Lurker.land - tag #mojeherezje

Zobacz: https://lurker.land/post/KmPfN8EH8
Data dodania: 12/4/2021, 6:15:08 PM
Autor: cheater

Coraz mniejszymi wolumenami napędzany ten rollercoaster. Ekobitkojn
#mojeherezje #pdk


Wszystko o liczeniu inflacji od A do Z. Prostym językiem i na przykładach. Nic lepszego nie znajdziecie. Polecam, Adam Glapiński

Zobacz: https://lurker.land/post/NyJGf35Bg
Data dodania: 11/30/2021, 7:41:45 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #inflacja #ekonomia #gospodarka #statystyka
https://www.ecb.europa.eu/ecb/educational/hicp/html/index.pl.html


"Aż 169 branż produkcyjnych i usługowych zmuszonych jest ograniczać swoją aktywność gospodarczą z powodu globalnego braku komponentów elektronicznych, w tym zwłaszcza wysokiej klasy półprzewodników. Powrót do kooperacyjnej normalności może potrwać jeszcze nawet dwa lata"

Zobacz: https://lurker.land/post/wR7USD-cn
Data dodania: 11/29/2021, 2:09:13 PM
Autor: cheater

#ciekawostki #ekonomia #gospodarka

To jedna przyczyn obecnej #inflacja na świecie. #mojeherezje

Wszędzie są chipy, coraz więcej chipów. Błyskawicznie rozwijający się Internet Rzeczy, który pozwala m.in. automatyzować procesy projektowe, produkcję i wspomaga użytkowanie – a nikt nie chce przecież korzystać z przestarzałych technologicznie samochodów, telefonów czy telewizorów – stymuluje już od kilku lat coraz większy globalny popyt na chipy. Na to nałożył się wybuch pandemii koronawirusa, która przecięła wiele więzi kooperacyjnych i zachwiała porządkiem w całym poukładanym wcześniej świecie związków gospodarczych i zależności.

Najbardziej boleśnie dla wszystkich dotknęło to właśnie produkcji i dostaw potrzebnych w całym świecie chipów. Większość nowych rozwiązań w tej dziedzinie powstaje w USA, ale sama produkcja półprzewodników zlokalizowana jest przede wszystkim w krajach azjatyckich. W nowoczesnych fabrykach Tajwanu oraz Korei Południowej produkowanych jest aż 83 proc. procesorów i aż 70 proc. półprzewodnikowych pamięci. Na ich wykorzystaniu bazuje swoją produkcję i eksport elektroniki przemysłowej, telekomunikacyjnej i konsumenckiej (ICT) przemysł Chin, Japonii, Korei i innych krajów wschodnioazjatyckich. Bez nich nie mogą obyć się i inne branże produkcyjne i usługowe – w USA, Europie i całym pozostałym świecie.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/bez-elektroniki-produkcja-traci-na-wartosci/


Dwóch na trzech mieszkańców Wiednia mieszka w lokalach wybudowanych przez miasto lub powstałych dzięki wysokim dotacjom i płaci niższy czynsz niż lokatorzy w Warszawie, a nawet Wrocławiu. Partia, która do tego doprowadziła, od 102 lat rządzi stolicą Austrii.

Zobacz: https://lurker.land/post/a-P1YBEWr
Data dodania: 11/27/2021, 2:57:52 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #nieruchomosci

Fragmenty:

Według raportu firmy Deloitte „Property Index. Overview of European Residential Markets” („Indeks nieruchomości. Przegląd europejskiego rynku mieszkaniowego”) z lipca 2021 r. średnie czynsze w Wiedniu (8,65 euro za m2) są niższe niż w Paryżu (28,6 euro za m2), Londynie (26,07 euro za m2) czy Amsterdamie (19,2 euro za m2), a nawet w Warszawie (15,13 euro za m2) czy Wrocławiu (9,61 euro za m2).

Wiedeńczycy to docenili i od 102 lat nieprzerwanie, nie licząc okresu, gdy partia została zdelegalizowana przez nazistów, wybierają socjaldemokratów do władz miasta. Politykę mieszkaniową Socjaldemokratycznej Partii Austrii poleca nawet znana z promowania wolnorynkowych rozwiązań organizacja OECD.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/w-wiedniu-uwazaja-ze-mieszkanie-to-prawo-a-nie-towar/


Zobacz: https://lurker.land/post/ji8Ud9Ydf
Data dodania: 10/17/2021, 7:47:36 PM
Autor: cheater

Jak można coś zmienić na lepsze, kiedy okłamuje się samego siebie, na temat własnej sytuacji?

70% Polaków uważa, że należą do klasy średniej, a 80% nie ma żadnych oszczędności, żyją na styk. Według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową klasa średnia to co najwyżej 400 000 osób. Polska to bogaty kraj biednych ludzi. Ludzi, którzy tak wstydzą się swej biedy, że identyfikują się z tymi, którzy opływają w dostatki.

Nie wiem czy to bardziej śmieszne, czy już tragiczne.
#mojeherezje #ekonomia #polska

(poniżej liczby z innego badania …równie komiczne)


Kto przeczyta w roku 10 kryminałów tworzy rzeszę krajowych „intelektualistów", podczas gdy ten, kto nie przeczyta w ciągu roku ani jednej książki, ale przeczyta 10 prac naukowych online — podwyższa wskaźnik krajowej ignorancji. Czytelnictwo książek nie mierzy czegokolwiek poza czytelnictwem książek

Zobacz: https://lurker.land/post/Ar1IHrCjl
Data dodania: 9/20/2021, 6:54:52 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ksiazki #takaprawda

Felieton mówiący prawdę o absurdzie promowania bezmyślnego czytania książek dla samego czytania. Wklejam tutaj całą treść, bo chce mieć pod ręką w przyszłości:

