Lurker.land - tag #mojeherezje

Zobacz: https://lurker.land/post/3TvZpBUs2
Data dodania: 6/3/2022, 5:24:56 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #polska #inflacja
Róbcie screeny …za jakiś czas będziecie po cichu usuwać, a ja bede darł pizde "a nie mówiłem?"
Jako doktur oszustonomii i prezes banku centralnego dziury w dupie tako rzeczę:
TRZEBA BYŁO ZOSTAWIĆ STOPY PROCENTOWE NA DNIE !!! NIE RUSZAĆ !!!
Glapiński naprawdę przez cały czas zachowywał się wzorowo i pruł do przodu lepiej niż jego odpowiednicy na świecie …aż tu nagle Glapa jakby zwariował i tak prując do przodu: "patrzecie jakie fajne bagno po prawej, włazimy!" …i brnie coraz głębiej. Ile oni chcą te stopy na takim poziomie trzymać? (jak i tak cały **uj to daje) Do czasu aż połowa kredytobiorców zbankrutuje? 3/4? W ogóle mają jakieś stoplosy? To zarżnie gospodarkę. Yebać obligacje i fikołkiem finansować deficyt prosto z NBP (wielka mi różnica niż skupować stare obligacje z rynku wtórnego, biczplis), bo sytuacja jest taka, że albo zrobić to teraz, albo będzie za późno. Łatwiej wziąć na klatę krótkookresowy spadek wartości waluty (a nawet przekuć na swoją korzyść), niż falę bankructw, długotrwałą recesję, bezrobocie... W imię czego? Trolnego rynku? Zadowolenia żymian z w MFW i BŚ jak w 89'? Gigantycznej akumulacji kapitału w bankach w wyniku przejęć komorniczych? Transferu zwindykowanej fortuny do zagranicznych central? To będzie dymanie 100x większe niż na kredytach frankowych i opcjach walutowych. Tylko plan balcerka może się z tym równać. …a może potem się ogarną i zaczną zasypywać masowo braki i bankrutów drukowaną kasą gdy już wszystko będzie się masowo sypać jak bloki w Mariupolu? …i wpadną w spiralę inflacyjną:) Powodzenia (omg, przecież to już grali, zieeew)

Z tą inflacją nie wygra się stopami procentowymi czy interwencjami na rynku wewnętrznym! Walczyć z nią można tylko jakimś importem interwencyjnym, a najlepiej nowymi, tańszymi źródłami surowców i energii …co ja pierdole, przecież logiczne że lepiej nakładać embargo na najtańszą ropę i gaz, oraz podnosić własne koszty w elektrowniach zielonymi podatkami. Sorry za pomyłkę.

Nvm, Polska i tak jest już w czarnej dupie najgłębiej z całej Europy i wygląda to na kolejną terapię szokową jak w 89', żeby znów was ostro wyebać jak planem balcerka i transformacją (balcerek w końcu jeszcze niedawno pracował na Ukrainie jako jakiś bliżej nieokreślony konsultant)
W sumie Polska nie byłaby Polską gdyby Polacy z jakiejś wojny czy zamieszania w Europie nie wyszli najbardziej wyruchani przez wszystkich i siebie samych #takaprawda


Zobacz: https://lurker.land/post/CUM1zpxYE
Data dodania: 6/3/2022, 9:41:14 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #inflacja #bekazpodludzi

A teraz zapraszamy wszystkich doktoruf bekonomii, żeby nam opowiedzieli, jak to Estonia i Litwa wydrukowały 3-4x więcej pięniedzy niż Francja, bo mają 3-4x większą inflację.
Pokaż spoilerprzypominam, że te kraje mają ojro i nie mogą nic same drukować …w przeciwieństwie do prywatnych banków, które drukowały dużo więcej ojro, a inflację chyba w auschwitz utylizowały przez dekady. ale wiadomix - tylko jak bank centralny drukuje to jest inflacja, a jak prywatny to nie - tak mówi pierwsze prawo kuconomii
Czy jest na sali doktur meneletzen? …a jakiś kucaty prorok, który wyjaśni ewangelię wg śmiesznego metzena (tudzież śm.korwina) i wygłosi kazanie o inflacji?

Btw. W Polsce ścierają się 2 teorie o obecnej inflacji na świecie - bekanomiczna (wina PiS) i kuconomiczna (wina drukarki robiącej brrr) …a ten tekst nad wykresem sam mi sie skopiwował. nie czytajcie, to jakis debil pisał


Chiny tresują świat dostawami zamykając porty z powodu covid. Myśleliście, że widzieliście wysoką inflację? Chińczycy proszą, żeby im piwo potrzymać.

Zobacz: https://lurker.land/post/fMcudsOcN
Data dodania: 4/20/2022, 10:16:23 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #wojna

Wykrycie trzech przypadków covidu w Szanghaju spowodowało, że władze zamknęły w marcu 24-milionowa metropolię. Nieczynne są fabryki, nie działa transport, 90 proc. samochodów ciężarowych stoi, ponieważ ich kierowcy muszą przebywać w domach. Na 16 kwietnia 14-dniowa średnia wielkości przeładunków zmalała o 41 proc. w stosunku do 12 marca. Dostawy do Szanghaju zmalały o 72 proc. w tym samym okresie.

https://logistyka.rp.pl/morski/art36103561-w-chinskich-portach-rekordowe-przeladunki-opoznienia-i-zamowienia-kontenerowcow


Zobacz: https://lurker.land/post/xzSMoa2HZ
Data dodania: 4/18/2022, 10:57:16 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia
Zgadnijcie co bardziej straciło na wartości względem euro i dolara od początku #wojna Rubel czy złotówka?
Zgadnijcie która waluta i gospodarka finalnie bardziej ucierpi. Rosyjska czy polska?

Kurs rubla w stosunku do peelena po miesiącu wojny (którą Rosja podobno przegrywa:)

Tymczasem na Lurku propaganda zbiera ostre żniwo. Z wczoraj:

To do następnego coledzy. Odezwę się, gdy znów będę miał dla was jakieś dobre wieści #onucainfo


Zobacz: https://lurker.land/post/uz6WB39ji
Data dodania: 4/3/2022, 6:15:06 PM
Autor: cheater

Jako że wychowałem się w kołchozie, potem kagiebeowskie licem z internatem, na studiach też internet kontrolowany... Próbuję zrozumieć myślenie zgniłego zachodu, bo u nas cenzura. Zresztą u was też, to sami wiecie jak to jest:)

W PL wszędzie czytam/słyszę: "Ukraina wygra tę wojnę" i większość w to wierzy.
Może mi ktoś wytłumaczyć co w przypadku Ukrainy znaczy "wygrać"?

