Lurker.land - tag #fuhrer

Zobacz: https://lurker.land/post/5wyJct_J2
Data dodania: 5/21/2022, 5:32:29 PM
Autor: jfe

Hitler primadonna. Fragment wspomnień Alberta Speera

W nieprzyjemnej sytuacji znalazł się niemiecki komitet olimpijski, kiedy Hitler polecił kompetentnemu sekretarzowi stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Pfundtnerowi, by pokazał mu pierwsze plany budowy nowego stadionu. Architekt Otto March zaprojektował betonową budowlę z oszklonymi ścianami działowymi, podobną do stadionu wiedeńskiego. Po obejrzeniu rysunków Hitler, zły i zdenerwowany, wrócił do swego mieszkania, dokąd wezwał mnie z planami. Kazał wprost zakomunikować sekretarzowi stanu, że należy odmówić organizowania Igrzysk Olimpijskich. Bez jego obecności nie mogą się one odbyć, ponieważ otworzyć je musi głowa państwa, a on do takiego nowoczesnego, oszklonego pudła nigdy nie wejdzie.

Narysowałem w ciągu nocy szkic, przewidujący obłożenie szkieletu konstrukcyjnego naturalnym kamieniem oraz zrobienie potężnych gzymsów, wskutek czego trzeba było zaniechać oszklenia, i Hitler był zadowolony. Zatroszczył się o sfinansowanie dodatkowych prac, profesor March zaaprobował zmianę, igrzyska w Berlinie nie były już zagrożone. Nie wiedziałem co prawda, czy Hitler rzeczywiście spełniłby tę groźbę, czy też była ona tylko wyrazem przekornej postawy, jaką lubił okazywać w celu przeforsowania swej woli.

Hitler początkowo w sposób stanowczy odmówił także zgody na udział Rzeszy w Wystawie Światowej w Paryżu w 1937 roku, chociaż przyjęto już zaproszenie i zaakceptowano plac pod budowę pawilonu niemieckiego. Przedłożone bowiem projekty całkowicie mu się nie podobały. Wobec tego Ministerstwo Gospodarki zwróciło się do mnie o sporządzenie nowego projektu. Na terenie wystawowym place pod budowę pawilonu radzieckiego i niemieckiego znajdowały się dokładnie naprzeciw siebie - zamierzona pointa francuskiego kierownictwa wystawy.

W czasie wizyty w Paryżu zaszedłem przypadkowo do pomieszczenia, w którym wystawiony był, trzymany w tajemnicy, projekt pawilonu radzieckiego: na wysokim postumencie dwie postacie dziesięciometrowej wysokości kroczyły triumfalnie w kierunku na pawilon niemiecki. W odpowiedzi zaprojektowałem bryłę z zarysowanymi ciężkimi słupami, które jak gdyby powstrzymywały ten napór, natomiast z gzymsu mojej wieży orzeł ze swastyką w szponach patrzył z góry na rosyjską parę. Otrzymałem za ten pawilon złoty medal, mój radziecki kolega również.

#fuhrer #jfe #speer


Zobacz: https://lurker.land/post/YvsUevxvS
Data dodania: 5/14/2022, 9:12:19 AM
Autor: jfe

Kulisy negocjacji Układu Monachijskiego z 1938 roku autorstwa legendarnego Johna Tolanda.

(….) Mussolini wniósł do obrad pewien element ładu, przedkładając pisemną propozycję rozwiązania problemu Sudetów, którą przedstawił jako własną, choć stworzyli ją Niemcy. Dochodziła piętnasta, więc ogłoszono przerwę na obiad. Po pośpiesznym posiłku dyskusja stała się jeszcze bardziej chaotyczna. Zwykle trzy lub cztery osoby mówiły równocześnie, co powodowało, że zadanie Schmidta (tłumacza Hitlera) było prawie niewykonalne. Musiał nalegać, żeby uczestnicy najpierw wysłuchali tłumaczenia. Przyjaciołom obserwującym go z rozbawieniem przez szklane drzwi musiał się wydać dyrektorem szkoły próbującym przywołać do porządku niesforną klasę.

W końcu przewodnictwo objął Il Duce. Trzej pozostali przywódcy mogli się posługiwać jedynie własnym językiem, a on radził sobie we wszystkich czterech. Chociaż z trudem mówił po angielsku, kaleczył francuski w typowym włoskim stylu, a poziom jego niemieckiego był wątpliwy, przejął rolę głównego tłumacza, apodyktycznego, choć przyjaznego dyrygenta niezdyscyplinowanego chóru. Zadawał Hitlerowi pytanie po niemiecku, czekał na odpowiedź, później podsumowywał jej sens, a nie dosłowne brzmienie, dla francuskiej i brytyjskiej delegacji.

„To był mój wielki dzień – powiedział później kapitanowi SS, Eugenowi Dollmannowi, którego zabrał ze sobą w charakterze tłumacza. – Oczy wszystkich skupiły się na mnie, a nie na panu Daladierze lub panu Chamberlainie. Taka chwila jest godna cesarzy, nieprawdaż?”. Do sali zaczęły zaglądać postronne osoby. Jeden po drugim zjawili się Göring, François-Poncet, Henderson, Attolico i Weizsäcker z prawnikami, sekretarzami i adiutantami. Skupili się wokół swoich pryncypałów, którzy zasiedli w półkolu przed ogromnym kominkiem. Sytuacja zaczęła przypominać grę hazardową o wysoką stawkę.

Nadchodził wieczór, a atmosfera w sali coraz bardziej gęstniała. W końcu Brytyjczycy przedstawili własną propozycję. Wydawała się do przyjęcia, z wyjątkiem plebiscytu w Sudetach i międzynarodowych gwarancji nowych granic Czechosłowacji. Podczas przedłużającej się, choć nieszczególnie ostrej dyskusji Dollmanna wywołano z sali – chciała się z nim widzieć jakaś
tajemnicza zawoalowana dama. W wartowni zastał żonę ambasadora Attolico, która zażądała, aby „natychmiast, bez żadnej zwłoki” spytał Herr Hitlera, jak idą rozmowy. Wyjaśniła, że obiecała Madonnie z Santa Casa w Loreto, iż przywiezie jej masywną złoconą świecę, jeśli konferencja pójdzie dobrze i pokój na świecie zostanie ocalony. Jej pociąg odchodził za pół godziny.
Dollmann odrzekł, że nie może zapytać Führera, ale wypyta Il Duce lub Ciano. Ci się nie nadają. Poleciła mu zapytać Himmlera, który wszystko wiedział. Nie mając innego wyjścia, Dollmann w końcu odnalazł reichsführera. „Jego początkowe zdumienie przerodziło się w rozbawienie. Upoważnił mnie do oznajmienia, że pokój jest pewny”

https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/97/5e/5ba912b9e27e4_p.jpg?1538412903
Fragment książki "Hitler. Reportaż biograficzny"
#duce #fuhrer #historia #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/5YCuN3Wod
Data dodania: 5/3/2022, 11:15:43 AM
Autor: jfe

Mark Weber z Institute for Historical Review (IHR)
Nie istnieją żadne dowody na to, że A. Hitler dał rozkaz wymordowania Żydów, czy też, że w ogóle wiedział o jakimkolwiek programie eksterminacji. Przeciwnie, zapiski pokazują, że niemiecki przywódca chciał, aby Żydzi opuścili Europę przez emigrację, o ile to możliwe - lub deportację, o ile okaże się to konieczne. Hitler czasami mówił podczas swych „mów stołowych" w ścisłym gronie o warunkach swojej polityki wobec Żydów. Np. 27 stycznia powiedział: „Żydzi muszą spakować się, zniknąć z Europy. Pozwólmy im wynieść się do Rosji".

A 24 lipca 1942 roku Hitler podkreślał z naciskiem swoją wolę usunięcia Żydów z Europy tuż po wojnie: „Żydzi interesują się Europą z powodów ekonomicznych, ale Europa musi odrzucić ich we własnym interesie, ponieważ Żydzi są rasowo gorsi. Kiedy tylko wojna się skończy, dokonam rygorystycznego przeglądu... tak, że Żydzi będą musieli wyemigrować na Madagaskar lub do jakiegoś innego żydowskiego państwa narodowego"." W odzewie na alianckie wojenne transmisje radiowe o tym, że Niemcy mordują Żydów, Hitler gniewnie komentował: „Naprawdę Żydzi powinni być mi wdzięczni, że nie chcę od nich nic więcej, niż trochę ciężkiej pracy".

