Lurker.land - tag #duchowosc

Lusz, czyżby prawdziwy powód naszego istnienia?

Zobacz: https://lurker.land/post/OA6N0oJsN
Data dodania: 4/15/2022, 10:31:47 PM
Autor: lcoyote

#wiedzaukryta #duchowosc #polityka #hodowla #istnienie
https://www.koniecswiata.org/1714/lusz-czyzby-prawdziwy-powod-naszego-istnienia/


KIM JESTEM – KIM JEST CZŁOWIEK ?

Zobacz: https://lurker.land/post/iweVm0mtT
Data dodania: 3/25/2022, 4:10:17 PM
Autor: lcoyote

#wiedzaukryta #duchowosc #ukrytaprawda #domysly
https://globalna.info/2022/03/25/kim-jestem-kim-jest-czlowiek/


MOJA NAJBARDZIEJ BRUTALNA PRAWDA DUCHOWA

Zobacz: https://lurker.land/post/yob3g145T
Data dodania: 11/1/2021, 1:26:43 PM
Autor: lcoyote

#duchowosc #polityka #reset"ziemia #wiezienie
https://jarek-kefir.com/2021/11/01/moja-najbardziej-brutalna-prawda-duchowa/


Acedia - podstępna choroba duszy

Zobacz: https://lurker.land/post/8GtMJsDtT
Data dodania: 9/29/2021, 8:13:07 PM
Autor: rulker

https://www.katolik.pl/demon-poludnia--acedia---podstepna-choroba-duszy,33412,812,cz.html?idr=11500
#senszycia #katolicyzm #depresja #zdrowie #duchowosc


DMT Molekuła Duszy

Zobacz: https://lurker.land/post/YkHMVLqGk
Data dodania: 7/18/2021, 2:10:52 AM
Autor: ksiegarekordowszutki

DMT, to prawdopodobnie najpotężniejsza substancja zmieniająca świadomość, jaka znana jest człowiekowi. Jest oczywiście prawnie zakazana. Jednak wedle tych restrykcji wszyscy powinniśmy być aresztowani i siedzieć w więzieniach, ponieważ wytwarzamy DMT w naszych mózgach. Mamy gruczoł o nazwie szyszynka, który produkuje Dimetylotryptaminę. Ludzka przygoda z tą substancją zaczyna się w 49 dniu płodowym. Nasze tworzące się ciała pływają sobie w łonie matki już niecałe dwa miesiące i wówczas zaczyna się u nas wykształcać właśnie szyszynka i produkcja DMT. W ciągu całego życia produkujemy ją w głębokich stanach transu i najwięcej w momencie śmierci. Właściwie to kiedy nasza świadomość odchodzi ze zużytego ciała podczas procesu śmierci fizycznej, szyszynka uwalnia wielkie pokłady Dimetylotryptaminy do naszego organizmu. Dlaczego gruczoł ten wytwarza takie ilości potężnej psychodelicznej substancji ? Proste: aby świadomość mogła zostać wręcz wypchnięta do przestrzeni astralnej i stamtąd dalej w kolejny etap podróży. Według moich badań i obserwacji szyszynka jest fizyczną manifestacją pojawienia się ducha w ciele. Według wielu tradycji nie tylko indiańskich, ale także starożytnych wschodnich, sumeryjskich, egipskich - szyszynka symbolizowała trzecie oko - bramę między wymiarową pomiędzy ciałem, a światami niefizycznymi. Według wielu starożytnych tradycji dokładnie 49 dni potrzebuje dusza, świadomość, zindywidualizowana forma energetyczna (lub jak kto chce to tam sobie nazwać), by wejść w ponownie w ciało między kolejnymi inkarnacjami. Obecnie nauka (biologia, fizyka, psychologia i inne) nierozerwalnie łączą się z ezoteryką i uznaje to coraz więcej naukowych autorytetów.
https://www.youtube.com/watch?v=arLmMYFEWfs
#filmydokumentalne #film #narkotyki #kultura #spoleczenstwo #psychodeliki #duchowosc #nauka


TABOO DUCHOWOŚCI – CZAKRY, ”PUŚCI” LUDZIE I LUDZIE ”BEZ DUSZY”.

