Lurker.land - tag #oswiadczenie

Zobacz: https://lurker.land/post/HvErDw49M
Data dodania: 11/25/2021, 6:28:48 PM
Autor: sol_ziemi

Informacja przypominająca postawę racjonalną względem koronawirusa.

Wiemy, że wirus istnieje, że jego objawy przypominają nieco ostrzejszą grypę, że ludzie umierają (jakiś tam niewielki procent, ale umierają).

Sprzeciwiamy się natomiast licznym absurdom, kłamstwom, manipulacjom mainstreamu, WHO i rządów oraz szokującej cenzurze gwałcącej podstawy debaty publicznej.

Sprzeciwiamy się szaleństwom takim jak bezsensowne lockdowny, które zabijają więcej ludzi niż ten wirus, czy też obowiązkowe, idiotyczne maseczki, które nie mają sensu, ale są gnębieniem i psychologiczną tresurą przygotowującą do "certyfikatów szczepień".

Sprzeciwiamy się wymuszaniu przyjmowania szczepionki eksperymentalnej (która nie działa xD) dla ludzi całkowicie odpornych (dzieci i młodzieży) oraz dla osób spoza grupy ryzyka, silnych, ze zdrowym układem odpornościowym. W ogóle sprzeciwiamy się zmuszaniu kogokolwiek do przyjmowania eksperymentalnych preparatów. Jest to pogwałcenie praw człowieka i uwłaczanie ludzkiej godności.

Sprzeciwiamy się wprowadzaniu skandalu i szokującego znakowania bydła na skalę historii ludzkości, jakim są wspomniane "certyfikaty szczepień" (eksperymentalnych!) , które są pogwałceniem podstawowych praw człowieka.

Sprzeciwiamy się wprowadzaniu innych, różnych rozwiązań rodem z Orwella "1984".

Pozdrawiam.

#covid #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/XqVFyT3Tw
Data dodania: 11/12/2021, 7:23:13 PM
Autor: sol_ziemi

Długo odpoczywałem od Lurkera. Ile to czasu minęło? 3-4 miesiące? W międzyczasie z rezerwą zerkałem tutaj z innego konta, ale ostatecznie postanowiłem wrócić na moje normalne konto i zacząć się udzielać z tematami, z których mnie niektórzy pamiętają. Pewnie niektórych to zirytuje, bo mnie nienawidzą, ale mało mnie to obchodzi.

Pozdrawiam.

#oswiadczenie #powroty #uzytkownicy
#solziemi


Zobacz: https://lurker.land/post/pGG2bf4y7
Data dodania: 11/10/2021, 9:38:07 PM
Autor: vbn53

Lurki i Lukrecje
Dziękuję za miłe słowa i wsparcie mnie w chwilach zwątpienia. Szczególnie teraz potrzebowałem dobrego słowa i otuchy. Póki co relaksuję się i czekam aż to wszystko się zakończy i wygrają siły dobra!

#polityka #oswiadczeniezdupy #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/vdaJHeHeT
Data dodania: 11/7/2021, 5:41:57 PM
Autor: siewca

Drodzy Lurcy i Lurianny.

Ostatnio przyczepiłem się do tzw. "Zaduszków" i krytykowałem to święto. Byłem dzisiaj w Kościele, spożyłem wieczerzę, wysłuchałem kazania i mam refleksje, przemyślenia.

Krótko mówiąc, to szczerze przepraszam Katolików za tę krytykę, bo uważam, że po prostu było to zupełnie niepotrzebne i mogło być przykre dla ludzi przywiązanych do katolickiej tradycji. Nie przyniosło to żadnego pożytku i nikomu nie pomogło, a przyczynia się do podziałów między chrześcijanami. Niczego nie zmienię tym, że nie akceptuję jakiegoś święta i nie wiem po co to w ogóle było... To nie jest kwestia główna, na której chrześcijanin ma się skupiać. Nie o to chodzi Jezusowi.

Zapewniam, że szanuję katolików, cieszę się z tego, że żyję w kraju katolickim, doceniam niesamowitą, wspaniałą rolę Kościoła Katolickiego w historii Polski i tego, jak wiele znaczy dla Polaków. Kibicuję Waszemu kościołowi i mam szczerą nadzieję, że przezwycięży on kryzysy i ataki, bo uważam KK za chyba najbardziej skutecznego obrońcę normalności, moralności, kultury i wartości cywilizacji łacińskiej.

