Lurker.land - tag #podroz

Historyczna pielgrzymka Franciszka. Papież udaje się do Iraku

Zobacz: https://lurker.land/post/wWgl6i-KS
Data dodania: 3/5/2021, 6:55:27 AM
Autor: michwsek

Po 15 miesiącach przerwy papież Franciszek wyrusza w pierwszą podróż w czasach pandemii koronawirusa. Udaje się do Iraku, gdzie do tej pory nie dotarł żaden papież. Około południa czasu polskiego oczekiwany jest w Bagdadzie - 33. zagraniczna pielgrzymka Franciszka jest uważana jest za historyczną, ale i najtrudniejszą.

#franciszek #papiez #watykan #religia #irak #podroz

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-historyczna-pielgrzymka-franciszka-papiez-udaje-sie-do-iraku,nId,5087991


Jedna z najdroższych autostrad na świecie – A2 znów podrożała. Za przejazd km między Koninem a Nowym Tomyślem trzeba zapłacić minimum 69 złotych. Za podróż do Świecka aż 87.

Zobacz: https://lurker.land/post/AuHQmtn3C
Data dodania: 2/16/2021, 11:12:46 AM
Autor: yfu

https://nczas.com/2021/02/15/droga-droga-jeszcze-drozsza-podwyzki-oplat-za-przejazd-autostrada-a2/

#a2 #autostrada #droga #polityka #wyzysk #podroz #praktycznyspisek #czaspatriotow


Imigrant z Afganistanu ukrył się w ciężarówce wypełnionej cytrynami

Zobacz: https://lurker.land/post/zK_Kk26zr
Data dodania: 1/6/2021, 1:03:36 PM
Autor: michwsek

Augustowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej i Placówki Straży Granicznej w Augustowie zatrzymali obywatela Afganistanu, który ukrył się w ciężarówce przewożącej cytryny. Pasażer „na gapę” swoją nielegalną podróż rozpoczął w Serbii.

#imigranci #polska #afganistan #podroz #heheszki #policja

https://www.magnapolonia.org/imigrant-z-afganistanu-ukryl-sie-w-ciezarowce-wypelnionej-cytrynami/


Zobacz: https://lurker.land/post/ri_wMuR_n
Data dodania: 1/3/2021, 12:35:57 AM
Autor: niesky

Gotowi na nocną?
Wsiadajcie. Jedziemy!

#nocna #nieskyprowadzi #podroz #tir #nocnawarta


Zobacz: https://lurker.land/post/fJDGPdaaE
Data dodania: 11/13/2020, 5:53:09 PM
Autor: immortal_emperor

Mimo że nieudane to nawet interesujące #podroz


Zobacz: https://lurker.land/post/EZ8mov4cT
Data dodania: 11/13/2020, 4:40:24 PM
Autor: immortal_emperor

Nie mogę przeglądać mikro bo co drugie zdjęcie czołgi, hitlerowcy, swastyki i wojna. Litości jestem w niemieckim samolocie pełnym Niemców #podroz


Zobacz: https://lurker.land/post/8MHcW0wH1
Data dodania: 11/13/2020, 4:33:02 PM
Autor: immortal_emperor

Wielkie lotnisko w Kopenhadze praktycznie puste. Niektóre sklepy pozamykane, widać pojedynczych ludzi. Jest tak cicho że słychać tylko świst powietrza generowany przez wentylacje. #podroz


Od grudnia z Warszawy do Gdańska w 2 godziny i 29 minut

Zobacz: https://lurker.land/post/BiywyYep7
Data dodania: 10/15/2020, 6:44:43 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #pendolino #kolej #podroz #warszawa #gdansk #predkosc

Od nowego rozkładu jazdy Pendolino pojedzie z prędkością 200 km/h na północnym odcinku magistrali E65. Pozwoli to na skrócenie czasu podróży między Warszawą a Gdańskiem o 15 minut - do dwóch i pół godziny.


