Zobacz: https://lurker.land/post/NmaWiEn5B
Data dodania: 12/6/2021, 11:47:24 AM
Autor: sol_ziemi

#przemyślenia #alkoholizm #szkola #komunisci

Różnica dla Mai Staśko i innych idiotów pożytecznych dla obrzydliwej idei.

W technikum leśnym miałem wychowawcę, który był zawodowym żołnierzem, starym komunistą, leśnikiem i nauczycielem. Był to jednocześnie człowiek totalnie, niewymownie totalnie uzależniony od alkoholu.

Przypominam, że był WYCHOWAWCĄ KLASY.

Nigdy nie przychodził na lekcje trzeźwy. Zawsze śmierdziało od niego wódką, a jego twarz była czerwona, rzadko się zataczał (ale się zataczał niekiedy), ale zawsze wiadome było, że jest pijany. Na zapleczu klasy miał zawsze jakiś alkohol, a ja (jakoże byłem skarbnikiem klasy) bywałem na zapleczu i widziałem jego "barek" wiele razy. Zaznaczam, że był mocno pijany zawsze. Tak mocno, że każdy z was od razu uznałby go za totalnie pijanego. Dziwne, ale prawdziwe.

Uczył kilku przedmiotów, m.in. geografii, wiedzy społecznej i jakiegoś przedmiotu leśniczego (nie pamiętam jakiego).

Musztrował nas i traktował bardzo wojskowo. Był zawodowym żołnierzem-lesnikiem.

Z punktu widzenia ucznia chyba jedyną jego słabością był alkoholizm, no i może naiwna, ale szczera wiara w marksizm. Ale mimo tego uważam go za jednego z najlepszych nauczycieli jakich miałem. Choć potępiam jego pijaństwo i idee, które wyznawał, to bardzo szanuję go za to, że on bardzo nie naiwnie wierzył w swoje idee, odrzucał bzdury i poświęcał się młodzieży z całego serca.

Naprawdę spełniał swoją rolę jako nauczyciel i wychowawca. Choć, uwierzcie mi, on bezustannie miał CIĘŻKIE PROMILE we krwi. Ja naprawdę nie wiem, jak on tego dokonał... Pijany, śmierdzący alkoholem ciężki alkoholik. Serio. Wiem, że to dziwne, jednak tak to wyglądało. Nie znam drugiej takiej osoby:

Wyznawał idee sprzeczne z moimi, był ciężko uzależniony od alkoholu, ale naprawdę pracował nad młodzieżą i był autentycznym człowiekiem. Nie był pożytecznym idiotą, jak Maja Staśko i inni idioci.

#alkoholizm #wspomnienia #przemyslenia


Komentarze:

Data dodania: 12/6/2021, 11:47:24 AM
Autor: sol_ziemi

#przemyślenia #alkoholizm #szkola #komunisci

Różnica dla Mai Staśko i innych idiotów pożytecznych dla obrzydliwej idei.

W technikum leśnym miałem wychowawcę, który był zawodowym żołnierzem, starym komunistą, leśnikiem i nauczycielem. Był to jednocześnie człowiek totalnie, niewymownie totalnie uzależniony od alkoholu.

Przypominam, że był WYCHOWAWCĄ KLASY.

Nigdy nie przychodził na lekcje trzeźwy. Zawsze śmierdziało od niego wódką, a jego twarz była czerwona, rzadko się zataczał (ale się zataczał niekiedy), ale zawsze wiadome było, że jest pijany. Na zapleczu klasy miał zawsze jakiś alkohol, a ja (jakoże byłem skarbnikiem klasy) bywałem na zapleczu i widziałem jego "barek" wiele razy. Zaznaczam, że był mocno pijany zawsze. Tak mocno, że każdy z was od razu uznałby go za totalnie pijanego. Dziwne, ale prawdziwe.

Uczył kilku przedmiotów, m.in. geografii, wiedzy społecznej i jakiegoś przedmiotu leśniczego (nie pamiętam jakiego).

Musztrował nas i traktował bardzo wojskowo. Był zawodowym żołnierzem-lesnikiem.

Z punktu widzenia ucznia chyba jedyną jego słabością był alkoholizm, no i może naiwna, ale szczera wiara w marksizm. Ale mimo tego uważam go za jednego z najlepszych nauczycieli jakich miałem. Choć potępiam jego pijaństwo i idee, które wyznawał, to bardzo szanuję go za to, że on bardzo nie naiwnie wierzył w swoje idee, odrzucał bzdury i poświęcał się młodzieży z całego serca.