Zobacz: https://lurker.land/post/c1ngK2iJl
Data dodania: 5/19/2021, 1:33:32 PM
Autor: lcoyote

#duchowosc #ludzie #spoleczenstwo #dusza
https://globalna.info/2021/05/19/taboo-duchowosci-czakry-pusci-ludzie-i-ludzie-bez-duszy/


Zobacz: https://lurker.land/post/GORx0jnAv
Data dodania: 5/9/2021, 2:33:48 PM
Autor: lcoyote

#przebudzenie #poradnik #duchowosc
Poradnik Przebudzonego
https://www.nowaswiadomosc.pl/page/2?s=archonci


Zobacz: https://lurker.land/post/u34Nkiw4T
Data dodania: 4/21/2021, 11:10:05 PM
Autor: dust_mephit

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9a/John_of_the_Cross_crucifixion_sketch.jpg/220px-John_of_the_Cross_crucifixion_sketch.jpg

Życie chłostało Jana od Krzyża naprawdę srogo. Bywało też, że chłostało go dosłownie- raz w tygodniu na oczach całej kongregacji, kiedy został porwany i uwięziony w klasztorze w Toledo. Z innych atrakcji, których doświadczył tam przez pół roku, była między innymi cela tak mała, że ledwo się w niej mieścił, albo głodowa dieta- sześć miesięcy o samym chlebie i wodzie. Zakładam jednak, że oferta XVI-wiecznych klasztornych więzień była znacznie szersza.

Pół roku więżą cię, głodzą i regularnie piorą twoi bracia w wierze. Za co? Za to, że byłeś nieposłuszny i nie przestrzegałeś postanowień z Piacenzy. A twoją jedyną motywacją w tym "przewinieniu" była wiara, że uda ci się naprawić coś co przestało działać tak jak powinno. Bez najmniejszej nadziei na przyszłość... (bo ostatecznie Jan uwolnił się spierdalając stamtąd przez niewielkie okienko w sąsiedniej celi, do której dostał się po obluzowaniu drzwi). Czujesz tą sytuację? aidzpanwchuj.png

Być może ktoś czytał mój post sprzed paru dni o eksperymencie Otchłań Rozpaczy https://lurker.land/post/WTZfp9CFA . Kiedy mózg jest pozbawiony stymulacji, samotność napierdala na zupełnie innym poziomie. Powoli opadasz na dno oceanu, a rosnące ciśnienie twoich własnych myśli robi z ciebie karykaturę tego kim byłeś. Jeżeli masz w sobie dość woli życia, a izolacja nie była na tyle silna by zrobić z ciebie roślinę, to negatywna bierność- żal, lęki, "cały świat przeciwko mnie", przekształci się w negatywną aktywność- wkurw, agresja, "ja przeciwko całemu światu". O ile na początku to wręcz ekstatyczne doznanie, to w dłuższej perspektywie nie da się nienawidzić świata bez znienawidzenia siebie jako jego integralnej części. Koniec końców słabo i jak cię to nie zabije, to i tak zostajesz psychicznym inwalidą.

Otóż Jan nie poddał się temu zjawisku. Nie stracił ducha mimo okoliczności, które zmiotłyby z planszy niemal każdego. Mało tego- ukończył tam jeszcze swoją "Pieśń Duchową". Kozak.

Osiem lat później spod ręki Jana wychodzi "Ciemna noc duszy"- jedno z największych dzieł napisanych w długiej historii kościoła. W wielkim skrócie Jan od Krzyża opisuje ten stan "ciemnej nocy", to co daje człowiekowi siłę, by wyjść z tak ciężkiego gówna, a przede wszystkim jak wyjść z niego jeszcze silniejszym. Nie będę spoilerować. Przeczytaj sam, albo przypomnij sobie o tym sympatycznym karmelicie, gdyby akurat świat docisnął Ci butem gardło do ziemi.

#swieci #ksiazki #duchowosc


Zobacz: https://lurker.land/post/kS0Uegkpi
Data dodania: 4/10/2021, 5:29:14 PM
Autor: lcoyote

#kronikiakaszy #duchowosc #wiedza #zdrowie
Każdy człowiek poprzez swoje doświadczenia zapisuje karty osobistej Księgi Życia. W tej księdze znajdują się nie tylko informacje o Tobie z obecnego czasu, ale też innych czasów, kiedy Twoja dusza wybierała inne doświadczenia. Zapisane są tam twoje relacje, wszystkie twoje lęki, obawy oraz talenty. Ta Księga to zbiór informacji wypełnionych światłem, która żyje wraz z Tobą.
https://www.kronikiakaszy.com/


Zobacz: https://lurker.land/post/OvSmVcyA4
Data dodania: 4/3/2021, 11:09:48 AM
Autor: lcoyote

#ksiazki #pdf #przepowiednia #duchowosc
Przepowiednia Dormana
https://wingmakers.pl/przepowiednia-dormana-pdf.html


Sw. Weronika. Legenda, czy historia prawdziwa?