Pod koniec II wojny światowej alianci skonfiskowali ogromną liczbę niemieckich dokumentów o traktowaniu Żydów przez Niemców w czasie wojny, o polityce niemieckiej wobec nich. Na nie czasami powoływano się w kontekście „ostatecznego rozwiązania". Ale żaden dokument, jaki kiedykolwiek znaleziono, nie nawiązywał do programu eksterminacji. Wręcz przeciwnie: dokumenty jasno ukazywały, że niemiecka polityka „ostatecznego rozwiązania" polegała na emigracji i deportacji, a nie eksterminacji.
https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2017/09/22/01/3CB0E6BD00000578-4904342-image-m-57_1506041439850.jpg
#fuhrer #żydzi #iiwojnaswiatowa


„Popatrz na to, przypomina mi Huna Attylę. Zabił najbliższych współpracowników" - trudna przyjazń Hitlera i Mussoliniego

Zobacz: https://lurker.land/post/occCdePS1
Data dodania: 1/17/2022, 7:25:42 PM
Autor: jfe

http://wojna-mussoliniego.pl/?page_id=1836
#duce #fuhrer #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/C8dhtmrr3
Data dodania: 1/14/2022, 3:17:14 PM
Autor: jfe

Widzę, że na discordzie Wojny Idei też mają obsesję na punkcie Adolfa. Ciekawostka o tym, jak postrzegał wpływ pozaeuropejskiego kapitału na niemiecki handel, to już beee, bo discord zle to widzi. Ludzi ogarnia jakaś zbiorowa paranoja, np na jutubie autorzy kanałów historycznych muszą cenzurować zdjęcie swastyki we fladze Reichu, gdy omawiają jakieś słynne bitwy czy historię Reichu, co ma na celu ta obsesja?
#fuhrer #4konserwy #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/5yCP4vEH6
Data dodania: 1/11/2022, 2:01:33 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler o przenoszeniu rynku poza Europę, fragment książki Zweites Buch

Obecny rynek światowy jest ograniczony (książka pisana w 1929 roku). Liczba narodów aktywnych przemysłowo powiększyła się. Prawie wszystkie narody europejskie cierpią z powodu nieodpowiedniej i niezadowalającej relacji pomiędzy ziemią a populacją. Dlatego są uzależnione od światowego eksportu. W ostatnich latach Ameryka oraz Japonia także zaczęły eksportować. W ten sposób automatycznie rozpoczyna się walka o ograniczone rynki. Podczas gdy z jednej strony mamy narody walczące o wzrost rynków światowych, sam rynek towarowy powoli kurczy się, częściowo w wyniku procesu samoindustrializacji opartej na własnych zasobach, częściowo przez oddziały przedsiębiorstw, które coraz więcej inwestują w krajach zagranicznych.

Dlatego powinniśmy zapamiętać, co następuje: na przykład Naród niemiecki ma interes w budowie statków dla Chin w niemieckich stoczniach, ponieważ tym samym pewna liczba osób naszej narodowości dostaje szansę, by otrzymać to, czego nie miałaby z własnej ziemi, gdyż obecnie jest jej za mało. Jednakże Naród niemiecki nie ma żadnego interesu, w otworzeniu przez niemiecką grupę kapitałową lub niemiecką fabrykę, oddziału stoczni w Sznghaju, która miałaby budować statki dla Chin z chińskimi pracownikami i zagraniczną stalą, nawet gdy korporacja przynosi wyraźny zysk w formie udziałów lub dywidend. Przeciwnie, skutkiem tego będzie tylko to, że niemiecka grupa finansowa zarobi dużo, ale w wyniku straconych zamówień wielokrotność tej sumy jest stracona dla niemieckiej gospodarki narodowej.

Im bardziej wyłącznie kapitalistyczny interes zaczyna determinować współczesną gospodarkę, im bardziej ogólne punkty widzenia świata finansów i giełdy papierów wartościowych osiągają decydujący wpływ, tym bardziej rozprzestrzenia się proces zakładania oddziałów i w ten sztuczny sposób dokonuje się industralizacja byłych rynków zbytu, co wyjątkowo ogranicza możliwość eksportu przez kraje europejskie. Dzisiaj wiele osób może sobie nadal pozwolić na uśmiech wobec tych prognoz, ale proces ten posuwa się wielkimi krokami, a w konsekwencji ludzie w Europie w ciągu trzydziestu lat będą z tego powodu cierpieć. Wraz ze wzrostem trudności rynkowych, walka o rynki będzie coraz bardziej zacięta. Chociaż początkowo środkami tej walki są cena i jakość dóbr, a narody próbują konkurować obniżając ceny, to ostatecznym środkiem jest miecz.

https://image.ceneostatic.pl/data/products/81573241/i-zweites-buch-hitler-adolf.jpg
#jffe #fuhrer #zweitesbuch


Zobacz: https://lurker.land/post/OwMs4AnQh
Data dodania: 1/6/2022, 6:00:40 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler odznaczony przez Żyda? Owszem. Sytuacja miała miejsce 5 sierpnia 1918 roku. Żelazny Krzyż pierwszej klasy przyszłemu Fuhrerowi wręczył porucznik Hugo Gutmann, który w dodatku sam wnioskował o to odznaczenie dla Hitlera, pełniąc jednocześnie funkcję adiutanta batalionu. W piśmie podkreślono niebywałe męstwo i odwagę, jaką Hitler wykazywał się na froncie wojennym. Pózniejsze szydercze określenie "czeski kapral" jakim oficerowie Wehrmachtu określali swojego Fuhrera było krzywdzące wobec jego zasług z czasów IWŚ.

Dlaczego Hitler ciągle pozostawał na wojnie tylko kapralem? Regulamin w wojsku nie przewidywał wyższego stopnia dla kuriera. Mógł awansować tylko poprzez rezygnację ze stanowiska, które bardzo cenił a jego pułk straciłby najlepszego posłańca. Kolegom powtarzał, że dostarczenie wiadomości jest ważniejsze od zaspokojenia osobistej ambicji lub ciekawości. Jako kurier na froncie pełnił niebezpieczną rolę. Linie telefoniczne łączące dowództwo ze stanowiskami dowodzenia batalionów i kompanii były często zrywane przez ogień artyleryjski i tylko posłańcy mogli dostarczyć wiadomość. Hitler zawsze był chętny do wybiegania przed szereg i często, bez proszenia, dostarczał wiadomości za innych kurierów

Latem roku 1916 pułk Hitlera został wysłany na południe, aby wziąć udział w decydującej fazie bitwy nad Sommą - tylko w pierwszym dniu 20 tysięcy żołnierzy poniosło śmierć. Ostrzał artyleryjski w rejonie Fromelles uszkodził wszystkie linie telefoniczne pułku, w takich warunkach Hitlera i drugiego kuriera wysłano na pewną śmierć pod gradem kul. Schronienie znajdowali w lejach po pociskach, w końcu kompan zemdlał z wycieńczenia i Hitler sam musiał go ciągnąć do ziemianki. W pazdzierniku spał z innymi kurierami na siedząco, w wąskim tunelu prowadzącym do kwatery głównej pułku. W pobliżu wejścia eksplodował pocisk i ranił Hitlera w udo. Mimo to chciał zostać na froncie i dopiero po dłuższej naradzie zgodził się posłuchać porucznika Wiedemanna, udając się do szpitala polowego. Ponadto uwielbiał frontowe życie i do wzięcia pierwszego urlopu udało się go nakłonić dopiero jesienią 1917 roku.
https://img.tradera.net/large-fit/969/315580969_d3ea6743-7814-496d-98e1-68beb7e2d51d.jpg

#fuhrer #jfe #żydzi


Zobacz: https://lurker.land/post/tUuI7SGBl
Data dodania: 12/4/2021, 5:38:57 PM
Autor: jfe

Hitler i zamach w Monachium
Podczas zamachu na Hitlera w monachijskim Biirgerbraukeller konspiratorzy przygotowali uderzenie z diabelską wprost przebiegłością. Bomba została umieszczona w taki sposób, że Hitler niechybnie zostałby przygnieciony sufitem, gdyż zwalił się on dokładnie w tym miejscu, w którym Hitler znajdował się kilka chwil wcześniej. Po raz kolejny uratowała go jego wieszcza intuicja. Tak jak w poprzednich latach miał zwyczaj osobistego uściskania ręki każdego ze starych towarzyszy walki, tak nie wykonał tego gestu akurat w dniu zamachu. Wyjaśniał mi później:

"Nagle poczułem w sobie niepohamowaną potrzebę skrócenia tego spotkania, aby jeszcze tego samego wieczoru móc dotrzeć do Berlina. Tak naprawdę nie było ku temu żadnego przekonywającego powodu, gdyż wiedziałem, że w Berlinie nie czeka mnie nic specjalnego - a jednak posłuchałem wewnętrznego głosu, który chciał mnie uratować. Gdybym, tak jak zawsze, witał się z moimi towarzyszami z dawnych lat, co na początku miałem zamiar uczynić, moim wrogom z całą pewnością udałoby się mnie zabić. Eksplozja miała miejsce w kwadrans po moim wyjściu".