Jak co roku na Światowy Dzień Książki mamy rytualne już lamenty nad niskim poziomem czytelnictwa książek w Polsce, co rzekomo świadczyć ma o niskiej kulturze intelektualnej i demokratycznej. Praktyka ta przypomina forsowaną przez wiele lat miarę rozwoju kraju odsetkiem osób po studiach. Tak jakby społeczeństwo w którym 100% mieszkańców będzie miało za sobą studia miało być lepsze od tego, które ma ich powiedzmy 20%. W książkowej mierze czytelnictwa ten kto przeczyta w ciągu roku 10 kryminałów tworzy rzeszę krajowych „intelektualistów", podczas kiedy ten, kto nie przeczyta w ciągu roku ani jednej drukowanej książki, lecz przeczyta 10 prac naukowych online — podwyższa wskaźnik krajowej ignorancji. Czytelnictwo książek nie mierzy czegokolwiek poza czytelnictwem książek. Ten kto przeczyta jedną czy dwie dobre książki może być więcej warty niż maniak książkowy, który czyta 50 książek rocznie.

Czytelnictwo książek nie powinno być dziś traktowane jako podstawowa miara człowieka, jak kreują to komentujący doroczne raporty o czytelnictwie książek, zestawiając ten parametr ze zdolnością do udziału w demokratycznej formie sprawowania władzy. Czytelnictwo książek bardzo często oczywiście wzbogaca człowieka, więc może być jego dodatkowym atutem — wszak każde dodatkowe hobby czy pasja wzbogacają naszą osobowość. Tym niemniej będzie to aktywność raczej elitarna niż powszechna.

Rację mają ci, którzy podnoszą, że pięknie drukowana książka jest nieporównanie lepszym nośnikiem treści niż cyfrowe monitory. Ale tak samo lepsze były płyty analogowe nad cyfrowymi. Co więcej, przed wynalezieniem druku, pięknie zdobione rękopisy też były czymś nieporównywalnym z jakąkolwiek książką drukowaną. Liczba księgozbiorów w naszych domach będzie maleć, lecz ich wartość będzie rosła w czasie.

Dlatego też do książek nie należy podchodzić ilościowo. Trzeba też pamiętać, że tak jak osoba nieczytająca może (choć nie musi) być ignorantem, tak samo można stawać się ignorantem coraz bardziej oderwanym od realnego życia przez przedawkowanie książek.

Jak zauważył Edwin Bendyk: „Czytanie jako umiejętność, niekoniecznie jednak czytanie książek jako praktyka kulturowa. Ta, jakkolwiek ją uwielbiam, jest bardzo wieloznaczna. Przypomina o tym już Don Kichot Cervantesa, pierwsza nowoczesna powieść i jednocześnie pierwsze poważne ostrzeżenie, do czego może prowadzić lektura książek. Don Kichot bez książek żyć nie może, gdy nie może czytać, dosłownie umiera. Gdy czyta, nie zyskuje jednak wcale zdolności krytyki rzeczywistości, przeciwnie — rzeczywistość książek staje się jego rzeczywistością. To niebezpieczny człowiek idei, o którym pisał Turgieniew w eseju o Hamlecie i Don Kiszocie."

Krytyka idola powszechnego czytelnictwa książek nie jest niczym nadzwyczajnym. Posunąłbym się jednak dalej. Nie w tym tylko rzecz, że miernik traktuje czytelnictwo kryminałów jako przejaw wyższej kultury intelektualnej kraju. Czytelnictwo jako aktywność społeczna nie jest więcej warte niż rozmowa z drugim człowiekiem.

Książki ambitne, czyli lektury promowane przez aktualną elitę danego kraju, też nie zawsze mogą być wyznacznikiem wyższej kultury intelektualnej. Książki ambitne to często takie jedynie, które w ambitny sposób deformują rzeczywistość. Cytowany przez mnie prof. Richard Lukas opisuje w jaki sposób inteligencka prasa w USA deformuje światopogląd tych Amerykanów, którzy mają wyższe ambicje intelektualne:

"Duszą inteligencji amerykańskiej rządzi New York Times. Moja książka Zapomniany Holocaust. Polacy pod niemiecką okupacją 1939-1944 w ciągu ostatniego ćwierćwiecza miała w USA olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawana jest za klasykę. Interesujący się niezmiernie II wojną światową New York Times nie poświęcił jej jednak przez te ćwierć wieku nawet linijki. Przez tych kilkadziesiąt lat dziennik ten nigdy nie opublikował recenzji jakiejkolwiek książki poświęconej okupacji Polski, w której Polacy nie zostaliby przedstawieni jako sprawcy Zagłady i współodpowiedzialni za Holokaust. W ten sposób kształtuje amerykańską elitę intelektualną. Podobne podejście ma zresztą cała machina medialna w USA. Historyk napisze więc kolejną standardową książkę o Holokauście, w której przedstawi Polaków jako zbrodniarzy. Tak jest łatwiej. 10 lat temu napisałem książkę Did the Children Cry: Hitler's War Against Jewish and Polish Children. Zestawiłem w niej wstrząsające relacje dzieci pod okupacją: żydowskich, jak i polskich. Mój wydawca zgłosił ją do prestiżowej Nagrody im. Korczaka, którą przyznaje Liga przeciwko Zniesławieniom. To najbardziej znana i wpływowa żydowska organizacja w USA. Nagroda ta jest przyznawana nie przez polityczny zarząd fundacji, ale przez specjalne jury, w skład którego wchodzą Żydzi i nie-Żydzi. Dostałem tę nagrodę. I byłem zachwycony, bo Korczak jest jednym z moich idoli. Człowiekiem, który reprezentował sobą wszystko to, co najlepsze w obu narodach — polskim i żydowskim. W międzyczasie zarząd Ligi zorientował się jednak, że jury przyznało nagrodę autorowi Zapomnianego Holokaustu. 24 godziny później dostałem list od Ligi, w którym napisano, że nagroda została mi odebrana."