Poważnie pytam. Czy to znaczy, że Ukraina wyjdzie z tej wojny w całości? (tzn.ofc bez Krymu już liczę, bo wiadomo) Czy może "wygrać" znaczy też np.
- Ukraina pozostanie niepodległym państwem, ale straci wschodnie ziemie na rzecz Rosji
- Ukraina pozostanie państwem, ale pod gwarancjami (np.Izraela), które dadzą gwarantom przywileje i możliwość interwencji w politykę wewnętrzną
???
Wyjaśni ktoś jak Ukraina może wygrać tę wojnę? Jeśli ktoś oczekuje wycofania Rosji, oddania Doniecka i Ługańska (i Krymu:), a potem żyjemy sobie dalej... Mam nadzieję iż dotarło już do wszystkich, że pełne "zwycięstwo" Ukrainy i wycofanie Rosji możliwe jest tylko jeśli NATO tak będzie chciało. Jak widać nie jest zainteresowane końcem tej wojny ani trochę. Wręcz przeciwnie, przecież sami wiele lat na tę wojnę pracowali, to teraz czas inkasowania zysków niech trwa.
Na moje to bez NATO, Ukraina ma tylko 4 scenariusze zakończenia tej wojny. "4xP"
a) przegrać
b) przerżnąć
c) przeyebać
d) przestać istnieć
Wybierz jedno 🤷
#mojeherezje #wojna #takaprawda


Zobacz: https://lurker.land/post/cLJQBOGA9
Data dodania: 4/2/2022, 1:43:50 PM
Autor: cheater

#onucainfo #mojeherezje #ekonomia #geopolityka #wojna
Wiecie dlaczego Rosja chce zapłaty za gaz (wkrótce też za ropę) w rublach. Ofc nie wiecie:)
To wam powiem:
Rosja powiązała rubla z ceną złota. W tłumaczeniu na jęz. ku*winowy - "Rosja wprowadza standard złota na rynku surowców". Od teraz rubel ma wsparcie przed osłabieniem, bo arbitraż wymusi równe ceny w rublach i usd. Gaz (i ropa) będzie pompował cenę złota i viceversa (choć z tej strony Rosja będzie operować rabatami gdyby cena wystrzeliła). Te teraz za ruskie surowce płacić się będzie rublem albo złotem…ale to już wszystko jedno, bo to prawie to samo 🙃

Co zrobi zachód? Co się stanie z cenami złota papierowego na zachodzie? (może dlatego od wielu lat Rosja i Chiny tak złoto gromadziły). Jak szybko będą się kurczyć światowe rezerwy dolarowe? Jak to wpłynie na cenę usd?
Ktoś pytał o wielki reset? Putin właśnie wciska przycisk. …a jeszcze wczoraj Klaus Schwab nawoływał do utworzenia rządu światowego. Czyżby w tym wyścigu do new world order wygrała jednak Azja? Szok i niedowierzanie? 🤡

Btw.Chiny właśnie uruchomiły kryptojuana i też chcą używać do płatności międzynarodowych za swoje towary.


Zobacz: https://lurker.land/post/6QtZV9AI5
Data dodania: 3/30/2022, 10:28:52 PM
Autor: cheater

Widzę, że zaczął się jakiś zlot rodzin wołyńskich na Lurku. Miesięcznice teraz będą?
#mojeherezje #ukraina
Ale wy wiecie, że akurat temat Wołynia to była właśnie sprytna i w 100% udana akcja tej słynnej #ruskapropaganda Przed 2014 nikt w PL nie wiedział co się stało na Wołyniu. Dziś temat urósł do rangi Auschwitz.
Ofc każdy w internetach jest agentem kontrwywiadu i wszędzie widzi ruskich trolli, rozpracowuje FSB jak dzieci z gimnazjum, ale co trzeba to z połknięte i popite. #bekazpodludzi


Zobacz: https://lurker.land/post/XKF9CyJz4
Data dodania: 3/17/2022, 2:38:16 PM
Autor: cheater

#ciekawostki #mojeherezje #geopolityka #rosja #usa #wojna

Amerykanie zwykli postrzegać wojnę i pokój tak jak dzień i noc. Rosjanie widzą jednak niekończące się zmagania. Mogą mieć rację, ponieważ – choć okoliczności walki się zmieniają – natura wojny jest niezmienna. Przez 20 lat Putin używał swego wojska i wywiadu do tworzenia nowych strategii i taktyk prowadzenia wojny politycznej ze Stanami Zjednoczonymi. Jego kontrofensywa rozwijała się powoli, przeradzając się w prawdziwy, nieoczekiwany blitzkrieg wymierzony w samo serce amerykańskiego systemu politycznego.

Nie tak dawno w Moskwie, w zimowy wieczór, wyższy doradca Władimira Putina nazwiskiem Andriej Kruckich, ekspert od wojny politycznej obecnie pełniący funkcję specjalnego ambasadora Federacji Rosyjskiej, wystosował publicznie ostrą groźbę. „Myślicie, że żyjemy w roku 2016”, powiedział. „Nie, żyjemy w roku 1948. A wiecie dlaczego? Dlatego że w roku 1949 Związek Radziecki przeprowadził swoją pierwszą próbę jądrową. Do tego momentu Związek Radziecki starał się doprowadzić do porozumienia z Trumanem w sprawie zakazu posiadania broni jądrowej, w roku 1949 zmieniło się wszystko – zaczęli z nami rozmawiać jak równy z równym”.

„Ostrzegam”, kontynuował. „Jesteśmy o krok od zdobycia «czegoś» z dziedziny informacyjnej, czegoś, co pozwoli nam rozmawiać z Amerykanami jak z równymi”. Dziś wiemy, co to była za broń. Musimy zrozumieć jej źródła i historię. Musimy też pojąć, że jej używanie grozi wyrządzeniem nieodwracalnych szkód amerykańskiej demokracji i może doprowadzić do jej upadku. Ponownie przeżywamy chwilę, która nastała pokolenie wcześniej, gdy wielkie mocarstwa skrycie się zwalczały, na szali zaś znajdowały się losy świata. Między wtedy i teraz istnieje jednak pewna ogromna różnica. Ameryka pozbawiona jest strategicznej wizji zamiast tej, którą posiadała w czasie zimnej wojny. A jak mówi Księga Przysłów, „gdzie nie ma widzenia, naród się psuje”

fragment "Szaleństwo i chwała" Tima Weinera


Zobacz: https://lurker.land/post/jAkwTtx4w
Data dodania: 3/13/2022, 12:00:38 PM
Autor: cheater

#ciekawostki #rosja #nato #polska #mojeherezje #onucainfo

Nie będzie wielką przesadą powiedzieć, że cała Polska popiera działania USA i NATO wobec Rosji. Nie będzie wielką przesadą powiedzieć, że cała Polska popiera budowanie obcych baz wojskowych na swoim terytorium. (pewien polski exminister nazywał to trafnie "robieniem laski hamburgerom"). Ktoś się kiedyś przez chwilę zastanowił jak działa tarcza antyrakietowa? Dlaczego zachodnim państwom zależy, żeby ją ustawić jak najbardziej na wschód, z dala od swoich terytoriów? Nad czyimi miastami i w którym miejscu pociski rakietowe (również z głowicami jądrowymi jbc) będę zestrzeliwane? W którym miejscu będą prowadzone lądowe bitwy na wypadek prawdziwej wojny NATO-Rosja?