Nie oznacza to, iż mógłbym zostać Katolikiem. Ja wyznaję to, co jest w Biblii, a Wy macie jeszcze tradycję katolicką i tego nie akceptuję. Chcę tylko wyrazić sympatię i sojusz, w nadziei na współpracę.

Krytykuję takich chrześcijan biblijnych, którzy walczą z Katolicyzmem i bardzo mnie oni irytują, bo uważam ich za szkodliwych ludzi o dobrej woli.

Z Panem Bogiem,

Wołam tych, którzy zareagowali na mój wcześniejszy post:

@abrazja, @Admimistrator, @Bejdak, @berni, @Besteer, @Clint_Westwood, @Gottfried, @Jarema1987, @mtelisz, @niebieski, @Paker, @ptomek69, @TwojStaryToKorniszon, @WscieklyWonsz @stawo73, @Szachista

#chrzescijanstwo #pojednanie #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/4kDveEoEj
Data dodania: 11/5/2021, 8:02:32 PM
Autor: fallen

Drodzy spadochroniarze z vykop.poznan!

Serio większość Lurków j**bie za co wyłapaliście bana na tym patoportalu.

Lurker to nie miejsce do tego, żeby się wyżalić i popłakać w rękaw bo biaukov przy pomocy modero-downów dał Wam po łapkach.

Macie wybór: wrócić do tego ścieku, (chyba że macie perma to nowe konto) albo z nami stworzyć coś wartościowego i inspirującego. Coś, czym tamten portal był +/- 15 lat temu.

Wasze zdrowie! Witamy!

#wypok #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/EOb9RNRFm
Data dodania: 10/21/2021, 8:20:33 PM
Autor: _polska

#oswiadczenie #takaprawda

Na tej stronie jest zabronione obrażanie Polski


Zobacz: https://lurker.land/post/_YKLbpRrz
Data dodania: 10/21/2021, 2:05:46 PM
Autor: glosmoskwy

Uwaga, zmieniam nicka w tym tygodniu

#oswiadczenie @thanos @thanus


Zobacz: https://lurker.land/post/eTeM3FMjz
Data dodania: 10/6/2021, 5:35:55 PM
Autor: adrianwieczorek

Hallo społeczność! Długo nie było o mnie słychać na rządnym z kanałów medialnych.

Należą wam sie wyjaśnienia z mojej strony: Na ten moment mam dużo prywatnych spraw na głowie, dwie ważniejsze to zmiana mieszkania druga to ze choruje na depresje i w niedługim czasie powinienem udać sie na terapie. Która pozwolić mi sie uwolnić i dążyć pełna para co chce osiągnąć, Co do celów założyłem Patronite na którym możecie dobrowolnie wesprzeć moja osobę i dowiedzieć sie o planach rozwoju jakie mam w głowie. Nagrywanie filmów i cala otoczką tego sprawia mi duża frajdę lecz z drugiej strony jest choroba której przeciwko jest mi bez profesjonalnej trudno dlatego takie duze przerwy w mojej aktywności co chciałbym zmienić.

Link do Patronite https://patronite.pl/niemcy-po-polsku

Trzymajcie sie ciepło

#wieczorekcontent #emigracja #niemcy #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/bwWAX5CQ1
Data dodania: 9/30/2021, 4:34:54 PM
Autor: paladyn

Z racji zmniejszonej ilości czasu i potrzeby odpoczynku od tego całego bagna, które nas otacza, przełączam się na tryb read-only, więc będziecie mieli więcej miejsca do postowania Kto mnie jeszcze nie zbanował nie musi tego robić, bo moja aktywność będzie mocno zmniejszona, szczególnie jeśli chodzi o wrzucanie jakiś treści tutaj.
Jeśli ktoś chciałby ktoś chciałby się skontaktować lub wymienić opinie to najprędzej polecam w tajemniczym miejscu, o którym pewnie większość z Was wie.

Będę zaglądał co jakiś czas, żeby zobaczyć co tu się dzieje. Mam nadzieję, ze nie zabraknie osób, które będą chciały coś powrzucać.

