Lurker.land - tag #gruparatowaniapoziomu

Zobacz: https://lurker.land/post/Aer1mLq-d
Data dodania: 7/3/2022, 8:42:35 AM
Autor: kamikaze2

Czy Polska powinna poświęcać się za innych? (dr Jan Przybył)

Intelektualny wpierdol ukrainofilom i innym antypolakom.
https://www.youtube.com/watch?v=Id2JSfXvVu8

#bekazlewactwa #nacojnalizm #polska #gruparatowaniapoziomu


Zobacz: https://lurker.land/post/T6ExOaX7Q
Data dodania: 5/20/2022, 11:10:19 AM
Autor: macer

mam naprawdę mądrych ludzi w pracy:

Długość danego przedmiotu jest to dwukrotność dystansu od jednego końca do środka tego przedmiotu.

#cytatywielkichludzi #gruparatowaniapoziomu #nauka #heheszki


Zobacz: https://lurker.land/post/BkKcq3tgk
Data dodania: 4/14/2022, 4:43:07 PM
Autor: macer

laska wyglada jakby miala sciagac spodnie do srania i sie zorientowala ze jej ktos zdjecie robi #heheszki #gruparatowaniapoziomu #gownowpis #filmy


Zobacz: https://lurker.land/post/AblIEA65c
Data dodania: 4/11/2022, 6:48:37 PM
Autor: kamikaze

Prof. Adam Wielomski: Roman Dmowski i "Myśli nowoczesnego Polaka"

#gruparatowaniapoziomu

https://www.youtube.com/watch?v=fhYpzbZVFDc


Zobacz: https://lurker.land/post/9VOzTicz3
Data dodania: 3/28/2022, 7:55:46 AM
Autor: kamikaze

Adam Zamoyski "Święte szaleństwo. Romantycy, patrioci, rewolucjoniści" - dr Jan Przybył - przybyl.tv
Głos rozsądku w czasach zamętu.

https://www.youtube.com/watch?v=AZ47S0fEz2k
#wojna #gruparatowaniapoziomu #bekazlewactwa #polska


Zobacz: https://lurker.land/post/a2ZmcAI_h
Data dodania: 3/25/2022, 8:30:50 AM
Autor: kamikaze

2022 rokiem Bandery na Ukrainie! S. Michalkiewicz komentuje
(nagrane przed wybuchem wojny)
#michalkiewicz #wojna #ukraina #nazizm #polska #gruparatowaniapoziomu
https://www.youtube.com/watch?v=Ub__zmbf3WA


Magdalena Ziętek-Wielomska: Polska i Ukraina - "narody proletariackie"

Zobacz: https://lurker.land/post/ofnXDR0ef
Data dodania: 3/11/2022, 5:26:42 PM
Autor: kamikaze

Bardzo dobra analiza obecnej sytuacji Polski i Ukrainy. Polecam

https://www.youtube.com/watch?v=vF2uuLRQj4Q
#ukraina #polska #gruparatowaniapoziomu #geopolityka #bekazlewactwa


Janusz Korwin Mikke - Ostatnia nadzieja białych

Zobacz: https://lurker.land/post/yWUx7Q1S5
Data dodania: 3/11/2022, 9:30:17 AM
Autor: kamikaze

klasyka
https://www.cda.pl/video/9753178

#januszkorwinmikke #gruparatowaniapoziomu #heheszki #polska


Wojna! Pierwszy komentarz Stanisława Michalkiewicza.

Zobacz: https://lurker.land/post/UpZT95RBEg
Data dodania: 2/24/2022, 4:17:56 PM
Autor: wehayab

https://youtu.be/s8cqcnlNuVw

#Wojna #michalkiewicz #gruparatowaniapoziomu #bekazlewactwa


Zobacz: https://lurker.land/post/Ut6olNgfO
Data dodania: 2/14/2022, 1:28:20 PM
Autor: immortal_emperor

Wydra – drapieżnik z rodziny łasicowatych, przystosowany do ziemnowodnego trybu życia – występował w dawnej Polsce nieporównanie częściej aniżeli dziś. Wszakże najsłynniejszą okazała się oswojona wydra, należąca do Jana Chryzostoma Paska z Gosławic (ok. 1636 – ok. 1701), znanego skądinąd jako pieniacza i awanturnika, pięciokrotnie skazanego na banicję, a nawet infamię. Na kartach swoich głośnych Pamiętników (1690–1695) autor pod rokiem 1680 odnotował szczegółowo historię tego zwierzęcia, do którego był nadzwyczaj przywiązany.

Wydra, zwana Robakiem, sypiała ze swym panem w jednym łożu, odgrywając rolę stróża i budzika zarazem, kiedy Pasek nie mógł wytrzeźwieć. Rozumiała też w lot dawane jej polecenia, rzucając się jak pies, z wrzaskiem i kąsaniem na intruza. Największą z niej wyrękę miał właściciel, wydając komendę „Robak, hul! hul! w wodę”, gdyż pupilka wynosiła mu ad hoc z pierwszego lepszego stawu rybę jedną po drugiej. Toteż pan Pasek zabierał swoją wydrę w podróże, mając zapewniony pełny stół i zdumienie przygodnych obserwatorów. Wreszcie sława wydry dotarła do króla Jana III, który zapragnął za wszelką cenę mieć to zwierzę u siebie w Wilanowie. Pan Pasek z ciężkim sercem („wolałbym był partem substancyjej mojej dać aniżeli onę, com ją tak kochał”) musiał rozstać się z Robakiem; ten, tęskniący i osowiały, nie mógł się odnaleźć w nowym miejscu. Rychło pozbywszy się uprzykrzonej obróżki z dzwonkami, pomknął z pokojów na pola wilanowskie, aby tam znaleźć nieszczęśliwy koniec z ręki przypadkowego dragona. „Król przez cały dzień i nie jadł, i nie gadał z nikim; wszytek dwór jak powarzony. Takci i mnie zbawili tak kochanego zwierzęcia, i sami się nie nacieszyli” – skonstatował z żalem pamiętnikarz. #gruparatowaniapoziomu