Krytyka kultu czytelnictwa jest więc adresowana nie tylko do tych, którzy chlubią się czytaniem kryminałów, ale i konsumentów tzw. ambitnej lektury, która zazwyczaj jest niczym innym aniżeli odbiciem umysłowości aktualnej elity. Trudno być intelektualistą nie czytając książek. Ale też nader trudno jest posunąć naszą cywilizację do przodu zanurzając się nazbyt głęboko w umysłowości aktualnej elity.

Czy Kopernik dokonałby przewrotu światopoglądowego, gdyby był rozczytany w ambitnych książkach ówczesnej elity? Czymś nader znamiennym jest, że dwie największe teorie, które najbardziej nam przemeblowały w głowach zostały dokonane nie przez oczytanych intelektualistów, lecz przez amatorów preferujących kontakt z żywym światem.

Heliocentryzm został stworzony nie przez profesora astronomii, lecz przez doktora prawa, który parał się zawodem kanonika. Ewolucjonizm został stworzony nie przez profesora biologii czy przyrodoznawstwa, lecz przez skrzyżowanie medyka z teologiem. Kopernik i Darwin to dwaj amatorzy, którzy prawdziwego przełomu dokonali dzięki temu, że nie byli spętani umysłowo przez elity intelektualne.

Nie chcę przez to bynajmniej powiedzieć, że czytanie książek jest szkodliwe. Chcę natomiast powiedzieć, że miarą kultury intelektualnej kraju nie jest ani powszechność czytania książek ani czytanie książek, które w danym okresie uchodzą za ambitne.

Dziś bardzo ważną miarą czytelnictwa jest czytelnictwo treści online, a tutaj zwłaszcza skłonność do wychodzenia poza formy tabloidowe. Jak się okazuje w tej materii nie jest tak źle. Jak podaje Biblioteka Narodowa czytający teksty dłuższe niż 3 strony stanowią 46,2% badanych.

Wbrew lamentom nad tabloidyzacją, okazuje się, że dłuższe teksty są bardziej atrakcyjne. Z analizy ponad 400 tys. materiałów prasowych, opublikowanych w Sieci przez 55 wydawców, wynika, że teksty dłuższe (tj. zawierające ponad 1200 słów) są chętniej czytane, budząc zaangażowanie o 23% większe od tekstów krótkich. W erze mediów społecznościowych wartość długich tekstów jest jeszcze lepiej widoczna — liczba udostępnień na Facebooku i Twitterze ma być aż o 45% wyższa niż tekstów krótkich.

Według drukowanej miary niniejszy tekst jest tekstem długim. Według miary portalu Racjonalista.pl — jest to tekst lakoniczny.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10110


Prawda o januszexach: "Pułapka małej skali. Przejście pracownika z mikrofirmy do dużej zwiększa jego produktywność o 300 proc."

Zobacz: https://lurker.land/post/MrPl3ApRr
Data dodania: 9/17/2021, 9:48:24 AM
Autor: cheater

Przejście zatrudnionego z mikrofirmy do dużej zwiększa jego produktywność o ok. 300 proc. - napisał w opublikowanej w środę analizie Polski Instytut Ekonomiczny.
Jak wynika z raportu PIE pt.:„Pułapka małej skali. O produktywności polskich firm”, jeszcze na początku lat 90. XX wieku produktywność polskich firm w porównaniu do zachodnich przedsiębiorstw wynosiła 30 proc., natomiast w 2019 r. osiągnęła już 77 proc. Zaznaczono jednak, że największe dysproporcje widoczne są w przypadku mikroprzedsiębiorstw.

Wskazano, że odsetek wzrostu zatrudnienia w polskich firmach jest na niemal najniższym poziomie ze wszystkich państw OECD. Przez pierwsze dwa lata działalności wynosił on zaledwie 27 proc., podczas gdy średnia dla państw Grupy Wyszehradzkiej to 53 proc. Z badań PIE wynika, że w latach 2015 tylko 18 proc. mikrofirm zdecydowało się na zwiększenie zatrudnienia.

Napisano, że wysoka produktywność przekłada sią na udział firm w eksporcie. W relacji do PKB jego wartość wzrosła z 15 proc. w 1996 r. do 25 proc. w 2003 r. i aż 45 proc. w 2019r., przy czym najbardziej dynamiczny wzrost eksportu obserwowano średnich firmach i dużych przedsiębiorstwach (odpowiednio 245 proc. i 240 proc.). Wskazano, że intensywność eksportu w mikrofirmach jest niska, nieznacznie przekracza 5 proc. wartości ich obrotów.

#mojeherezje #ekonomia #polska
https://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/8228272,produktywnosc-firm-w-polsce-na-tle-innych-panstw-mikrofirmy-pie.html


"Rok 1990 był z punktu widzenia losów transformacji polskiej bezspornie najważniejszy. W dużym stopniu zdeterminował charakter i drogę dalszych przemian" – pisał na kilka lat przed śmiercią Tadeusz Kowalik. I nie przesadzał. Bo pod wieloma względami 1990 r. był w Polsce wyjątkowy.

Zobacz: https://lurker.land/post/7tNq6uyNi
Data dodania: 9/9/2021, 10:05:48 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #polska #historia #ekonomia

Prawda o planie Balcerowicza obdarta z propagandy. Bez spoilerów.

https://gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/484630,nasza-hekatomba-rynek-pracy-w-polsce-w-1990-roku-bezrobocie-po-terapii-szokowej.html


"W wyścigu po władzę od lat obowiązuje w III RP niepisana reguła, że jeśli którejś z głównych partii zaczynają sprzyjać okoliczności, wówczas natychmiast musi wygenerować sobie serię problemów. Być może po to, żeby trzymać się zasad fair play, ponieważ przeciwnik robi dokładnie tak samo"

Zobacz: https://lurker.land/post/YykfR1tKa
Data dodania: 9/4/2021, 3:55:11 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #polityka #polska

Felieton na weekend:)
Fragmenty:

