Zobacz: https://lurker.land/post/taXHlK4aj
Data dodania: 1/16/2022, 5:55:06 PM
Autor: boguslav

KŁÓTNIA O PIWO

Pewnego dnia zeszło się trzech mężczyzn do baru. Przy piwie jeden zaczął się wywyższać nad resztą prawiąc jak to on wie wszystko o piwie i kufel z którego pije. Jeden z mężczyzn, głupim go zwali, podszedł i zapytał się mądrali aby to udowodnił. A więc zaczął prawić o strukturze piwa, jej wpływie na ciało, jej pochodzenie i historię, dzieje domniemane. Niepytany opowiedział to samo o kuflu. W między czasie podsunął się człowiek raczej zwykły i przeciętny. Mądrala patrząc się na obu widział głupców, a głupiec widział dwoje cwaniaczków. Głupiec wtedy zaczął się domagać piwa, bowiem mądrala go uraził i spowodował że zapomniał o piwie i twierdził że ktoś mu wypił. Mądrala zmartwiony zajrzał do swojego kufla, mu również ktoś piwo wypił. Człowiek zwykły po środku teraz stał, i obaj wbili w niego zimny wzrok. Spojrzał on posępnie do swojego kufla i rzekł zrozpaczony.

-Mi również ktoś wypił!- Poczęli się wzajemnie oskarżać. Po chwili podszedł do mężczyzn gospodarz, a że robiło się późno i chciał zbędnych gości wyprosić postanowił rozwiązać ich rozterkę.

-Panowie, może zrobimy tak jak za dawnych czasów.- Panowie trzej przestali się kłócić i wbili wzrok w gospodarza. -Tradycja nakazuje, że kiedy dwoje kłóci się o piwo, że ten czy tamten mu wypił, to staną do jakiegoś przez siebie wybranego wyzwania!- Trzej panowie pokiwali głowami, a głupi wykrzyczał.

-Rzut kamieniem!- I tak się stało. Zgodzili się spotkać za dziesięć dni za karczmą na pobliskiej polanie obok przecinającej jej strumyka pod starą lipą.

Codziennie widać było na polanie głupca i zwykłego pana z kamykiem w dłoni trenujących sztukę rzucania. Głupiec, przebiegły, wiedział że daleko potrafi rzucać bowiem robił to całe życie. Wkrótce zwykły pan postanowił, zniechęcony swoimi wynikami, że chwyci książkę i sięgnie po radę tych co kamieniami już kiedyś rzucali. I ukryciu odbywał szkolenie. Mądrala robił nic tylko czytał książki, a kiedy prostota sztuki rzucania kamieniem mu wydawała się już nudna zabrał się za czytanie o kamieniach. Miał zamiar wreszcie pokazać że jest on zwyczajnie od nich lepszy, bo bardziej oczytany, mądrzejszy.

W dziesiąty dzień mężczyźni spotkali się na polanie przy strumyku pod samotną lipą. Gospodarz przygotował im kamienie które sam zważył które były o podobnym kształcie i rysach po czym narysował linie z której mieli rzucać. Najpierw stanął mądrala który od samego początku nie mógł przestać udowadniać jaką to on ma wiedzę. Dźwignął kamyk i wziąwszy rękę nad głowę niesfornie rzucił kamykiem. Ten poleciał pięć metrów. Zadzierał on już nos kiedy zniesmaczony jego obecnością głuptas cisnął swoim kamykiem. Ten bez wysiłku przecinając powietrze wylądował piętnaście metrów. Z wielkim uśmiechem spojrzał na mądralę który od razu zaczął tłumaczyć że to słońce, że to nie jego wina że ludzie nie chcieli go uczyć, że piwo wciąż było w jego krwi i wpłynęło to na jego rzut. Chrząkając gospodarz przypomniał im o zwykłym panu który po krótkiej rozgrzewce przystąpił do linii i cofnął się. Po krótkim rozbiegu i uniósłszy ramię nad głową miotnął kamykiem który ze świstem poleciał i wylądował dwadzieścia pięć metrów dalej, w strumyku z pluskiem. Zdumieni się na niego patrzyli. Ten udowodniwszy swoja niewinę podszedł do nich i wyznał.