Zobacz: https://lurker.land/post/6OirMOmTk
Data dodania: 2/3/2022, 8:36:50 PM
Autor: wokulski

#SladamiBM Fifteen Million Merits (15 milionów )

Pierwszy wpis z serii zaczynam od drugiego odcinka pierwszego sezonu.

Naszym głównym bohaterem jest Bing. Poznajemy go w pierwszych scenach, kiedy budzi się w małej klitce, gdzie budzi go sztucznie wygenerowany wschód słońca na ścianach. Całe pomieszczenie tak naprawdę to wielki ekran, służący jako telewizja, komputer, komunikator. Główny bohater nie posiada nic materialnego, a jedyne kosmetyczne rzeczy, można kupić wirtualnie, gdzie każdy może ubierać swojego avatara, a wszyscy ludzie chodzą w tych samych ciuchach i robią dokładnie to samo.

Od razu pierwszą rzeczą która się rzuca w oczy, jest wszechobecny ekran, który na każdym kroku promuje swoje usługi i dobiera spersonalizowane reklamy do użytkownika i aby móc ją pominąć, trzeba zapłacić. Oglądanie było obowiązkowe, a nawet jeśli zamknąłeś oczy to włączał się alarm, który nakazywał ci oglądać dalej. WZNÓW OGLĄDANIE!

Jedynym sposobem zarobku głównego bohatera, a także większości ludzi jest jeżdżenie na rowerach stacjonarnych i zasilanie całego świata, w którym żyją. Za przejechane metry otrzymuje się punkty, które potem można wydać na rzeczy pierwszej potrzeby, jednak nie widać w całym odcinku, aby można było kupić coś namacalnego, albo fizycznego. Jedynie jedzenie, woda i środki higieny są rzeczywiste. Reszta to avatary, programy telewizyjne, ozdoby i software na ekrany.

Możesz kupić sobie wirtualnego terapeutę, jeśli sobie nie radzisz lub ,,zaprogramować” samego siebie na szczęśliwego obywatela.

Ludzie pedałują i nie widać, aby robili cokolwiek innego. Wszystko zostało zautomatyzowane, a wytwarzanie dóbr nie miało sensu, gdyż istniały tylko te wirtualne.

Moim przypuszczeniem jest to, że najprostsze prace zostały wyparte przez roboty, a ludzie służyli tylko do tego, aby zasilać cały ten system. Nie wiem czy to słuszne porównanie czy nie, ale uznałem rowerek jako metaforę pracy i to ich pedałowanie do nikąd.

Jeżdżąc na rowerze, mogli wybrać sobie to co chcą widzieć przed sobą. Mogli oglądać programy, ubierać awatary i rozmawiać ze sobą.

Jedynym pokazanym w tym odcinku sposobem, aby móc się wyrwać z tego błędnego koła było wzięcie udziału w tamtejszym ,,Mam Talent” gdzie jeśli twoje zdolności podobały się jury. Mogłeś otrzymać awans społeczny i zarabiać na tym co potrafisz. Nieważne co by to było. Jeśli by ci się nie udało, wracasz do pedałowania. Koszt takiej szansy wynosił tytułowe 15 milionów.

Wartym napomknienia jest także fakt, że osoby, które nie są w stanie pedałować kończą jako ,,cytrynki” (nazwa wzięła się najprawdopodobniej od ich żółtego stroju) i są zmuszeni wykonywać prace porządkowe. Jest to najniższy szczebel hierarchii. Odcinani są od innych, a ludzie pedałujący są programowani na nienawidzenie ich jako tych gorszych nie robiących nic dla systemu. Ciekawe z czym wam się to kojarzy?

Zasady świata już znacie, a teraz poznajcie naszego bohatera Binga. Nie wiadomo ile ma lat, skąd jest, kim jest, gdzie jego rodzina etc. Ma wyjątkowo nudne życie i zdaje sobie z tego sprawę. Cechuje go marazm, apatia i totalne wyjebanie na otaczającą go rzeczywistość. Jest skrajnie aspołeczny. Przez cały odcinek dowiadujemy się jedynie, że miał brata, który zginął i w spadku zostawił mu pokaźną ilość pieniędzy.

Wstaje, myje się, pedałuje, je, pedałuje, w domu gra, ogląda pornosy i idzie spać. Schemat powtarzany najprawdopodobniej cały ten jego czas.

Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia pojawia się nowa dziewczyna, która głównemu bohaterowi wpadła w oko, kiedy usłyszał jej śpiew w łazience. Zafascynowany jej głosem i urodą, postanawia rozpocząć zaloty, a ponieważ jest skrajnie aspołeczny i dziki w kontaktach wychodzi mu to dosyć kiepsko, chociaż dziewczynie to nie przeszkadza i w końcu słyszymy głos głównego bohatera. Lody całkowicie zostają przełamane gdy proponuje jej udział w programie i że kupi jej bilet na występ. Dziewczyna się godzi, a wkrótce potem ruszają do ,,Black Mirrorowego Mam Talent” Gdzie dziewczyna przed tłumem wygenerowanych komputerowo avatarów i trójką prawdziwych już jury rozpoczyna swój śpiew.