Przełom, o którym mowa, to pamięć o latach 90. W potocznym przekonaniu ludzi coś takiego, jak ich pamięć, wydaje się rzeczą niezmienną. Pamiętamy to, czego byliśmy świadkami, zaś historycy opierając się na faktach (jeśli są rzetelni) określają, co naprawdę się wydarzyło. Błąd! Nic bardziej mylnego. Współczesna neuropsychologia zbiera coraz to nowe dowody na to, jak bardzo niestabilny jest "ślad pamięciowy" w ludzkim mózgu. Może zniknąć, przekształcać się, wzmacniać się lub osłabiać. Ba! Kolejne eksperymenty dowiodły, że odpowiednio dozując informacje i emocje da się tworzyć fałszywe ślady pamięciowe. W mózgu człowieka rodzi się wówczas wspomnienie czegoś, co tak naprawdę nigdy się nie wydarzyło. Najskuteczniej takie "fałszywe wspomnienia" wszczepiają ludzie sami sobie, znajdując się w stanie wzburzenia lub stresu.

Możemy więc pamiętać je tak, jak twardy elektorat PO. Czyli wspominać z dumą dekadę sukcesu transformacji gospodarczej, przeprowadzonej wedle planu i pod przywództwem Leszka Balcerowicza. Po której III RP okazała się najszybciej bogacącym państwem spośród krajów uwolnionych spod jarzma rządów komunistów.

Równie łatwo wybrać sobie pamięć twardego elektoratu PiS. W tym wypadku początki III Rzeczpospolitej jawią się bardzo mroczno. Rozpoczyna je rozkradanie narodowego majątku przez uwłaszczającą się komunistyczna nomenklaturę partyjną i funkcjonariuszy SB. Potem przychodzi Balcerowicz z planem narzuconym mu przez międzynarodowe instytucje finansowe i robi się jeszcze straszniej. Upadkowi rodzimego przemysłu i masowemu bezrobociu tworzysz zblatowanie się części postsolidarnościowej opozycji z postkomunistami. Wspólnie tworzą oni jeden wielki układ na całe ćwierć wieku.

Wracając do reguły Orwella i tego "kto rządził teraźniejszością", to przez pierwsze 25 lat III RP dominowała w mediach i także publicznym dyskursie pamięć o sukcesie transformacji. Opisując rzecz bardziej obrazowo - była ona niczym wspomnienie Antoniego Ptaka. Dawny właściciel ŁKS-u lubił opowiadać, jak będąc skromny posiadaczem szklarni w Piotrkowie Trybunalskim jechał pewnego dnia na początku lat 90. do Łodzi. Po drodze w Rzgowie zobaczył tłum ludzi z łóżkami polowymi, na których wystawili ubrania. Pochodziły one z hurtowni odzieżowych i państwowych zakładów, właśnie bankrutujących na potęgę. Odesłani na bezrobocie robotnicy, zdobywszy tanią odzież, usiłowali tak zarobić na życie. Antoni Ptak zatrzymał samochód, wysiadł i ugrzązł po kostki w błocie. W tym momencie - jak twierdził - wpadł na pomysł, że musi kupić w Rzgowie grunt i postawić tam wielką, zadaszoną halę targową. Każdy posiadacz łóżka polowego, mający dość błota i deszczu, wykupi bowiem w niej dla siebie stoisko. Biznesmen tak uczynił i nim minęło osiem lat, stać go było na własny klub piłkarski, który grając w Lidze Mistrzów zremisował z samym Manchesterem United. Nie sposób się dziwić, iż z takiej perspektywy lata 90. wspomina się z wielkiej rozrzewnieniem. Natomiast trudniej o rozrzewnienie, gdy się marzło przy łóżku polowym z powodu deszczu i błota.

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8237477,leszek-balcerowicz-spotkanie-z-panem-bogiem-campus-polska-przyszlosci.html


"Pieniądz to najbardziej uniwersalny i najbardziej wydajny system wzajemnego zaufania, jaki kiedykolwiek stworzono… Nawet ludzie, którzy nie wierzą w tego samego boga ani nie służą temu samemu królowi chętnie używają tych samych pieniędzy” - znaczenie geopolityczne cyfrowych walut banków centralnych

Zobacz: https://lurker.land/post/muwz3w1yC
Data dodania: 8/30/2021, 7:19:04 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #kryptowaluty #ekonomia #chiny
Fragmenty:

Wraz z rewolucją cyfrową pieniądz zyskał dodatkową nową funkcję: środka przechowywania informacji. W społeczeństwie bezgotówkowym – które jest oczywiście bardzo skrajnym przypadkiem – każda wymiana między dwoma kontrahentami generuje informacje o samych kontrahentach, co wskazuje na konieczność kompromisu między wartością prywatności i anonimowości użytkowników a wartością rynku cyfrowego.

W opublikowanej niedawno pracy, jeden z autorów niniejszego artykułu wskazywał, że cyfrowe waluty banku centralnego są naturalną ewolucją istniejących form pieniądza, spełniającą wszystkie cztery opisane powyżej cechy pieniądza. Co więcej, cyfrowe waluty banku centralnego są zaprojektowane w taki sposób, aby zmaksymalizować funkcję przechowywania informacji.

Z drugiej strony, kryptowaluty i prywatne stablecoiny również mogłyby wypełniać niektóre funkcje pieniądza, ale nie wszystkie. Te „prywatne” aktywa cyfrowe cechują się zwłaszcza nadmiernym poziomem zmienności, co podważa ich funkcję środka przechowywania wartości.

Pojęcie suwerenności jest często definiowane jako sprawowanie najwyższej władzy na danym terytorium. Zazwyczaj strefę wpływów danego suwerena wyznaczają łatwe do zidentyfikowania oznaki suwerenności takie jak własna flaga lub waluta. Podobnie jak emisja i obsługa tradycyjnej waluty są oznaką suwerenności monetarnej, tak samo emisja waluty cyfrowej przez bank centralny jest sposobem na potwierdzenie suwerenności monetarnej nad cyberprzestrzenią danego kraju.