Wklejam przemówienie Siergieja Ławrowa do Polaków z 2017 roku. Próbował tłumaczyć oczywiste oczywistości …może dlatego, zostało wycięte z medialnej przestrzeni w PL do zera.
(niepełne tłumaczenie znalezione w necie)

Oczywiście… możecie polscy koledzy ściągnąć obce wojska pod naszą granicę, nastawiać rakiet, ile wasza słowiańska bratnia dusza zapragnie.. to „wasz wybór”:) …
ale pamiętajcie:
Jeżeli nasz amerykański partner prewencyjnie zaatakuje, co ma w zwyczaju czynić, pewnie nawet bez konsultacji z polską generalicją, co by nie dziwiło…
lub gdyby pusta rakieta nami : „kakaja reakcja” „przypadkiem” spadła choćby metr na naszą stronę… to wiedzcie..,
że nie pomoże wtedy tłumaczenie podobne Kwaśniewskiemu, jak po Iraku – „Amerykanie nas oszukaaaaali”…
Między Odrą, a Bugiem kamień na kamieniu się nie ostanie, nie będzie komu was łopatami zgarniać, nie dowiecie się nawet, kto zaczął, a kto wygrał, nie dowiecie się z pewnością…
Powstanie nowa kraina… Mazowiecka Kraina Tysiąca Jezior….radioaktywnych jezior… nnnnno…
Nie będzie ganiania z kałachami po lasach… zabawy w chowanego, oooo.. nieeee… błysk wiaterek i już was nie ma…..
USA i Rosja to duże obszary i jakoś przetrwają…
W obliczu ogromu ofiar dojdzie w końcu do zawieszenia walk…, ale po Polsce śladu nie będzie i przez najbliższe 500 lat zwiedzać ją będą turyści z USA i Rosji…w kosmicznych skafandrach…
Kiedy w końcu koledzy zrozumiecie, że wujek Sam traktuje was jako ten ZDERZAK Europy, jesteście wyznaczeni przez USA na pole bitwy , miejsce pierwszego starcia…
„Samobójczy Opóźniacz”, byle jak najdalej Ameryki, jak najbliżej głupich polax. ?
Czy zatroskani o los rodaków polscy prezydenci mieli odwagę udostępnić wam dane, które z niewiadomych przyczyn są bardziej chronione niźli te wojskowe, a mianowicie:
Ile m 2 schronu przeciwatomowego przypada na 100 tys. mieszkańców, ile ich jest budowanych rocznie… hę ?
Dlaczego nie chcą wam ich udostępnić, tylko dzień w dzień szczują na nas, chwaląc się ile to sztuk złomu z Niemiec i USA sprowadzili ?
To ja wam to powiem kochani: 0,93 m2 schronu /100 tys…
Cała wasza wierchuszka będzie dyrygowała siedząc 200 m pod ziemią, albo czmychnie na Bliski Wschód, albo na Hawaje… a co z wami…co z wami koledzy liuby myje… pytam was ?

Ku przestrodze - bo oczy się Polakom mogą zamknąć zanim zdążą się otworzyć.


"Wprowadzenie płacy minimalnej w Niemczech zwiększyło wynagrodzenie pracowników o niskich płacach, nie zmniejszając ich szans na zatrudnienie. Spowodowało to przechodzenie pracowników do bardziej wydajnych przedsiębiorstw"

Zobacz: https://lurker.land/post/fdpxZQRSG
Data dodania: 2/5/2022, 7:58:00 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #placaminimalna

Podsumowanie:

Nasze ustalenia sugerują, że obawy wielu ekonomistów, że wprowadzenie płacy minimalnej w Niemczech w 2015 r. spowoduje znaczącą utratę miejsc pracy, były nieuzasadnione. Pokazujemy raczej, że wprowadzenie płacy minimalnej zwiększyło płace pracowników o niskich wynagrodzeniach, nie obniżyło zatrudnienia i spowodowało relokację w kierunku bardziej produktywnych zakładów. W tym zakresie płaca minimalna przyczyniła się do zmniejszenia nierówności płacowych wśród pracowników i na obszarach lokalnych.

Wyniki te nie oznaczają, że żadne zakłady ani inni pracownicy nie stracili na skutek wprowadzenia płacy minimalnej. Na przykład płaca minimalna spowodowała, że niektóre małe przedsiębiorstwa wycofały się z rynku. Ponadto relokacja pracowników o niskich płacach do zakładów o wyższych płacach odbyła się kosztem wydłużenia czasu dojazdu, co mogło spowodować, że niektórzy pracownicy znaleźli się w gorszej sytuacji pomimo wyższych zarobków. Niemniej jednak, nawet jeśli istnieją pewne straty wynikające z polityki płacy minimalnej, dochodzimy do wniosku, że ogólny dobrobyt pracowników o niskich płacach prawdopodobnie poprawił się w reakcji na wprowadzenie płacy minimalnej.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/pozytywne-efekty-placy-minimalnej-w-gospodarce-niemiec/


"Kupmy sobie premiera Francji! Zapraszam na dość nietypowy odcinek Polityki Zagranicznej, troszkę z przymrużeniem oka" - Od zawsze popieram ten pomysł BEZ PRZYMRUŻENIA OKA, A NAWET MRUGNIĘCIA POWIEKĄ! To proste do wykonania i powinno być dawno zrobione. POLECAM ten ODCINEK. Tu mama premiera Francji.

Zobacz: https://lurker.land/post/J8LSA4Om0
Data dodania: 2/4/2022, 6:15:41 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia

https://www.youtube.com/watch?v=ruPeZj5ZVwE&t=1s


Globalizacja 4.0 czyli która cywilizacja zdominuje świat - Zachód, Chiny oraz Indie, czy Islam?

Zobacz: https://lurker.land/post/BWAjhAc6Q
Data dodania: 1/17/2022, 5:18:38 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia

Fragmenty:

Rynek, wzrost, zysk, dywidenda, tantiemy, kasa – oto wartości, jakie nas zdominowały po 1990 roku. „Gospodarka, głupcze” – krzyczał wówczas, w szczytowym momencie amerykańskiej dominacji Bill Clinton. Dopiero ostatnio zamienia się to hasło w inne, nie mniej głośno teraz wypowiadane: „Bezpieczeństwo, głupcze”. Dawny, niemal wszechobecny, optymizm, został zastąpiony przez lęki, obawy i niepewność, szczególnie na Zachodzie, który jednoznacznie dotychczas dominował – w każdej możliwej dziedzinie.

Tymczasem po poprzednim zakręcie dziejowym, tym z 2008 r., pojawił się nowy fenomen, zwany „wschodzącymi rynkami” – to one, jak się okazuje, dały aż ponad 80 proc. światowego wzrostu gospodarczego w okresie 2009-19, do pandemii, która jeszcze bardziej pokreśliła ten sam fenomen: świat coraz bardziej przesuwa się z Atlantyku na Pacyfik.