Urzekające, jednak sędziowie stwierdzają jednoznacznie, że nastąpił przesyt piosenkarzy, a jej proponują udział w programach erotycznych, bo ma ładną buzię. Bing próbuje to powstrzymać, jednak zostaje szybko spacyfikowany i wyprowadzony, a dziewczyna staje przed ciężkim wyborem: Brać udział w kręceniu pornosów czy dalej pedałować. Jury na nią zaczyna krzyczeć, że wiele by chciało być na jej miejscu, że nie szanuje ludzi, którzy pedałują, a tłum sztucznych avatarów (reprezentujących prawdziwych ludzi) był podburzony i podjęła decyzję.

Dla Binga było to ciężkie, jednak najgorsze miało dopiero nadejść. Jego niedoszła miłość, pierwsza osoba, z którą zaczął rozmawiać i pierwsze co uznał za ,,prawdziwe” przepadło, a on pozostał sam bez pieniędzy.

Po pewnym czasie wyskoczyła mu reklama, gdzie jego niedoszła miłość grała w filmie porno, a on został zmuszony do tego by to oglądać. Nie miał pieniędzy by ją wyłączyć, alarm wył jak tylko zamknął oczy i popadł w szaleństwo rozwalając ekran. Jednak mimo to wszystko było dobrze widać, a nasz bohater jako jedyny sposób na wydostanie się z tej tortury widział zabicie się. Wziął kawałek szkła z rozbitego ekranu i wtedy zrodził się w jego głowie pomysł.

Przez kolejne miesiące codziennie wstawał jak najwcześniej, kupował tylko rzeczy niezbędne i kończył pedałować ostatni. Popadł w obsesję i chciał tylko wystąpić w tym programie. Nawet gdy musiał to kradł jedzenie, albo podjadał resztki. Ograniczył potrzeby do absolutnego minimum, aż w końcu przekroczył 15 milionów i ruszył od razu do programu.

Jako swój talent podał: ,,Chcę was rozbawić” jednak zrobił coś odwrotnego, a rezultat jaki osiągnął był ciekawy.

Przystawił sobie kawałek szkła do szyi i zagroził, że jeśli nie pozwolą mu mówić to się zabije. Jury pozwoliło mu na to, jednak wcześniej skrytykowali jego zachowanie i pokazali mu, że to oni mimo wszystko są tutaj z pozycji siły, a on dostaje od nich szansę i to oni pozwalają mu mówić. Nie potrafię znaleźć jego przemowy z jego emocjami, ubolewam, jednak audio tej przemowy wkleiłem w linku poniżej.

Cała jego przemowa jest wyrażeniem swojego żalu i frustracji do systemu, wygarnia jury, ludziom ich apatię, sztuczność tego świata i że nienawidzi ich za to, że odebrali mu jedną prawdziwą rzecz w tym świecie. Chciał to tylko wykrzyczeć, chciał powiedzieć im, żeby się pierdolili i ostatecznie osiągnął swój cel.

Jednak efekt był niespodziewany. Jury stwierdziło, że to najlepszy występ od początku istnienia programu. Wyrazili podziw na jego wyrażenie uczuć i zaproponowali mu prowadzenie kanału, gdzie mógłby to mówić. Jaką decyzję podjął główny bohater?

Po programie wracamy do starej sali, w której jeździł nasz główny bohater. Inne osoby w sali oglądają programy, a w jednym z nich leci występ Binga, gdzie krytykuje ten system, klasy rządzące etc. Wiecie dlaczego się jeszcze nie zabiłem? Bo boję się, że mi się nie uda, a oni znajdą sposób, by mnie obciążyć za zabrudzenie ścian! Jednak dzisiaj się nie zabiję, widzimy się za tydzień.

Kończy stream i oglądamy jego nowe lokum. Wszechstronne, wielkie i z rzeczami potrzebnymi do życia. Prawdziwe owoce, nie sztuczne i popija sobie sok pomarańczowy i podziwia widok za oknem, chociaż jego spojrzenie jest niejasne. Był zły na swoją niedoszłą miłość, ale gdy przyszedł czas zrobił to samo co ona.

Po prostu nikt z nas nie chce całe życie pedałować.

WŁAŚCIWA ANALIZA

Cały świat przedstawiony jak dla mnie jest uproszczeniem rzeczywistości znanej z naszego podwórka, gdzie rowerek symbolizuje prace, wszechobecny konsumpcjonizm jest prawie niezmieniony, tylko, że nie można kupić nic namacalnego, a całe życie oparte jest na nieustannym grindzie metrów na rowerku stacjonarnym.

Praca, praca, złudne poczucie sensu, zapełnianie pustki pustymi przedmiotami i zabijanie czasu programami, grami i porno. Obojętność i brak kontaktu z innymi. Zamknięcie się w wąskich grupach, gdzie każdy jest dla siebie obcy. Miliony ludzi żyjących obok siebie, a nikt nikogo nie zna.

Mimo, że to były cechy głównego bohatera, a inne postacie ze sobą rozmawiały to otrzymujemy na ten temat strzępki informacji, z których ciężko coś wywnioskować.