Niestety trudno jest dokładnie zdefiniować pojęcie suwerenności w cyberprzestrzeni. Gdy dane przechowywane są poza granicami geograficznymi i fizycznymi państwa, znaczenie terytorium i władzy jest coraz bardziej rozmywane. Twierdzimy, że w niedalekiej przyszłości rządy zmuszone będą do zabezpieczenia własności i dostępu do strategicznych danych swoich obywateli, nawet jeśli będą one przechowywane przy pomocy technologii chmury obliczeniowej. Rosa sugeruje w swojej pracy, że w armiach przyszłości funkcjonować będą strategiczne zasoby cyfrowe (cyberdywizje) i że „kluczową rolę odgrywać będą firmy z sektora prywatnego, podobnie jak podmioty prywatne uczestniczące obecnie w konfliktach tradycyjnych”.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/znaczenie-geopolityczne-cyfrowych-walut-bankow-centralnych/


Trochę prawdy o wojnie w Jugosławii - wojnie o której prawda nadal jest skrzętnie ukrywana i zakłamywana nawet przez miedzynarodowe trybunały. Tym razem o roli mudżachedinów w Bośni. (Muszę dać 18+ bo opisy są zbyt drastyczne)

Zobacz: https://lurker.land/post/q_mB0JAO1
Data dodania: 7/17/2021, 8:03:48 PM
Autor: cheater

#jugoslawia #bosnia #wojna #mojeherezje #yugowar #adult
Nie umiem wrzuci wielu obrazkow w kolejnosci (lurek sam zawsze miesza) to wkleiłem w kolejnosci obrazki w tresc


Portret dłużnika polskiego. Pomianowski: Homo oeconomicus nie istnieje [WYWIAD]

Zobacz: https://lurker.land/post/iW0p4PS72
Data dodania: 7/17/2021, 3:15:12 AM
Autor: cheater

#ciekawostki #dlugi #psychologia #ekonomia #mojeherezje

Fragment na zachętę:

Nie uczymy się na własnych błędach?

Doświadczenia są ważne, ale samo poniesienie konsekwencji własnych czynów to za mało. Kara nie zmieni człowieka, jeśli nie będzie towarzyszyła jej nauka. Wiem o tym, bo przez lata pracowałem też jako psycholog w Zakładzie Karnym we Wronkach, największym w Polsce więzieniu dla recydywistów. Obserwowałem wielu dłużników, którzy z czasem poddawali się życiu, w jakie wpadli. Wegetowali i kombinowali, jak przetrwać.

Ale nikt im nie kazał zaciągać pożyczek i popadać w długi.

Owszem, sporo osób tak właśnie myśli. To efekt wychowania społecznego, jakie odebraliśmy. Zakłada, że człowiek jest istotą racjonalną, która potrafi liczyć oraz szacować ryzyko. Ale badania z zakresu psychologii ekonomicznej wywracają do góry nogami takie myślenie – na czele z klasyczną koncepcją Adama Smitha, dla którego jednostka jest wolna i egoistyczna, i poprzez koncentrację na własnym interesie przyczynia się do polepszenia dobra ogólnego. Homo oeconomicus, człowiek ekonomiczny, jednak nie istnieje. Richard Thaler, współpracownik Daniela Kahnemana, dostał w 2017 r. ekonomicznego Nobla właśnie za to, że podważył racjonalność ludzkich działań. Wykazał, że brakuje nam samokontroli. A nawet jeśli wiemy, że oszczędzanie jest cnotą, to wolimy żyć tu i teraz. Często na kredyt.

Dłużnicy mogą się więc czuć usprawiedliwieni, bo wymówki znajdą w ekonomii behawioralnej?

To nie usprawiedliwienie, lecz sugestia, by szerzej spojrzeć na nasze środowisko życia. A tam gęsto jest od chwilówek przyznawanych na wysoki procent. Ludzie sięgają po nie, mając zwykle świadomość, że cudowne warunki kredytu to lipa. Dlaczego więc to robią? Moralizator powie: z głupoty. Ja – że w 90 proc. biorą je osoby będące już w różnych rejestrach dłużników, które nie mają zdolności kredytowej w bankach. I mając nóż na gardle, biorą je po to, by poczuć choć chwilową ulgę.

Ulgę?

Tak. Odbierają telefony o różnych porach dnia i nocy, że do południa dnia następnego mają zwrócić 500 zł. Sięgają więc po chwilówkę i słyszą dosłownie, jak kamień spada im z serca. By po chwili boleśnie walnąć w stopę. Oni jednak tego nie czują. Tak mocno chcą, by świat na chwilę się od nich odczepił, że pogrążają się jeszcze bardziej. Wśród osób, które zgłosiły się do nas o pomoc, jest wykształcona kobieta, która z powodzeniem zarządzała wielomilionowym budżetem dużej gminy. W pracy – wzorowy urzędnik, w prywatnym życiu – w ciągu 15 lat z pożyczki 30 tys. zł wygenerowała prawie milion długu. Teraz jest w procesie upadłości konsumenckiej. Prawnicy, którzy przygotowywali wniosek, zachodzili w głowę, jak przy tak wielkiej kwocie żaden z wierzycieli nie podał jej do sądu. A ona po prostu zaspokajała najpilniejsze potrzeby, biorąc kolejne szybkie pieniądze. Do czasu, aż wyczerpała wszystkie możliwości.

Ona, doświadczony urzędnik potrafiący liczyć pieniądze?

