktycznej (choć policjant jest do tego zobowiązany, jeśli go do tego wezwiemy), tak żeby nie zaogniać rozmowy. Możemy za to wyjąć pomocną dłoń i pomóc policjatnowi, wypowiadając za niego dokładną podstawę prawną i faktyczną. W tym momencie wywrze to wrażenie na policjantie i będzie wiedział, że nie rozmawia z pierwszą lepszą osobą.
Po dobrym wstępie wylegitymujemy się policjantowi nie stawiając oporu. Choć tak naprawdę wiem, że nie popełniamy wykroczenia i legitymowanie nie ma podstawy prawnej, nie wytłumaczymy tego policjantowi, który i tak będzie dążył do naszego wylegitymowania.
Podstawowym błędem jest zaczynanie wywodów nt. Konstytucji i gwarantowanych praw. To dyskwalifikuje nas, a policjant będzie chciał czym szybciej dopełnić formalności i zakończyć rozmowę. Policjanci wiedzą, że coś jest nie tak z przepisami w kontekście Konstytucji, ale nie mają uprawnień do rozstrzygania zgodności aktów niższego rzędu z Konstytucją. Policjanta obowiązują przepisy ustawy i rozporządzenia. O konstytucji mówi każdy podejrzany, więc warto się wyróżnić.
Najlepiej rozpocząć rozmowę od tego, że jesteśmy zwolnieni z nakazu. Policjant pewnie pomyśli, że mamy zaświadczenie lekarskie. Wówczas wymijająco stwierdzimy, że jesteśmy zwolnieni z nakazu na podstawie par. 25 ust. 1 Rozporządzenia […]. Grzecznie wypowiadamy treść przepisu „Do dnia 31 stycznia 2021 nakazuje się, przy pomocy maseczki, zakrywać usta i nos w określonych miejscach”. Mówimy następnie, że sam przepis nie reguluje, kto ma się do tego nakazu stosować, a my jako „osoba przebywająca” w określonym miejscu nie jesteśmy wymienieni przez przepis. Można policjanta dopytać, czy wie kto ma się do nakazu stosować. Jeśli powie, że wszyscy, wówczas tłumaczymy, że z przepisu to nie wynika i musi być precyzyjnie sformułowany. Dla przykładu można podać paragraf dot. Rękawiczek w sklepie „Do dnia … osoby przebywające na terenie […[ zobowiązane są nosić rękawiczki lub stosować płyny dezynfekcyjne”.
Jeśli policjant będzie równie uprzejmy i pozwoli nam mówić, można również dodać, że nawet jeśli doszlibyśmy do wniosku, że nakaz dotyczy wszystkich to mimo tego rozporządzenie, ani Ustawa nie penalizuje czynów zabronionych wynikających z Rozporządzenia. Innym słowem w Ustawie nie jest napisane, że nie stosując się do nakazów podlegamy grzywnie. Natomiast tylko w takim przypadku policjant może użyć artykuł blankietowy art. 116 par 1a kw.
Policjanci mają mylne wrażenie, że otrzymali skuteczne narzędzie do wlepiania mandatów (art 116 par 1a). Należy ich zbić z tropu, mówiąc, że podobnie jak wcześniej stosowany art. 54 kw (który był masowo oddalany w sądach i policjanci o tym wiedzą) art. 116 par 1a również jest nieskuteczny, gdyż w Ustawie o chorobach zakaźnych nic się nie zmieniło pod względem ustalenia sankcji za nieprzestrzeganie nakazów.