Ta rzeczywistość do złudzenia przypomina mi nasz system. Nie została pokazana tam klasa średnia, ani osoby wykonująca inne prace, jednak takie osoby były jak na przykład przy tej parodii ,,Mam Talent” jako ochroniarze, recepcjonistki etc. Na tej podstawie można wnioskować, że nie były one jedynymi osobami podejmującymi pracę inną niż pedałowanie. Ktoś te programy, skórki musiał robić. Wygląda więc na to, że na rower lądowali ci, którzy nie nadawali się do niczego innego według systemu, albo nawet nie mieli szansy się wykazać, jednak konsumpcjonizm zapychał pustkę i bezsens tego wszystkiego, a świadomość że nie jest się ,,cytrynką” był pokrzepiający, kiedy wiedziało się, że jest ktoś, kto ma gorzej. Takie przegrywy tego uniwersum, gdzie można im współczuć ich stanu, ale z drugiej strony doceniasz co masz, bo nie jesteś na ich miejscu.

Przecież kończyłeś jako cytrynka przez to, że nie nadawałeś się do niczego innego i miałeś problemy chociażby zdrowotne, które ci uniemożliwiały taką pracę! Można było z takich ludzi się nabijać.

Niedoszła dziewczyna głównego bohatera długo się nie napracowała. Sam nasz bohater był przecież przegrywem, który popadł w depresję i topił się w samotności. Można powiedzieć, że się zakochał i zafundował jej szansę na lepsze życie. Jednak zamiast tego skończyła jako aktorka porno, a on skończył ze złamanym sercem, złamany i poniżony.

Jak ona mogła to zrobić? Odpowiedź jest chyba prosta i też jest to kwintesencja naszych czasów. Ilu z was zrobiłoby coś wbrew swej woli, wbrew swoim zasadom, gdyby wiedział, że odmieni swój los?

Mając do wyboru pedałować resztę życia, a resztę życia opływać w luksusie, o którym większość marzy to co byś wybrał? Dla swoich zasad poszedłbyś na rowerek i dalej był trybikiem w niewdzięcznym systemie? Szybko byś żałował, bo taka szansa co niektórym nigdy się nie zdarza, a ty wybrałeś ciągłe pedałowanie, monotonię i świadomość, że któregoś dnia możesz skończyć na dnie społecznej hierarchii.

Nie wiem co siedziało w głowie głównego bohatera, ale na pewno nie potrafił tak samo jak wielu, którzy obejrzeli ten odcinek, zrozumieć czemu to zrobiła, chociaż może rozumiał, a zły był na system? Nie wiem.

Jednak na samym końcu sam mając wybór robi to samo. System go zniszczył, przemielił i potraktował okrutnie. Jaki był cel jego występu? Chciał wykrzyczeć swoje tylko po co? Co chciał osiągnąć? Chciał po prostu w widowiskowy sposób się zabić? Z jakim on zamysłem szedł? Niby twierdził, że nic nie przygotował.

Ciekawym jest podejście jury do niego. W każdym aspekcie system pokazuje, że zwykły człowiek nic nie może. Nawet się zabić. Zanim powiedział chociaż słowo to już został wyśmiany i jego pozycja zachwiana. Jesteś nikim, nic nie możesz, a to że mówisz zawdzięczasz tylko temu, że ci na to pozwalamy. Tak brzmiał przekaz ich wypowiedzi, a wtórował im tłum.

Po przemowie jednak stało się coś niespodziewanego. System to zaaprobował i stwierdził że go potrzebuje. Nawet antysystemowiec potrzebny jest do jego sprawnego działania. Ludzie czują to samo, jury czuje to samo co on. Wszyscy czują i mówią o tym, ale nic z tego nie wynika. Kolejne puste hasła, kolejny pusty program, kolejna pusta rozdmuchana lala.

Mając wybór, Bing wybrał służenie systemowi za luksus, którego nie miał. Stał się kolejnym sztucznym avatarem, oglądanym przez inne avatary. On nie był w stanie się uwolnić, on nie był w stanie ocalić i zniszczyć tego systemu, nawet nim zachwiać. Mógł wrócić do pedałowania, zgodzić się, albo umrzeć.

Niewolnik ze złudnym wyborem, który za trochę większą klatkę zrobił to samo co jego niedoszła dziewczyna.

Główny bohater zaczyna oszczędzać: https://www.youtube.com/watch?v=EpAICeAsEb4
Przemowa końcowa głównego bohatera https://www.youtube.com/watch?v=tY5It0jnD6M&t=1s

#blackmirror #przemyslenia #gruparatowaniapoziomu


Wspomnienia Witosa,czyli trochę o wsi w Polsce tuż przed odzyskaniem niepodległości

Zobacz: https://lurker.land/post/TMSV2yKeQ
Data dodania: 12/11/2021, 11:47:50 AM
Autor: qrek

#historia #polityka #polska #gruparatowaniapoziomu
Kopiowane z Reddita z r/konfa
=za zgodą autora wrzucone z reddita=
Długo myślałem, jak napisać ten artykuł, ile w nim rzeczy zawrzeć, jak je opisać.