Zobacz: https://lurker.land/post/awEHP46DN
Data dodania: 10/8/2020, 9:15:12 AM
Autor: eax

Siema, dawno mnie tu nie było, ale jako, że dostałem przypominajkę to postanowiłem się pojawić A przy okazji zapostuję podsumowanie mojej tegorocznej wyprawy motocyklowej Może komuś się przydadzą jakieś informacje, zawsze można też zapytać

https://photos.app.goo.gl/6QmkPC3Yu3kG83Yn6

A więc -> W pojdynkę motocyklem na Nordkapp
- 14 dni
- 8 państw (Polska, Niemcy, Dania, Norwegia, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa)
- ~ 8 100km
- ~ 10 przepraw promem
- najkrótszy dzienny dystans ~ 250km
- najdłuższy dzienny dystans ~ 1400km
- najniższa temperatura ~ 6 stopni C
- najwyższa temperatura ~ 20 stopni C
- najdłuższy tunel na świecie (Lærdal 24,5km)
- zdarta tylna opona
- zalane deszczem dwa telefony
- dość poważne oparzenie wrzątkiem stóp, wizyta na norweskim “SORze”, opatrunek wykonywany przez lekarza, który na dzień dobry przywitał mnie słowami “Cześć, mówisz po Polsku?” - Norweg z hinduskimi korzeniami, mający za żonę Polkę
- Lofoty ❤
- piękne, niepowtarzalne krajobrazy Norwegii południowej
- dzikość Norwegii północnej
- renifery

Koszty poniesione od momentu wyjazdu do powrotu do domu to około 4300zł(paliwo, bramki PL, prom DK-NOR, prom na Lofoty, prom FIN-EST, 2 razy nocleg i inne mniejsze wydatki). W tym zawiera się również koszt tej nieszczęsnej opony(którą musiałem wymienić w Finlandii) - 1000zł. W sumie to najdroższa opona jaką kupiłem Trzeba również doliczyc koszty promów w Norwegii - wciąż czekam na rachunki.

Koszty przygotowania motocykla, w moim przypadku:
- 800zł komplet nowych opon,
- 400zł napęd,
- olej + filtry ~ 150zł
- klocki hamulcowe ~ 100zł

Ja na tą wyprawę zakupiłem również (te rzeczy zostaną mi na następnych parę lat więc powiedzmy, że koszty jakoś się rozkładają):
- namiot (mój poprzedni już się nie nadawał ) -> Husky Extreme FIGHTER 3-4 os - kosztował wtedy jakoś 1200zł, teraz jest na fajnym promo. Namiot świetny, polecam, choć niestety zrobiła się dziurka przez jedno głupie rozwiązanie, które sam "usprawniłem"
- spiwór trekkingowy TREK 900 ~ 700zł - świetny śpiwór, waga około 750g, spało się w nim rewelacyjnie, jedynie problem ze złożeniem, bo puch nie lubi gdy się go ściska
- kuchenka POCKET ROCKET 2 - 150zł POLECAM! wcześniej miałem taką kwadratową - dużą - ta mieści się w dłoni
- jakieś pomniejsze rzczy typu osłona przeciwwiatrowa do kuchenki, menażka itp…w sumie około 200zł
- 3 kartusze OPTIMUS GAS 450 G - około 100zł - wykorzystałem jeden, gotując 2 razy dziennie

Jedzenia trochę mi zostało - parę zupek instant, jakieś konserwy + ze 4 opakowania żywności liofilizowanej - miałem 12 opakowań. Swoją drogą bardzo polecam. Co prawda trochę to kosztuje (kupiłem na skalniaku na promocji po ~ 26zł/szt. polecam opakowania "1.5" porcji), ale zajmuje bardzo mało miejsca + jest to naprawdę bardzo smaczne. Generalnie żywiłem się tym co wziąłem ze sobą, ale też zdarzyło mi się kupić hot doga na stacji, oczywiście chlebek itp. Nie żywiłem się w barach, czy restauracjach.