Byłam wraz z Hitlerem w pociągu, który wiózł nas tamtego wieczoru do Berlina. Był dowcipny i bardzo ożywiony, jak zwykle po udanym spotkaniu. Wśród nas był również Goebbels, który rozweselał rozmowę swym kąśliwym poczuciem humoru. W owym czasie w otoczeniu Hitlera dozwolone było jeszcze picie alkoholu, więc w całym pociągu specjalnym panowała atmosfera ogólnej wesołości. Zatrzymaliśmy się na kilka chwil w Norymberdze, aby odebrać ważne wiadomości i wysłać kilka pilnych poleceń. Miał to zrobić Goebbels. Gdy wrócił do salonki Hitlera, powiedział mu o tym, co zaszło w Monachium po naszym wyjeździe. Hitler nie dowierzał i najpierw w ogóle nie zareagował; ale w końcu, widząc przygnębienie Goebbelsa, wziął całą rzecz na serio.

Gdy już nie miał wątpliwości co do prawdziwości tej informacji, jego twarz zastygła w surowym i stanowczym wyrazie. W jego spojrzeniu tańczyły tajemnicze ognie, jakie widywałam u niego w chwilach podejmowania wielkich decyzji. Bezwzględnym i chrapliwym głosem wyrzucił z siebie: "Teraz jestem już całkowicie spokojny; to, że opuściłem Biirgerbrau wcześniej niż zwykle, to potwierdzenie, że Opatrzność chce, aby moja misja została spełniona". Pod wpływem emocji siedzieliśmy jak zamurowani. Słowa te zadziałały na nas jak zwieńczenie dramatu o jakiejś nierealistycznej, halucynacyjnej fabule.
https://i.pinimg.com/originals/a9/41/86/a9418674eba023ef1cd2ea1a85b5a2c1.jpg

Fragment wspomnień jednej z sekretarek, Christine Schroeder
#fuhrer #trzeciarzesza


Zobacz: https://lurker.land/post/uz0-KjmiZ
Data dodania: 11/23/2021, 4:15:31 PM
Autor: jfe

Czasem ciężko jest patrzeć, jak mało osób chce czerpać mądrość z historii, jak z bezmyślną obojętnością pomija doświadczenia przodków, jak grzeszy nie zważając na to, że przez takie zachowanie wiele państw i narodów znikło z powierzchni ziemi raz na zawsze. Jak naprawdę mało obchodzi ich fakt, że w znanym nam przedziale historii, nawet ogromne państwa i narody, nawet te rządzące całym światem, a o których dziś wspominają wyłącznie literackie opowieści, w ciągu zaledwie dwóch tysięcy lat przepadły bez śladu. Ich miasta zostały zniszczone - zachowała się jedynie sterta gruzu dowodząca ludzkości o miejscu, w którym żyły. Niewyobrażalne są męki, troski i cierpienia milionów tych ludzi, którzy jako żywe istoty byli jednocześnie przyczyną, jak i ofiarą tych zdarzeń.

Nieznani ludzie, nieznani żołnierze historii. Jak obojętna jest na to teraźniejszość, jak nieuzasadniony jest jej wieczny optymizm i jak niszcząca jest jej bezmyślna ignorancja, niezdolność rozumienia i chęci do nauki. Jeśli zależałoby to od mas, zabawa dziecka nieznanym dla siebie ogniem nieprzerwalnie powtarzałaby się w coraz to większym stopniu. Zadaniem przywódców jest czerpanie wiedzy z historii i wykorzystywanie jej w praktyce, nie zważając na poglądy, ignorancję lub nawet sprzeciw ogółu.

https://live.staticflickr.com/154/409810744_03ba4fd841.jpg
Adolf Hitler, fragment książki Zweites Buch
#fuhrer #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/WiNhKpmP8
Data dodania: 11/4/2021, 8:06:58 PM
Autor: jfe

Podwójne jest przekleństwo demokratycznego systemu parlamentarnego: system ten nie tylko nie jest w stanie doprowadzić do naprawdę twórczych osiągnięć, ale także staje na przeszkodzie rozwojowi i pracy ludzi niebezpiecznie wybijających się ponad przeciętność. Człowiek taki zawsze wydawał się większości, z jej ogólną głupotą, nieodpowiedzialnością, tchórzostwem i arogancją, za najbardziej niebezpiecznego. Na dodatek przez demokrację gorsze osoby muszą, co jest praktycznie zagwarantowane prawem, zgodnie z logika tego systemu, stać się liderami, obniżając tym samym wartość liderów ogółem. "Większość" to pojęcie, które jest zbyt ulotne i nieuchwytne, by mogło być w jakikolwiek sposób obarczane odpowiedzialnością. Liderzy są tylko wykonawcami woli większości. Ich zadaniem nie tyle jest przedstawianie twórczych planów lub pomysłów, ażeby prowadzić większość przy pomocy administracyjnego aparatu, ile zebranie chwilowej większości niezbędnej do wykonania określonych projektów. W ten sposób większość jest w mniejszym stopniu dostosowywana do projektów, niż projekty są dostosowywane do większości. Niezależnie od tego, jaki może być skutek takiego działania, nie ma nikogo, kogo można obarczyć odpowiedzialnością. Wszystkie działania, jak i każda podejmowana decyzja są wynikiem licznych kompromisów. Kto zatem za być za nie odpowiedzialny?

Adol Hitler, fragment książki "Zweites Buch"
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/16/Adolf_Hitler_colorized.jpg/676px-Adolf_Hitler_colorized.jpg
#jfe #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/QY6K1J4l_
Data dodania: 10/10/2021, 6:43:33 PM
Autor: jfe

Hitler pokazuje Mussoliniemu zniszczony bunkier po wybuchu bomby i nieudanej probie zamachu na jego zycie, lipiec 1944 rok
#duce #fuhrer #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/VSpO2apVV
Data dodania: 9/20/2021, 4:29:31 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler o pojęciu "honoru narodowego"

Narodowy honor nie ma nic wspólnego z obowiązkiem prowadzenia głupiej i nierealnej polityki zagranicznej. Wynikiem złej polityki zagranicznej może być utrata wolności Narodu, a w konsekwencji niewolnictwo. W ucisku nadal można zachować pewien stopień narodowej godności i honoru, ale wtedy nie jest to kwestią wykrzykiwania narodowych fraz, ale wyrazem znoszenia przez Naród swojego losu w stosowny sposób. Nie pozwólmy nikomu na gadki o narodowym honorze w dzisiejszych Niemczech (książka pisana w 1929 roku). Niech nikt nie próbuje przyciągnąć uwagi, jak gdyby swym retorycznym szczekaniem chciał obronić honor ojczyzny. Nie, nie może tego zrobić, ponieważ honor narodowy przepadł. Nie istnieje w żadnej mierze, ponieważ przegraliśmy wojnę, ponieważ Francuzi zajęli Alzację i Lotaryngię, ponieważ Polacy ukradli Górny Śląsk, ponieważ Włosi wzięli Południowy Tyrol. Nie ma już narodowego honoru, gdyż Naród niemiecki, w najtrudniejszym czasie swojej walki o przetrwanie, ujawnił brak charakteru.

Co było większą hańbą dla naszego Narodu: okupacja obszarów Niemiec przez wroga czy tchórzostwo, z jakim nasze przywództwo poddało Rzeszę Niemiecką organizacji złodziei, dezerterów, czarnorynkowych spekulantów i pismaków? Nie pozwólmy nikomu szczebiotać teraz o honorze Niemiec tak długo, jak kłaniają się oni rządom hańby. Nie mają prawa prowadzić polityki zagranicznej w imię narodowego honoru, gdyż cechuje ich najbardziej antynarodowa bezwstydność, jaka kiedykolwiek dotknęła Niemcy.