Postanowiłem napisać go jak najściślej z tym co przeczytałem, zgodnie z moimi odczuciami i przemyśleniami. Poruszę tutaj trochę rzeczy negatywnych, które naprawdę nie dają mi spokoju. Chciałbym tylko już na wstępie pozdrowić kolegów z lewa, którzy wykorzystają ten artykuł, albo wręcz polecą do biblioteki szukać tej książki by przepisywać stosowne fragmenty do tworzenia kolejnych antykatolickich memów. Bez ukazania szerszego kontekstu historycznego, bo i po co siebie i odbiorcę prawdą przemęczać. Nie jesteście warci powietrza, którym oddychacie. A Wasz wysiłek i praca nie jest wymierzony w budowanie i ulepszanie narodu polskiego, tylko na niszczenie kolejnych spoin, pięknych idei, wartości. Wszystko byleby nie czuć się wyobcowano i móc nurzać się w swoich szkaradztwach. Wstydźcie się.

Jako, że lubię czytać wartościowe pozycje, nie zainfekowane polityczną poprawnością trawiącą nasze czasy, często sięgam po pozycje z XIX i początku XX wieku. Pisali wtedy ludzie stojący na solidnych wartościach, o odważnych poglądach, nie bojących się pisać bez ogródek jak było i co stanowi istotę problemu. Bardzo brakuje mi tego, kiedy przez kolejne lata dosłownie widzę jak przez palce wymykają się mi, nam, Polakom te piękne wartości, bezkompromisowe postawy. Ta cudowna normalność, która jeszcze chwilę temu była wszędobylska, a teraz tylko ze świecą ją szukać. Niestety dla mojej rodziny, ta moja pasja oznacza, że zawsze na pytanie ,,co chcesz dostać na prezent’’ pada ,,pamiętnik / wspomnienia XX’’. Skoro więc czytam ciekawe i mało poprawne rzeczy, tak też i najczęściej rodzina zdesperowana szuka prezentu dla mnie nie po księgarniach a po antykwariatach.

W taki też sposób, na zamówienie trafiły do mnie wpierw ,,wybrane pisma Witosa’’, a następnie ,,Wspomnienia Witosa cz1”. Wpierw zacząłem lekturę ,,wybranych pism’’, ale stwierdziłem, że bez poznania całego kontekstu, nie będę mógł dobrze zrozumieć intencji autora w jego pismach, stąd przerzuciłem się na przeczytanie wpierw jego pamiętnika. Wiele złego czytałem o późnych poczynaniach Witosa i jego partii, szczególnie z okresu wojny, kiedy to przeszkadzali w prowadzeniu sprawnej polityki pod tak straszną nawałą. Wieści te mam od jego politycznych konkurentów (K. Pużak) Tak, że siadając do lektury miałem przed oczami kogoś, kogo mogłem jedynie określić najgorszymi politycznymi inwektywami. Jednak, chciałem dać szansę samemu Witosowi się wybronić.

I…bardzo mocno, pozytywnie się zaskoczyłem !

Sama postać Witosa mnie ujęła, to był bez wątpienia człowiek wybitny. Tylko ktoś taki mając zdane ledwo CZTERY klasy zimą potrafiłby się dobić stanowiska premiera Polski. Chłop, z wyjątkowo biednej rodziny, gdzie rodzina musiała specjalnie oszczędzać i przekładać kilka lat wysłanie syna do namiastki szkoły wybił się swoją ciężką pracą na zamożnego i szanowanego gospodarza. Pióro miał lekkie, zwięzłe, jego opis wsi XIX i XX wieku czyta się prosto, szybko i bardzo przyjemnie. Wiele razy sytuacje tam opisane powodowały moje olbrzymie oburzenie, innym razem głośny śmiech, kiedy rozbawiony prostotą (nie głupotą) czytałem podejście naszych rodaków do spraw rodziny, majątku czy wykonywania niektórych prac.

Pamiętnik (cz.1 , nie wiem czy druga część, tego co się działo po 1 WW. jest wydana) mam wydany za PRL, okraszony ciekawym wstępem zakończony oczywistą dla tamtych czasów złotą myślą w której wyrażono żal, że nie oświecił Witosa Socjalizm. No straszna szkoda po prostu. Ale jak widać takie były czasy, ze wypadało taką myśl przemycić by się pewne urzędy czy nadgorliwcy decydujący co może Polak przeczytać a co nie się odczepili. Swoją drogą ciekawe, jak wiele wartościowych rzeczy wydawano za PRL, tylko niekompletnie (wiadomo raczej czemu), a trzecia, ponoć wolna RP nie podejmuje już tego wysiłku. Strasznie smutne.

O tym dlaczego tak ważny jest kontekst historyczny niech posłuży mój przykład. W liceum pełen oburzenia czytałem ,,Chłopów’’ Reymonta. Byłem święcie przekonany, że to jakiś paszkwil napisany przez kolejnego ,,oświeconego’’ oikofobicznego Gombrowicza. W głowie mi się nie mieściły postawy niektórych przedstawionych tam chłopów. Szczególnie wątek wypędzonej matki każdej wiosny z domu wydawał mi się czymś po prostu odrażającym i niemożliwym ! W mojej katolickiej Polsce ? Wśród moich ziomków, którzy chleb nawet z błota podnieśli i pocałowali ? Odrzuciłem tą książkę (choć sprawdzian oczywiście zaliczony poprawnie, opracowań i streszczeń nigdy nie czytałem), ale po lekturze tych wspomnień coś czuję, że się z tym klasykiem przeproszę. Wspomnienia Witosa, z jego dzieciństwa, młodości i wczesnego dorosłego życia kreślą dokładnie taką samą wieś. Nagą, brudną, bojaźliwą, agresywną, poddańczą, wierzącą i bezbożną.