Czy czegoś mi brakowało?
Zdecydowanie grzanych manetek i handbarów. Miałem dwa komplety rękawic, jedne lekko ocieplane z membraną, ale to jakieś budżetowe i szybko przemakały. Brakowało mi również osłony/pokrowca na telefon przez co się zalał Całe szczęście udało się go naprawić :). Na następną wyprawę do Norwegii na pewno uzupełnie wyposażenie motocykla o wspomniane elementy.

Czy było warto?
xD No ku**a pewnie, że tak Wyprawa była zajebista i nie mogę się doczekać kolejnej! Miałem straszny fart + dobry timing, bo jak tylko dowiedziałem się o otwarciu granic, to od razu wziąłem urlop i pojechałem. Zaraz po moim powrocie znowu zaczęło robić się gorąco z covidem i jakoś chwilę później znowu wprowadzono kwarantanne dla turystów z Polski.

Norwegię polecam z całego serca Zarówno południe jak i północ. Wszędzie jest pięknie - no dobra - od Trondheim w górę przez jakieś 1000km jest zwyczajnie, ale od Lofotów w kierunku Nordkapp jest już rewelacja

W razie pytań chętnie odpowiem

#motocykle #podroze #podrozujzlurkiem #podroz


Timelapse przyszłości - Wyprawa na koniec czasu (4k) (napisy PL)

Zobacz: https://lurker.land/post/FtGHQkKYD
Data dodania: 9/22/2020, 9:20:38 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #nauka #ciekawostkinaukowe #przyszlosc #czas #ProtocolLabs #podroz #podrozwczasie #podrozpokresczasu

Jest to obraz przyszłości malowany przez współczesną naukę – obraz, który z pewnością będzie ewoluował w miarę upływu czasu, gdy będziemy szukać więcej wskazówek jak rozwinie się nasza historia. Znaczna część nauki jest bardzo młoda – a nowe kawałki układanki wciąż czekają na znalezienie.

Zaczniemy w 2019 i będziemy wykładniczo podróżować przez czas, aby być świadkami przyszłości Ziemi, końca słońca i wszystkich gwiazd, rozpadu protonu, galaktyk-zombie, możliwych przyszłych cywilizacji, wybuchających czarnych dziur, alternatywnych wszechświatów i finału kosmosu – to tylko kilka z nich.

Timelapse przyszłości – Wyprawa na koniec czasu (4k) (napisy PL)


Zobacz: https://lurker.land/post/OoZDhK95Y
Data dodania: 6/11/2020, 7:43:21 PM
Autor: turtelian

Elo lurki z bralu laku przez koronorlwirus pojechalem zamiast do baltow na dolny slask. I powiem ze jest tu calkiem zajebiscie! #podrozujzlurkiem #podroz #polska #turteliancontent


Astronauci będą wysyłani na Marsa w stanie śpiączki, „żeby się nie pozabijać”?

Zobacz: https://lurker.land/post/yvfh3vpqZ
Data dodania: 11/4/2019, 11:50:29 AM
Autor: ziemianin

#ciekawostki #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #podroz #kosmos #EAK #Mars

Naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej zaproponowali, aby astronauci podczas podróży na Marsa byli pogrążeni w śpiączce. Dla ich własnego bezpieczeństwa.

Astronauci będą wysyłani na Marsa w stanie śpiączki, „żeby się nie pozabijać”?

Zdaniem naukowców pozwoli to na zaoszczędzenie dużej ilości zasobów, informuje „The Telegraph”.

Wiadomo, że podróż z Ziemi na Czerwoną Planetę powinna zająć około siedmiu miesięcy. Załoga statku kosmicznego będzie potrzebowała na drogę znacznych zapasów tlenu i żywności. Ale kiedy ludzie są w stanie zawieszonej anabiozy, wszystkie procesy życiowe w ich ciele znacznie spowalniają. Będą więc wydatkować znacznie mniej składników odżywczych.