#lurker #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/lMnSFWK6_
Data dodania: 9/30/2021, 10:31:39 AM
Autor: kefas

Jeszcze nie zdarzyło mi się nosić maseczki od grudnia zeszłego roku. Jak myślicie kiedy w końcu nadejdzie okazja do mandatu? Nie zamierzam ubierać szmaty namordnikowej kiedykolwiek.

https://cdn-delphinus.lurker.land/files/ywafHbg4S.mp4

#oswiadczenie #szmata #kaganiec #covid1984 #gownowpis


Zobacz: https://lurker.land/post/ShC1MEkj-
Data dodania: 8/6/2021, 1:31:38 PM
Autor: vbn53

Miałem piękny sen
Naród krzyczał ***** ****+, lewicę i TVN

#polityka #lgbt #oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/RYLVyeAN_
Data dodania: 8/5/2021, 7:43:19 AM
Autor: bronsky

Żegnajcie
To już ten wiek. Biorę krzyż i idę
#oswiadczenie


Zobacz: https://lurker.land/post/KRY2KjoNj
Data dodania: 7/31/2021, 2:42:41 AM
Autor: lizardking

#oswiadczenie
Idę gnić.
Spokojnej nocy śmierdziuszki i fajnego łikendu:**


Zobacz: https://lurker.land/post/riGbmUe9W
Data dodania: 7/29/2021, 7:43:04 AM
Autor: przybywam_z_twittera

#oswiadczenie #oswiadczeniezdupy
Szczepiłem się na COVID J&J i powiem tak, bardziej odczułem szczepionkę przeciwtężcową (tam to tydzień bardzo bolała ręka). Teraz jeszcze leciutko boli w miejscu ukłucia (chyba dlatego, że tam dotykałem wieczorem), a tak to dwie godziny bolało fest i miałem stan podgorączkowy.


Zobacz: https://lurker.land/post/1U0neZsD5
Data dodania: 7/28/2021, 7:28:59 PM
Autor: monte

Wiecie co, jako człowiek zapracowany jednak dobrze jest poczytać wrzutki @paladyn , w mediach mówią jedynie o szczepionkach, więc dobrze jest poczytać o tej blackpillowej stronie polityki, której nie ma w mediach.

#lurker #oswiadczenie #spolecznosc


Zobacz: https://lurker.land/post/YbmPR7TDR
Data dodania: 7/5/2021, 11:51:04 AM
Autor: sol_ziemi

#oswiadczenie #prawda #koronawirus #covID1984


Zobacz: https://lurker.land/post/jDMZqxUXm
Data dodania: 6/20/2021, 5:31:15 PM
Autor: jewishoverlord

https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/202100801_300328358259719_5364032082060415773_n.jpg?nc_cat=102&ccb=1-3&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=rh1PaIoASyUAX-vfN6&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=3c2a81c8667a349a5a0d67f152ca2ef2&oe=60D42DE3

Jakby co jest to na jakiś czas ostatni wpis z tego konta na Lurkerze, mam mało czasu żeby tutaj zaglądać wiec na jakiś czas usuwam konto. Może wrócę po wakacjach Trzymajcie się wszyscy!

#polityka #oswiadczenie #covid1984 #jewishspam


Zobacz: https://lurker.land/post/19MjCeXWR
Data dodania: 6/14/2021, 5:57:53 AM
Autor: sol_ziemi

Oświadczenie.

Lekarze to kolejna kasta, w ogromnej większości przypadków nieudolne pyszałki, które leczą gorzej niż google. Takie są fakty, które wiele razy już potwierdziłem w praktyce. Ale niestety, gdy o zdrowie chodzi i człowiek trafi do szpitala, to zazwyczaj siedzi cicho i grzecznie, żeby nie pogorszyć swojej sytuacji poprzez naruszenie wrażliwości wielkiego majestatu jakiegoś nadczłowieka ze służby zdrowia.

Change my mind.