-Kiedy wy się kłóciliście, ja piłem- I ruszył w stronę karczmy bogatszy o niewinność, honor, i piwo.

Tak jest niestety z lewicą i prawicą obecnie dzisiaj. Prawica to przeważnie mądrale którzy nie potrafią odpuścić trochę wiedzy gwoli praktyki, a lewica to tacy pożyteczni idioci którzy w życiu nie trzymali książki i kierują się surową praktyką i cwaniactwem. Zaś ci co zmienić mogą świat a sięgają poza lewicę i prawicę to ludzie zwykli, ja i ty, którzy mają już dosyć tego szamba i chcemy świat zmienić na lepszy, wedle wiedzy prawicy i praktyce lewicy.

#polityka #sztuka #opowieść #bajka #ciemnogródzlewej #ciemnogródlewacki


Komentarze:

Data dodania: 1/16/2022, 5:55:06 PM
Autor: boguslav

KŁÓTNIA O PIWO

Pewnego dnia zeszło się trzech mężczyzn do baru. Przy piwie jeden zaczął się wywyższać nad resztą prawiąc jak to on wie wszystko o piwie i kufel z którego pije. Jeden z mężczyzn, głupim go zwali, podszedł i zapytał się mądrali aby to udowodnił. A więc zaczął prawić o strukturze piwa, jej wpływie na ciało, jej pochodzenie i historię, dzieje domniemane. Niepytany opowiedział to samo o kuflu. W między czasie podsunął się człowiek raczej zwykły i przeciętny. Mądrala patrząc się na obu widział głupców, a głupiec widział dwoje cwaniaczków. Głupiec wtedy zaczął się domagać piwa, bowiem mądrala go uraził i spowodował że zapomniał o piwie i twierdził że ktoś mu wypił. Mądrala zmartwiony zajrzał do swojego kufla, mu również ktoś piwo wypił. Człowiek zwykły po środku teraz stał, i obaj wbili w niego zimny wzrok. Spojrzał on posępnie do swojego kufla i rzekł zrozpaczony.

-Mi również ktoś wypił!- Poczęli się wzajemnie oskarżać. Po chwili podszedł do mężczyzn gospodarz, a że robiło się późno i chciał zbędnych gości wyprosić postanowił rozwiązać ich rozterkę.

-Panowie, może zrobimy tak jak za dawnych czasów.- Panowie trzej przestali się kłócić i wbili wzrok w gospodarza. -Tradycja nakazuje, że kiedy dwoje kłóci się o piwo, że ten czy tamten mu wypił, to staną do jakiegoś przez siebie wybranego wyzwania!- Trzej panowie pokiwali głowami, a głupi wykrzyczał.

-Rzut kamieniem!- I tak się stało. Zgodzili się spotkać za dziesięć dni za karczmą na pobliskiej polanie obok przecinającej jej strumyka pod starą lipą.

Codziennie widać było na polanie głupca i zwykłego pana z kamykiem w dłoni trenujących sztukę rzucania. Głupiec, przebiegły, wiedział że daleko potrafi rzucać bowiem robił to całe życie. Wkrótce zwykły pan postanowił, zniechęcony swoimi wynikami, że chwyci książkę i sięgnie po radę tych co kamieniami już kiedyś rzucali. I ukryciu odbywał szkolenie. Mądrala robił nic tylko czytał książki, a kiedy prostota sztuki rzucania kamieniem mu wydawała się już nudna zabrał się za czytanie o kamieniach. Miał zamiar wreszcie pokazać że jest on zwyczajnie od nich lepszy, bo bardziej oczytany, mądrzejszy.