Psycholog prof. Grzegorz Sędek zrobił fantastyczne badania: odkrył, że wyuczona bezradność jest wybiórcza. Można być genialnym matematykiem i mieć problemy z napisaniem krótkiej pracy z języka polskiego. Przekłada się to na dorosłe życie. Jedni są świetnymi kierowcami, a nie potrafią obsłużyć prostego domowego sprzętu. Wracając do urzędniczki: perfekcyjnie ukrywała problemy. Mieszkała pod jednym dachem z matką, a starsza pani do ostatniej chwili nie miała pojęcia o problemach córki. Na dodatek owa urzędniczka nic z tych pożyczek nie miała. W wykazie dla syndyka, który opracowywał dla niej plan spłaty długu, wpisała jedynie kilkunastoletni samochód.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/1454079,dlugi-upadlosc-konsumencka-ugoda.html


"Z wielu względów tzw. ekonomia głównego nurtu zasłużyła sobie na krytykę. Ale krytyka ta przeradza się często w cyniczne krytykanctwo. Czas oddzielić ziarno od plew" - czyli co jest szurstwem, a co ma sens.

Zobacz: https://lurker.land/post/BQtc5-q_G
Data dodania: 6/3/2021, 12:36:53 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia
Wstęp:

Co łączy takie osoby jak Paul Krugman, Robert Solow, Roger Farmer, Jean Tirole i Paul Romer poza tym, że to jedne z najwybitniejszych nazwisk współczesnej ekonomii?

To, że jako nieliczni postanowili odpowiedzieć na pytanie, które Królowa Elżbieta II zadała w 2008 r. ekonomistom z London School of Economics: „Dlaczego nikt z was, ekspertów, nie przewidział nadchodzącego kryzysu?” Wówczas odpowiedziała jej głucha cisza. Chwilę potem usłyszała nieudolne próby rozmycia odpowiedzialności. Dopiero w ciągu kilku następnych lat, gdy statystyki pokazały skalę kryzysowych zniszczeń (w 2012 r. szacowano straty na 15 bln dolarów i ok. 7 mln zlikwidowanych etatów) ekonomiści doświadczyli prawdziwej autorefleksji. Może jednak coś w naszych modelach nie gra? – zaczęli się zastanawiać. Oczywiście nie wszyscy. Wręcz nieliczni. I ci nieliczni podzielili się, z grubsza rzecz biorąc, na dwie grupy.

Pierwszą z nich – a tworzą ją m.in. wymienione wyżej postaci – można nazwać grupą reformatorów. Postępują zgodnie z kanonami nauki, nie odrzucają całego jej dorobku, ale próbują znaleźć dziury i je pozalepiać. Krugman, odrobinę lewicujący, widzi problem w ideologicznym przywiązaniu ekonomistów do konsensu waszyngtońskiego (stąd nieoptymalne regulacje sektora finansowego). Solow krytykuje popularne modele wzrostu gospodarczego, twierdząc, że używa się ich z przyzwyczajenia i wygodnictwa, a nie dlatego, że działają. Farmer proponuje nową syntezę ekonomii neoklasycznej z keynesizmem jako lekarstwo na problemy z cyklem koniunkturalnym. Romer zaś wskazuje na niezdrowe przywiązanie ekonomistów do wynaturzonej matematyki, a Tirole widzi dla nich szansę na rehabilitację, jeśli trochę spokornieją.

Druga grupa to negacjoniści, którzy en bloc odrzucają cały niemal dorobek 200 lat rozwoju ekonomii. To, niestety, grupa niebezpiecznych hochsztaplerów, którzy pod pozorem troski o naukę i prawdę, przemycają w najlepszym wypadku słabe, dawno obalone teorie, w najgorszym – szkodliwe fantazje. Problem w tym, że te krytyczne proste narracje łatwiej spopularyzować niż intelektualnie wymagające prace rewizjonistów.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/naprawianie-ekonomii/


Zobacz: https://lurker.land/post/-V2F-Y19H
Data dodania: 6/1/2021, 12:14:33 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #wolnesady #polska #polityka #korwin

Każdy wie jaki chlew się zrobił z powodu reformy sądownictwa za PiS. Każdy wie, że postPRLowcy sędziowie zapierają się rękami i nogami przed zrobieniem porządku w polskim sądownictwie i zaprzęgli do pomocy nawet UE.

Teraz to czego niektórzy mogą nie wiedzieć - kto jest odpowiedzialny za ten chlew.

1. Lustracja sędziów w PL wyglądała w latach 90' tak, że sędzia pisze własnoręczne odwiadczenie "nie współpracowałem z służbami PRL" i komisja... "Dziękuję, może pan orzekać w wolnej Polsce"

2. Takie zasady lustracji wymyślił….(cytuję Wiki)

28 maja 1992 Janusz Korwin-Mikke nieoczekiwanie zgłosił w Sejmie projekt uchwały lustracyjnej, która – na jego wniosek – została przyjęta w tym samym dniu.

(Edycja)
3. Sorry za chaos, ale dopiero odnalazłem te fragmenty książki, a to wg mnie ważna #ciekawostki przy temacie polskiej lustracji - Jak to wyglądało w byłym NRD
(drugi screen)


"Zniewolony konsument na wolnym (?) rynku" - prawda o trolnym rynku w pigułce (bardzo długie, ale warto)

Zobacz: https://lurker.land/post/KTbUU121v
Data dodania: 5/31/2021, 3:29:58 PM
Autor: cheater

Zarówno studia literatury przedmiotu, jak i społeczno-gospodarcza rzeczywistość potwierdzają, że występowanie manipulacji i oszustw to nieodłączna cecha wolnego rynku. Wolny rynek jest bowiem wolny do wszystkiego, zarówno do oferowania dóbr użytecznych społecznie, jak i antydóbr, rynkowych śmieci i sztucznego kreowania potrzeb.

