Zobacz: https://lurker.land/post/Mii0df6Ap
Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692


Komentarze:

Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692


Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692


Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692


Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692


Data dodania: 11/24/2021, 6:05:19 PM
Autor: g_p_w_s

Współczesny świat specjalizuje się w kłamstwie. Zwodzi wiele osób uderzając ich otwarcie antytradycyjnymi i antynarodowymi postulatami. Wiele też zwodzi udając jakiś bunt względem samego siebie, przybierając odpowiedni kostium. Jeden z głównych orędowników "współczesności" - Włodzimierz Lenin miał powiedzieć: "Najlepsza opozycja to ta, którą sami kontrolujemy". Ten stan rzeczy w istocie jest idealny dla wrogów prawdy, dobra i piękna, wszak kontrolowana opozycja zbytnio nie wyskoczy, z początku się oczywiście sprzeciwi nowemu pomysłowi, ale jeszcze kilka tygodni, miesięcy, może lat i już sprzeciw tak silny nie będzie i nastąpi grzeczne przytaknięcie.

W Europie coraz więcej ludzi widzi, że z systemem coś jest nie tak. Nie jest to jeszcze większość społeczeństwa, ale już duża grupa. Świadczyć o tym mogą ruchy w stylu na przykład żółtych kamizelek we Francji, czy chociażby historyczny Marsz Niepodległości w Polsce (w czasach gdy był to oddolny wyraz krzyku szarych ulic, przeciw klasie rządzącej). Nasi wrogowie oczywiście to widzą, to poparcie dla idei antysystemowych należy jakoś skanalizować. I tak na Starym Kontynencie powstały partie czysto populistyczne - w Wielkiej Brytanii kiedyś UKIP, dziś Partia Brexitu, w Niemczech AfD, we Włoszech Liga Salviniego, w Hiszpanii VOX, no a w Polsce "Konfederacja".

Konfederacja powstała jako sojusz pod koniec 2018 roku. Początkowo zawiązana przez "Ruch Narodowy" oraz partię KORWiN. To wydarzenie wzbudziło wiele głosów krytycznych, szczególnie wśród ludzi o poglądach narodowych. Nie da się ukryć, że liberalizm i nacjonalizm to ideologie sobie całkowicie przeciwstawne. Z biegiem czasu do tego sojuszu dochodziły osoby takie jak Grzegorz Braun, Kaja Godek czy Marek Jakubiak. Był też skrajny liberał obyczajowy Piotr Liroy - Marzec. Generalnie ten twór stał się platformą dla wszystkich ludzi jakkolwiek krytycznych wobec obecnie panującego porządku. Początkowo przekaz medialny Konfederacji był mocno tradycyjny (słynna do dzisiaj piątka Mentzena), jednym ze sztandarowych postulatów była ochrona życia, a także sprzeciw wobec antyrodzinnych wymysłów. Generalnie wszystko pachniało rzeczywistą alternatywą, z wyjątkiem paru kwestii. I właśnie te parę kwestii okazało się niczym innym jak czerwonymi lampkami.

Konfederacja w pierwszych wyborach do jakich przystąpiła odniosła spektakularną porażkę. Nie przekroczyła progu wyborczego, który pozwoliłby jej wprowadzić swoich europosłów. I wtedy jej szefostwo postanowiło "złagodzić przekaz". Nie wydarzyło się to z dnia na dzień, jednak kalkulacja polityczna to kalkulacja polityczna. Część środowisk wyłamała się z sojuszu, Kaja Godek, Liroy, Jakubiak. W wyborach do polskiego Parlamentu przekaz dalej można było uznać za tradycyjny, ale stał się zdecydowanie bardziej "wyblakły", na pierwszy plan weszły mityczne "niskie podatki". Uderzano w potencjalny elektorat postulatami, z którymi ciężko się nie zgodzić, te bardziej ideowe poszły natomiast na dalszy plan. Przyniosło to wprawdzie skutek, Konfederacja weszła do Sejmu, wprowadziła 11 posłów, ale było to iście pyrrusowe zwycięstwo.

Demokratyzm jest dla wielu fałszywym bożkiem. Pod groźbą utraty paru punktów procentowych, niektórzy są wstanie zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Chcąc utrzymać się ponad progiem wyborczym w systemowych sondażach, Konfederacja zaczęła propagować jedynie idee w stylu niskich podatków, potem gdy przyszło koronne zamieszanie sprzeciwiać się rządowym restrykcjom (a raczej mówić, że się sprzeciwiają). Testy rzeczywistego buntu jednak oblała. W kampanii prezydenckiej 2020 roku ich kandydat Krzysztof Bosak dystansował się od poglądów narodowych, kreował się na "merytorycznego zwolennika niskich podatków", raz po raz bąknął coś o obronie życia, czy nie dał się sfotografować z tęczowo ubraną liberalną wielkomiejską przedstawicielką płci żeńskiej, ale robiło to już jako dekoracja dla myśli wolnorynkowej. W październiku 2020 roku, Konfederacja wyraziła początkową aprobatę dla obrony życia nienarodzonych dzieci, którą to poszerzył Trybunał Konstytucyjny, ale gdy zobaczono, że posty na ten temat w internecie generują więcej reakcji "haha" niż "super" ten temat nagle ucichł. Partia KORWiN wydała nawet przestraszona cofniętymi polubieniami swoich profili oświadczenie, że generalnie to wyroku TK nie popiera w całości. Cyrk niegodny rzeczywistego przeciwnika tego systemu. No ale przecież 2 punkty procentowe uciekną i nie będzie kolejnej kadencji, a co wtedy?