Sczerze przyznam, że mógłbym skłonić się do ugody z jakimś byłym wrogiem, ale moja nienawiść do zdrajców naszego własnego Narodu pozostających w naszych szeregach - jest i pozostanie nieprzejednana. Tak, ciosy, które zadał nam wróg są bolesne i głęboko dla nas upokarzające, ale krzywda wyrządzona przez ludzi listopadowej zbrodni to prawdziwie haniebny, najpodlejszy występek wszystkich czasów. Pomagam odbudowywać niemiecki honor, stając się doprowadzić do sytuacji, w której pewnego dnia te indywidua będą musiały zostać ukarane.

Fuhrer w tym fragmencie książki "Zweites Buch" rzuca gromami w kierunku polityków weimarskich, którzy najpierw podpisali traktat pokojowy kończący I WŚ, a potem "bezwstydnie" zabrali się za budowanie powojennym Niemiec, chociaż zdaniem wielu weteranów wojennych okryli się piętnem hańby i zdrady.
https://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2017/01/Hitler.jpg
#jfe #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/5IChKTdUB
Data dodania: 9/16/2021, 12:04:53 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler o emigracji

To smutne, ale cała nasza narodowa mądrość polityczna nie dostrzega w emigracji żadnych problemów, mówi jednak w tej kwestii o zmniejszającej się liczbie ludności, jak również o kulturalnych wartościach, które poprzez emigrację przekazywane są innym krajom. Najgorsze jest to, czego sobie nie uświadamiamy. Odkąd emigracja nie postępuje zgodnie z jakimikolwiek kryteriami terytorialnymi czy wiekowymi, a zamiast tego zależna jest jedynie od dowolnych kolei losu, to zawsze w największym stopniu dotyczy najodważniejszych i najśmielszych, najbardziej zdecydowanych i najbardziej zdolnych do przezwyciężania przeciwności losu jednostek.

Młodzież chłopska, która wyemigrowała do Ameryki 150 lat temu (książka pisana w 1929 roku) to najbardziej zdecydowani i najśmielsi ludzie w swoich wsiach, tak jak pracownicy którzy dzisiaj wyruszają do Argentyny. Tchórz i słabeusz prędzej umarłby w domu, niż wykrzesał w sobie odwagę, by zarabiać na życie na nieznanej, obcej ziemi. Nieważne czy powoduje ludźmi nędza, niedola, presja polityczna, czy nakaz religijny, zawsze będą to ci, którzy są najzdrowsi i najbardziej zdolni do stawiania największego oporu. Słabeusz zawsze będzie pierwszy, by się poddać. Jego przetrwanie to dla niego samego ogólnie tak samo mała korzyść, jaką dla ojczyzny jest jego pozostanie w kraju. Dlatego nierzadko prawo do działania jest przekazywane z ojczyzny do kolonii, ponieważ tam koncentracja najwyższych ludzkich wartości odbywa się w całkowicie naturalny sposób.

Fragment książki Zweites Buch
https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2011/10/04/article-0-0E39899300000578-553_468x412.jpg
#jfe #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/ebpdZyQjk
Data dodania: 9/8/2021, 6:08:12 PM
Autor: jfe

Muszę przyznać, że trójkąt Fuhrer-Magda-Goebbels to jedna z najdziwniejszych relacji intymnych na szczeblu władzy. Adolf - pół człowiek - pół mnich, niepijący, niepalący, kobiet nieużywający, całe dnie i noce poświęca na rozterki natury patriotycznej i służbę narodowi, oraz państwo Goebbelsowie, stawiani na niemieckim świeczniku, jako wzór wspaniałej, siedmioosobowej rodziny, a w sumie to jeszcze można dorzucić syna Herolda z pierwszego małżeństwa.

Hitler sprytnie obszedł wszelkie trudności niosące ze sobą trudy małżeństwa i najzwyczajniej postanowił sobie Magdę od Goebbelsa wypożyczać. Zabierał ją na festiwale muzyczne, wystawy sztuki itp (Magda, arystokratka o belgijskim rodowodzie, była tym zachwycona), a potem zwracał swojemu wiernemu paladynowi, który, co się w końcu okazało, był na bakier z wiernością i na każdym kroku szukał okazji do podrywu. Czarę goryczy przelał romans z czeską aktorką, Lidą Baarovą. Magda powiedziała dość i poszła na skargę do Fuhrera, żaląc się na wszystkie matrymonialne podboje swojego kulawego, pół holenderskiego, męża.

Przed mediacją z udziałem całej trójki, Goebbels porozmawiał sam na sam z Hitlerem. Poprosił go o przeniesienie do japońskiej placówki, aby pełnić tam funkcję ambasadora (oczywiście sprowadzając ze sobą czeską piękność). Hitler się wściekł. Raz, że odpadał mu doskonały mówca zapewniający sukces propagandowy i dbający o odpowiednie morale w narodzie, dwa, rozwód Goebbelsów zostałby odebrany przez Niemców jako skandal obyczajowy, trzy, sam Adolf utraciłby możliwość "sterylnego" korzystania z towarzystwa Magdy. Nakazał więc Goebbelsowi zakończyć romans, Baarovą wyprosił z kraju, a Magdę na późniejszym spotkaniu zapewnił, że wszystko będzie w porządku.
https://i.dailymail.co.uk/1s/2019/11/22/20/21353852-0-image-a-15_1574456308568.jpg

#fuhrer #jfe #trzeciarzesza


Zobacz: https://lurker.land/post/rWw48xqGr
Data dodania: 8/28/2021, 7:25:25 PM
Autor: jfe

Hitler hipnotyzer
Przemowienia Fuhrera trwały zwykle dwie do trzech godzin. Ich wpływ na słuchaczy mozna zrozumiec tylko wtedy, gdy uwzgledni sie fakt, ze na przybycie swojego wodza ludzie musieli czekac w tłumie czesto po kilka godzin. Osłabieni fizycznie długim oczekiwaniem, szybko ponownie popadali w fizyczne i psychiczne znuzenie, słuchajac pierwszej czesci przemowienia z niekonczacymi sie wywodami i długimi okresami zdaniowymi. Psycholog Detlev Grieswelle uwaza, ze Niemcy byli wtracani w stan całkowitego znuzenia, a pokretne opisy paralizowały ich siłe oporu.

W tej pierwszej fazie przemowien Hitlera rozpoznac mozna sprzyjajace hipnozie techniki komunikacyjne, majace na celu zmacenie swiadomosci słuchaczy. Hans Dieter Konig okresla te faze jako interakcje matczyno usypiajaca, wprawiajaca słuchacza w stan, w ktorym jednostki wolały zrezygnowac ze swiadomej kontroli nad soba, by stopic sie z pozostałymi. Z tego zanurzenia w swiecie dziecinstwa Hitler wyrywał słuchaczy zachowaniem wymagajacego ojca przechodzacym w koncu w ekstatyczny szał, do ktorego dzis we wszystkich dokumentach historycznych sprowadza sie jego retoryke.

W drugiej czesci swoich wystaoien Fuhrer stosował szereg technik komunikacyjnych, przykuwajac uwage i kierujac ja na cele wskazane przez siebie, a wiec hipnotyzera. Mowy Hitlera uwazano za wzorcowe. W niemieckich szkołach dla retorow uczono sie ich na pamiec i wygłaszano na egzaminach. Szczegolna uwage przywiazywano do odpowiedniego zakonczenia. Absolwenci tych kierunkow byli wdrazani do traktowania uczestnikow masowych zgromadzen jako obiektow hipnozy. W jednym z podrecznikow zalecano, aby w zakonczeniu przemowienia zawrzec jakas sugestie "na potem", tak jak hipnotyzer mowi pograzonemu we snie; "Po przebudzeniu zrobisz to i to", tak jak Hitler czesto zwracał sie do Niemcow "Kiedy wrocicie do swoich domow, badzcie tacy i tacy, robcie to i to, a tamto zwalczajcie na smierc i zycie".
https://i.redd.it/qa6u7tr0mi011.jpg

Fragment ksiazki "Dlaczego poszli za Hitlerem"
#fuhrer #jfe #trzeciarzesza


Wystawa Sztuki Zdegenerowanej, czyli co napawało Hitlera odrazą

Zobacz: https://lurker.land/post/HX68_mhgK
Data dodania: 8/10/2021, 11:09:41 AM
Autor: jfe

https://www.google.com/amp/s/dorzeczy.pl/amp/191835/wystawa-sztuki-zdegenerowanej-w-1937-r-czyli-czego-nie-znosil-hitler.html
#trzeciarzesza #jfe #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/nX_mn_p-a
Data dodania: 7/29/2021, 8:17:06 PM
Autor: jfe

Czy intencje Hitlera pod adresem Anglików były szczere? Czy faktycznie miał w planach kontynentalny sojusz z imperium brytyjskim, czy może po załatwieniu kampanii na wschodzie wziąłby się za kolejny europejski kawałek tortu? Prawda jest, że Führer żywił pod adresem synów Albionu pewien rodzaj sentymentalnej, ale całkiem nieodwzajemnionej sympatii (no, może z wyjątkiem kręgów arystokracji).