W ramach „jednobiegunowej chwili” pełnej amerykańskiej dominacji (w okresie 1992-2008) doświadczyliśmy nie tylko „końca historii” rozumianego jako brak alternatywy dla liberalnej demokracji oraz wszechobecnych praw rynku, ale też, w nie mniejszym stopniu, przyspieszenia technologicznego, zwanego „rewolucją informatyczną”. Ta ostatnia z jednej strony przyniosła ze sobą „społeczeństwo sieciowe” (Manuel Castells), a z drugiej „płynne czasy” (Zygmunt Bauman), w ramach których coraz bardziej brakowało stałych i trwałych punktów odniesienia.

Poprzednie kanony szybko się rozsypywały, ale okazuje się, że nasze życie – na całej planecie – od tamtej pory jeszcze raz przyspieszyło. Doszło do czegoś, co fachowo nazwano „kompresją czasu i przestrzeni”. Planeta nam zmalała. Dopiero teraz stała się „globalną wioską”, jak chciał dekady wcześniej Marshall McLuhan, a wraz z tym – jak to w życiu bywa – pojawiła się druga strona tego lustra, czyli tzw. wyzwania globalne.

W istocie rzeczy po raz pierwszy w dziejach stanęliśmy, jako jednostki, organizacje, instytucje czy państwa przed zupełnie nową kategorią wyzwań, bowiem nasza niepohamowana i coraz bardziej przyspieszająca ekspansja zaczęła naruszać nie tylko dotychczasowe dogmaty, zachowania czy przyzwyczajenia, ale też ekosystemy czy równowagę klimatyczną.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/globalizacja-4-0/


"Najkrótsze i najlepsze szkolenie forex za darmo!" - czyli czy warto płacić za szkolenia forex?

Zobacz: https://lurker.land/post/-kRohD-MG
Data dodania: 1/16/2022, 11:21:26 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #gielda #forex #inwestycje

Wstęp:

Niezmiennie od lat podziwiam osoby, które na szkolenia forex wydają bajońskie sumy. Na marginesie: czym różni się współczesne nakręcanie akcji kredytowej od tego prowadzonego przez rząd Pruski w celu przejęcia majątków zadłużonych?

Co to jest detaliczny forex?

Forex to uzależniająca internetowa gra hazardowa na pieniądze zorganizowana w formie zakładów wzajemnych czyli strata jednej strony stanowi zysk drugiej strony. Zakładacie się z bukmacherem zwanym brokerem o to co Wam wyświetli w przyszłości. Cały "handel" jest wirtualny. W rzeczywistości niczego nie kupujecie, niczego nie sprzedajecie, a Wasze "zlecenia" nie są kierowane na żadną giełdę. Organizator gry część pieniędzy straconych przez Was przeznacza na wygrane, a resztę zatrzymuje dla siebie.

Polska należy do krajów, w których lobby finansowe uzyskało wyłączenie detalicznego forexu z ustawy hazardowej. Już sama różnica w płaconych podatkach przynosi spore zyski branży.

Jak opisać rozkład stóp zwrotu na forexie?

Kto uważał w szkole, a nie siedział w telefonie wie, reszcie przypomnę. Rozkład można zapisać za pomocą zaledwie dwóch parametrów: średniej i odchylenia standardowego. Wszystko, koniec, nie potrzeba nic więcej. W takim razie o czym "gada się z pustego w próżne" godzinami na szkoleniach? Jestem pod wrażeniem pomysłowości sprzedających kursy.

https://forexrandomwalk.blogspot.com/2020/03/prawdopodobnie-najkrotsze-i-najlepsze.html?m=0


Kto to jest Trader21/Independent Trader czyli Cezary Głuch? - czyli na czym naprawdę zarabia największy pajac i pseudoinwestor polskiej blogosfery finansowej.

Zobacz: https://lurker.land/post/bry6giI2z
Data dodania: 1/15/2022, 10:16:39 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #inwestycje #gielda #forex
@FiligranowyGucio prosiłeś żeby coś wrzucić o nim.
@solo1979 znajdziesz na tym blogu też ciekawe fakty o innych pajacach (np.wlasnie o Zaorskim:)

Coleżanka-weteranka polskich forów forexowych (inni weterani polskiego forexa poznają Ją po awatarze #pdk) specjalizuje się w demaskowaniu pseudoinwestorów, oszustów itp. pajacy nabijających w butelkę laików finansowo-inwestycyjnych. Polecam czytać tego bloga każdemu, kto interesuje się tematem. …bo na Lurku też już znalazło się kilku pajacy, którzy "zarabiają" pierdyliony na giełdach pomiędzy obiadkiem, a deserkiem który podaje im do kompa memełe 😉 #pdk

https://forexrandomwalk.blogspot.com/2020/02/dlaczego-trader21-nie-zna-nikogo-kto.html?m=1


Vademecum wiedzy o nierównościach w ekonomii.

Zobacz: https://lurker.land/post/VSrvOonQN
Data dodania: 12/31/2021, 3:10:55 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia

Fragmenty:

Raport pokazuje, że nierówności „wewnątrz państw” są dziś znacznie wyższe niż nierówności „między państwami”. Nierówności „wewnątrz państw” oznaczają średni poziom nierówności dla różnych państw osobno. Z kolei nierówności „między państwami” dotyczą globalnego dochodu. Na górne 10 proc. społeczeństwa „wewnątrz państw” przypada prawie 16 razy więcej dochodu niż na dolne 50 proc. Z kolei „między państwami” ta liczba to około 8 razy więcej. Dodatkowo, wzrost nierówności „wewnątrz państw” w ostatnich 40 latach był wyższy niż spadek nierówności „między państwami”. Jaki z tego płynie wniosek? Autorzy stwierdzają, że nierówności ogółem wzrosły i żyjemy dziś w bardziej rozwarstwionym świecie niż w latach 80. XX wieku.

Warto wiedzieć, z jakich aktywów składają się majątki różnych klas społecznych. Najubożsi (o ile ich majątek netto jest dodatni) posiadają głównie gotówkę i depozyty bankowe. Czasem mają również nieruchomości lub ziemię. Wartość tych aktywów jest jednak najczęściej dość niska. Klasa średnia posiada depozyty bankowe, ale za największą część ich majątku odpowiadają mieszkania. Wśród górnych 10 proc. najbardziej majętnych obywateli rozkład majątku wygląda całkowicie inaczej. Za 5-10 proc. odpowiadają udziały w spółkach, za 30-40 proc. nieruchomości, a reszta to inne aktywa finansowe (między 40-60 proc.). Natomiast majątek super bogaczy (górny 0,1 proc.) składa się w około 90-95 proc. z aktywów finansowych.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/nierownosci-sa-wyborem-politycznym/


Wszystko o liczeniu inflacji od A do Z. Prostym językiem i na przykładach. Nic lepszego nie znajdziecie. Polecam, Adam Glapiński

Zobacz: https://lurker.land/post/NyJGf35Bg
Data dodania: 11/30/2021, 7:41:45 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #inflacja #ekonomia #gospodarka #statystyka
https://www.ecb.europa.eu/ecb/educational/hicp/html/index.pl.html


"Aż 169 branż produkcyjnych i usługowych zmuszonych jest ograniczać swoją aktywność gospodarczą z powodu globalnego braku komponentów elektronicznych, w tym zwłaszcza wysokiej klasy półprzewodników. Powrót do kooperacyjnej normalności może potrwać jeszcze nawet dwa lata"

Zobacz: https://lurker.land/post/wR7USD-cn
Data dodania: 11/29/2021, 2:09:13 PM
Autor: cheater

#ciekawostki #ekonomia #gospodarka

To jedna przyczyn obecnej #inflacja na świecie. #mojeherezje

Wszędzie są chipy, coraz więcej chipów. Błyskawicznie rozwijający się Internet Rzeczy, który pozwala m.in. automatyzować procesy projektowe, produkcję i wspomaga użytkowanie – a nikt nie chce przecież korzystać z przestarzałych technologicznie samochodów, telefonów czy telewizorów – stymuluje już od kilku lat coraz większy globalny popyt na chipy. Na to nałożył się wybuch pandemii koronawirusa, która przecięła wiele więzi kooperacyjnych i zachwiała porządkiem w całym poukładanym wcześniej świecie związków gospodarczych i zależności.