#mojeherezje #ekonomia
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/zniewolony-konsument-na-wolnym-rynku/


Zobacz: https://lurker.land/post/yXnW0ysih
Data dodania: 5/29/2021, 9:45:13 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #spoleczenstwo #przegryw #narkotykiniezawszespoko
Ja to nazywam "wykres XXI wieku", bo pokazany jest na nim najważniejszy problem XXI wieku, który najbardziej zmieni świat i ludzi. U osób uzależnionych od interernetowego porno, widać wyraźnie trwałe zmiany w mózgu …a badania przeprowadza się na dorosłych. Dorastają już pokolenia, które uzależniły się w wieku nawet 8 lat.
(więcej na ten temat w ciekawej formie =>w powiązanych)
https://thefreedomfight.org/wp-content/uploads/2020/08/Dopamine-chart.png


Pandemia powoduje, że zmiany w sektorze bankowym – nie tylko cyfrowe – następują coraz szybciej. Będą się kurczyć dotychczasowe źródła przychodów banków, a wyzwaniem będzie oferowanie nowych usług i korzystanie z nowych technologii finansowych. Banki mogą okazać się zbyt powolne, by przetrwać...

Zobacz: https://lurker.land/post/DgVbuxDky
Data dodania: 5/25/2021, 4:36:52 AM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #bankowosc #banki
"Zmierzch banków, jakie znamy" - Mirosław Ciesielski; Wykładowca akademicki, opisuje rynki finansowe, zmiany na rynku fintechów i startupów

Fragmenty:

W tradycyjnym banku roczny koszt prowadzenia rachunku bieżącego klienta to od 3 do 15 dolarów, w chińskim, należącym do Tencenta WeBank – zaledwie pół dolara.

W ciągu najbliższych lat banki mogą ograniczać stosowanie dotychczasowych modeli biznesu, które w coraz większym stopniu będą związane z wyczerpującą konkurencją cenową, a więc drastyczną redukcją kosztów. Będzie to wymagać znacznie większej sprawności technologicznej i innowacyjności. Jak wskazuje BCG w analizieOtwiera się w nowym oknie zatytułowanej „Słońce zachodzi nad tradycyjną bankowością”, nawet 40 proc. zatrudnionych będzie zaangażowanych w zmiany i innowacje, podczas gdy obecnie 90 proc. pracowników wykonuje rutynowe czynności. W tych warunkach wiele banków może być zbyt powolnych, aby przetrwać

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/bankowosc/zmierzch-bankow-jakie-znamy/


"W świecie finansów nie ma darmowych obiadów" - lista najpopularniejszych finansowych scamów, wraz z opisami schematów działania.

Zobacz: https://lurker.land/post/GFvLQuIJa
Data dodania: 5/23/2021, 4:09:12 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #gielda #kryptowaluty

Celem artykułu jest omówienie najważniejszych oszustw finansowych, których mechanizmy mogą przyciągać nieświadomych inwestorów w środowisku niskich stóp proc. Oszustwem finansowym jest bezprawny czyn związany z celowym wprowadzeniem w błąd, kłamstwem, zatajeniem prawdy lub naruszeniem zaufania, wykonywany bez groźby użycia siły, popełniany w celu zdobycia pieniędzy, majątku lub świadczeń finansowych

- Schemat Ponziego
- Piramida finansowa
(piramida finansowa to nie jest to samo co schemat Ponziego!)
- Oszustwa nigeryjskie
- Oszustwa finansowe związane z kryptowalutami i rynkiem forex
- "napompuj i porzuć” (ang. pump and dump)
…i inne ciekawostki 😉

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/w-swiecie-finansow-nie-ma-darmowych-obiadow/


W 2004 r. miłośnicy wolnego rynku z całych USA postanowili przeprowadzić się do miasteczka Grafton w stanie New Hampshire i zaprowadzić tam „wolnorynkowe” porządki. Jakie były skutki tego eksperymentu?

Zobacz: https://lurker.land/post/CMZ4dh7K9
Data dodania: 5/2/2021, 3:45:05 AM
Autor: cheater

#ekonomia #mojeherezje
Ostateczne starcie:
TROLNORYNKOWCY

Jeden z takich przypadków opisuje Matthew Hongoltz-Hetling. A miał on miejsce w miasteczku Grafton w stanie New Hampshire w USA w 2004 r. W tymże roku ogólnokrajowe media opisywały zapowiedź stworzenia w Grafton „Projektu Wolne Miasto”. Libertarianie, czyli zwolennicy wolnego rynku z całych USA, zapowiedzieli, że przeprowadzą się do Grafton, a następnie „uwolnią je z opresji”.

VS SOCJALUCHY

Co ciekawe, „Projekt Wolne Miasto” był tylko ukoronowaniem trwającej od XIX w. walki miejscowych mieszkańców z przymusem rządzących, a przede wszystkim z podatkami. Ich sąsiedzi z miasteczka Canaan uprawiali całkowicie odmienną politykę – wprowadzili wysokie podatki. Zarządzający Grafton chcieli przyciągnąć osadników niskimi podatkami, włodarze Canaan wysokim poziomem infrastruktury i usług publicznych.

Kto wygrał?
https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/mieszkancy-grafton-nie-lubia-podatkow/


Zobacz: https://lurker.land/post/2L6cuZxX9
Data dodania: 4/7/2021, 4:20:59 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #polityka

Ważny wywiad
https://wiadomosci.wp.pl/jozef-orzel-prawo-i-sprawiedliwosc-przestalo-byc-wspolnota-polityczna-wywiad-6625896413997696a


Ceny ziemi stanowią ok. 20 proc. cen mieszkań w Warszawie, natomiast w Wielkiej Brytanii dochodzą już do 70 proc. i w dużej mierze odpowiadają za szybki wzrost cen mieszkań i domów na Wyspach. Jakie błędy popełnili Brytyjczycy w polityce dotyczącej rynku nieruchomości?

Zobacz: https://lurker.land/post/bdw94fn3q
Data dodania: 4/6/2021, 1:47:08 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #nieruchomosci

Wstęp:

Znany komentator ekonomiczny dziennika „Financial Times” Martin Wolf w swojej gazecie opisywał, że gdy w 1984 r. kupował dom w Londynie, to ziemia, na której stała nieruchomość, była wyceniana na 100 tys. funtów. W momencie pisania tekstu w 2010 r. szacował on wartość tego gruntu na milion funtów. „Cały ten wzrost wartości nie wynika w żaden sposób z moich starań” – komentował. I dodawał, że zysk ten jest nieopodatkowany, a on wbrew własnej woli stał się spekulantem na rynku nieruchomości.