Jest jeszcze jeden ważny powód. Naukowcy obawiają się, że podczas długiego lotu w zamkniętej przestrzeni między astronautami może dojść do poważnych konfliktów.

Umieśćcie sto osób w kapsule o powierzchni kilkuset metrów sześciennych na okres siedmiu-dziewięciu miesięcy. Pod koniec pozabijają się nawzajem – powiedział współpracownik agencji, profesor Mark McCofrin.

Jeśli członkowie załogi będą nieprzytomni, taki problem nie powstanie.

Ekspert dodał, że Europejska Agencja Kosmiczna przeprowadza już odpowiednie eksperymenty na zwierzętach. Ale zanim przejdzie do doświadczeń z udziałem ludzi, musi rozwiązać wiele innych kwestii.

Wcześniej przedstawiciel NASA oświadczył, że wyprawa na Marsa może się odbyć około 2035 roku. Uczestnicy misji mieliby spędzić na Czerwonej Planecie około dwóch lat.


Byli twórcy "Wiedźmina" zrobili grę o podróżach. Polacy szukali nowej formy artystycznej ekspresji

Zobacz: https://lurker.land/post/STIpNCpMs
Data dodania: 8/6/2019, 8:56:34 AM
Autor: ziemianin

#codziennaprasowka #wiadomosci #gry #grykomputerowe #podroz #turystyka #podrozowanie

Warszawskie studio Different Tales stworzyło grę "Wanderlust Travel stories". To antologia interaktywnych opowieści o podróżach.

Wanderlust Travel Stories

Byli twórcy "Wiedźmina" zrobili grę o podróżach. Polacy szukali nowej formy artystycznej ekspresji

Każdy z nas przeżywa podróże na swój własny sposób. Jedni przygotowują całą listę punktów do odwiedzenia jeszcze przed wylotem, a inni podchodzą do wyjazdu całkowicie spontanicznie. Część szuka nowych smaków, część chce poznać nowych ludzi. Jedni starają się robić zdjęcia wszystkiemu, a drudzy w ciszy i spokoju obserwują nieznany im świat. To zróżnicowane podejście do podróży stara się przedstawić polskie studio Different Tales, które przygotowało grę "Wanderlust Travel Stories".

Jacek Brzeziński i Artur Ganszyniec – weterani polskiej branży producentów gier – stworzyli studio Different Tales

Przygotowali grę "Wanderlust Travel Stories", która opowiada o podróżach

Ich produkcja przypomina bardziej interaktywną książkę. Mają nadzieję, że trafią z nią do szerszego grona odbiorców

Odwiedziłem warszawską siedzibę studia. Pograłem chwilę w "Wanderlust Travel Stories" i porozmawiałem z jednym z twórców gry – Arturem Ganszyńcem.

W grze do wyboru mamy cztery główne historie opowiadane przez jedno z czworga podróżników – oraz powiązane z nimi krótkie opowieści. Mogłem odwiedzić Barcelonę, Tajlandię, Antarktydę lub podróżować przez Afrykę. Wybór padł na Tajlandię.

Wysiadam z taksówki w samym centrum Bangkoku, zaraz po przyjechaniu z lotniska. Od razu zaczepia mnie lokalny przewodnik, który próbuje namówić na wycieczkę. Odmawiam i ratuję się ucieczką. Rośnie mój poziom stresu, a dopiero co przyjechałem na miejsce.

Najważniejsze jest jednak to, jak przedstawiona została cała akcja. "Wanderlust Travel Stories" nie jest typową grą. Niektórzy mogą zastanawiać się, czy w ogóle powinno ją się uznawać za grę. Produkcja Different Tales przypomina trochę interaktywną książkę. O wszystkim, co się dzieje, po prostu czytamy. Jeśli rozmawiamy z kimś, np. w barze, to na ekranie pojawiają opcje dialogowe. Jeśli znajdujemy się na ulicy, to na mapie wybieramy jeden z kilku punktów, do których możemy się udać.

