Lurker.land - tag #esn

Studencki wolontariat. Przemyślenia na temat Erasmus Student Network

Zobacz: https://lurker.land/post/-5Iln3oke
Data dodania: 12/26/2021, 10:11:15 PM
Autor: ed161

Miałem na studiach znajomych, którzy działali w wielu organizacjach. Będąc członkiem samorządu na swojej uczelni miałem możliwość obserwacji z bliska tego typu wielu inicjatyw. Zajmę się teraz ESN, czyli popularną na polskich uczelniach organizacją międzynarodową, która ma swoje oddziały (sekcje) na ok. 30 polskich uczelniach (i blisko 500 w Europie).

Powstało to 30 lat temu za zachodnią granicą. Ok. 2006-2008 roku zaczęło się to prężnie rozwijać i sekcje tworzone były w wielu polskich miastach. Blisko ze sobą współpracowały i były mocno kreatywne. Niektórzy mówią, że kryzys nastąpił około 2015-2017 roku, gdy idea korpowolontariatu przesłoniła radość działania. Sekcje stały się odrębnymi stowarzyszeniami i musiały rozliczać się ze swojej działalności o wiele bardziej przed stowarzyszeniem krajowym. Teraz doszło do tego jeszcze państwo, bo do KRS trzeba było wysyłać raporty, oraz skarbówka - bo to są stowarzyszenia z działalnością, więc płacące podatki. Uczelnie i ich rektorzy również chcieli wiedzieć, co takie organizacje robią.

Doszło więc do tego, że zarządy sekcji lokalnych zajmować się musiały głównie biurokracją, a nie wymyślaniem nowych projektów i namawianiem członków do działalności. Co więcej, w sieci polskiej prym zaczęły wieść uczelnie kształcące korposzczurów, takie jak Polibuda Łódzka, SGH, Koźmiński itp. To sprawiło, że każdy projekt z Erasmusami musiał się sprzedać przed korporacjami, które były partnerami i sponsorami Stowarzyszenia i głównie pod to był optymalizowany. Z tego powodu sekcja na Akademii Obrony Narodowej wystąpiła z sieci i stała się na nowo kołem naukowym nastawionym na wymagające stosunkowo prostych przygotowań projekty z Erasmusami. Co więcej, nie było już miejsca na dyskusje - każdy projekt, każde działanie, a nawet każdy mail musiał być ściśle skrojony pod korpowolontariat oraz pseudo korporacyjną identyfikację wizualną. To sprawiło, że wielu potencjalnych ludzi nie było zainteresowanych działalnością w takiej organizacji.

Przyszedł 2020 rok i pandemia. Erasmusi wrócili szybciej do domów, a nowi nie przyjechali. Sekcje i ich członkowie zostali z wieloma projektami bez targetu, sponsorów, partnerów, za to z pięknie skrojonymi papierkami promocyjnymi, a członkowie z pięknymi profilami na LinkedIn. Skarbówka, KRS, wszelkie urzędy swoje też chcą wiedzieć. W sekcjach panuje ogólnie marazm... A niektóre, jak na przykład ESN UMK idą już w projekty LPG, żeby czymś się wyróżniać.

ESN swego czasu była bardzo dobrą organizacją, ale poszła za bardzo w korpo, przez co straciła swoją atrakcyjność. Robienie projektów pod partnerów biznesowych, brak spontaniczności oraz sztywne ramy, sprawiło, że coraz bardziej zatraciło to się. Żeby nie było - na zjazdach wielokrotnie podnoszono ten temat i starano się przewidzieć negatywne strony korpowolontariatu, ale widocznie nikt tego nie słuchał…
#studia #studbaza #erasmus #esn #korporacje