To co mnie najbardziej uderzyło to….okropny ucisk chłopstwa przez kler katolicki. Słów nie ma po prostu na moje oburzenie. Ogłupianie ludzi, opóźnianie ich rozwoju, upewnianie się, żeby ich ambicje czasem nie zagroziły dworowi i interesowi kościoła, kazanie poddawania się woli kleru w sprawach politycznych. Wręcz utworzono środowisko polityczne mające na celu podporządkowanie wsi klerowi. Jak nie mam nic przeciwko uczestnictwu polskich księży w polityce, tak tutaj to poszło w totalnie złą stronę. Nie tak miało to wyglądać, a księża zamiast wspierać, pielęgnować rozwój wsi tylko spychali ją swoimi postępkami w odmęty ciemnych wieków. Co gorsza bardziej odważni umysłem przez takie zachowanie kapłanów wiarę tracili. I dosłownie trzeba było siłą z urzędu doprowadzać ich do kościoła czy spowiedzi (ale czasy !). I szczerze im się nie dziwię. To, że ludzie widząc to wszystko, cierpiąc tak straszne niesprawiedliwości wiary nie utracili, a uchowali ją i przekazali dalej dla nas to jest po prostu cud. Mam ogromną nadzieję, że inaczej to wyglądało w innych zaborach, bo opisywany przez Witosa zabór Galicyjski to jest po prostu jakiś koszmar. Ten wyzysk ekonomiczny, to wspieranie Żydów zamiast Polaków, to trzymanie ich pod swoim obcasem i wszystko podlewane religijnym sosem. Ten brak edukacji choćby podstawowej ludu o swojej własnej przeszłości…drodzy księża jeśli to czytacie, to ja nie wiem jak można by to bronić. Ja, mimo swojej wiary, nie potrafię.

Dobrze przed tymi wspomnieniami jest przeczytać słynny artykuł z portalu Kresy.pl o pańszczyźnie, opisujący jaka pańszczyzna nie była do końca zła, a chłopi uciekali za pańszczyzną do Rosji. Z Kart Witosa płynie zupełnie inna narracja. Nikt za pańszczyzną nie tęsknił, wszyscy wspominali ją jak najgorzej, a wielu jeśliby mogło to by powtórzyło wyczyn Szeli i jego siepaczy. Ciekaw jestem, jak ustosunkowałby się autor tamtego artykułu do wspomnień Witosa.

I ciężko im się dziwić. Dwór niewiele pomagał sytuacji wsi, a często przeszkadzał. Tutaj również znów płynie żal autora, że polska przecież szlachta, wolała korzystać z pośrednictwa Żydów w sprzedawaniu im swoich płodów, zamiast wdawać się w bezpośrednie kontakty z chłopstwem. Przez co Ci ostatni popadali w coraz gorszą ruinę finansową, nabijając tylko kiesy sami-wiecie-komu.

Skoro już o nich zaczepiłem, to autor poświęcił mniej więcej dwie strony opisując kolejne krzywdy, straty naszego narodu jakie doznawali Polacy od zawsze najniewinniejszych i wiecznie pokrzywdzonych. Występuje tu też opisywany przez Brauna parę lat temu na YT mechanizm prawa Chazaka (choć tu tak nie nazwany, ale widać jak na dłoni jego działanie). Ciekawe w ogóle, że jak do tej pory czytając wielu autorów, różnego pochodzenia, poglądów wiecznie widzę tylko krzywdy, rany i straty jakie ponosimy z ich strony. Nikt nigdy nie napisał o jakichś zaletach, szczęściu, że żyli między nami. Bardzo to interesujące. Pomimo tego, tych krzywd Witos wspomina, że i tak ludzie na ogół odnosili się ..z sympatią do nich. Nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć jak głęboką religijnością (również opisaną) Polaków.

To co mną wstrząsnęło, to głębokie zacofanie na wsi, nieludzki wyzysk, niesamowity przykład dekad nieudolności systemu edukacji, gdzie ludzie po kilku latach wychodzili ze szkoły wciąż nie umiejąc czytać i pisać !! Z kolejnych stron dowiadujemy się totalnego braku wychowania narodu do swojej własnej narodowości. Pozostaje spytać, gdzie była szlachta do cholery ? Przecież to do ich obowiązku należało wychowywanie narodu. Stroili się w piórka przewodnictwa narodu, stawiali się na samym piedestale..tylko po co ? Chyba, żeby z niego jak najniżej upaść…o czym też będzie za chwilę.

Czytając z przerażeniem kolejne strony coraz mniej się dziwiłem popularności ruchu komunistycznego w Polsce. Ten wyzysk, to całe zło musiało się tak skończyć, a antyklerykalne czy antypańskie hasła nie bez powodu padały na podatny grunt. Sami zainteresowani go dekadami przygotowywali.

Czemu jednak więc polska wieś się obroniła ? Uchroniła narodowość, obroniła się w dużej mierze przed komuną? Nie potrafię tego inaczej jak cudem wytłumaczyć. No chyba, że szlachta w innych zaborach dużo lepiej sobie radziła na polu pracy organicznej, bo tutaj w Małopolsce, za cesarza Franciszka Józefa to bimbała sobie w najlepsze, ze swoich moralnych obowiązków. Obraz jaki wciąż mam przed oczami to coś po prostu strasznego, wymagającego tytanicznej pracy nie nawet paru tysięcy zapaleńców szlachty, a głębokiej przemiany moralnej i ciężkiej, wspólnej pracy kilku pokoleń chłopów i szlachty. Wiem, że takie wysiłki były czynione, nawet Witos o nich wspomina, ale też podaje z przekąsem, że były one mizerne, nieregularne i bez przekonania.