W dziesiąty dzień mężczyźni spotkali się na polanie przy strumyku pod samotną lipą. Gospodarz przygotował im kamienie które sam zważył które były o podobnym kształcie i rysach po czym narysował linie z której mieli rzucać. Najpierw stanął mądrala który od samego początku nie mógł przestać udowadniać jaką to on ma wiedzę. Dźwignął kamyk i wziąwszy rękę nad głowę niesfornie rzucił kamykiem. Ten poleciał pięć metrów. Zadzierał on już nos kiedy zniesmaczony jego obecnością głuptas cisnął swoim kamykiem. Ten bez wysiłku przecinając powietrze wylądował piętnaście metrów. Z wielkim uśmiechem spojrzał na mądralę który od razu zaczął tłumaczyć że to słońce, że to nie jego wina że ludzie nie chcieli go uczyć, że piwo wciąż było w jego krwi i wpłynęło to na jego rzut. Chrząkając gospodarz przypomniał im o zwykłym panu który po krótkiej rozgrzewce przystąpił do linii i cofnął się. Po krótkim rozbiegu i uniósłszy ramię nad głową miotnął kamykiem który ze świstem poleciał i wylądował dwadzieścia pięć metrów dalej, w strumyku z pluskiem. Zdumieni się na niego patrzyli. Ten udowodniwszy swoja niewinę podszedł do nich i wyznał.

-Kiedy wy się kłóciliście, ja piłem- I ruszył w stronę karczmy bogatszy o niewinność, honor, i piwo.

Tak jest niestety z lewicą i prawicą obecnie dzisiaj. Prawica to przeważnie mądrale którzy nie potrafią odpuścić trochę wiedzy gwoli praktyki, a lewica to tacy pożyteczni idioci którzy w życiu nie trzymali książki i kierują się surową praktyką i cwaniactwem. Zaś ci co zmienić mogą świat a sięgają poza lewicę i prawicę to ludzie zwykli, ja i ty, którzy mają już dosyć tego szamba i chcemy świat zmienić na lepszy, wedle wiedzy prawicy i praktyce lewicy.

#polityka #sztuka #opowieść #bajka #ciemnogródzlewej #ciemnogródlewacki


Data dodania: 1/16/2022, 5:55:06 PM
Autor: boguslav

KŁÓTNIA O PIWO

Pewnego dnia zeszło się trzech mężczyzn do baru. Przy piwie jeden zaczął się wywyższać nad resztą prawiąc jak to on wie wszystko o piwie i kufel z którego pije. Jeden z mężczyzn, głupim go zwali, podszedł i zapytał się mądrali aby to udowodnił. A więc zaczął prawić o strukturze piwa, jej wpływie na ciało, jej pochodzenie i historię, dzieje domniemane. Niepytany opowiedział to samo o kuflu. W między czasie podsunął się człowiek raczej zwykły i przeciętny. Mądrala patrząc się na obu widział głupców, a głupiec widział dwoje cwaniaczków. Głupiec wtedy zaczął się domagać piwa, bowiem mądrala go uraził i spowodował że zapomniał o piwie i twierdził że ktoś mu wypił. Mądrala zmartwiony zajrzał do swojego kufla, mu również ktoś piwo wypił. Człowiek zwykły po środku teraz stał, i obaj wbili w niego zimny wzrok. Spojrzał on posępnie do swojego kufla i rzekł zrozpaczony.

-Mi również ktoś wypił!- Poczęli się wzajemnie oskarżać. Po chwili podszedł do mężczyzn gospodarz, a że robiło się późno i chciał zbędnych gości wyprosić postanowił rozwiązać ich rozterkę.

-Panowie, może zrobimy tak jak za dawnych czasów.- Panowie trzej przestali się kłócić i wbili wzrok w gospodarza. -Tradycja nakazuje, że kiedy dwoje kłóci się o piwo, że ten czy tamten mu wypił, to staną do jakiegoś przez siebie wybranego wyzwania!- Trzej panowie pokiwali głowami, a głupi wykrzyczał.

-Rzut kamieniem!- I tak się stało. Zgodzili się spotkać za dziesięć dni za karczmą na pobliskiej polanie obok przecinającej jej strumyka pod starą lipą.