Zobacz: https://lurker.land/post/B_du4S8ol
Data dodania: 2/4/2021, 8:45:01 AM
Autor: borok

https://biblia.wiara.pl/doc/1107269.Zdjecie-Boga

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc

Weronika to właściwie nie kobieta z chustą, lecz sama chusta z odbiciem twarzy cierpiącego Pana Jezusa. Bo greckie słowa „wero eikon” znaczą „prawdziwy obraz”.

Niektórzy uważają, że święta Weronika nie istniała, bo Ewangelie nic nie mówią na jej temat. Nie ma też w Piśmie Świętym mowy o chuście z wizerunkiem twarzy Jezusa. Jeśli jednak Pismo Święte o czymś nie wspomina, to nie znaczy, że tego nie było. Autorzy ksiąg biblijnych pisali tylko rzeczy, które uważali za najważniejsze. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach nie było drukarek ani choćby maszyn do pisania, a nawet papieru. Pisano na pergaminie, a to była rzecz prawie tak droga, jak dla nas nasi Czytelnicy.

Materiały piśmienne też dużo kosztowały, o czym zaświadcza święty Jan w jednym ze swoich listów: „Wiele mógłbym ci napisać, ale nie chcę użyć atramentu i pióra” (3J,13). O Weronice jednak w końcu napisano, ale nie w Biblii, tylko w księgach udających biblijne, tzw. apokryfach. Najstarsze takie wzmianki pochodzą z IV wieku. Wtedy znane stało się opowiadanie o cudownym wizerunku, który uzdrowił króla Abgara Ukkama z Odessy.


Sw. Jan Bosko

Zobacz: https://lurker.land/post/fWxcAJoi2
Data dodania: 1/31/2021, 6:26:23 PM
Autor: borok

https://kosciol.wiara.pl/doc/490551.Sw-Jan-Bosko-W-klimacie-milosci

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Święty Jan Apostoł

Zobacz: https://lurker.land/post/Q1vnKazMK
Data dodania: 12/27/2020, 8:52:36 AM
Autor: borok

https://kosciol.wiara.pl/doc/490365.Sw-Jan-Apostol-i-Ewangelista

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Święty Szczepan- pierwszy meczennik

Zobacz: https://lurker.land/post/5W3AlwzPC
Data dodania: 12/26/2020, 10:33:34 AM
Autor: borok

https://kosciol.wiara.pl/doc/490545.Swiety-Szczepan-pierwszy-meczennik

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Abp Jędraszewski: prośmy Boga o dar męstwa i mocy w obronie życia każdego poczętego dziecka

Zobacz: https://lurker.land/post/KSRzA9wJu
Data dodania: 12/25/2020, 11:07:33 AM
Autor: borok

https://www.m.pch24.pl/abp-jedraszewski--prosmy-boga-o-dar-mestwa-i-mocy-w-obronie-zycia-kazdego-poczetego-dziecka,80878,i.html
#wiara #religia #duchowosc


Zobacz: https://lurker.land/post/4aRj0wlog
Data dodania: 12/15/2020, 8:09:46 AM
Autor: d00d

Podczas pierwszego strajku kobiet doznałam szoku, gdy sprawdziłam swojego fb. Wysyp przerażających nakładek z piorunem mnie zmroził, bo po pierwsze wyglądają groźnie, a po drugie dają świadectwo czemuś, czemu jestem przeciwna - aborcji, czyli zabijania dzieci. Podjęłam wtedy decyzję, że nie mogę otwierać fb i być bombardowana takimi złymi emocjami i pousuwałam ze znajomych bardzo dużo osób - czasem takich, którzy zaskoczyli mnie swoją postawą. Nie żałuję tej decyzji. Fakt, na fb bywam baaaardzo rzadko, a w prawdziwym życiu też nie mam kontaktu z wieloma fb friends - wiadomo. Ale mimo tego gdzieś tam w środku zastanawiałam się, czy to było dobre…
Gdyby ktoś miał podobne rozterki, to zachęcam do posłuchania: https://m.youtube.com/watch?v=muZvvWcqgqU. Można się dowiedzieć, czy spokój ducha jest ważniejszy od dialogu.
Miłego dnia Wam życzę!
#duchowosc #strajkkobiet


Cała prawda o św. Mikołaju..