Jak pisze dalej Wolf, problem nie polega tylko na tym, że system sprawia, iż niektórzy ludzie stają się bardzo bogaci, nie dając z siebie w zamian społeczeństwu czegoś co najmniej tak samo wartościowego. Jeżeli państwo nie opodatkowuje wzrostu wartości ziemi, to środki na funkcjonowanie musi pozyskiwać z innych źródeł, nakładając wyższe daniny na przykład na rzutkich przedsiębiorców, którzy tworzą firmy i dają pracę innym ludziom. Wolf nie jest odosobniony w swojej krytyce współczesnych gospodarek kapitalistycznych, w których rynek ziemi działa na podobnych zasadach, jak ten w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że uznani ekonomiści i to zarówno o prawicowych, jak i lewicowych poglądach mieli poważne wątpliwości, czy zarabianie na ziemi ma uzasadnienie.chomosci

https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/kto-powinien-zarabiac-na-wzroscie-wartosci-ziemi/


"Wielka ucieczka do przodu Wielkiej Brytanii" - czyli "patrzcie jak dobrze się lata, gdy dupa jest wolna od (unijnego) bata" Co w UK piszczy po Brexicie, który miał być dla Brytyjczyków katastrofą gospodarczą. Czyli ta sama historia jak z Rosją pod sankcjami #pdk

Zobacz: https://lurker.land/post/KIKZVsLWh
Data dodania: 4/2/2021, 1:34:16 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #ekonomia #uk

Uwaga długie w *uj i jeszcze w pi*du
Wstęp:

ielka Brytania po brexicie buduje nowe połączenia handlowe i rozwija własne kompetencje w wielu najnowocześniejszych gałęziach gospodarki. Widać to na przykładzie biotechnologii i farmacji - Wielka Brytania wdrożyła sprawnie własną szczepionkę na koronawirusa i jest jednym z liderów szczepień - mówi dr Przemysław Biskup z PISM

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/wielka-ucieczka-do-przodu-wielkiej-brytanii/


Zobacz: https://lurker.land/post/1fOS3_0mi
Data dodania: 3/10/2021, 12:22:24 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #kryptowaluty #bitcoin

Nadchodzi czas dobrego testu dla teorii pt."kryptowaluty to prawdziwy pieniądz i ma szansę go zastąpić". Myślę że droga zgodna z prawem jest już otwarta. Wszelkie e-coiny są legalne nawet w Polsce i (teoretycznie:) płynne i w każdej chwili wymianialne na inne formy pieniądza. Wszystkie konta w bankach komercyjnych będą niedługo płatne. Nie będzie oprocentowania zwykłych depozytów na żądanie (albo będzie zawsze poniżej inflacji) i prywatnych banków będziemy używać tylko dla wygody płatności i rozliczeń. Na zachodzie już pojawiają nie banki oferujące do kont firmowych pełną obsługę księgową firmy.

Która kryptowaluta czy system płatniczy przebije cenami transakcji np. Vise czy innego MasterCarda? Wygodą płacenia? Kto da w pakiecie z kontem więcej niż Revolut? Kto zapewni transakcje i rozliczania w ułamkach sekund jak współczesne systemy bankowe? Jest wśród wszystkich kryptoidei cokolwiek na horyzoncie, co może stanąć do konkurowania o ten rynek?

Edit:
Zapomniałem o najważniejszym. Do tego wszystkiego "ta jedyna prawilna kryptowaluta, która sie sprawdzi" musi zapewnić oczywiście roczne wahania swojej "wartości" grubo poniżej 10%. To warunek niezbędny. Ale sam system płatniczy nie musi zawierać własnej waluty. Jak np. Visa czy MasterCard


Najważniejsza przemowa o współczesnym szkolnictwie ever. Najsłynniejszy esej The Sun, który był rekordowo powielany i cytowany od 1992. Najlepsze wyjaśnienie obecnej kondycji umysłowej ludzi. Polecam

Zobacz: https://lurker.land/post/vb2YCHE5v
Data dodania: 3/7/2021, 6:54:18 PM
Autor: cheater

#mojeherezje #edukacja

Lekko przerobię fragment wstępu przy tłumaczeniu, żeby wyjaśnienie trafiło do jak największej liczby ludków (ofc najgłupsi będę próbować fikołków, że akurat ich to nie dotyczy:)

Teraz głupi ludzie nie są po prostu ignorantami. Są ofiarami braku pomysłów z drugiej ręki. Głupi ludzie są teraz dobrze poinformowani o opiniach brukowców jak wybiórcza, wPotylicę czy Nczas; ludzi jak prezydent, Korwin, Mentzen czy Elon Musk. Ich zadaniem jest wybieranie, które z uprzednio "przemyślanych myśli", które podano im jako gotowe opinie, lubią najbardziej. Elita w tym nowym imperium ignorancji to ci, którzy znają najbardziej "przemyślane myśli"

https://www.thesunmagazine.org/issues/204/confederacy-of-dunces


Zobacz: https://lurker.land/post/o-1d74kvF
Data dodania: 3/2/2021, 3:46:16 PM
Autor: cheater

#ekonomia #polska #mojeherezje

Jak widzę takie propagandowe artykuły i wiem, że 99,99% Polaków się z tego cieszy i wierzy, że to dobra wiadomość, to moje polskie serce krwawi. W żadnym wysokorozwiniętym państwie nigdy nie było i nie ma takiego podejścia do inwestycji zagranicznych. Tam takie rzeczy tępi się wszelkimi sposobami, a jedyne pozytywne inwestycje zagraniczne jakie uznają, to ich własne w innych krajach. Jeden z największych sukcesów neoliberalnej propagandy w Polsce.

(linka nie wklejam, kto chce czytać tę tragiczną i skuteczną propagandę, ten sam sobie znajdzie)