Naprawdę spełniał swoją rolę jako nauczyciel i wychowawca. Choć, uwierzcie mi, on bezustannie miał CIĘŻKIE PROMILE we krwi. Ja naprawdę nie wiem, jak on tego dokonał... Pijany, śmierdzący alkoholem ciężki alkoholik. Serio. Wiem, że to dziwne, jednak tak to wyglądało. Nie znam drugiej takiej osoby:

Wyznawał idee sprzeczne z moimi, był ciężko uzależniony od alkoholu, ale naprawdę pracował nad młodzieżą i był autentycznym człowiekiem. Nie był pożytecznym idiotą, jak Maja Staśko i inni idioci.

#alkoholizm #wspomnienia #przemyslenia


Data dodania: 12/6/2021, 11:47:24 AM
Autor: sol_ziemi

#przemyślenia #alkoholizm #szkola #komunisci

Różnica dla Mai Staśko i innych idiotów pożytecznych dla obrzydliwej idei.

W technikum leśnym miałem wychowawcę, który był zawodowym żołnierzem, starym komunistą, leśnikiem i nauczycielem. Był to jednocześnie człowiek totalnie, niewymownie totalnie uzależniony od alkoholu.

Przypominam, że był WYCHOWAWCĄ KLASY.

Nigdy nie przychodził na lekcje trzeźwy. Zawsze śmierdziało od niego wódką, a jego twarz była czerwona, rzadko się zataczał (ale się zataczał niekiedy), ale zawsze wiadome było, że jest pijany. Na zapleczu klasy miał zawsze jakiś alkohol, a ja (jakoże byłem skarbnikiem klasy) bywałem na zapleczu i widziałem jego "barek" wiele razy. Zaznaczam, że był mocno pijany zawsze. Tak mocno, że każdy z was od razu uznałby go za totalnie pijanego. Dziwne, ale prawdziwe.

Uczył kilku przedmiotów, m.in. geografii, wiedzy społecznej i jakiegoś przedmiotu leśniczego (nie pamiętam jakiego).

Musztrował nas i traktował bardzo wojskowo. Był zawodowym żołnierzem-lesnikiem.

Z punktu widzenia ucznia chyba jedyną jego słabością był alkoholizm, no i może naiwna, ale szczera wiara w marksizm. Ale mimo tego uważam go za jednego z najlepszych nauczycieli jakich miałem. Choć potępiam jego pijaństwo i idee, które wyznawał, to bardzo szanuję go za to, że on bardzo nie naiwnie wierzył w swoje idee, odrzucał bzdury i poświęcał się młodzieży z całego serca.

Naprawdę spełniał swoją rolę jako nauczyciel i wychowawca. Choć, uwierzcie mi, on bezustannie miał CIĘŻKIE PROMILE we krwi. Ja naprawdę nie wiem, jak on tego dokonał... Pijany, śmierdzący alkoholem ciężki alkoholik. Serio. Wiem, że to dziwne, jednak tak to wyglądało. Nie znam drugiej takiej osoby:

Wyznawał idee sprzeczne z moimi, był ciężko uzależniony od alkoholu, ale naprawdę pracował nad młodzieżą i był autentycznym człowiekiem. Nie był pożytecznym idiotą, jak Maja Staśko i inni idioci.

#alkoholizm #wspomnienia #przemyslenia


Data dodania: 12/6/2021, 11:47:24 AM
Autor: sol_ziemi

#przemyślenia #alkoholizm #szkola #komunisci

Różnica dla Mai Staśko i innych idiotów pożytecznych dla obrzydliwej idei.

W technikum leśnym miałem wychowawcę, który był zawodowym żołnierzem, starym komunistą, leśnikiem i nauczycielem. Był to jednocześnie człowiek totalnie, niewymownie totalnie uzależniony od alkoholu.

Przypominam, że był WYCHOWAWCĄ KLASY.