Zobacz: https://lurker.land/post/wM2FNIoOL
Data dodania: 12/6/2020, 6:58:49 AM
Autor: borok

https://kosciol.wiara.pl/doc/490513.Cala-prawda-o-sw-Mikolaju

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Zobacz: https://lurker.land/post/2k1XXG6wU
Data dodania: 11/29/2020, 8:49:52 PM
Autor: borok

Pewne nie każdemu to przypadnie do gustu, ale czasem sobie zapodaje ten kawałek... Moim zdaniem ma moc.

https://m.youtube.com/watch?v=lCdHW_B6SKM

#wiara #religia #duchowosc #muzyka #djborok


ŚWIĘTA WIELKA MĘCZENNICA KATARZYNA

Zobacz: https://lurker.land/post/m-wBL1KFH
Data dodania: 11/25/2020, 6:51:48 AM
Autor: borok

Święta Katarzyna urodziła się w Aleksandrii ( dzisiejszy Egipt) w książęcej rodzinie. Wyróżniała się mądrością a przy tym była bardzo piękna.

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Przygotowanie do walki duchowej

Zobacz: https://lurker.land/post/4pMvODFPZ
Data dodania: 11/17/2020, 11:19:47 PM
Autor: borok

Uczniów Chrystusa czeka bowiem próba w ciężkim boju. Bez niego nie można wypełnić swego zadania i przejść przez ten świat do Ojca.

#religia #wiara #chrzescijanstwo #duchowosc


Św. Marcin z Tours

Zobacz: https://lurker.land/post/S6OLNjbeM
Data dodania: 11/11/2020, 8:52:07 AM
Autor: borok

Św. Marcin z Tours (317/335 - 397) był biskupem Tours. Jest świętym Kościoła katolickiego i prawosławnego.

#swietynadzis #patron #kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #religia #duchowosc


Spoglądając na Niego… krótki tekst, polecam na dziś.

Zobacz: https://lurker.land/post/MhkvBNIj4
Data dodania: 9/14/2020, 7:41:26 AM
Autor: borok

Dlaczego nie możemy tak prosto i zwyczajnie coraz bardziej przybliżać się do Pana Boga? Jest ponad nami, i w nas, ale chce, byśmy Go zawsze wybierali – w wolności i hojności serca. Dlatego daje nam przestrzeń – tak wielką, że wchodzi w nią to, co Bogiem: rozmaite myśli, pokusy, złe duchy, grzechy – LOGISMOI, jak je nazywał Ewagriusz z Pontu.

Atakują nas natrętnie byśmy nie wybierali Boga. Są wszędobylskie i przebiegłe, przybierając rozmaite formy. Pan Bóg, “przechytrza” je, posyłając Swego Syna. Poprzez Niego, który jest Wcielonym Słowem, paradoksalnie możemy wykorzystać to, co chce nas od Boga oddzielić, jako przestrzeń do jeszcze lepszego z Nim zjednoczenia…

#wiara #religia #duchowosc #motywacja


Zobacz: https://lurker.land/post/ZaaIvHKAg
Data dodania: 3/31/2020, 4:38:52 AM
Autor: verum

@Ijon_Tichy

Wygląda na to, że teraz kolej na moją opowieść.

Chciałem opisać wszystko chronologicznie, cofając się aż do czasów małego dzieciaka, ale ostatnio krucho u mnie z czasem i ograniczę się do opisu momentu kulminacyjnego i kluczowych okoliczności. W sam raz gdyby ktoś nie mógł zasnąć ;) Te wszystkie detale które pominę też mają znaczenie i na pewno budują tło dla całej historii. Dzisiaj opiszę tylko te najważniejsze. Wszelkie „smaczki” mam nadzieję dopisać do końca kwietnia.

Moja opowieść może być niezrozumiała dla osób które nigdy nie medytowały lub nie przeżyły niczego podobnego. Przepraszam jeśli porównania okażą się niewystarczające i proszę o wyrozumiałość.

Tak jak już tu kiedyś pisałem. Wiem o istnieniu świata duchowego. Wiem o tym, że istnieje Bóg, ponieważ doświadczyłem jego konkurencji. Doświadczyłem czystej nienawiści, żądzy śmierci i zepsucia, spersonifikowanego zła. Coś takiego nie byłoby w stanie stworzyć świata w którym żyjemy, a puszczone samopas na pewno by go zniszczyło. Jednak świat nadal istnieje. Musi być więc siła przeciwna, a zarazem silniejsza. Musi więc być nad nami pasterz który chroni nas od złego.