#oswiadczenie #lekarze #kasta


Zobacz: https://lurker.land/post/R6kib0WkN
Data dodania: 5/27/2021, 9:16:25 PM
Autor: juanesco

Trochę zbrzydła mi margaryna
#oswiadczenie #gownowpis


Zobacz: https://lurker.land/post/tbnMMw_xf
Data dodania: 5/17/2021, 8:20:29 PM
Autor: besteer

Niewidzialna ręka wolnego rynku jak zwykle strzeliła w pysk bajanie Korwina. Przez całe lata dziadzio głosił, że wsparcie socjalne jest niepotrzebne, bo bogaci z ochotą będą finansować akcje charytatywne. Tymczasem wystarczyła ledwie zapowiedź, że kilka procent najzamożniejszych ludzi będzie płacić na ochronę zdrowia tyle, co wszyscy, by w Internecie rozległ się paniczny wrzask. Kuce przez całe lata oburzały się na górników, a finalnie w swej roszczeniowości niczym się nie różnią. To, co dzisiaj na forach i tagach branżowych się odbywa, to są jakieś jaja. Najbardziej uderzył mnie post jakiejś babki od sąsiada, która z konkubentem ma razem ponad 12k netto przychodu co miesiąc i boi się, że teraz będzie żyć od pierwszego do pierwszego Serio, Kaczyński zamiast trzech godzin historii powinien zrobić jakieś zajęcia w stylu japońskiego Home Economics, bo to, jak młodzi nie ogarniają dzisiaj budżetu domowego, to jest poezja.
Te niekończące się dyskusje z korwinistami utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że nie dość, że mają zero empatii, to w dodatku mając trzy dychy na karku mają też mentalnie 15 lat. Te uproszczone czarno-białe wizje świata, widzenie we wszystkim komunizmu, odwoływanie się do podstaw ekonomii (bo tylko podstawy znają) są aż śmieszne. To tak, jakby na sympozjum matematyków między profesorów, doktorów, naukowców wpadł kucuch, napisał na tablicy 2+2=4 i się cieszył, że zaorane.

#polityka #korwin #nowylad #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy


Zobacz: https://lurker.land/post/je84Dj2hk
Data dodania: 5/16/2021, 11:32:10 PM
Autor: besteer