Nigdy nie przychodził na lekcje trzeźwy. Zawsze śmierdziało od niego wódką, a jego twarz była czerwona, rzadko się zataczał (ale się zataczał niekiedy), ale zawsze wiadome było, że jest pijany. Na zapleczu klasy miał zawsze jakiś alkohol, a ja (jakoże byłem skarbnikiem klasy) bywałem na zapleczu i widziałem jego "barek" wiele razy. Zaznaczam, że był mocno pijany zawsze. Tak mocno, że każdy z was od razu uznałby go za totalnie pijanego. Dziwne, ale prawdziwe.

Uczył kilku przedmiotów, m.in. geografii, wiedzy społecznej i jakiegoś przedmiotu leśniczego (nie pamiętam jakiego).

Musztrował nas i traktował bardzo wojskowo. Był zawodowym żołnierzem-lesnikiem.

Z punktu widzenia ucznia chyba jedyną jego słabością był alkoholizm, no i może naiwna, ale szczera wiara w marksizm. Ale mimo tego uważam go za jednego z najlepszych nauczycieli jakich miałem. Choć potępiam jego pijaństwo i idee, które wyznawał, to bardzo szanuję go za to, że on bardzo nie naiwnie wierzył w swoje idee, odrzucał bzdury i poświęcał się młodzieży z całego serca.

Naprawdę spełniał swoją rolę jako nauczyciel i wychowawca. Choć, uwierzcie mi, on bezustannie miał CIĘŻKIE PROMILE we krwi. Ja naprawdę nie wiem, jak on tego dokonał... Pijany, śmierdzący alkoholem ciężki alkoholik. Serio. Wiem, że to dziwne, jednak tak to wyglądało. Nie znam drugiej takiej osoby:

Wyznawał idee sprzeczne z moimi, był ciężko uzależniony od alkoholu, ale naprawdę pracował nad młodzieżą i był autentycznym człowiekiem. Nie był pożytecznym idiotą, jak Maja Staśko i inni idioci.

#alkoholizm #wspomnienia #przemyslenia


Data dodania: 12/6/2021, 11:47:24 AM
Autor: sol_ziemi

#przemyślenia #alkoholizm #szkola #komunisci

Różnica dla Mai Staśko i innych idiotów pożytecznych dla obrzydliwej idei.

W technikum leśnym miałem wychowawcę, który był zawodowym żołnierzem, starym komunistą, leśnikiem i nauczycielem. Był to jednocześnie człowiek totalnie, niewymownie totalnie uzależniony od alkoholu.

Przypominam, że był WYCHOWAWCĄ KLASY.

Nigdy nie przychodził na lekcje trzeźwy. Zawsze śmierdziało od niego wódką, a jego twarz była czerwona, rzadko się zataczał (ale się zataczał niekiedy), ale zawsze wiadome było, że jest pijany. Na zapleczu klasy miał zawsze jakiś alkohol, a ja (jakoże byłem skarbnikiem klasy) bywałem na zapleczu i widziałem jego "barek" wiele razy. Zaznaczam, że był mocno pijany zawsze. Tak mocno, że każdy z was od razu uznałby go za totalnie pijanego. Dziwne, ale prawdziwe.

Uczył kilku przedmiotów, m.in. geografii, wiedzy społecznej i jakiegoś przedmiotu leśniczego (nie pamiętam jakiego).

Musztrował nas i traktował bardzo wojskowo. Był zawodowym żołnierzem-lesnikiem.

Z punktu widzenia ucznia chyba jedyną jego słabością był alkoholizm, no i może naiwna, ale szczera wiara w marksizm. Ale mimo tego uważam go za jednego z najlepszych nauczycieli jakich miałem. Choć potępiam jego pijaństwo i idee, które wyznawał, to bardzo szanuję go za to, że on bardzo nie naiwnie wierzył w swoje idee, odrzucał bzdury i poświęcał się młodzieży z całego serca.

Naprawdę spełniał swoją rolę jako nauczyciel i wychowawca. Choć, uwierzcie mi, on bezustannie miał CIĘŻKIE PROMILE we krwi. Ja naprawdę nie wiem, jak on tego dokonał... Pijany, śmierdzący alkoholem ciężki alkoholik. Serio. Wiem, że to dziwne, jednak tak to wyglądało. Nie znam drugiej takiej osoby:

Wyznawał idee sprzeczne z moimi, był ciężko uzależniony od alkoholu, ale naprawdę pracował nad młodzieżą i był autentycznym człowiekiem. Nie był pożytecznym idiotą, jak Maja Staśko i inni idioci.

#alkoholizm #wspomnienia #przemyslenia