Cała historia jest jedynie punktem kulminacyjnym. Momentem w którym przeciwnik pokazał swoje oblicze. Ale każdy skutek ma przyczynę. Przyczyny rozciągały się na tygodnie przed momentem który odebrał mi spokój ducha na wiele lat. Prawdę mówiąc dopiero w ostatnich latach powoli uzyskuję stan równowagi i posiadania większej ilości odpowiedzi niż pytań. Teraz mam już lvl 25+. Opisywane wydarzenia działy się w okresie kiedy miałem 12 lat. Jeśli dobrze pamiętam wszystkie nadprzyrodzone efekty ustąpiły do czasu moich 13 urodzin. Poza strachem. Poza wątpliwościami. Poza (ze wstydem przyznaję) poczuciem żalu do Boga, że dopuścił do mnie takie doświadczenie. Poza utratą poczucia sensu w życiu. To wewnętrzne rozbicie towarzyszyło mi z przerwami jakieś 10 lat.

Pozwólcie że zignoruję czas i przestrzeń będące przyczyną oraz zapowiedzią, a przejdę do opisu nocy która zniszczyła dotychczasowego mnie.

Gdy słyszysz słowa, to musisz rozpoznać język, zdekodować go i dopiero uzyskujesz w swoim umyśle ich sens. Tutaj był przekaz samego sensu, bez żadnych słów. Miało to miejsce w nocy. Spałem. Czysta myśl innego człowieka po prostu pojawiła się w moim umyśle. Była to prośba o pomoc od dziewczyny którą wtedy traktowałem jako przyjaciela za którego mogłem oddać życie. Czułem że cierpi. Przyjąłem wezwanie. Nie da się tego dokładnie opisać. Moja czysta wola by jej pomóc przekształciła się w duchowe działanie. Poczułem jej świadomość obok mnie, już po drugiej stornie bariery mojego umysłu, od środka. Była już bezpieczna, otoczona barierą mojego snu, moich spokojnych myśli. Była tam gdzie ja. Wewnątrz mojego śpiącego umysłu. Tam gdzie każdy człowiek czuje się najbezpieczniej. Tam gdzie co noc twoja świadomość bezkarnie i bezpiecznie rozbija się na fragmenty i łączy na nowo. W siedlisku całej twojej osoby i źródle wszystkich myśli, tuż obok centrum twojego jestestwa. Twojego jedynego azylu, którego nikt nigdy nie skaził.

Po chwili poznałem że nie jest sama. To był najgorszy moment w moim życiu. Gdy to pisze mam gęsią skórkę na całym ciele (serio, przez chwile poczułem jak mi włosy na głowie stają dęba). Okazało się, że razem z nią weszła do mojego umysłu jej towarzyszka (demon lub diabeł ale nazywany żeńskim imieniem, które przemilczę). Mój umysł zaczęła wypełniać obecność tego czegoś. Była potężna, nie do odparcia. Zalała go całego, tak że moja istota w tym umyśle była niczym kropla wody w oceanie smoły. Byłem tym otoczony. To coś stanowiło cały świat którego doświadczałem. Była to czyta nienawiść. Nienawiść gorsza od wszystkiego co zdołacie sobie wyobrazić i większa od wszystkiego co ja jestem w stanie sobie przypomnieć. To coś nie znało litości, było jej przeciwieństwem. Powiedzieć, że to chciało mnie zabić to jak nie powiedzieć nic. To dążyło do całkowitego unicestwienia mojego jestestwa. Do zanegowanie tego że jestem, że byłem, żadnego „będę” już nie było na horyzoncie. Do tego bym „ja” nie mógł istnieć nawet jako nieożywione pojęcie. Do czegoś gorszego niż śmierć. To było czyste zło. Działało tylko w jednym kierunku – zniszczenia, nienawiści, splugawienia. To był atak w którym to coś nie pozostawiło miejsca na to bym mógł przeżyć.

Kropla mojej świadomości zaczęła maleć do rozmiaru atomu. Każda myśl którą chciałem scalić była rozrywana, nie dało się stworzyć żadnej, wszystkie przeszły w niebyt. Nie miałem żadnego punktu odniesienia, byłem już oderwany od życia. Nie było niczego czym mógłbym wyznaczyć przestrzeń. Nie było też niczego czym mógłbym opisać czas. Wpadłem w wieczność i pustkę (może właśnie to było nazywane w Biblii Szeolem? Stan oderwania duszy od życia.) Również każdy zamiar został zniszczony. Do poległych dołączyły idee, wszelkie naturalne zapędy serca do których nie potrzeba było myśli.