To co napawa mnie gigantycznym optymizmem i dumą, bo przecież sam pochodzę z ludu, jest opis dynamicznych zmian na wsi między XIX a XX wiekiem. Kiedy to kolejne wolności uzyskiwane przez chłopów, każdy cent wydarty, zaoszczędzony, nieprzepity a zainwestowany powoli sprawiał, że wieś się bogaciła. Bardzo pomogła tu również znana nam jak widać od ponad stulecia..emigracja do USA. Kiedy to najobrotniejsi wracali po kilku latach z grubą kiesą, kupowali od szlachty kawały ziemi. Ale wracali bogatsi nie tylko ekonomicznie. Wracali bogatsi duchowo. Widzieli jak za oceanem człowiek może być wolny, bez zależności czy to od Żyda, czy od pana czy plebana. Opowiadali o tym innym, kolejni wyjeżdżali, kolejni wracali i inwestowali. Ciężko pracowali, odkupywali ziemię od szlachty, której jak widać odwidziało się życia na wsi i wzbogacali się. Witos opisuje nawet niesamowite historie prostych, ale obrotnych chłopów, którzy w kilka lat, sprytnym obrotem ziemią z kilku morgów (morg to pół hektara) dochrapywali się majątków po 100, 200 hektarów ! Często sąsiadując z kilkuhektarową szlachtą. Jakie inne uczucie może takie coś powodować jeśli nie dumę, radość, nadzieję na przyszłość ? O to chłopi, opisywani dosłownie jako strzępki człowieka, ciężką pracą w kilka lat, czy raptem jedno pokolenie potrafili się dorobić niesamowitych pieniędzy. Wystarczyło tylko dać im szansę i nieco otworzyć głowę ! Na moich oczach, w ciągu raptem kilkudziesięciu kartek z totalnego skansenu zaczęła powstawać nowa, silna, pewna swoich praw klasa średnia! Sami wykonali, przez nikogo instruowani pracę organiczną. Opis jak ze zacofanych, zabitych dechami pętli dla bocianów powstają nowoczesne, zadbane, dobrze utrzymane wsie jest niesamowicie budujący. Tutaj też można by szukać odporu komunizmu przez polską wieś. Oni nie potrzebowali pana ze śmieszną czapeczką i przyszytą niedbale czerwoną gwiazdeczką by im dał ukradzioną komuś innemu czy to krowę, czy ziemię. Sami sobie zapracowali. Wraz z zasobnością chłopstwa, rosły także ich ambicje, pewność siebie. Stara maksyma ,,im więcej własności tym więcej wolności’’ jak zawsze jest prawdziwa i ponadczasowa jak widać.

Nie wiem jak usprawiedliwiał swoje decyzje polityczne Witos później. Gdy z walki z okupantami przyszła walczyć politycznie wewnątrz kraju o przyszłość narodu. Do momentu końca wspomnień wsi, początków walk o niepodległość Polski Witos jak na razie ma u mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Smucą kolejne jego wpisy co z jego tak ciężkiej pracy, było potem niszczone przez Sanację, zawodowych polityków. Ludzi bez ambicji i zdolności, ale za to szerokim gardłem. Jak bardzo boli to, że wychowywany w kulcie marszałka muszę z kolejnych coraz to różniejszych źródeł czytać, jak niszczyli wszystko, co inni z takim trudem budowali. Mam nadzieję znaleźć późniejsze wspomnienia Witosa, by przeczytać co nim i jego towarzystwem kierowało za 2 wojny światowej.

A następny w kolejce po Witosie, jego pismach będzie socjalista Daszyński. Może się to wydawać dziwne, że będąc po prawej stronie stale czytam kogoś, kto się ze mną nie zgadza. Ale musicie mnie zrozumieć. Jak każdy nacjonalista kocham cały nasz naród. I muszę poznać jego bolączki, skargi. Każdej ze stron, by móc to jakoś razem ująć. Objąć to wszystko rozumem. Was również do tego zachęcam. Bez poznania historii, nie poznamy samych siebie i pozwolimy innym za nas opowiadać naszą historię. Do woli ją zniekształcając i obrabiają ją pod swoje interesy. Nie dajmy się !


Wojciech Kilar - Polonez z filmu "Pan Tadeusz"

Zobacz: https://lurker.land/post/ewA5x0s4G
Data dodania: 10/31/2021, 8:35:40 PM
Autor: manwithnoname

Chyba każdemu znana melodia

https://youtu.be/rlGMrh43Nhk

#muzyka #muzykafilmowa #muzykaklasyczna #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki


Michał Lorenc, Taniec Eleny z filmu "Bandyta"

Zobacz: https://lurker.land/post/DfqeyWy7a
Data dodania: 10/31/2021, 7:33:05 PM
Autor: manwithnoname

https://youtu.be/iP_iGLT6aMY?list=RDNAUkpIr-F-E

#muzyka #muzykaklasyczna #nazywo #ciekawostkimuzyczne #gruparatowaniapoziomu


Edvard Grieg - In the Hall of the Mountain King

Zobacz: https://lurker.land/post/cg5W1JeEs
Data dodania: 10/30/2021, 12:40:59 AM
Autor: manwithnoname