Wszystkie nasze wybory – w tym sposób w jaki prowadzimy rozmowy – wpływają na nasze samopoczucie w grze. Będąc w barze, pokłóciłem się z poznaną tam osobą i wyszedłem z niego smutny (a właściwie smutna, bo postać, w którą się akurat wcierałem była kobietą). To wpływało z kolei na wyświetlany tekst. – W wielu przypadkach to, jakie wybory podejmujemy, wpływa na emocje postaci. Wydarzenia mogą być te same, ale spojrzymy na nie zupełnie inaczej – tłumaczy Artur Ganszyniec.

Cały tekst w grze to ponad 300 tysięcy słów, czyli więcej niż w pierwszej i drugiej części growego "Wiedźmina" łącznie. Ukończenie wszystkich historii powinno zająć łącznie ponad 12 godzin.

Każde podejście do "Wanderlust Travel Stories" będzie zatem inne. Ganszyniec w rozmowie zaznacza, że na pewno innych wyborów dokonywałbym np. w ciągu dnia, a innych wieczorem, gdy staram się wyciszyć.

– Obserwowałem dwie osoby, które przechodziły opowieść o podróży po Barcelonie. Postać prowadzona przez jedną z nich była cały czas smutna, czytała książki, z nikim nie chciała rozmawiać. W przypadku drugiej osoby postać była zadowolona, wszystkich zagadywała, patrzyła w okno. Dwie osoby i dwa zupełnie różne podejścia – tłumaczy Ganszyniec.

Dlaczego podróże?

– Mój wspólnik Jacek jest podróżnikiem. Był w ponad 100 krajach świata – tłumaczy Ganszyniec. – Gdy zaczęliśmy wspólnie pracować, padł pomysł zrobienia gry o podróżowaniu, bo nie ma gier o takiej tematyce – dodaje. Studio chciało wykorzystać tę niszę.

– Postanowiliśmy nie tworzyć symulatora żmudnych rzeczy związanych z podróżowaniem, ale oddać to, jak czujemy się podczas podróży – mówi Ganszyniec.

– W pewnym momencie postanowiliśmy nie udawać, że nie robimy książki. Można powiedzieć, że stworzyliśmy interaktywną antologię opowieści podróżniczych – mówi nam Artur Ganszyniec i dodaje, że w "Wanderlust Travel Stories" nie znajdziemy elementów kryminału czy fantastyki.

– Były już oczywiście gry oparte na tekstach. Zresztą wiele pierwszych gier komputerowych tak wyglądało. Polegały one jednak na tym, że idziesz po lochach i zabijasz szkielety – mówi Ganszyniec. – U nas wiele wyborów dotyczy też tego, gdzie iść, w końcu to gra o podróżowaniu, ale pytamy głównie: co o tym sądzisz? Jak się z tym czujesz? – tłumaczy.

Dodaje, że z niektórymi bohaterami nie musimy się wcale zgadzać. – Chcemy wybić graczy z ich przekonań o świecie. Tak, by musieli zastanowić się nad czymś, nad czym już dawno się nie zastanawiali – mówi Artur Ganszyniec. Tajlandię w grze można zwiedzić jak park rozrywki, ale można też "zajrzeć za kulisy" i dowiedzieć się czegoś o mieszkańcach oraz warunkach ich życia.

Palcem po mapie – kursorem po ekranie

Za grę odpowiadają Jacek Brzeziński i Artur Ganszyniec. Pierwszy z nich był kierownikiem projektu przy produkcji pierwszej części "Wiedźmina", jak i "Dead Island Riptide". Pomagał również w pracach nad "Dying Light" i "Hitmanem". Ganszyniec to główny scenarzysta pierwszego "Wiedźmina" – pracował później w AT Games i 11bit studios.

