Zobacz: https://lurker.land/post/Zaxw1by0L
Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian


Komentarze:

Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian


Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian


Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian


Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian


Data dodania: 5/2/2022, 9:22:14 PM
Autor: dyrygent

ubuntu używam od 9.04, teraz oczywiście nowy LTS to trzeba obadać, skoczyłem na głęboką wodę i od razu na 4 maszynach postawiłem serwerowego – i jest pięknie! Naprawdę polecam.
No i czas na laptopa, testowo ten „normalny” – pojawiły się zgrzyty, aplikacje w trybie graficznym odpalają się długo, naprawdę na granicy akceptowalności, ba! To pikuś bo odpalam i używam, ale wiele z nich dziwacznie się rysowało (nie wspominając że keepass nie miał zupełnie tekstowych opisów menu i ikon, a opera na niektórych opcjach zwisała przez 7 sekund).
No ale myślę że wayland to pewnie dlatego, i tak na co dzień od samego początku używam Xfce zatem pobrałem xubuntu. Otóż nie tym razem, zachowania identyczne. I tak na serwerach nowy LTS zostaje a na laptopie wrócił debian. I to w wersji Mint - może nie każdy wie że Mint ma też takie cos jak LMDE (obecnie 5) którego bazą jest debian a nie ubuntu. I chodzi to bajkowo, aplikacje odpalają się momentalnie, brak glitchy. Ogólnie oprócz klasycznych kłopocików z wybudzaniem (Ryzen - 20.04 też miał) to idealnie jest.

#gownowpis #linux #ubuntu #debian