Najbardziej boleśnie dla wszystkich dotknęło to właśnie produkcji i dostaw potrzebnych w całym świecie chipów. Większość nowych rozwiązań w tej dziedzinie powstaje w USA, ale sama produkcja półprzewodników zlokalizowana jest przede wszystkim w krajach azjatyckich. W nowoczesnych fabrykach Tajwanu oraz Korei Południowej produkowanych jest aż 83 proc. procesorów i aż 70 proc. półprzewodnikowych pamięci. Na ich wykorzystaniu bazuje swoją produkcję i eksport elektroniki przemysłowej, telekomunikacyjnej i konsumenckiej (ICT) przemysł Chin, Japonii, Korei i innych krajów wschodnioazjatyckich. Bez nich nie mogą obyć się i inne branże produkcyjne i usługowe – w USA, Europie i całym pozostałym świecie.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/bez-elektroniki-produkcja-traci-na-wartosci/


Dwóch na trzech mieszkańców Wiednia mieszka w lokalach wybudowanych przez miasto lub powstałych dzięki wysokim dotacjom i płaci niższy czynsz niż lokatorzy w Warszawie, a nawet Wrocławiu. Partia, która do tego doprowadziła, od 102 lat rządzi stolicą Austrii.

Zobacz: https://lurker.land/post/a-P1YBEWr
Data dodania: 11/27/2021, 2:57:52 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #nieruchomosci

Fragmenty:

Według raportu firmy Deloitte „Property Index. Overview of European Residential Markets” („Indeks nieruchomości. Przegląd europejskiego rynku mieszkaniowego”) z lipca 2021 r. średnie czynsze w Wiedniu (8,65 euro za m2) są niższe niż w Paryżu (28,6 euro za m2), Londynie (26,07 euro za m2) czy Amsterdamie (19,2 euro za m2), a nawet w Warszawie (15,13 euro za m2) czy Wrocławiu (9,61 euro za m2).

Wiedeńczycy to docenili i od 102 lat nieprzerwanie, nie licząc okresu, gdy partia została zdelegalizowana przez nazistów, wybierają socjaldemokratów do władz miasta. Politykę mieszkaniową Socjaldemokratycznej Partii Austrii poleca nawet znana z promowania wolnorynkowych rozwiązań organizacja OECD.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/w-wiedniu-uwazaja-ze-mieszkanie-to-prawo-a-nie-towar/


Zobacz: https://lurker.land/post/ji8Ud9Ydf
Data dodania: 10/17/2021, 7:47:36 PM
Autor: cheater

Jak można coś zmienić na lepsze, kiedy okłamuje się samego siebie, na temat własnej sytuacji?

70% Polaków uważa, że należą do klasy średniej, a 80% nie ma żadnych oszczędności, żyją na styk. Według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową klasa średnia to co najwyżej 400 000 osób. Polska to bogaty kraj biednych ludzi. Ludzi, którzy tak wstydzą się swej biedy, że identyfikują się z tymi, którzy opływają w dostatki.

Nie wiem czy to bardziej śmieszne, czy już tragiczne.
#mojeherezje #ekonomia #polska

(poniżej liczby z innego badania …równie komiczne)


Kto przeczyta w roku 10 kryminałów tworzy rzeszę krajowych „intelektualistów", podczas gdy ten, kto nie przeczyta w ciągu roku ani jednej książki, ale przeczyta 10 prac naukowych online — podwyższa wskaźnik krajowej ignorancji. Czytelnictwo książek nie mierzy czegokolwiek poza czytelnictwem książek

Zobacz: https://lurker.land/post/Ar1IHrCjl
Data dodania: 9/20/2021, 6:54:52 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ksiazki #takaprawda

Felieton mówiący prawdę o absurdzie promowania bezmyślnego czytania książek dla samego czytania. Wklejam tutaj całą treść, bo chce mieć pod ręką w przyszłości:

Jak co roku na Światowy Dzień Książki mamy rytualne już lamenty nad niskim poziomem czytelnictwa książek w Polsce, co rzekomo świadczyć ma o niskiej kulturze intelektualnej i demokratycznej. Praktyka ta przypomina forsowaną przez wiele lat miarę rozwoju kraju odsetkiem osób po studiach. Tak jakby społeczeństwo w którym 100% mieszkańców będzie miało za sobą studia miało być lepsze od tego, które ma ich powiedzmy 20%. W książkowej mierze czytelnictwa ten kto przeczyta w ciągu roku 10 kryminałów tworzy rzeszę krajowych „intelektualistów", podczas kiedy ten, kto nie przeczyta w ciągu roku ani jednej drukowanej książki, lecz przeczyta 10 prac naukowych online — podwyższa wskaźnik krajowej ignorancji. Czytelnictwo książek nie mierzy czegokolwiek poza czytelnictwem książek. Ten kto przeczyta jedną czy dwie dobre książki może być więcej warty niż maniak książkowy, który czyta 50 książek rocznie.

Czytelnictwo książek nie powinno być dziś traktowane jako podstawowa miara człowieka, jak kreują to komentujący doroczne raporty o czytelnictwie książek, zestawiając ten parametr ze zdolnością do udziału w demokratycznej formie sprawowania władzy. Czytelnictwo książek bardzo często oczywiście wzbogaca człowieka, więc może być jego dodatkowym atutem — wszak każde dodatkowe hobby czy pasja wzbogacają naszą osobowość. Tym niemniej będzie to aktywność raczej elitarna niż powszechna.

Rację mają ci, którzy podnoszą, że pięknie drukowana książka jest nieporównanie lepszym nośnikiem treści niż cyfrowe monitory. Ale tak samo lepsze były płyty analogowe nad cyfrowymi. Co więcej, przed wynalezieniem druku, pięknie zdobione rękopisy też były czymś nieporównywalnym z jakąkolwiek książką drukowaną. Liczba księgozbiorów w naszych domach będzie maleć, lecz ich wartość będzie rosła w czasie.

Dlatego też do książek nie należy podchodzić ilościowo. Trzeba też pamiętać, że tak jak osoba nieczytająca może (choć nie musi) być ignorantem, tak samo można stawać się ignorantem coraz bardziej oderwanym od realnego życia przez przedawkowanie książek.