Przy "Wanderlust Travel Stories" pomagała im grupa pasjonatów: podróżników, dziennikarzy, tłumaczy, antropologów. Postacie w grze są fikcyjne, ale wiele podróży w grze inspirowanych jest prawdziwymi historiami. – Zbieraliśmy informacje od reporterów, dziennikarzy, znajomych i na stole kreślarskim łączyliśmy je w interaktywne opowieści – tłumaczy Ganszyniec. Mnóstwo zdjęć wykorzystanych w "Wanderlust Travel Stories" wykonanych zostało przez członków zespołu Different Tales i ich znajomych.

W prace nad "Wanderlust Travel Stories" zaangażowano siedmioosobowy zespół. Do tego dochodzi jeszcze czworo kompozytorów, którzy tworzyli muzykę do gry.

Slow gaming

– Gry to dla mnie przede wszystkim dziedzina kultury i medium do przekazywania opowieści – tłumaczy Ganszyniec. – Wykorzystuje do tego swoje własne, konkretne narzędzia, tak jak robi to również opera czy teatr – dodaje.

Ganszyniec przygotował manifest slow gamingu, który opublikował na platformie Medium. Przyznaje w nim, że w pewnym momencie życia musiał po prostu zwolnić. Gdy mu się to udało, zmienił się również jego gust dotyczący gier. "Potrzebowałem gier, które zwolnią razem ze mną, które zachęcą mnie do refleksji, które sprawią, że poczuję coś więcej niż gniew, strach, frustrację czy euforię. Gier, które odpowiadać będą na moje dorosłe potrzeby. Gier, które dadzą mi przestrzeń do rozwoju" – czytamy.

Ganszyniec zaznacza, że inspirował się ruchami pokroju slow living lub slow food. Jego zdaniem slow gaming powinien wyróżniać się m.in. zrównoważonym podejście do etapu produkcji gry, inspiracjami lokalną kulturą, oryginalnością treści i poczuciem spełnienia.

– Pokazywaliśmy "Wanderlust Travel Stories" wielu osobom, które nie zajmują się grami. Słyszeliśmy od nich często: "ale to nie jest gra" – mówi Ganszyniec. – I bardzo dobrze. To książka. To doświadczenie. Wiele osób, które nie uznają siebie za graczy, a może i podchodzą niechętnie do tematu gier, odbierają "Wanderlust Travel Stories" za wartościowy kawałek kultury – tłumaczy.

Rośnie średnia wieku graczy, a w Polsce również średnia wieku ich twórców. – Mamy mniej czasu na granie. Gdy wracasz zmęczony z pracy, to czasami po prostu nie chce ci się próbować sił w zręcznościowym tytule, w którym możesz przegrać. Chcesz odpocząć. Poza tym wiele gier nie oferuje wiele w warstwie fabularnej – tłumaczy Piotr Gnyp, head of bizdev w Walkabout Games, wydawcy "Wanderlust Travel Stories". – Tutaj nie muszę niczego udowadniać. Mogę grać w swoim tempie – dodaje.

Nowe formy artystycznej ekspresji

– W naszej grze nie możesz przegrać. Możesz ukształtować ją na wiele różnych sposobów, a później możesz być np. rozczarowany tym, jak zmienił się bohater. Nie zobaczysz jednak planszy z napisem "Game Over" – mówi Ganszyniec.

Czy następna gra Different Tales będzie podobna do "Wanderlust Travel Stories"? Tego twórcy na razie nie wiedzą. Postawili na coś nowego i muszą sprawdzić, jak zareaguje na to rynek. – Może okazać się, że hardkorowi gracze tego nie potrzebują, a do ludzi, którym produkcja by się spodobała, może nie uda się dotrzeć – tłumaczy Ganszyniec i przyznaje, że to ryzykowny projekt.

Premiera gry odbędzie się niebawem na platformach PC i iOS.