W tym miejscu warto podać dobrze znany policjantom art. 43 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości, gdzie jest określone, że „Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 […] podlega karze grzywny”. Mimo, iż nie jest to przykład 1:1 odnośnie sankcji epidemicznych, podziała to na wyobraźnię policjanta, który zajmuje się również wlepianiem alkoholowych mandatów. Tłumaczymy, wówczas, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości przewiduje sankcję za występek, dlatego policjant może w sposób prawidłowy wystawić mandat, ponieważ obywatel jest ustawowo poinformowany za co dokładnie może czekać go kara. Natomiast ustawa o chorobach zakaźnych takiej informacji nie zawiera.
Często policjanci mogą skwitować całą sytuację, ma Pan swoje racje, ale niech rozstrzygnie to sąd. W tym momencie policjant ma kolejne mylne wrażenie, ponieważ część funkcjonariuszy na ulicy uważa, że wniosek w magiczny sposób trafi do sądu, a ten charytatywnie się wypowie po raz tysięczny w tej samej sprawie. Oczywiście w takiej sytuacji nie wykłócamy się z policjantem tylko akceptujemy jego wolę, dodając, że ma taką możliwość, jednak zgodnie z art. 54 kodeksu w sprawach o wykroczenia, ma on teraz maksymalnie miesiąc na podjęcie działań wyjaśniających i zorientowanie się w prawnych realiach.
Właśnie w toku tych czynności policjanci wysyłają wezwania na przesłuchanie jako osoba podejrzana o wykroczenie. Zgodnie z art. 54 par 7 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, jako osoba podejrzana nie musimy iść na przesłuchanie, można takie wyjaśnienie wysłać na piśmie. Istnieje jeszcze jedna możliwość, żeby zaskoczyć policjanta. Jeśli nosimy ze sobą plecak lub torebkę, warto sobie za wczasu takie pisemne wyjaśnienie przygotować w oparciu o nasze wcześniejsze materiały i w trakcie rozmowy z policjantem te wyjaśnienia podpisać i mu wręczyć. To jest zgodne z art. 40 oraz art. 54 par 1 kpsw „Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu” Tym samym ułatwimy pracę policjantowi, a z dużą dozą prawdopodobieństwa po tak przeprowadzonej rozmowie policjant zakońćzy sprawę na pouczeniu (również nielegalnym, ale już nie kopmy się z koniem), bądź w ogóle nie wyśle wniosku o ukaranie.
Natomiast, jeśli pomimo dotychczasowego przebiegu rozmowy policjant nadal będzie chciał kierować wniosek do sądu, nie oponujmy. Można jedynie dodać, że nie dzieje się to automatycznie i wysyłając taki wniosek po poczynieniu działań wyjaśniających, policjant staje się oskarżycielem publicznym co rodzi prawne reperkusje.
Jeśli policjant zakończy sprawę pomyślnie dla nas, czyli zgodnie z prawem, rozstajemy się w pozytywnej atmosferze. Warto natomiast pamiętać, iż policjant na koniec prowadzenia czynności musi dopełnić obowiązku wynikającego z par 2 pkt 4 Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie postępowania przy wykonywaniu niektórych obowiązków policjantów, czyli poinformować o prawie złożenia do właściwego miejscowo prokuratora zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności.
Jeśli rozmowa nie przebiegnie po Twojej myśli, w żadnym momencie nie informuj policjanta, że złożysz do niego zawiadomienie do BSWP czy prokuratury z art 231 kk. Jeśli sprawa trafi do sądu i uzyskasz pozytywny wyrok, wtedy się tym zajmiesz, na ulicy takie zapowiedzi nie są stosowne.