Korzystając z tego, że emocje nieco już opadły, chciałbym się odnieść do przedstawionego wczoraj Nowego Ładu. Moim zdaniem - teraz zbiorę wiadro minusów - to jest całkiem OK program. Większość jego elementów bardzo mi się podoba. Takie drobiazgi jak zapowiedź ukończenia do 2027 ponad 80% tras szybkiego ruchu, uproszczenie budowy domów do 70m2 (w podobnych metrażach już dzisiaj jest boom) czy realne wsparcie rodzin w spłacie kredytów i zgromadzeniu wkładu własnego to całkiem dobre idee. Trochę martwi zapowiedź zakazu budowy osiedli bez infrastruktury, co nieco ograniczy korzystny trend suburbanizacji, a także rozwój kolei, którą prywatnie uważam za XIX wieczny przeżytek. Rozumiem jednak, lewicę i zielonych trzeba trochę posmyrać, wszak są to nośne tematy i też muszą dostać coś dla siebie. Pewnie niejeden Polak liczy na ciuchcię w każdym powiecie, no trudno, niech mają.
W miarę zadowolony jestem także ze zmian podatowych. Wyższa kwota wolna, nawet pomimo zniesienia odliczenia składki zdrowotnej, to realna pomoc najbiedniejszym. Jestem również bardzo rad, że w końcu ktoś wziął się za likwidację nieuzasadnionych przywilejów podatkowych dla JDG. Kiedy je wprowadzano, były one uzasadnione, jako że pomagały przezwyciężyć gigantyczne bezrobocie. W końcu ktoś, kto założył firmę, nie bierze już państwowej pomocy, a być może nawet kogoś zatrudni. Jednak dzisiaj, w 2020 roku, powinniśmy zmienić nieco model wsparcia i przesunąć je wyłącznie na firmy, które albo kogoś zatrudniają, albo - nawet lepiej - wytwarzają jakieś innowacje, patenty, nowoczesne produkty. Z pewnością udzielanie hojnych ulg na prowadzenie zieleniaka albo dopłacanie cwaniakom CEO jednej faktury na 20k B2B to absolutny nonsens i wręcz niedorzecznym jest, jak długo ta dziura podatkowa mogła sobie bez przeszkód funkcjonować. I piszę to jako jeden z programistów. To jest absolutnie nieuczciwe, że takie coś w ogóle mogło działać.
Oczywiście ze strony opozycji rozległ się wrzask, ale to jest taki wrzask niemocy, bo oni już wiedzą, że nic, ale to zupełnie nic nie mogą zrobić. PiS, jakkolwiek jestem sceptyczny co do tej partii, tak tutaj muszę przyznać, że pozamiatał. Szczególnie śmiesznie brzmi wycie ze strony Konfederacji. Oto korwiniści, którzy całe życie domagali się podatków liniowych, właśnie dostali uczciwą, liniową składkę na ochronę zdrowia i nazywają to okradaniem. Nie, koledzy, to wy okradaliście nas - jeśli już używamy takich określeń - płacąc składkę od kwoty niewiele wyższej niż minimalna, zarabiając 20 000. To mniej, niż płacił do tej pory Kowalski ze średnią krajową! Cieszcie się, że nie dostaliście jeszcze w pakiecie liniowej składki emerytalnej. Tutaj chyba Morawiecki liczy, że sami się wykiwają i będzie im można w przyszłości wypłacić emerytury socjalne. Poza tym, na razie nie wzięto się za oczywistą grandę, jaką jest wliczanie w koszty absolutnie wszystkiego, co się da - samochodów, wynajmu pokoi od własnych żon, paliwa, elektroniki, wczasów itp. Oczywiście, zaświadczam wam, programista żadnej z tych rzeczy do pracy nie potrzebuje. Cieszy mnie zapowiedź dążenia do jednego modelu pracy.
Wszelcy spece od IT nadal mają się za jakąś sól ziemi, wstają wcześniej, pracują ciężej, ale tak naprawdę większości udało się wejść do branży, gdy było to śmiesznie łatwe i brali ludzi z ulicy, a teraz strugają wielkich ekspertów. Zaprawdę, powiadam wam - inżynier oprogramowania ma gówno, a nie wiedzę i odpowiedzialność w porównaniu z inżynierem budownictwa, elektroniki, elektrotechniki, automatyki, architektury. A zarobki? Szkoda gadać, taki automatyk jak 5k zarobi na czysto, to ma dobrą robotę. Po więcej to trzeba albo non-stop delegacje tłuc, albo kierownikiem zostać po 20 latach pracy. Studia? Bez porównania, te wymienione przeze mnie to grupa najcięższych na polibudzie. Informatyka była mocno średnia, jeśli chodzi o trudność, głównie klepanie projekcików itp. Pozostałe to czysta matma w zastosowaniach do samego końca. Co więcej, aby zostać programistą to nawet żadnych studiów nie trzeba, czym sami zainteresowani mocno się chwalili i co ja mogę potwierdzić. Do niedawna bootcamp wystarczył, reszty w robocie nauczyli. By ktokolwiek z tobą gadał na rekrutacji jako automatyk-absolwent, to minimum uprawnienia elektryczne musiałeś mieć, bo nie wezmą typka, co gdzieś łapy wsadzi byle gdzie i go prąd spopieli. Prawda jest taka, drodzy koledzy, że nie tylko my ciężko pracujemy, rozwijamy się, uczymy i nie jesteśmy jacyś wyjątkowi. Tak robi większość ludzi, ale oni nie mieli farta trafić w branżę-żyłę złota. Dlatego jak czytam to wyzywanie od leni, dzieciorobów, darmozjadów, że myśmy to się uczyli (w domyśle - a inni to wcale nie), to aż mnie skręca. W Niemczech przy takiej dysproporcji zarobków to płacilibyście 42% podatku plus składki na ubezpieczenie społeczne. Przy naprawdę dobrych zarobkach dodatkowo Solidaritätszuschlag - 5,5% na wschodnie landy i Kirchensteuer, jeśli wierzący. A to wcale nie jest najwięcej, poczytajcie o podatkach w Belgii. Polska po tych zmianach to i tak jest raj cenowo-podatkowy na skalę europejską. Już zresztą widzę ten skowyt, gdyby Kaczyński wymyślił podatek solidarnościowy - płacą mieszkańcy dużych miast na Polskę powiatową. Bolałoby nawet 1%, a Niemcy zachodni karnie 30 lat 5,5% płacili.
Na koniec - śmieszy mnie to odgrażanie, jak to teraz wielcy goście od IT nie wyjadą. Ponieważ w cywilizowanych, wartych zamieszkania krajach podatki są zazwyczaj wyłącznie wyższe, to padają różne absurdalne pomysły typu Czechy, Rumunia (xD, polecam przedmieścia Bukareszt na Street View; poza stolicą trzeci świat po całości), Malta (wysepka wielkości Poznania w środku niczego, wasze dzieci będą szczęśliwe, że dla 1200 zł oszczędności zafundowaliście im życie na takim zadupiu).
Miłego dnia, możecie minusować do woli :-)

