Zobacz: https://lurker.land/post/MuFhOnrxC
Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Komentarze:

Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa


Data dodania: 7/27/2021, 10:27:33 PM
Autor: pajonk_strachu

Dziś dowiedziałem się że teść i teściowa jutro jadą na szprycowanie. Hehe i to nie od nich samych się dowiedziałem tylko od swojej mamy, która miała urodziny...

"A Piotrek dzwonił z życzeniami. Grill w sobotę ale oni nie przyjadą bo będą po szczepieniu".

jak to usłyszałem powiedziałem żonie, na co żona: "Ja nic nie wiem".

Na nic się zdało informowanie ich że to #preparatweksperymentalnejfazie że nie wiadomo co w nich się znajduje, że firmy z #farmaceutycznalichwa nie biorą odpowiedzialności za NOP'y itd…
W sobotę byliśmy u rodzinki i siedzimy na ławeczce w ogrodzie we trzech ojciec, ja i Andrzej - nie wiem kim on jest dla mnie [ ojciec żony brata mojej żony ] siedzimy oni leczą się po piątku piwkami ja "piwko"0% no i Andrzej zagaduje:
A - zaszczepieni już jesteście?
Ja -nie.
- O a dlaczego?
- Bo nie chce być królikiem doświadczalnym.
- Ale jak to, co ty gadasz.
- Nie wpompuje w siebie preparatu który nie jest przetestowany i nadal jest w fazie eksperymentów.
- Przecież dopuszczony jest, w europie, ja pierwszą w Norwegii się szczepiłem, drugą w Polsce.
- I jak się czułeś?
- Dobrze nic mi nie było, nie bolało.
- To może trafiłeś na placebo?
- Na co?
- Placebo.
- A co to jest?
- …
- Dopuszczony to on jest na zasadzie wyjątku.
- Aj tam pieprzysz. Takich ja ty i mój Paweł to, to zakazałbym wstępu do kina, restauracji….itd.
- Przed wojną żydów też segregowali
Wstał i poszedł.
Zostałem z ojcem, któremu zacząłem tłumaczyć najprecyzyjniej jak się da na poczekaniu.
Zacząłem mu opowiadać i podawać przykłady, miałem wrażenie że mnie słucha [ a jest przygłuchy i nosi aparat ] że się rozumie o czym do niego mówię i że zgadza z tym co mówię.

A tu taki klops... .
Żona próbowała rozmawiać żeby się jeszcze zastanowili... ale nic to nie dało.
Chyba bardziej się stresuje niż oni. Ojciec ma cukrzycę i sporawą nadwagę a i raka miał wycinanego gdzieś przy jajkach.

#gownowpis #pisMaKrewPolakowNaRekach #cowID19 #plandemia #psychozacowidowa