Jak zauważył Edwin Bendyk: „Czytanie jako umiejętność, niekoniecznie jednak czytanie książek jako praktyka kulturowa. Ta, jakkolwiek ją uwielbiam, jest bardzo wieloznaczna. Przypomina o tym już Don Kichot Cervantesa, pierwsza nowoczesna powieść i jednocześnie pierwsze poważne ostrzeżenie, do czego może prowadzić lektura książek. Don Kichot bez książek żyć nie może, gdy nie może czytać, dosłownie umiera. Gdy czyta, nie zyskuje jednak wcale zdolności krytyki rzeczywistości, przeciwnie — rzeczywistość książek staje się jego rzeczywistością. To niebezpieczny człowiek idei, o którym pisał Turgieniew w eseju o Hamlecie i Don Kiszocie."

Krytyka idola powszechnego czytelnictwa książek nie jest niczym nadzwyczajnym. Posunąłbym się jednak dalej. Nie w tym tylko rzecz, że miernik traktuje czytelnictwo kryminałów jako przejaw wyższej kultury intelektualnej kraju. Czytelnictwo jako aktywność społeczna nie jest więcej warte niż rozmowa z drugim człowiekiem.

Książki ambitne, czyli lektury promowane przez aktualną elitę danego kraju, też nie zawsze mogą być wyznacznikiem wyższej kultury intelektualnej. Książki ambitne to często takie jedynie, które w ambitny sposób deformują rzeczywistość. Cytowany przez mnie prof. Richard Lukas opisuje w jaki sposób inteligencka prasa w USA deformuje światopogląd tych Amerykanów, którzy mają wyższe ambicje intelektualne:

"Duszą inteligencji amerykańskiej rządzi New York Times. Moja książka Zapomniany Holocaust. Polacy pod niemiecką okupacją 1939-1944 w ciągu ostatniego ćwierćwiecza miała w USA olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawana jest za klasykę. Interesujący się niezmiernie II wojną światową New York Times nie poświęcił jej jednak przez te ćwierć wieku nawet linijki. Przez tych kilkadziesiąt lat dziennik ten nigdy nie opublikował recenzji jakiejkolwiek książki poświęconej okupacji Polski, w której Polacy nie zostaliby przedstawieni jako sprawcy Zagłady i współodpowiedzialni za Holokaust. W ten sposób kształtuje amerykańską elitę intelektualną. Podobne podejście ma zresztą cała machina medialna w USA. Historyk napisze więc kolejną standardową książkę o Holokauście, w której przedstawi Polaków jako zbrodniarzy. Tak jest łatwiej. 10 lat temu napisałem książkę Did the Children Cry: Hitler's War Against Jewish and Polish Children. Zestawiłem w niej wstrząsające relacje dzieci pod okupacją: żydowskich, jak i polskich. Mój wydawca zgłosił ją do prestiżowej Nagrody im. Korczaka, którą przyznaje Liga przeciwko Zniesławieniom. To najbardziej znana i wpływowa żydowska organizacja w USA. Nagroda ta jest przyznawana nie przez polityczny zarząd fundacji, ale przez specjalne jury, w skład którego wchodzą Żydzi i nie-Żydzi. Dostałem tę nagrodę. I byłem zachwycony, bo Korczak jest jednym z moich idoli. Człowiekiem, który reprezentował sobą wszystko to, co najlepsze w obu narodach — polskim i żydowskim. W międzyczasie zarząd Ligi zorientował się jednak, że jury przyznało nagrodę autorowi Zapomnianego Holokaustu. 24 godziny później dostałem list od Ligi, w którym napisano, że nagroda została mi odebrana."

Krytyka kultu czytelnictwa jest więc adresowana nie tylko do tych, którzy chlubią się czytaniem kryminałów, ale i konsumentów tzw. ambitnej lektury, która zazwyczaj jest niczym innym aniżeli odbiciem umysłowości aktualnej elity. Trudno być intelektualistą nie czytając książek. Ale też nader trudno jest posunąć naszą cywilizację do przodu zanurzając się nazbyt głęboko w umysłowości aktualnej elity.

Czy Kopernik dokonałby przewrotu światopoglądowego, gdyby był rozczytany w ambitnych książkach ówczesnej elity? Czymś nader znamiennym jest, że dwie największe teorie, które najbardziej nam przemeblowały w głowach zostały dokonane nie przez oczytanych intelektualistów, lecz przez amatorów preferujących kontakt z żywym światem.

Heliocentryzm został stworzony nie przez profesora astronomii, lecz przez doktora prawa, który parał się zawodem kanonika. Ewolucjonizm został stworzony nie przez profesora biologii czy przyrodoznawstwa, lecz przez skrzyżowanie medyka z teologiem. Kopernik i Darwin to dwaj amatorzy, którzy prawdziwego przełomu dokonali dzięki temu, że nie byli spętani umysłowo przez elity intelektualne.

Nie chcę przez to bynajmniej powiedzieć, że czytanie książek jest szkodliwe. Chcę natomiast powiedzieć, że miarą kultury intelektualnej kraju nie jest ani powszechność czytania książek ani czytanie książek, które w danym okresie uchodzą za ambitne.

Dziś bardzo ważną miarą czytelnictwa jest czytelnictwo treści online, a tutaj zwłaszcza skłonność do wychodzenia poza formy tabloidowe. Jak się okazuje w tej materii nie jest tak źle. Jak podaje Biblioteka Narodowa czytający teksty dłuższe niż 3 strony stanowią 46,2% badanych.

Wbrew lamentom nad tabloidyzacją, okazuje się, że dłuższe teksty są bardziej atrakcyjne. Z analizy ponad 400 tys. materiałów prasowych, opublikowanych w Sieci przez 55 wydawców, wynika, że teksty dłuższe (tj. zawierające ponad 1200 słów) są chętniej czytane, budząc zaangażowanie o 23% większe od tekstów krótkich. W erze mediów społecznościowych wartość długich tekstów jest jeszcze lepiej widoczna — liczba udostępnień na Facebooku i Twitterze ma być aż o 45% wyższa niż tekstów krótkich.

Według drukowanej miary niniejszy tekst jest tekstem długim. Według miary portalu Racjonalista.pl — jest to tekst lakoniczny.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10110


Prawda o januszexach: "Pułapka małej skali. Przejście pracownika z mikrofirmy do dużej zwiększa jego produktywność o 300 proc."

Zobacz: https://lurker.land/post/MrPl3ApRr
Data dodania: 9/17/2021, 9:48:24 AM
Autor: cheater

Przejście zatrudnionego z mikrofirmy do dużej zwiększa jego produktywność o ok. 300 proc. - napisał w opublikowanej w środę analizie Polski Instytut Ekonomiczny.
Jak wynika z raportu PIE pt.:„Pułapka małej skali. O produktywności polskich firm”, jeszcze na początku lat 90. XX wieku produktywność polskich firm w porównaniu do zachodnich przedsiębiorstw wynosiła 30 proc., natomiast w 2019 r. osiągnęła już 77 proc. Zaznaczono jednak, że największe dysproporcje widoczne są w przypadku mikroprzedsiębiorstw.