Aparat propagandowy Trzeciej Rzeszy lubował się w podkreślaniu wspólnego dziedzictwa obu narodów. Hitler z podziwem wypowiadał się o imperium, jakie udało się zbudować Brytyjczykom, a w roku 1937 kazał w niemieckich szkołach język francuski zastąpić właśnie angielskim jako pierwszym językiem obcym. Nie tylko w swoich książkach, również później będąc Kanclerzem na każdym kroku podkreślał, że widzi w Anglikach partnerów do zawarcia paktu przyjaźni. W swoim postanowieniu trwał do ostatnich chwil, wszak jeszcze 20 maja, gdy niemieckie czołgi okrążały aliantów na wybrzeżu kanału La Manche, Hitler poinstruował Jodla, że w każdej chwili jest możliwy powrót do negocjacji pokojowych, a 24 maja (ucieczka Anglików spod Dunkierki) zwierzył się Ribbentropowi, że nie mógł się przemoc, by zniszczyć armie tak znakomitej i bliskiej Niemcom angielskiej rasy.

Kilka dni później, 2 czerwca, w Kwaterze Głównej Rundstedta Hitler wygłosił ponad 40 minutowy wykład będący, jak zanotował to Blumentritt, „hymnem pochwalnym na cześć Brytyjczyków”, w którym to porównał konieczność istnienia ich brytyjskiego imperium do roli Kościoła katolickiego, obie instytucje miały być dla Hitlera istotnymi elementami stabilizacji świata. Następnie zadziwił wszytkich zgromadzonych informacja, że za 6 tygodni skończy się wojna na zachodzie i będzie chciał zawrzeć rozsądny pokój z Francją, a następnie z Albionem, dodając, że… z chęcią udzieli w przyszłości Brytyjczykom wsparcia wojskowego, gdyby uwikłała się w jakieś kolonialne kłopoty.

#jfe #fuhrer #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/P5OA1_RDS
Data dodania: 7/15/2021, 2:23:51 PM
Autor: jfe

Fragment testamentu Adolfa Hitlera, ktœry został przez niego spisany 29 kwietnia 1945 roku

Trzy dni przed rozpoczęciem wojny z Polską poprosiłem ponownie ambasadora brytyjskiego, aby rozwiązać problem Polsko-Niemiecki podobnie jak to było z okręgiem Saary, czyli pod międzynarodową kontrolą. Tej oferty nie można było nie przyjąć. Została odrzucona tylko dlatego, że koła partyjne w Anglii chciały wojny, częściowo pod naciskiem i propagandą międzynarodowego żydostwa. Powziąłem też mały plan, jeżeli narody Europy omamione zostaną przez tych międzynarodowych konspiratorów w bankowości i finansach, wtedy ta rasa, żydostwo, które jest rzeczywistym sprawcą tej morderczej walki, będzie wzięta do odpowiedzialności. Nie zostawiam wątpliwości, że teraz nie tylko zginą z głodu miliony Aryjskich dzieci, nie tylko miliony dorosłych mężczyzn będzie cierpieć śmierć, i nie tylko setki tysięcy kobiet i dzieci będzie spalonymi i zbombardowanymi w ich miastach, bez żadnej przyczyny ani winy. Po sześciu latach wojny, która jak na złość zamieni się kiedyś w walkę narodu który chciał spełnić swój cel, nie mogę porzucić tego miasta, będącego stolicą Rzeszy. Jako że nasze siły coraz słabiej bronią miasto przed najeźccami, a nasz opór jest osłabiany przez ludzi, którzy łudzą się i nie mają żadnej inicjatywy, powinienem podzielić mój los z tymi, którzy polegli w tym mieście, którzy także zmuszeni byli wybierać.

Nigdy nie podejrzewałem, że mogłem wziąć na siebie taką odpowiedzialność, przez te wszystkie lata walki, wszystkie dni mojego małżeństwa, teraz zdecydowałem, zanim zakończę moją doczesną karierę, by zabrać moją żonę, która po wielu latach wspaniałej przyjaźni, wkroczyła z własnej woli do całkowicie oblężonego miasta by dzielić los ze mną. Jej wolą jest umrzeć ze mną jako moja małżonka. Zrekompensuje to czas, którego dla siebie nie mieliśmy, a który spędziłem na służbie memu narodowi. To, co do niedawna posiadałem, należało do Partii. Czy powinna być zniszczona czy państwo ma być zniszczone, żadna moja decyzja nie jest tu już potrzebna. Moje obrazy, które kupowałem na przestrzeni lat, nigdy nie były zbierane dla celów prywatnych, ale by powiększyć galerię w moim rodzinnym mieście Linz nad Dunajem.

https://i2-prod.mirror.co.uk/incoming/article9941025.ece/ALTERNATES/s615/PAY-BNPS_EvaBraunsPhotoAlbum_05.jpg

#fuhrer #jfe #iiwojnaswiatowa


Historyk Götz Aly; powojenne robienie z Hitlera wariata to strategia obronna Niemcow na masowe poparcie, jakim obdarzyli Trzecia Rzesze

Zobacz: https://lurker.land/post/7U56tnpkZ
Data dodania: 7/14/2021, 8:43:18 PM
Autor: jfe

https://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=96&t=121646#p1336954
#jfe #niemcy #trzeciarzesza #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/1JG3ynKqZ
Data dodania: 7/1/2021, 8:30:51 PM
Autor: jfe

Hitlera przedstawiano jako ślepego nacjonalistę, który, jeśli wierzyć słowom krytyków, wszystko co jest nieniemieckie uważał za draństwo i plewa. W rzeczywistości obrał za swych najważniejszych współpracowników ludzi, którzy pochodzili z innych krajów lub mieli silne kontakty z zagranicą.

Rudolf Hess, jego prawa ręka, urodził się w Egipcie i odebrał brytyjskie wykształcenie. Himmler miał francuskiego pradziadka, nazwiskiem Passaquay, pochodzącego z rejonu de la Roche. Baldur von Schirach był półkrwi Amerykaninem, a u niego w domu mówiono wyłącznie po angielsku. Goring ożenił się ze Szwedką. Goebbels byl pół-holendrem i w tym właśnie języku rozmawiał w swoim rodzinnym domu. Rosenberg był rosyjsko-francusko-bałtyckim Niemcem. Darre przyszedł na świat w Argentynie, a Herbert Backe w Gruzji. Całość dopełniała postać Scheubnera-Richtera, głównego doradcy Hitlera na początku działalności NSDAP. Był to emigrant z Rosji, który uciekł z niej po rewolucji bolszewickiej i stał się fanatycznym antykomunistą.

Podobnie było z muzyką. Podczas jednego z przyjęć Ernst Hanfstaengl zaczął grać marsze sportowe z Harvardu. Kiedy wyjaśnił, jak amerykańskie cheerleaderki i maszerująca orkiestra wprawiają rozkrzyczany tłum w stan graniczący z histerią, Hitler się ożywił. Hanfstaengl zademonstrował, jak można wykonywać niemieckie marsze w energicznym amerykańskim rytmie. "To jest to!" wykrzyknął Hitler, paradując po salonie. "Właśnie tego potrzebuje nasz ruch! To wspaniałe!". Hanfstaengl napisał dla orkiestry SA kilka marszów utrzymanych w stym stylu, a jego największym dokonaniem było przekształcenie harvardzkiego Fight, Fight, Fight w Sieg Heil, Sieg Heil!