#polityka #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #nowylad #pis #15k #20k


Zobacz: https://lurker.land/post/uROef0Nri
Data dodania: 5/9/2021, 3:49:21 PM
Autor: bronsky

Ja pitole jakie kolejki po loda na gorze świętej Anny
#oswiadczenie
Ale za to foczki fajne


Zobacz: https://lurker.land/post/TOGKi2TSV
Data dodania: 5/4/2021, 11:02:36 PM
Autor: monte

Więc po przerwie wracam, będę się starał dawać jak najwięcej a-politycznego contentu, mam nadzieję, że wam się spodoba

#oswiadczenie #monte


Zobacz: https://lurker.land/post/v8Sc1dD0p
Data dodania: 4/24/2021, 1:22:47 PM
Autor: postironicznypoweruser

pewnie widzieliście tą reklamę w której sugerują, że rakotwórcze słodziki mogą z powodzeniem zastąpić cukier. trzeba nie mieć czucia żeby móc powiedzieć, że ten syf z cyklaminianami, acesulfamem K i aspartamem może być lepszy nawet jeśli ostatnio zmienili recepturę.
https://youtu.be/cVOeoWbAEGA
#cocacola > #pepsi #oswiadczenie #napoje


Zobacz: https://lurker.land/post/51jjrGDOl
Data dodania: 4/22/2021, 7:59:47 PM
Autor: wokulski

Nie pamiętam dokładnie ile miałem lat, kiedy to się zaczęło. Chyba sześć, nie wiem i to bez znaczenia. Kupę jednak czasu byłem zamknięty w swojej głowie. Nie miałem innego wyjścia i teraz gdy na to patrzę to mam wrażenie, że tylko to pozwoliło mi nie zwariować w moim małym sterylnym i zamkniętym świecie.

Nie pamiętam jak to się zaczęło, ale było to tak jak z dziećmi, które bawią się zabawkami i rozgrywają różne historie w swojej wyobraźni. Dziecko zajmie się samo, dorosły jednak nie chwyci zabawek i nie będzie rozgrywał swoich wymyślonych historii. Nie wiem dlaczego, ale stwierdziłem, że jestem już za duży na zabawki i starałem się zajmować czas inaczej. Byłem w takim wieku, że już chodziłem do szkoły i niestety było to dla mnie dosyć traumatyczne przeżycie. Nie pamiętam, żeby rodzice mnie na to przygotowywali, nie pamiętam rozmów na ten temat. Nic. Po prostu pewnego dnia mama mnie wsadziła do samochodu, zawiozła do jakiegoś brzydkiego budynku, pomogła założyć buty, a potem mnie zostawiła samego z grupą krzyczących dzieci i jakiejś starej pani. Nie wiedziałem co to jest szkoła, co ja tutaj robię i czemu mnie ktoś tu zostawił. Chyba to był też pierwszy raz kiedy miałem styczność z rówieśnikami. Byłem tak odizolowany od innych ludzi, że jedynie znałem dzieci starsze ode mnie o kilka lat, lub młodsze o kilka lat, zawsze to było plus/minus 3 lata różnicy i też bardzo rzadko z kimś się spotykałem.

Szok z szkołą był tak silny, że pamiętam to tak jakbym pierwsze dni stał pod ścianą i nic nie robił. Grupy już się tworzyły, a gdy mój szok minął nie potrafiłem wpiąć się do żadnej grupy i zostałem sam jako ten dziwny dzieciak. Mniejsza z tym.

Rodzice wiedzieli co jest przyczyną tego mojego wyobcowania. Oczywiście to że nigdy nie miałem kontaktu z rówieśnikami, że nie wiedziałem o szkole i o tym że wywiną mi taki numer, że jednak dziecko to nie pies i trzeba z nim rozmawiać. Rodzice wyciągnęli wnioski, zaczęli mnie traktować jak człowieka i wszystko potem dobrze się ułożyło.