Bądź uśmiechnięty i uprzejmy. Nie lekceważ policjanta i nie bądź arogancki. Wylegitymuj się.
W trakcie rozmowy kategorycznie nie używaj sformułowań „Konstytucja”, nielegalny, bezprawny, przekroczenie uprawnień, 321kk, BSWP. Nie mów nic o politykach.
Bądź merytoryczny i poruszaj się tylko w obrębie ustawy i rozporządzenia. Twoją bronią jest wiedza, którą policjant w takim kalibrze nie posiada.
Nie dyskutuj o wirusie i zagrożeniach. Ani Ty, ani policjant nie jesteście wirusologami, natomiast obu obowiązuje prawo i w trakcie czynności tylko na jego temat możecie rozmawiać. Aby porozmawiać o wirusie, można po służbie umówić się na piwo.

Na podstawie newsmap.pl

#prawo #policja #maseczki #mandaty #prawokarne #kodekskarny #ustawaopolicji #obowiazkipolicjanta


Tarcza 4.0 – aresztują Cię przez internet, ale siedzieć będziesz naprawdę

Zobacz: https://lurker.land/post/Ckj2iAlL-
Data dodania: 6/6/2020, 11:08:53 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #areszt #domneimanieniewinnosci #prawokarne #wniosekoareszt #sad #sedziowie #wymiarsprawiedliwosci #polska

Rzeczpospolita Kaczyńskiego zaczyna niepokojąco coraz bardziej przypominać antyutopie Orwella czy Huxleya. Obywatel ma coraz mniej praw, a w tle słychać gromkie zapewnienia władz, że to w celu obrony tych praw.

Tarcza 4.0 – aresztują Cię przez internet, ale siedzieć będziesz naprawdę

W projekcie Tarczy 4.0 proponuje się zmiany dotyczące tymczasowego aresztowania. To poważna, bo najbardziej dotkliwa forma środków zabezpieczenia wobec podejrzanego lub oskarżonego w toku procesu sądowego.

Przypomnieć należy, że w świetle prawa człowiek jest niewinny do momentu, kiedy zapadnie prawomocny wyrok sądu. Zatem areszt, stosowany wobec człowieka formalnie niewinnego jest sprawą, do której należy podchodzić poważnie, bo dotyczy wolności jednostki.

Wspomniana zmiana polegać ma na tym, że o tymczasowym aresztowaniu decydować miałby sędzia podczas posiedzenia sądu przeprowadzonego on-line.

W praktyce miałoby to wyglądać tak, że sędzia połączy się przez internet z podejrzanym, któremu towarzyszyć będzie asystent prokuratora lub przedstawiciel służby więziennej. Obrońca, owszem, jest przewidziany, ale również zdalnie, chyba, że sędzia uzna za stosowne wezwać go na salę rozpraw. Wtedy będą rozmawiać z podejrzanym wspólnie, z jednego łącza.

Obrońca, który chciałby porozmawiać ze swoim klientem na osobności, będzie mógł do niego zadzwonić i rozmawiać podczas przerwy, orzeczonej przez sędziego. Projekt nie mówi nic, co będzie, jeżeli sędzia tej zgody na kontakt nie udzieli, lub jeśli rozmowa adwokata z podejrzanym nie będzie miała gwarancji dyskrecji. Co będzie, jeżeli łącze internetowe będzie słabe lub nastąpi uszkodzenie?

Można by zrozumieć tę formę, gdyby miała charakter tymczasowy i dotyczyła np. wyłącznie podejrzanego przebywającego na kwarantannie lub z potwierdzoną chorobą COVID-19. Jednak wiele wskazuje na to, że projekt tych zmian miałby być wprowadzony na stałe.

„Ten sposób, jeżeli miałby zostać na stałe, jest głupi, krzywdzący i nieodpowiedzialny – powiedział dla Portalu Strajk znany warszawski adwokat. – To się może obrócić przeciwko każdemu obywatelowi. Jeżeli sędzia ma do wyboru podjąć nieco wysiłku albo nie podjąć go wcale tylko biernie przyklepać to, co znajduje się we wniosku o areszt, to proszę zgadnąć, co sędzia wybierze? Oprócz tego, co to znaczy, że obrońca będzie dzwonił do podejrzanego? Co z prawem do prywatności? To jest rozwiązanie, które się nie mieści w standardach jakiegokolwiek demokratycznego państwa i jakiegokolwiek rzetelnego procesu karnego”.


Chybiony strzał w pedofilów. Jak Ziobro zmieniał kodeks karny

Zobacz: https://lurker.land/post/mQJrvtUy_
Data dodania: 5/23/2019, 7:03:57 AM
Autor: plodny_wykopek

Ta nowelizacja jest dowodem albo cynizmu, albo kompletnego braku szacunku już nawet nie do sprawowanej funkcji, ale choćby zachowywania pozorów – komentuje zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości prof. Ewa Łętowska

#polska #prawo #kodekskarny #prawokarne