Hitlera otaczały również zagraniczne kobiety. Elsa, żona wydawcy, Bruckmana, była Węgierką, z domu księżną Cantecuzene. Helena Hanfstaengl była posągową nowojorczanką, którą Hitler otaczał prawdziwą adoracją. Gertrude von Seydlitz była bardzo majętną fińską dziedziczką. Hrabina d'Allemont, która poznawszy Hitlera w Berlinie w roku 1921 przepowiedziała, iż stanie się Mesjaszem Niemiec, była Francuzką. Córka amerykańskiego ambasadora Williama Dodda, Martha, szalała za Fuhrerem. Unity Valkyrie Mitford, obłąkana na punkcie Fuhrera córka Lorda Redesdale, była Brytyjką. Takim samym uczuciem, darzyła go zresztą jej siostra, Diana.
#jfe #fuhrer #historia #trzeciarzesza


Zobacz: https://lurker.land/post/o8Zgu8Gw3
Data dodania: 6/16/2021, 7:54:45 PM
Autor: jfe

Fragment wspomnień Heinza Guderiana

W 1936 roku siedzieliśmy z Hitlerem na tarasie jakiejś kawiarni w Monachium. Sprzedawca gazet zaoferował nam kilka ilustrowanych pism. Na pierwszej stronie jednego z nich ukazanych było 200 rosyjskich spadochroniarzy zrzuconych z samolotu w całej grupie. Wybuchneliśmy śmiechem, myśląc, że chodzi o jakiś wielki bluff, ponieważ ci ludzie stawali się wspaniałym celem dla snajperów.

Jedynie Hitler zachował powagę. Kazał sobie przynieść nożyczki, wyciął fotografię i bez słowa schował ją do kieszeni. Wiem, że dwa dni później wezwał Goeringa i podsunął mu zarys instrukcji stworzenia pierwszego niemieckiego pułku spadochroniarzy. Po pierwszych sukcesach, jakie Hitler odniósł w Polsce, a potem w Norwegii, jego wiara we własną nieomylność tylko wzrosła. Stał się niezwykle drażliwy i brutalnie reagował, gdy ktoś "obrażał jego geniusz", to znaczy ośmielał się mieć inne niż on zdanie.

Niemniej, zimą 1939-1940, gdy chciał rozpocząć generalną ofensywę przeciw Francji, po raz kolejny natknął się na opór szefów Wehrmachtu. Tłumaczyli mu oni, że trudności terenowe w Eifel i w Ardenach praktycznie wykluczają kampanię zimową i że, z drugiej strony, większość oddziałów niemieckich nie jest jeszcze dostatecznie wyszkolona do przeprowadzenia takiej kampanii. Hitler po raz kolejny uznał te zastrzeżenia za tchórzostwo i wygłosił w związku z tym incydentem sensacyjne przemówienie (listopad 1939).

Goering znał swego szefa lepiej niż inni, ale nigdy nie przeciwstawiał mu się wprost. On również był zdania, że ta zimowa kampania byłaby nieszczęściem. Sprytny jak zwykle, wstrzymał się z wyrażeniem swej opinii. Czekał spokojnie i w przeddzień wyznaczonej do ataku daty oznajmił Hitlerowi, że Luftwaffe nie jest w stanie uczestniczyć w operacji z powodu zbyt niesprzyjających warunków atmosferycznych.

Powtórzył tę małą grę trzykrotnie. W końcu ofensywa została odłożona. Hitler był jednak urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. To on zadecydował o natarciu przez Ardeny, aby otworzyć rygiel, wokół którego obracały się francuskie armie z północy i ze wschodu. Wbrew wszelkim oczekiwaniom wydarzenia przyznały mu rację. Ten sukces ostatecznie go upoił. Od tej pory osobiście kierował wszystkimi operacjami i nie tolerował żadnego sprzeciwu wobec swych rozkazów. W tym samym czasie jego nieufność do większości szefów Wehrmachtu znacznie wzrosła, osiągając wymiar obsesji.

https://memegenerator.net/img/images/16299000.jpg
#jfe #fuhrer #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/bP1p1A2WU
Data dodania: 6/3/2021, 6:09:16 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler wbrew obiegowej opinii posiadał poczucie humoru, oraz dystans do swojej osoby. Często po zakończeniu spotkań partyjnych bądź przemów wyborczych odprężał się w pociągu i w towarzystwie swoich sekretarek parodiował samego siebie i politycznych oponentów. W sierpniu 1933 roku, będąc świeżo upieczonym kanlcerzem Niemiec, zdecydował się na sprytne posunięcie PRowe i przychylił do propozycji swojego przyjaciela, Ernsta Hanfstaengla, aby wydać książkę zatytułowaną "Hitler in der Karikatur der Welt" (Hitler w światowej karykaturze).

Zawierała ośmieszające karykatury Hitlera, które ukazały się w niemieckich i zagranicznych gazetach oraz czasopismach, a jej wydanie miało na celu ukazanie światu przyjaznego oblicza Fuhrera, zwłaszcza w kręgach brytyjskich (chodziło o przygotowanie gruntu pod rewizje graniczne z Francuzami). Hanfstaengl zręcznie wybrał najlepsze karykatury z ostatnich dziesięciu lat, niektóre o satyrycznej, inne o bezlitośnie krytycznej wymowie. W przedmowie zacytował słowa Fryderyka Wielkiego, bohatera Hitlera („Pamflety należy wieszać niżej”). Hanfstaengl tłumaczył, że książka stanowi próbę odróżnienia prawdziwego i zmyślonego Adolfa Hitlera. Fuhrer był książką zachwycony i uspokoił obawy Goebbelsa związane z "potencjalnie niebezpiecznymi reperkusjami wizerunkowymi", gdyż był przekonany o propagandowym sukcesie publikacji.
(swastyka na zdjęciu została cenzurowana przez osobę wystawiającą książkę na aukcji)

#jfe #fuhrer


"Adolf Hitler nie gardził Polakami" - niemiecki historyk Rolf-Dieter Müller oraz autor książki „Wspólny wróg”

Zobacz: https://lurker.land/post/2T09bUPhU
Data dodania: 5/12/2021, 8:22:59 PM
Autor: jfe