Codziennie widać było na polanie głupca i zwykłego pana z kamykiem w dłoni trenujących sztukę rzucania. Głupiec, przebiegły, wiedział że daleko potrafi rzucać bowiem robił to całe życie. Wkrótce zwykły pan postanowił, zniechęcony swoimi wynikami, że chwyci książkę i sięgnie po radę tych co kamieniami już kiedyś rzucali. I ukryciu odbywał szkolenie. Mądrala robił nic tylko czytał książki, a kiedy prostota sztuki rzucania kamieniem mu wydawała się już nudna zabrał się za czytanie o kamieniach. Miał zamiar wreszcie pokazać że jest on zwyczajnie od nich lepszy, bo bardziej oczytany, mądrzejszy.

W dziesiąty dzień mężczyźni spotkali się na polanie przy strumyku pod samotną lipą. Gospodarz przygotował im kamienie które sam zważył które były o podobnym kształcie i rysach po czym narysował linie z której mieli rzucać. Najpierw stanął mądrala który od samego początku nie mógł przestać udowadniać jaką to on ma wiedzę. Dźwignął kamyk i wziąwszy rękę nad głowę niesfornie rzucił kamykiem. Ten poleciał pięć metrów. Zadzierał on już nos kiedy zniesmaczony jego obecnością głuptas cisnął swoim kamykiem. Ten bez wysiłku przecinając powietrze wylądował piętnaście metrów. Z wielkim uśmiechem spojrzał na mądralę który od razu zaczął tłumaczyć że to słońce, że to nie jego wina że ludzie nie chcieli go uczyć, że piwo wciąż było w jego krwi i wpłynęło to na jego rzut. Chrząkając gospodarz przypomniał im o zwykłym panu który po krótkiej rozgrzewce przystąpił do linii i cofnął się. Po krótkim rozbiegu i uniósłszy ramię nad głową miotnął kamykiem który ze świstem poleciał i wylądował dwadzieścia pięć metrów dalej, w strumyku z pluskiem. Zdumieni się na niego patrzyli. Ten udowodniwszy swoja niewinę podszedł do nich i wyznał.

-Kiedy wy się kłóciliście, ja piłem- I ruszył w stronę karczmy bogatszy o niewinność, honor, i piwo.

Tak jest niestety z lewicą i prawicą obecnie dzisiaj. Prawica to przeważnie mądrale którzy nie potrafią odpuścić trochę wiedzy gwoli praktyki, a lewica to tacy pożyteczni idioci którzy w życiu nie trzymali książki i kierują się surową praktyką i cwaniactwem. Zaś ci co zmienić mogą świat a sięgają poza lewicę i prawicę to ludzie zwykli, ja i ty, którzy mają już dosyć tego szamba i chcemy świat zmienić na lepszy, wedle wiedzy prawicy i praktyce lewicy.

#polityka #sztuka #opowieść #bajka #ciemnogródzlewej #ciemnogródlewacki


Data dodania: 1/16/2022, 5:55:06 PM
Autor: boguslav

KŁÓTNIA O PIWO

Pewnego dnia zeszło się trzech mężczyzn do baru. Przy piwie jeden zaczął się wywyższać nad resztą prawiąc jak to on wie wszystko o piwie i kufel z którego pije. Jeden z mężczyzn, głupim go zwali, podszedł i zapytał się mądrali aby to udowodnił. A więc zaczął prawić o strukturze piwa, jej wpływie na ciało, jej pochodzenie i historię, dzieje domniemane. Niepytany opowiedział to samo o kuflu. W między czasie podsunął się człowiek raczej zwykły i przeciętny. Mądrala patrząc się na obu widział głupców, a głupiec widział dwoje cwaniaczków. Głupiec wtedy zaczął się domagać piwa, bowiem mądrala go uraził i spowodował że zapomniał o piwie i twierdził że ktoś mu wypił. Mądrala zmartwiony zajrzał do swojego kufla, mu również ktoś piwo wypił. Człowiek zwykły po środku teraz stał, i obaj wbili w niego zimny wzrok. Spojrzał on posępnie do swojego kufla i rzekł zrozpaczony.