Oczywiście żartuje. Winą obciążyli gry komputerowe (dwie godziny w weekendy i odmierzany czas) i telewizję (trzy kanały: polsat, tvp1, tvp2. Codzienna wieczorynka i jakieś bajki rano w weekendy, jeszcze na polsacie leciały pokemony, albo dragonball, których nie mogłem oglądać, bo za dużo było przemocy) Nie jest to wszystko istotne, ale koniec końców nie miałem co robić w wolnym czasie. Zabita dechami wieś, nic nie ma wokół.

Nie wiem skąd mi się to wzięło, czy podpatrzyłem mojego dziadka, czy może kogoś innego, ale któregoś dnia wziąłem jakiś kijek i zacząłem chodzić w kółko. Chodziłem i chodziłem, aż w końcu miałem wytyczoną ścieżkę po ubitej trawie. Chodziłem aż się zmęczyłem, chwila odpoczynku i znowu. W głowie natomiast zaczęło się coś dziać. Gra, która w tamtym czasie mnie wciągnęła był Croc Legends of the Gobbos. Zacząłem wtedy rozmyślać o tej grze, a w głowie zaczynałem tworzyć różne scenariusze. Na początku to było po prostu co to zapadło mi najbardziej w pamięci, wyobrażałem sobie go jak skacze po tych tratwach na lawie, podwodne poziomy, albo walka z tą okropną biedronką w rękawicach bokserskich. Nie potrafiłem tworzyć, ale mając to co znałem odgrywałem moje historie w głowie i trochę je zmieniałem. Po czasie potrafiłem skopiować fabułę z innej bajki, nadać moim postaciom głosu i raz po raz wskrzeszać i zabijać głównego złego, którego teraz imienia nie mogę sobie przypomnieć. Gdy odkryłem dwójkę, to już w ogóle mieszałem wszystko jak leci, a nim się obejrzałem zdeptana trawa, zamieniła się w wydeptaną ścieżkę.

Mama głośno i wyraźnie na mnie narzekała, zniszczyłem jej trawnik i brzydko to wyglądało, dodatkowo robiłem to w takim miejscu, że ludzie mnie widzieli i zaczęli gadać, że nie do końca ze mną jest wszystko dobrze. Chociaż już nie pamiętam czy rodzice podjęli jakieś środki, by coś z tym zrobić. Zapamiętałem jedynie jeden raz jak przyjechali w goście ciocia z wujkiem oraz kuzynka i ja dalej chodziłem po tej ścieżce. Mama głośno gadała na mnie, już nie pamiętam co. Kuzynka to podłapała i podeszła do mnie po cichu i zaczęła mnie podsłuchiwać. Zazwyczaj to wszystko działo się w mojej głowie, ale czasem jakieś słowo mi się wymsknęło z ust. Kuzynka poleciała potem do rodziców, powiedziała że udaje że jestem superbohaterem i wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać. Nie przejmowałem się tym, Croc musiał znowu pilnować doktora gobbosa, żeby zamknąć złola w potralu. Chociaż mnie to zabolało.

Gdy była zima, latałem po prostu po pokoju i odbijałem piłkę od ścian. Gdy zrobiło się cieplej zrezygnowałem z kija oraz wydeptanej ścieżki i zacząłem po prostu odbijać piłkę do koszykówki i chodziłem wokół domu. Gdy już miałem zamontowany kosz tam sobie chodziłem i tam było już najlepiej.

Moje historie zaczęły jednak ewoluować i stawać się coraz bardziej złożone. Oglądałem różne bajki. Najbardziej lubiłem filmy pixara i to z nich dużo ciągnąłem. Potwory i spółka, iniemamocni, dawno temu trawie. Mieszałem postacie że były w jednej historii, albo pomagały Crocowi znowu zabić złola, który już po tylu razach miał tylko oko ze swojego ciała, bo tak to wszystko były protezy.