Do 1933 roku niemiecki sztab generalny zawsze wychodził z założenia, że następna wojna zacznie się od wspólnego z ZSRS uderzenia na Polskę, a później przyjdzie nam walczyć z francuskim supermocarstwem. Również w ministerstwie spraw zagranicznych, partii nazistowskiej i ogólnie w niemieckim społeczeństwie było wystarczająco dużo wrogo nastawionych do Polski sił, które nie chciały zaakceptować polskiej niepodległości.
Politycy i generałowie Republiki Weimarskiej prędzej byli gotowi potajemnie paktować z bolszewikami. Zgrzytali zębami, gdy Adolf Hitler po przejęciu władzy zerwał tajne kontakty z Armią Czerwoną. W tym sensie deklaracja o niestosowaniu przemocy z 1934 roku oznaczała dramatyczną zmianę kursu w niemieckiej polityce zagranicznej.
Dała też początek polsko-niemieckim rozmowom na najwyższym szczeblu. W kolejnych latach Hermann Göring, jeden z czołowych dygnitarzy NSDAP, kilkakrotnie gościł w Polsce na polowaniach. Czy było to coś więcej niż kurtuazja?
Rozmawiano o możliwościach niemiecko-polskiego sojuszu wojskowego przeciwko Związkowi Sowieckiemu. W odrzuceniu bolszewizmu widziano pewną wspólnotę ideologiczną. Polska w latach dwudziestych i wczesnych trzydziestych bez wątpienia była w Europie najsilniejszym bastionem przeciw bolszewizmowi. A właściwym celem Hitlera od początku była napaść na Rosję. Z perspektywy 1934 roku wyglądało to jednak tak, że nie istniała granica niemiecko-sowiecka. Spojrzenie Hitlera kierowało się więc ku Polsce i jej pięćdziesięciu dywizjom.
Nawet gdyby pozostały neutralne, dla Niemiec byłoby to korzystne. W wypadku wojny z ZSRS
niemieckie uderzenie mogłoby pójść na północy przez kraje bałtyckie, a na południowym wschodzie przez Rumunię i Ukrainę. W sprzyjających okolicznościach Hitler podjąłby się tego już w 1937 czy 1939 roku, bo w powszechnej ocenie sowiecka armia znajdowała się w tym czasie w opłakanym stanie.
W połowie lat trzydziestych w Niemczech ukazały się w czterech tomach pisma zebrane Józefa Piłsudskiego…
…z przedmową Hermanna Göringa, drugiego człowieka w państwie. Pojawiło się nawet limitowane wydanie marszałkowskie, które było rozprowadzane wśród wysokich rangą funkcjonariuszy nazistowskiego reżimu i trafiło m.in. do szefa SS Heinricha Himmlera.
Czy był to element starań, które miały na celu pozyskanie Polski jako sojusznika?
A czy w tym czasie lub nawet w roku 1940 byłoby do pomyślenia, żeby wydawnictwo należące do NSDAP oficjalnie wprowadziło na rynek księgarski pisma Józefa Stalina? Nie wiadomo mi również nic o podobnej inicjatywie w stosunku do Benito Mussoliniego – sojusznika Trzeciej Rzeszy. Przedsięwzięcie z niemieckim wydaniem wspomnień Piłsudskiego było więc szczególnym gestem. A zarazem jednym z wielu. W mojej książce wspominam o współpracy polskiej i niemieckiej policji czy wymianie młodzieży, w której mogli brać udział polscy harcerze i członkowie Hitlerjugend. Nie zawsze musi to być wyrazem szczerych intencji.
Ale niewątpliwie był taki okres, kiedy Hitler myślał o pięćdziesięciu polskich dywizjach i wierzył, że będzie w stanie włączyć Polskę do paktu antykominternowskiego wymierzonego w ZSRS. Piłsudski niekoniecznie był zwolennikiem niemieckiej polityki. Ale w powietrzu wisiały różne warianty.
Wydanie marszałkowskie pism Piłsudskiego było finansowanym przez państwo tłumaczeniem dzieł człowieka, który jeszcze niedawno uchodził za wroga Niemiec. Gdyby Hitler chciał uśpić uwagę Polski, nie musiałby aż tak przypochlebiać się Piłsudskiemu. Proszę sobie wyobrazić zagorzałego esesmana z Gdańska, który ma przeczytać pisma Piłsudskiego. Musiałby odstąpić od wiary! Gdybym był zdecydowany wyeliminować Polskę, byłbym szaleńcem, gdybym do tego stopnia dezorientował własnych zwolenników, że przedstawiałbym Piłsudskiego jako wybitnego męża stanu, który w 1920 roku uratował Europę przed komunizmem. Myślę, że Hitler był w stanie – mimo wszystkich rozbieżności i napięć politycznych – wyobrazić sobie Polskę jako
partnera, tak jak partnerami Trzeciej Rzeszy stały się Rumunia czy Węgry.
Pod koniec wojny Węgry zostały jednak zajęte przez Wehrmacht, a większość węgierskich Żydów – wymordowana.
Tak, ale wówczas u bram stała już Armia Czerwona. To było w roku 1944. Sytuacja była więc zupełnie inna. Poza tym Hitler był Austriakiem, a w Austrii istnieje wiele uprzedzeń w stosunku do Węgrów – „nie można na nich liczyć, to wieczni buntownicy”. Hitler gardził Węgrami. Nie chciał zresztą, by w 1941 roku wzięli udział w ataku na ZSRS. To był pomysł gen. Franza Haldera, szefa sztabu generalnego wojsk lądowych. W roku 1944 węgierski dyktator Miklós Horthy nie panował już nad sytuacją. Od czasu klęski pod Stalingradem Węgrzy myśleli o tym, jak wycofać się z wojny, i negocjowali z mocarstwami zachodnimi. W tym sensie rok 1944 nie
może być traktowany jako punkt odniesienia.
Powszechnie uważa się, że Hitler nienawidził Polaków.
Szukałem wrogich Polsce wypowiedzi Hitlera sprzed 1939 roku. W „Mein Kampf” trudno znaleźć konkrety. Podobnie zresztą rzecz się ma z okresem rządów NSDAP od roku 1933, jeśli nie liczyć książki „Rozmowy z Hitlerem” Hermanna Rauschninga. Człowiek ten był nazistą, który poróżnił się z Hitlerem, opuścił Gdańsk i po kampanii wrześniowej 1939 roku na zlecenie francuskich tajnych służb spisał wspomnienia. Krytyczna analiza pokazuje, że to źródło nie jest wiarygodne. Gdyby Rauschning miał rację, że Hitler był nastawiony antypolsko, to musiałoby się znaleźć więcej świadków. Dlaczego tylko Rauschningowi Hitler miałby powiedzieć o swojej
antypolskiej fobii? Nie miał przecież powodu, by przed najbliższym otoczeniem maskować swoje zamiary.
Po 1933 roku nie stronił od wypowiedzi antysowieckich. Dlaczego więc w pamiętnikach Josepha Goebbelsa nie znajduję antypolskich tyrad Hitlera? Sądzę, że Adolf Hitler nie gardził Polakami. Czuł pewien respekt przed Józefem Piłsudskim, który dopomógł swojemu narodowi w wywalczeniu niepodległości, w 1920 roku pokonał Armię Czerwoną, a później wziął w cugle słabą polską demokrację. Oczywiście, można wytknąć Hitlerowi awersję do Słowian. Ale Włosi, Węgrzy, Rumuni czy nawet Finowie też nie byli Germanami. Pakt Ribbentrop–Mołotow pokazał, że Hitler potrafił ze względów taktycznych odłożyć na bok ideologię. Tylko w dwóch sprawach naziści na dłuższą metę nie byli gotowi do ustępstw. Były to antysemityzm i antykomunizm. W innych sprawach Hitler był całkiem elastyczny.
Dlaczego więc zdecydował się na brutalną politykę okupacyjną w Polsce?
Z pewnością wiąże się to z dynamiką wewnątrz reżimu nazistowskiego. W pierwszych zbrodniach w Polsce uczestniczyli przeważnie naziści ze wschodnich, przygranicznych prowincji Rzeszy. Przez ponad pięć lat musieli trzymać język za zębami i znosić fakt, że Berlin prowadzi politykę przyjazną Polsce. Teraz jednak nadeszła ich godzina. Chodziło o to, by tereny, które w 1918/1919 roku utracono na rzecz Polski, znów przyłączyć do Rzeszy, i by zapanowały na nich „niemieckie stosunki”. Oznaczało to likwidację polskich elit i polskiego ruchu oporu. Ludzie z SS wkraczali do Polski bez skrupułów – zdecydowani barbarzyńsko mordować.
Zdarzały się oczywiście także zbrodnie, za które odpowiada Wehrmacht. Z drugiej strony silny opór Wojska Polskiego był czymś, co we wrześniu 1939 roku wśród niemieckich żołnierzy często wzbudzało respekt.
Wystarczy spojrzeć na sceny z honorowej kapitulacji Westerplatte czy Warszawy.
Wehrmacht – w pewnym uproszczeniu – chciał więc jednego, a SS drugiego. Hitler zaś zawsze był podatny na najradykalniejsze rozwiązanie. Wynikało to z jego osobowości i doświadczenia politycznego.
Nie chciał polskiego Pétaina albo Quislinga?
Przez krótki czas był brany pod uwagę wariant, by w centralnej Polsce pozostawić coś w rodzaju podporządkowanego Rzeszy Królestwa Kongresowego – z nadzieją, że skłoni to mocarstwa zachodnie do zakończenia wojny. Szybko jednak, już pod koniec września, Stalin wysłał sygnał, że nie jest zainteresowany istnieniem polskiego państwa buforowego. A skoro Zachód i tak nie akceptował klęski Polski i nie był gotowy do drugiego układu monachijskiego, to karta w postaci polskiego rządu marionetkowego straciła na znaczeniu.
Pewną rolę odgrywało też to, że po klęsce wojskowej we wrześniu 1939 roku natychmiast powstał polski ruch oporu. Cały świat liczył się z tym, że – jeśli dojdzie do starcia Niemiec z Francją i znów zamieni się ono w długotrwałą wojnę w okopach – wybuch powstania na ziemiach polskich może zachwiać pozycją Trzeciej Rzeszy. Z niemieckiego punktu widzenia postrzegano Polaków jako notorycznych buntowników. Myśl była taka: żeby zapobiec polskiemu powstaniu, trzeba od początku być bezlitosnym. Dyrektywy dla władz
okupacyjnych zostały więc dodatkowo zaostrzone.
Wróćmy do polsko-niemieckich rozmów w latach trzydziestych.
Jeszcze w styczniu 1939 roku Berlin dość otwarcie negocjował z Warszawą. Polskiemu ministrowi spraw zagranicznych Józefowi Beckowi proponowano na przykład podział wschodniej Ukrainy. Czy to wszystko było tylko manewrem mającym na celu zmylenie przeciwnika? Co by było, gdyby Warszawa była gotowa zrezygnować ze statusu Gdańska jako wolnego miasta i zaakceptować propozycję poprowadzenia przez polski korytarz na Pomorzu eksterytorialnej linii kolejowej i autostrady?
Jesienią 1938 roku – podczas konferencji monachijskiej – Hitler uzyskał od Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch zgodę na przyłączenie do Rzeszy należącego do Czechosłowacji Kraju Sudeckiego. To mu jednak nie wystarczyło i niespełna pół roku później Wehrmacht wkroczył do Pragi. Ten sam los spotkałby Polskę – można usłyszeć.
To dobry argument, ale nie można porównywać tych dwóch przypadków. Od 1935 roku Czechosłowacja była w sojuszu wojskowym z ZSRS. Pakt ten przewidywał, że w wypadku wojny w pierwszej kolejności na czechosłowackich lotniskach wyląduje kilka tysięcy sowieckich samolotów, które szybko będą mogły pojawić się nad Berlinem. Możliwość, że Czechosłowacja – wsparta dodatkowo sojuszem z Francją – stanie się sowieckim lotniskowcem, z punktu widzenia Niemiec była bardzo niebezpiecznym scenariuszem. Hitler chciał rozbić Czechosłowację również dlatego, że w przypadku wojny ze Związkiem Sowieckim potrzebował drogi z Drezna przez Pragę w stronę Ukrainy. W tym kontekście jest jasne, dlaczego na początku 1939 roku tak dużą rolę odgrywała sprawa Rusi Zakarpackiej – najbardziej wysuniętej na wschód części Czechosłowacji. Południowa droga do ZSRS prowadziła przez Słowację i właśnie Ruś Zakarpacką.
Ale Czechosłowacja nie graniczyła z ZSRS. Do wojny ze Związkiem Sowieckim Hitler i tak
potrzebował Polski albo Rumunii.