Zostało mi jedno. „Ja jestem.” Tak mógłbym przetłumaczyć na ludzki język ostatnie co mi zostało. Właściwie, to „ja” można wykreślić. Było samo „Jestem.” Wszak moje ego umarło już „dawno” i ja jako człowiek, tożsamość już nie istniałem. Było „Jestem.” Bez opisu osoby. Tabula rasa. Było coś jeszcze. Wszechogarniająca, wieczna nienawiść. Chcąca pozbawić mnie tego „Jestem.” Zniszczyć to. Wymazać moją egzystencję. Czułem że się zapadam. Czułem grozę prawdziwej śmierci. Czułem grozę widma zniszczenia mojej duszy. Czułem tez potęgę nienawiści i plugawości bytu który chciał mnie unicestwić. To trwało wieczność. Było tylko to.

Istnienie tego jedynego „Jestem”, które mi pozostało była niezachwiane. Byłem otoczony złem, bez żadnej własnej mocy którą mógłbym się bronić, a jednak moja dusza przetrwała. Zło na pewno nie odstąpiło od swoich zamiarów. Coś nie pozwalało mu mnie unicestwić. Nie wiem czy wynikało to z nieśmiertelności duszy czy ingerencji sił wyższych.

Powróciłem do żywych. Nie wiem jak. Usiadłem na łóżku i lały się ze mnie łzy. Byłem pustą, sterroryzowaną duszą. Po chwili (wiecie jakie to jest piękne gdy macie ponownie wokół siebie czas i przestrzeń?) zaczęły w mojej świadomości pojawiać się wspomnienia przeżytego życia. Od dziecka aż do ówczesnego momentu. Zaczął mi się wgrywać software. Widziałem całe swoje życie. Każdy punkt w którym zgrzeszyłem. Podczas tego procesu rozumiałem wszystko w moim życiu, widziałem je prawdziwie. Dotarłem świadomością do aktualnego punktu w czasie i wszystko ponownie pokryło się mgłą ograniczonego ludzkiego zrozumienia. Razem ze swoją tożsamością odzyskałem swoje grzechy. Odzyskałem swoje „ja” i utraciłem czystość której przez chwilę mogłem doświadczać. Po czym na wszystko padł terror wspomnień tego czego doświadczyłem. Zrodziło to pytania i wątpliwości na które odpowiedzi szukam do dzisiaj. Zrodziło to też smutek i strach które towarzyszyły mi z dekadę. Po tym doświadczeniu już nigdy nie czułem się kompletny. Jakbym coś utracił. Jakaś część wewnętrznej radości wtedy we mnie umarła. Myślę że to na zawsze pozostanie we mnie żywe. Ale mam też nadzieję, że kiedyś ta rana się zagoi, a to doświadczenie wyda dobry owoc. Wciąż mam nadzieję, że to miało wyższy sens.

W tym momencie muszę zakończyć swoją opowieść, choć nie był to koniec duchowych doświadczeń. Piszę to już prawie dwie godziny. Mam 4.50 na zegarze. A jutro czeka mnie pracowity dzień. Czas iść spać. Dobrej nocy Lurki i Lukrecje :)

#duchowosc #truestory #demony #zlo #wiara #pieklo #religia #historiaprawdziwa #wyznanie


Ciekawy artykuł na temat tatuaży, czym tak naprawdę są, i od czego pochodzą

Zobacz: https://lurker.land/post/OaoR5vmqp
Data dodania: 10/6/2019, 2:39:05 PM
Autor: paker

#ciekawostki#swiat#religia#nauka#duchowosc#ufo


Wiara w Boga może przyspieszać leczenie chorób psychicznych

Zobacz: https://lurker.land/post/UwI0AtKDC
Data dodania: 8/30/2019, 12:58:25 PM
Autor: howardlovecraft

Nowe badania wskazują, że pacjenci wierzący w Boga mogą uzyskiwać lepsze wyniki krótkoterminowego leczenia chorób psychicznych.

David Rosmarin, klinicysta i instruktor na wydziale psychiatrii w Harvard Medical School w Bostonie, powiedział, że osoby, które opisywały się jako posiadające silną wiarę, zgłaszały lepszą ogólną reakcję na leczenie depresji, stanów lękowych i innych chorób psychicznych.

#zdrowie #nauka #wiara #duchowosc #bog