Nie wiem dlaczego, ale któregoś razu połączyłem sobie doktora who z atlantydą disneya. Tylko mój doktor był tym napakowanym gościem z atlantydy i latał i przeżywał przygody w czasie. Ja się robiłem coraz starszy, moje historie się zmieniały. Mieszałem, kombinowałem, improwizowałem. Później już miałem telewizor w pokoju i codziennie o 21.00 na kanale Hyper leciały jakieś anime. Death Note, Fullmetal Alchemist, Black Lagoon i wiele innych bardzo ciekawych produkcji. Mieszałem to wszystko, w mojej historii Raito przeżył i leciał dalej z zabijaniem. L co chwilę ginął, ale wracał. W Black Lagoon Levy latała w dwiema spluwami i zabijała nimi ludzie na odległość kilometrów. To była moja głowa, ja byłem dzieckiem i historie były jakie były. Dla mnie były one arcydziełami i tworzyłem lepsze historie niż to co oglądałem, no chyba że zobaczyłem coś lepszego, wtedy to trafiało do mojej głowy.

To była moja wyobraźnia i moje historie, nikt mnie nie będzie sądził za łamanie praw autorskich czy coś i nigdy się z tym z nikim nie dzieliłem.

Gdy już dorosłem, nie pozbyłem się tego. Miałem osiemnaście lat i dalej chodziłem grać dalej w kosza, a gdy tego nie robiłem przez kilka dni to czułem się jakbym miał delirkę. Byłem uzależniony od tego, a moje historie ewoluowały w taki sposób, że były pełnoprawnymi powieściami, filmami czy jak by to tam się zwało i jak się to widziało.

Stworzyłem własny świat, swoje uniwersum i zasady, postacie i ogólne założenia, a potem ruszałem to w ruch. W pewnym momencie miałem wrażenie, że to nie ja mam kontrolę, a wręcz przeciwnie. Któregoś razu byłem trochę wystraszony, ale bardzo szybko byłem zachwycony tym co zrobiłem. Mój świat i moje postacie ożyły. Nie miałem nad nimi władzy, one same wiedziały co mają robić. Ruszyłem machinę i tylko obserwowałem ten świat i to co się z nim dzieje, a sam jedynie zmieniałem coś gdy uznałem, że tak może być lepiej.

Widziałem co moje postacie robią i jaki ma to wpływ na mój świat, oglądałem gdy któraś z nich umierała i nic z tym nie robiłem. W pewnym momencie uznałem, że cofanie decyzji ,,czasu“ nie wychodzi temu na dobre. Moja historia, w mojej głowie i ona się toczy jak chce i jest tylko moja.

Opowiem wam po krótce o czym była to historia. W moim uniwersum ludzie mieli ,,dusze“. Była to energia, która po prostu zasilała ciało i gdy energia się skończyła, bądź człowiek umarł przedwcześnie dusza ulatywała z ciała i zasilała coś innego. Coś ala reinkarnacja, chociaż temat byłby bardziej złożony i byłoby to twistem dosyć solidnym. Jednak w wyniku ,,Wielkiej Wojny“ duża część tych dusz została zabrana i nie mogła zasilić reszty świata. Ciało bez duszy umierało, tak samo jak na przykład wszelka roślinność itp Ludzie wtedy skryli się na wyspie, odgrodzili magiczną barierą od zewnętrznego świata i nie pozwalali resztce tej energii ulecieć poza nią, ponieważ było za mało ,,dusz“ na tak duży świat i nie mogli pozwolić na stratę tej energii.

Oto jak wyglądał mój świat, miałem stworzoną historie przed. Historia teraz, działa się teraz. Miesiące mijały na rozwijaniu tej mojej historii i tak ona sobie trwała i trwała u mnie w głowie. Byłem jak na haju, jakbym oglądał super serial, albo dobrą książkę.

Niestety, zatraciłem tą umiejętność, a świat teraz jest martwy, a w mojej głowie pustka. Chociaż może stety? Zawsze uważałem że jestem głupi, nienormalny, albo nawet cofnięty w rozwoju, że robiłem coś takiego. Wstydziłem się tego i nie pozostał po tym żaden ślad, poza obręczą do kosza i trochę pomazane ściany od piłki, którą odbijałem. Wam zostawiam ten ślad z mojej głowy, mojego dawno martwego świata.

#smiecizglowy epizod 11

#tworczoscwlasna #przemyslenia #oswiadczenie