Wskazano, że odsetek wzrostu zatrudnienia w polskich firmach jest na niemal najniższym poziomie ze wszystkich państw OECD. Przez pierwsze dwa lata działalności wynosił on zaledwie 27 proc., podczas gdy średnia dla państw Grupy Wyszehradzkiej to 53 proc. Z badań PIE wynika, że w latach 2015 tylko 18 proc. mikrofirm zdecydowało się na zwiększenie zatrudnienia.

Napisano, że wysoka produktywność przekłada sią na udział firm w eksporcie. W relacji do PKB jego wartość wzrosła z 15 proc. w 1996 r. do 25 proc. w 2003 r. i aż 45 proc. w 2019r., przy czym najbardziej dynamiczny wzrost eksportu obserwowano średnich firmach i dużych przedsiębiorstwach (odpowiednio 245 proc. i 240 proc.). Wskazano, że intensywność eksportu w mikrofirmach jest niska, nieznacznie przekracza 5 proc. wartości ich obrotów.

#mojeherezje #ekonomia #polska
https://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/8228272,produktywnosc-firm-w-polsce-na-tle-innych-panstw-mikrofirmy-pie.html


"Rok 1990 był z punktu widzenia losów transformacji polskiej bezspornie najważniejszy. W dużym stopniu zdeterminował charakter i drogę dalszych przemian" – pisał na kilka lat przed śmiercią Tadeusz Kowalik. I nie przesadzał. Bo pod wieloma względami 1990 r. był w Polsce wyjątkowy.

Zobacz: https://lurker.land/post/7tNq6uyNi
Data dodania: 9/9/2021, 10:05:48 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #polska #historia #ekonomia

Prawda o planie Balcerowicza obdarta z propagandy. Bez spoilerów.

https://gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/484630,nasza-hekatomba-rynek-pracy-w-polsce-w-1990-roku-bezrobocie-po-terapii-szokowej.html


"W wyścigu po władzę od lat obowiązuje w III RP niepisana reguła, że jeśli którejś z głównych partii zaczynają sprzyjać okoliczności, wówczas natychmiast musi wygenerować sobie serię problemów. Być może po to, żeby trzymać się zasad fair play, ponieważ przeciwnik robi dokładnie tak samo"

Zobacz: https://lurker.land/post/YykfR1tKa
Data dodania: 9/4/2021, 3:55:11 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #polityka #polska

Felieton na weekend:)
Fragmenty:

Przełom, o którym mowa, to pamięć o latach 90. W potocznym przekonaniu ludzi coś takiego, jak ich pamięć, wydaje się rzeczą niezmienną. Pamiętamy to, czego byliśmy świadkami, zaś historycy opierając się na faktach (jeśli są rzetelni) określają, co naprawdę się wydarzyło. Błąd! Nic bardziej mylnego. Współczesna neuropsychologia zbiera coraz to nowe dowody na to, jak bardzo niestabilny jest "ślad pamięciowy" w ludzkim mózgu. Może zniknąć, przekształcać się, wzmacniać się lub osłabiać. Ba! Kolejne eksperymenty dowiodły, że odpowiednio dozując informacje i emocje da się tworzyć fałszywe ślady pamięciowe. W mózgu człowieka rodzi się wówczas wspomnienie czegoś, co tak naprawdę nigdy się nie wydarzyło. Najskuteczniej takie "fałszywe wspomnienia" wszczepiają ludzie sami sobie, znajdując się w stanie wzburzenia lub stresu.

Możemy więc pamiętać je tak, jak twardy elektorat PO. Czyli wspominać z dumą dekadę sukcesu transformacji gospodarczej, przeprowadzonej wedle planu i pod przywództwem Leszka Balcerowicza. Po której III RP okazała się najszybciej bogacącym państwem spośród krajów uwolnionych spod jarzma rządów komunistów.

Równie łatwo wybrać sobie pamięć twardego elektoratu PiS. W tym wypadku początki III Rzeczpospolitej jawią się bardzo mroczno. Rozpoczyna je rozkradanie narodowego majątku przez uwłaszczającą się komunistyczna nomenklaturę partyjną i funkcjonariuszy SB. Potem przychodzi Balcerowicz z planem narzuconym mu przez międzynarodowe instytucje finansowe i robi się jeszcze straszniej. Upadkowi rodzimego przemysłu i masowemu bezrobociu tworzysz zblatowanie się części postsolidarnościowej opozycji z postkomunistami. Wspólnie tworzą oni jeden wielki układ na całe ćwierć wieku.

Wracając do reguły Orwella i tego "kto rządził teraźniejszością", to przez pierwsze 25 lat III RP dominowała w mediach i także publicznym dyskursie pamięć o sukcesie transformacji. Opisując rzecz bardziej obrazowo - była ona niczym wspomnienie Antoniego Ptaka. Dawny właściciel ŁKS-u lubił opowiadać, jak będąc skromny posiadaczem szklarni w Piotrkowie Trybunalskim jechał pewnego dnia na początku lat 90. do Łodzi. Po drodze w Rzgowie zobaczył tłum ludzi z łóżkami polowymi, na których wystawili ubrania. Pochodziły one z hurtowni odzieżowych i państwowych zakładów, właśnie bankrutujących na potęgę. Odesłani na bezrobocie robotnicy, zdobywszy tanią odzież, usiłowali tak zarobić na życie. Antoni Ptak zatrzymał samochód, wysiadł i ugrzązł po kostki w błocie. W tym momencie - jak twierdził - wpadł na pomysł, że musi kupić w Rzgowie grunt i postawić tam wielką, zadaszoną halę targową. Każdy posiadacz łóżka polowego, mający dość błota i deszczu, wykupi bowiem w niej dla siebie stoisko. Biznesmen tak uczynił i nim minęło osiem lat, stać go było na własny klub piłkarski, który grając w Lidze Mistrzów zremisował z samym Manchesterem United. Nie sposób się dziwić, iż z takiej perspektywy lata 90. wspomina się z wielkiej rozrzewnieniem. Natomiast trudniej o rozrzewnienie, gdy się marzło przy łóżku polowym z powodu deszczu i błota.

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8237477,leszek-balcerowicz-spotkanie-z-panem-bogiem-campus-polska-przyszlosci.html


"Pieniądz to najbardziej uniwersalny i najbardziej wydajny system wzajemnego zaufania, jaki kiedykolwiek stworzono… Nawet ludzie, którzy nie wierzą w tego samego boga ani nie służą temu samemu królowi chętnie używają tych samych pieniędzy” - znaczenie geopolityczne cyfrowych walut banków centralnych

Zobacz: https://lurker.land/post/muwz3w1yC
Data dodania: 8/30/2021, 7:19:04 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #kryptowaluty #ekonomia #chiny
Fragmenty:

Wraz z rewolucją cyfrową pieniądz zyskał dodatkową nową funkcję: środka przechowywania informacji. W społeczeństwie bezgotówkowym – które jest oczywiście bardzo skrajnym przypadkiem – każda wymiana między dwoma kontrahentami generuje informacje o samych kontrahentach, co wskazuje na konieczność kompromisu między wartością prywatności i anonimowości użytkowników a wartością rynku cyfrowego.