I dlatego na początku 1939 roku Niemcy negocjowali z Polską na temat Rusi Zakarpackiej. Na zasadzie: damy wam Ruś Zakarpacką, a wy nam dacie wolną rękę w Gdańsku. To był interes, który – moim zdaniem – chciał ubić Hitler. Problem w tym, że Polacy powiedzieli: Ruś Zakarpacka niewiele nam daje, za to Wolne Miasto Gdańsk ze względów symbolicznych jest dla nas ważne i z niego nie zrezygnujemy. Dla Hitlera było to trudne do zrozumienia. Ostatecznie podarował Ruś Zakarpacką Węgrom, które mniej więcej w tym samym czasie przystąpiły do paktu antykominternowskiego.
W ubiegłym roku ukazała się w Polsce książka „Pakt Ribbentrop-Beck" Piotra Zychowicza. Autor przekonuje, że – na czas pierwszej fazy wojny – II RP powinna była zawrzeć sojusz z Hitlerem. Czy podpisuje się Pan pod tą tezą?
Nie chciałbym, żeby moja książka została zrozumiana jako mowa obrończa na rzecz polsko-niemieckiego sojuszu w 1939 roku. Chcę tylko pokazać, że historia jest otwarta i możliwe są różne opcje. Nie chcę argumentować w stylu Hitlera, że Polska powinna była zawrzeć przymierze z Trzecią Rzeszą. Być może w zupełności wystarczyłaby życzliwa neutralność. Czy w ostatecznym rozrachunku uratowałoby to Polskę?
Można to przewidywać tylko w ograniczonym stopniu. Dla przetrwania ludności cywilnej przypuszczalnie taki wariant byłby lepszy. Polska zdecydowała się jednak odrzucić ofertę Hitlera. W czasie sejmowego przemówienia w maju 1939 roku Józef Beck po raz pierwszy oznajmił światowej opinii publicznej: Polska suwerenność jest dla nas nietykalna i nie podlega negocjacjom, nawet jeśli ma nas to kosztować życie. Jest w tych słowach coś imponującego. A że pomylono się co do niezawodności Francji, to już tragizm… Kalkulacja Becka mogła się powieść tylko wówczas, gdyby piętnastego dnia wojny Brytyjczycy i Francuzi rzeczywiście podjęli obiecywaną wielką ofensywę na froncie zachodnim. Wówczas już jesienią 1939 roku Polska byłaby w obozie zwycięzców. Ale wiemy – i można to było wtedy przewidzieć – że Francja, której problemem były chwiejne rządy, czuła się bezpiecznie za Linią Maginota – gigantycznym systemem fortyfikacji. Władze w Paryżu grały na zwłokę i w jakimś sensie poświęciły Polskę. Nikt nie przewidywał jednak – tym bardziej nikt w Warszawie – że również Stalin prowadzi swoją grę. Zakładano, że Hitler i Stalin to śmiertelni wrogowie. W tym sensie pakt Ribbentrop–Mołotow był wielkim zaskoczeniem. Wszystko to było wielką grą, a Polska stała się jej pierwszą ofiarą.
#jfe #trzeciarzesza #fuhrer #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/4pPOHZfwi
Data dodania: 5/2/2021, 8:11:49 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler wyjaśnia dlaczego został wegetarianinem

Dopóki jadłem mięso, ogromnie się pociłem. Na jednym zebraniu wypiłem cztery miary piwa, a i tak straciłem dziewięć funtów. Potem wypiłem jeszcze sześć butelek wody. Odkąd stałem się wegetarianinem, potrzebuję tylko łyk wody od czasu do czasu. Jeżeli położyć przed dzieckiem mięso i ciasto albo jabłko, nigdy nie sięgnie po mięso - to atawizm! Tak samo nie zaczęłoby pić wina albo palić, gdyby nie widziało, jak to robią dorośli. Spożycie mięsa spadnie automatycznie, kiedy na rynku będzie dużo owoców i warzyw, i każdego będzie stać na wegetariańskie jedzenie.

Wytłumaczyć kanibalowi, żeby nie pożerał innych - to trudna rzecz, nie zrozumie - dla niego to coś normalnego. Ale (do admirała Fricke) proszę się nie obawiać, że urzędowo zabronię marynarce jedzenia ryb! Sukces wyborczy nie udałby się, gdybym zabronił spożywania mięsa. Natychmiast pojawiłoby się pytanie, co w zamian? W dużym stopniu podstawą naszego wyżywienia są ziemniaki. A ich uprawa zajmuje w Niemczech tylko jeden procent powierzchni. Gdyby je uprawiano na trzech procentach, mielibyśmy nadmiar żywności! Trzydzieści siedem procent stanowią łąki - przecież to zwierzęta żrą trawę, nie ludzie. Wśród zwierząt wszyscy mięsożercy ustępują roślinożercom pod względem sprawności. Tak na przykład słoń może biec przez osiem godzin, a lwu i kwadrans za dużo. Małpy, nasi prehistoryczni krewniacy, to czyści roślinożercy. Do najsilniejszych ludzi należą japońscy zapaśnicy, którzy jedzą tylko pokarm roślinny.

Istnieje interesujący dokument z czasów Cezara, z którego wynika, że ówczesne wojska żywiły się bez użycia mięsa-antyczne źródło opowiada o sytuacjach przymusowych, kiedy żołnierze z konieczności sięgali po mięso. Wiadomo, że filozofom antycznym już przejście od kaszy do chleba wydawało się upadkiem. Także Wikingowie nie mogliby podejmować swoich podróży, gdyby byli zdani na mięso. Przecież nie umiano konserwować mięsa. Powstanie grupy jako najmniejszej jednostki wojskowej wzięło się stąd, że zawsze jeden oddział musiał dysponować żarnami. Źródłem witamin była cebula.

https://i.redd.it/9bog1grdjlx21.jpg

Fragment "Rozmowy przy stole"
#jfe #fuhrer


Zobacz: https://lurker.land/post/RjlEjnqWe
Data dodania: 4/29/2021, 7:45:25 PM
Autor: jfe

Adolf Hitler w amerykańskiej propagandzie często przedstawiany jest jako wrzeszczący furiat, który w swym szale potrafił nawet czołgać się po podłodze i gryźć dywany. Mit ten miał swój początek w czasie kryzysu czechosłowackiego, gdy do Niemiec na rozmowy przyjechał Chamberlain. Grupa czekających w hotelu reporterów zaczęła rozpowszechniać plotki, jakoby Fuhrer ze wściekłości wziął się za konsumpcję brzegu dywanu w salonie.
Nieporozumienie zostało spowodowane przez jednego z pomocników Hitlera, który szepnął do dziennikarzy, że Hitler z nerwów "chodzi po ścianach". Przez pomyłkę w tłumaczeniu kilku korespondentów odebrało to jako żucie dywanu, czym dali początek legendzie, często wspominanej w czasie każdego programu na Discovery traktującego o Trzeciej Rzeszy.
#fuhrer #jfe