-Mi również ktoś wypił!- Poczęli się wzajemnie oskarżać. Po chwili podszedł do mężczyzn gospodarz, a że robiło się późno i chciał zbędnych gości wyprosić postanowił rozwiązać ich rozterkę.

-Panowie, może zrobimy tak jak za dawnych czasów.- Panowie trzej przestali się kłócić i wbili wzrok w gospodarza. -Tradycja nakazuje, że kiedy dwoje kłóci się o piwo, że ten czy tamten mu wypił, to staną do jakiegoś przez siebie wybranego wyzwania!- Trzej panowie pokiwali głowami, a głupi wykrzyczał.

-Rzut kamieniem!- I tak się stało. Zgodzili się spotkać za dziesięć dni za karczmą na pobliskiej polanie obok przecinającej jej strumyka pod starą lipą.

Codziennie widać było na polanie głupca i zwykłego pana z kamykiem w dłoni trenujących sztukę rzucania. Głupiec, przebiegły, wiedział że daleko potrafi rzucać bowiem robił to całe życie. Wkrótce zwykły pan postanowił, zniechęcony swoimi wynikami, że chwyci książkę i sięgnie po radę tych co kamieniami już kiedyś rzucali. I ukryciu odbywał szkolenie. Mądrala robił nic tylko czytał książki, a kiedy prostota sztuki rzucania kamieniem mu wydawała się już nudna zabrał się za czytanie o kamieniach. Miał zamiar wreszcie pokazać że jest on zwyczajnie od nich lepszy, bo bardziej oczytany, mądrzejszy.

W dziesiąty dzień mężczyźni spotkali się na polanie przy strumyku pod samotną lipą. Gospodarz przygotował im kamienie które sam zważył które były o podobnym kształcie i rysach po czym narysował linie z której mieli rzucać. Najpierw stanął mądrala który od samego początku nie mógł przestać udowadniać jaką to on ma wiedzę. Dźwignął kamyk i wziąwszy rękę nad głowę niesfornie rzucił kamykiem. Ten poleciał pięć metrów. Zadzierał on już nos kiedy zniesmaczony jego obecnością głuptas cisnął swoim kamykiem. Ten bez wysiłku przecinając powietrze wylądował piętnaście metrów. Z wielkim uśmiechem spojrzał na mądralę który od razu zaczął tłumaczyć że to słońce, że to nie jego wina że ludzie nie chcieli go uczyć, że piwo wciąż było w jego krwi i wpłynęło to na jego rzut. Chrząkając gospodarz przypomniał im o zwykłym panu który po krótkiej rozgrzewce przystąpił do linii i cofnął się. Po krótkim rozbiegu i uniósłszy ramię nad głową miotnął kamykiem który ze świstem poleciał i wylądował dwadzieścia pięć metrów dalej, w strumyku z pluskiem. Zdumieni się na niego patrzyli. Ten udowodniwszy swoja niewinę podszedł do nich i wyznał.

-Kiedy wy się kłóciliście, ja piłem- I ruszył w stronę karczmy bogatszy o niewinność, honor, i piwo.

Tak jest niestety z lewicą i prawicą obecnie dzisiaj. Prawica to przeważnie mądrale którzy nie potrafią odpuścić trochę wiedzy gwoli praktyki, a lewica to tacy pożyteczni idioci którzy w życiu nie trzymali książki i kierują się surową praktyką i cwaniactwem. Zaś ci co zmienić mogą świat a sięgają poza lewicę i prawicę to ludzie zwykli, ja i ty, którzy mają już dosyć tego szamba i chcemy świat zmienić na lepszy, wedle wiedzy prawicy i praktyce lewicy.

#polityka #sztuka #opowieść #bajka #ciemnogródzlewej #ciemnogródlewacki