Dzisiaj politycy Konfederacji jasno opowiadają się po stronie liberalizmu. Jeden z głównych polityków Konfederacji, Jakub Kulesza pokazuje się publicznie na koncercie "Maty" istnej personifikacji dzisiejszej zdegenerowanej, przeżartej materializmem młodzieży. Poseł Konrad Berkowicz, popiera z kolei rozpijanie narodu przeciwstawiając się podniesieniu akcyzy na truciznę dla ciała i duszy i pokazuje to niczym przykładny dekadent ciągnąc łyka z flaszki wódki na środku sejmu. Tak samo oczywiście z legalizacją narkotyków, on i jego kolega Dobromir Sośnierz (będący członkiem sejmowego zespołu do spraw "równouprawnienia" płciowych odchyleńców) nie widzą nic złego w odurzaniu się. Wspomniany już Sośnierz dodatkowo popiera "regulację prawną" dla "związków" sodomitów. Generalnie poparcie dla degeneracji święci tryumfy w partii KORWiN. Ale, ale powiedzą co niektórzy gimnastycy intelektualni, przecież to partia liberalna, Ruch Narodowy taki nie jest. Cóż, Krzysztof Bosak podczas swojej kampanii prezydenckiej odżegnywał się od postulatów typowo narodowych nazywając je "skrajnie prawicowymi", a separatyzm rasowy nazywając "rasizmem" (cokolwiek to znaczy). Tak samo prezes Ruchu Narodowego - Robert Winnicki naigrywał się w jednym ze swoich sejmowych przemówień z jednego z nestorów polskiej myśli narodowej - księdza Stanisława Trzeciaka. Jedynym środowiskiem, które nie ugięło się przed politpoprawną presją i pozostało w Konfederacji jest to od Grzegorza Brauna. Jak na "potężną ideową prawicę" to jednak trochę mało.

Na koniec przyjrzyjmy się elektoratowi tego tworu. Może to po prostu politycy by być ładniej przedstawiani w mediach głoszą tego typu postulaty, a głosujący są dosłownie wyjętym wprost z "Orientacji" (jedynych jakie istnieją) Juliusza Evoli Legionem walczącym ze współczesnym światem? No generalnie nie, w niedawno przeprowadzonych badaniach społecznych okazało się, że mają oni bardziej liberalne podejście do aborcji niż Lewica. Ponadto rok temu w drugiej turze wyborów, niemal połowa głosujących na Krzysztofa Bosaka poparła Rafała Trzaskowskiego. Wielu zwolenników Konfederacji szczególnie w internecie chwali się, też tym, że są hedonistami, że słuchają zdegenerowanej muzyki, że niedzielę spędzają nie w kościele, a na "kacu" po sobotnim hedonistycznym upodleniu w klubie nocnym i że generalnie to w Konfederacji powinno się odejść od postulatów jak to oni określają "konserwatywnych" (które przynajmniej na papierze niby jeszcze istnieją) na rzecz mitycznych niskich podatków. Ten trend zauważył na przykład Konrad Smuniewski, jeden z członków "Ruchu Narodowego" (chyba).

Podsumowując, po tekst wyszedł długi (szacunek dla tych, którzy przeczytali go do końca) Konfederacja to żadna rewolta przeciwko współczesności. To twór mający skanalizować ludzi zawiedzionych systemem i przetrawić ich na liberałów. Widocznie liderzy tej partii nie rozumieją, że jako politycy nie muszą padać na twarz przed przeoranym mózgowo społeczeństwem, a sami też mogą kształtować jego świadomość.

Linki do informacji o Konfederacji:

Sośnierz o regulacji prawnej: http://www.autonom.pl/sosnierz-za-prawem-do-adopcji-dzieci-przez-homoseksualistow/

Zwolennik degrengolady we władzach partii KORWiN: https://dorzeczy.pl/kraj/183693/dzialacz-konfederacji-korwinisci-pisali-ze-trzeba-zyskac-poparcie-teczowych.html

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia: https://www.wprost.pl/polityka/10271646/posel-konfederacji-dolacza-do-sejmowego-zespolu-ds-rownouprawnienia-osob-lgbt-to-nie-trolling.html

Dziambor za respektowaniem gender przez szkoły: http://www.autonom.pl/dziambor-za-respektowaniem-gender-przez-szkoly/

Czy „narodowcy” odcinają się od dorobku ks. dra Stanisława Trzeciaka?: https://www.nacjonalista.pl/2020/09/27/czy-narodowcy-odcinaja-sie-od-dorobku-ks-dra-stanislawa-trzeciaka/

Krzysztof Bosak i dialektyka rodem z forum młodej lewicy: https://www.nacjonalista.pl/2019/11/28/liberasci-i-antyfaszysci-z-konfederacji-potepiaja-separatyzm-rasowy/

#polityka #konfederacja #nacjonalizm #revoltagainsthemodernworld #polska


Dołącz do nas na Telegramie: https://t.me/gpwstg

Dołącz do nas na Facebooku: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Wsp%C3%B3%C5%82czesnemu-%C5%9Awiatu-108402401510692