Prawdopodobnie każdy zna tę melodię. Wrzucam dla odświeżenia

https://youtu.be/4nMUr8Rt2AI

O autorze - https://pl.wikipedia.org/wiki/Edvard_Grieg

#muzyka #muzykaklasyczna #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki


Krzesimir Dębski, Suita z filmu "Ogniem i mieczem"

Zobacz: https://lurker.land/post/V469V1PQs
Data dodania: 10/25/2021, 11:21:30 PM
Autor: manwithnoname

Młodzi na poważnie - koncert w ramach cyklu FMF4Kids podczas 8 Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie (30 maja 2015 r.).

https://youtu.be/sHMyK_8XTt8

#muzyka #klasykamuzyki #orchestra #gruparatowaniapoziomu


Wojciech Kilar - Walc z filmu "Trędowata"

Zobacz: https://lurker.land/post/ng5BpfGOG
Data dodania: 10/23/2021, 4:13:39 PM
Autor: manwithnoname

https://youtu.be/NAUkpIr-F-E?list=RDXubGkSBoxbQ

#muzyka #filharmonia #klasykamuzyki #gruparatowaniapoziomu


Zobacz: https://lurker.land/post/-lQ8AQqFO
Data dodania: 10/15/2021, 12:16:58 PM
Autor: filigranowygucio

Mam pomysła aby jakiś dzień ustanowić wolnym od hejtu,polityki,kapusty kiszonej itd.Na FB funkcjonuje już taka strona #dobrewiadomosci.Jesli lurker.pl ma odrożniać sie od wykopu to dobrze byłoby pozostać na takim poziomie dłużej.Mało aktywna jest też #gruparatowaniapoziomu... kogo obchodzi co ktoś jadł na kolacje? Brakuje tutaj artykułòw naukowych ogolnie mòwiąc przydatnych w codzienności. #pytaniedolurkow #propozycja


Na Antarktydzie zanotowano najniższą temperaturę w historii. Pomimo strasznego "globalnego ocieplenia" przed którym uratować nas mogą tylko papierowe słomki i sikanie pod prysznicem XD

Zobacz: https://lurker.land/post/3HXytzz7t
Data dodania: 10/8/2021, 5:20:32 PM
Autor: mlotnalewactwo

https://news.yahoo.com/coldest-place-earth-just-had-165316110.html

#globalneoglupienie #bekazlewactwa #gruparatowaniapoziomu #konfederacja


Październik – miesiąc Modlitwy Różańcowej, potężniej broni przeciw szatanowi i jego "apostołom".

Zobacz: https://lurker.land/post/oPohuwQTZ
Data dodania: 10/8/2021, 3:19:31 PM
Autor: mlotnalewactwo

https://innemedium.pl/wiadomosc/pazdziernik-miesiac-modlitwy-rozancowej

#Katolicyzm #Wiara #Rozaniec #gruparatowaniapoziomu #konfederacja


Pomnik Odważnej Justynki w Niepołomicach

Zobacz: https://lurker.land/post/CRhx_XBvG
Data dodania: 9/12/2021, 8:36:51 AM
Autor: arci

https://youtu.be/AIDUxR3mVmE #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #youtube #oc #polska #gruparatowaniapoziomu #nauka


Kryzys i upadek brytyjskiego idealizmu - film po angielsku. UWAGA - TYCZY SIĘ NURTU FILOZOFICZNEGO.

Zobacz: https://lurker.land/post/FAV_rSatj
Data dodania: 8/14/2021, 12:08:23 PM
Autor: wilhelmneuropek

https://www.youtube.com/watch?v=mThySQ4hkAM

#ciekawostki #informacje #filozofia #idealizm #anglia #gruparatowaniapoziomu
#4konserwy #revoltagainsthemodernworld


Battlefield 3 - ING 90

Zobacz: https://lurker.land/post/AcZ4wSZjL
Data dodania: 8/9/2021, 9:24:03 PM
Autor: arci

https://youtu.be/kxf37X-ecFk #gry #grykomputerowe #rozrywka #ciekawostki #technologia #battlefield #steam #gruparatowaniapoziomu


Jak promocja Pepsi prawie doprowadziła do wojny?

Zobacz: https://lurker.land/post/jmR9D7cyU
Data dodania: 7/17/2021, 3:59:42 PM
Autor: soluffka

Na początku lat 90. filipiński oddział Pepsi odstawał od największego konkurenta - Coca-Coli. Genialna w zamyśle promocja okazała się fiaskiem, a konsekwencją działań Pepsi byli liczni ranni i ofiary śmiertelne, protesty, zamieszki na ulicach i wieloletnie procesy sądowe.

https://www.youtube.com/watch?v=8r5Cm9FBnEA

#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #swiat #pepsi


Jak Chiny spowolniły obrót Ziemi?

Zobacz: https://lurker.land/post/QOo_R1meS
Data dodania: 6/27/2021, 5:08:28 PM
Autor: soluffka

https://www.youtube.com/watch?v=kfcjvdEV7JE

Wszystko za sprawą Zapory Trzech Przełomów – najdroższego pojedynczego obiektu budowlanego na świecie i najpotężniejszej elektrowni w historii. Przedsięwzięcie tak potężne, że wpłynęło na ruch obrotowy Ziemi i przesunęło oś planety.

#ciekawostki #swiat #chiny #gruparatowaniapoziomu