W opublikowanej niedawno pracy, jeden z autorów niniejszego artykułu wskazywał, że cyfrowe waluty banku centralnego są naturalną ewolucją istniejących form pieniądza, spełniającą wszystkie cztery opisane powyżej cechy pieniądza. Co więcej, cyfrowe waluty banku centralnego są zaprojektowane w taki sposób, aby zmaksymalizować funkcję przechowywania informacji.

Z drugiej strony, kryptowaluty i prywatne stablecoiny również mogłyby wypełniać niektóre funkcje pieniądza, ale nie wszystkie. Te „prywatne” aktywa cyfrowe cechują się zwłaszcza nadmiernym poziomem zmienności, co podważa ich funkcję środka przechowywania wartości.

Pojęcie suwerenności jest często definiowane jako sprawowanie najwyższej władzy na danym terytorium. Zazwyczaj strefę wpływów danego suwerena wyznaczają łatwe do zidentyfikowania oznaki suwerenności takie jak własna flaga lub waluta. Podobnie jak emisja i obsługa tradycyjnej waluty są oznaką suwerenności monetarnej, tak samo emisja waluty cyfrowej przez bank centralny jest sposobem na potwierdzenie suwerenności monetarnej nad cyberprzestrzenią danego kraju.

Niestety trudno jest dokładnie zdefiniować pojęcie suwerenności w cyberprzestrzeni. Gdy dane przechowywane są poza granicami geograficznymi i fizycznymi państwa, znaczenie terytorium i władzy jest coraz bardziej rozmywane. Twierdzimy, że w niedalekiej przyszłości rządy zmuszone będą do zabezpieczenia własności i dostępu do strategicznych danych swoich obywateli, nawet jeśli będą one przechowywane przy pomocy technologii chmury obliczeniowej. Rosa sugeruje w swojej pracy, że w armiach przyszłości funkcjonować będą strategiczne zasoby cyfrowe (cyberdywizje) i że „kluczową rolę odgrywać będą firmy z sektora prywatnego, podobnie jak podmioty prywatne uczestniczące obecnie w konfliktach tradycyjnych”.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/znaczenie-geopolityczne-cyfrowych-walut-bankow-centralnych/


Portret dłużnika polskiego. Pomianowski: Homo oeconomicus nie istnieje [WYWIAD]

Zobacz: https://lurker.land/post/iW0p4PS72
Data dodania: 7/17/2021, 3:15:12 AM
Autor: cheater

#ciekawostki #dlugi #psychologia #ekonomia #mojeherezje

Fragment na zachętę:

Nie uczymy się na własnych błędach?

Doświadczenia są ważne, ale samo poniesienie konsekwencji własnych czynów to za mało. Kara nie zmieni człowieka, jeśli nie będzie towarzyszyła jej nauka. Wiem o tym, bo przez lata pracowałem też jako psycholog w Zakładzie Karnym we Wronkach, największym w Polsce więzieniu dla recydywistów. Obserwowałem wielu dłużników, którzy z czasem poddawali się życiu, w jakie wpadli. Wegetowali i kombinowali, jak przetrwać.

Ale nikt im nie kazał zaciągać pożyczek i popadać w długi.

Owszem, sporo osób tak właśnie myśli. To efekt wychowania społecznego, jakie odebraliśmy. Zakłada, że człowiek jest istotą racjonalną, która potrafi liczyć oraz szacować ryzyko. Ale badania z zakresu psychologii ekonomicznej wywracają do góry nogami takie myślenie – na czele z klasyczną koncepcją Adama Smitha, dla którego jednostka jest wolna i egoistyczna, i poprzez koncentrację na własnym interesie przyczynia się do polepszenia dobra ogólnego. Homo oeconomicus, człowiek ekonomiczny, jednak nie istnieje. Richard Thaler, współpracownik Daniela Kahnemana, dostał w 2017 r. ekonomicznego Nobla właśnie za to, że podważył racjonalność ludzkich działań. Wykazał, że brakuje nam samokontroli. A nawet jeśli wiemy, że oszczędzanie jest cnotą, to wolimy żyć tu i teraz. Często na kredyt.

Dłużnicy mogą się więc czuć usprawiedliwieni, bo wymówki znajdą w ekonomii behawioralnej?

To nie usprawiedliwienie, lecz sugestia, by szerzej spojrzeć na nasze środowisko życia. A tam gęsto jest od chwilówek przyznawanych na wysoki procent. Ludzie sięgają po nie, mając zwykle świadomość, że cudowne warunki kredytu to lipa. Dlaczego więc to robią? Moralizator powie: z głupoty. Ja – że w 90 proc. biorą je osoby będące już w różnych rejestrach dłużników, które nie mają zdolności kredytowej w bankach. I mając nóż na gardle, biorą je po to, by poczuć choć chwilową ulgę.

Ulgę?

Tak. Odbierają telefony o różnych porach dnia i nocy, że do południa dnia następnego mają zwrócić 500 zł. Sięgają więc po chwilówkę i słyszą dosłownie, jak kamień spada im z serca. By po chwili boleśnie walnąć w stopę. Oni jednak tego nie czują. Tak mocno chcą, by świat na chwilę się od nich odczepił, że pogrążają się jeszcze bardziej. Wśród osób, które zgłosiły się do nas o pomoc, jest wykształcona kobieta, która z powodzeniem zarządzała wielomilionowym budżetem dużej gminy. W pracy – wzorowy urzędnik, w prywatnym życiu – w ciągu 15 lat z pożyczki 30 tys. zł wygenerowała prawie milion długu. Teraz jest w procesie upadłości konsumenckiej. Prawnicy, którzy przygotowywali wniosek, zachodzili w głowę, jak przy tak wielkiej kwocie żaden z wierzycieli nie podał jej do sądu. A ona po prostu zaspokajała najpilniejsze potrzeby, biorąc kolejne szybkie pieniądze. Do czasu, aż wyczerpała wszystkie możliwości.

Ona, doświadczony urzędnik potrafiący liczyć pieniądze?

Psycholog prof. Grzegorz Sędek zrobił fantastyczne badania: odkrył, że wyuczona bezradność jest wybiórcza. Można być genialnym matematykiem i mieć problemy z napisaniem krótkiej pracy z języka polskiego. Przekłada się to na dorosłe życie. Jedni są świetnymi kierowcami, a nie potrafią obsłużyć prostego domowego sprzętu. Wracając do urzędniczki: perfekcyjnie ukrywała problemy. Mieszkała pod jednym dachem z matką, a starsza pani do ostatniej chwili nie miała pojęcia o problemach córki. Na dodatek owa urzędniczka nic z tych pożyczek nie miała. W wykazie dla syndyka, który opracowywał dla niej plan spłaty długu, wpisała jedynie kilkunastoletni samochód.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/1454079,dlugi-upadlosc-konsumencka-ugoda.html