Zobacz: https://lurker.land/post/HdTg4AmcF
Data dodania: 11/30/2021, 6:32:30 PM
Autor: beconase

#heheszki #pasta
zaebane od sąsiada ale śmieszne

Spadł śnieg. O godz. 8:00 - Ulepiłem bałwana.
8:40 - Przechodząca feministka spytała, czemu nie bałwankę.
8:43 - Ulepiłem też bałwankę.
8:50 - Inna feministka poskarżyła się na fakt, że bałwanka ma piersi - w końcu to uprzedmiotowienie kobiet.
8:54 - Para gejów z sąsiedniej ulicy przyszła ponarzekać, czemu nie ulepiłem dwóch bałwanów jednak.
9:02 - Transseksualista/tka/"osoba" spytała, czemu nie zrobiłem po prostu bałwosoby z doczepianymi i odczepianymi częściami.
9:15 - Weganie z sąsiedztwa wpadli z awanturą, iż marchewka to jest ich żywność a nie nos dla bałwosób.
9:22 - Nazwano mnie po raz pierwszy rasistą, gdyż śnieżne postacie są zbyt białe.
9:31 - Mój bliskowschodni sąsiad przyszedł z żądaniem, bym natychmiast ubrał bałwankę w burkę.
9:40 - Przyjechało czternaście radiowozów policji, gdyż muzułmanie z sąsiedniej dzielnicy poczuli się urażeni nagością bałwanków.
9:42 - Feministka z sąsiedztwa złożyła drugą już skargę - tym razem na miotłę u bałwanki, gdyż przypisuje ona stereotypowe role płciowe.
9:48 - Przewodniczący senackiej komisji ds. równości przyjechał i grozi mi odebraniem praw wyborczych oraz sankcjami karnymi.
9:55 - Pokazała się ekipa z telewizji, zadawali mi pytania czy jestem w stanie wskazać różnice między bałwanem a bałwanką. Odpowiedziałem, że to śnieżne "kule" co chyba się im nie spodobało. O 10:00 - pokazali mnie w telewizji oraz nazwali seksistą.
10:10 - Przyjechała opieka społeczna i odebrali mi dzieci.
10:19 - Skrajnie lewicowi demonstranci urządzili marsz po mojej ulicy, domagając się natychmiastowego aresztowania i skazania.
10:41 - policja wręczyła mi sądowy zakaz opuszczania kraju i wezwanie na rozprawę za rozpowszechnianie zachowań homofobicznych i nietolerancję.
11:00 - Pojawiłem się w największych mediach jako rasista, seksista, homofob i faszysta, oraz człowiek podejrzewany o terroryzm, który wykorzystuje pogodę do rozsiewania nienawiści i niepokojów.

W południe śnieg stopniał i po bałwankach nie został ślad.


Komentarze:

Data dodania: 11/30/2021, 6:32:30 PM
Autor: beconase

#heheszki #pasta
zaebane od sąsiada ale śmieszne

Spadł śnieg. O godz. 8:00 - Ulepiłem bałwana.
8:40 - Przechodząca feministka spytała, czemu nie bałwankę.
8:43 - Ulepiłem też bałwankę.
8:50 - Inna feministka poskarżyła się na fakt, że bałwanka ma piersi - w końcu to uprzedmiotowienie kobiet.
8:54 - Para gejów z sąsiedniej ulicy przyszła ponarzekać, czemu nie ulepiłem dwóch bałwanów jednak.
9:02 - Transseksualista/tka/"osoba" spytała, czemu nie zrobiłem po prostu bałwosoby z doczepianymi i odczepianymi częściami.
9:15 - Weganie z sąsiedztwa wpadli z awanturą, iż marchewka to jest ich żywność a nie nos dla bałwosób.
9:22 - Nazwano mnie po raz pierwszy rasistą, gdyż śnieżne postacie są zbyt białe.
9:31 - Mój bliskowschodni sąsiad przyszedł z żądaniem, bym natychmiast ubrał bałwankę w burkę.
9:40 - Przyjechało czternaście radiowozów policji, gdyż muzułmanie z sąsiedniej dzielnicy poczuli się urażeni nagością bałwanków.
9:42 - Feministka z sąsiedztwa złożyła drugą już skargę - tym razem na miotłę u bałwanki, gdyż przypisuje ona stereotypowe role płciowe.
9:48 - Przewodniczący senackiej komisji ds. równości przyjechał i grozi mi odebraniem praw wyborczych oraz sankcjami karnymi.
9:55 - Pokazała się ekipa z telewizji, zadawali mi pytania czy jestem w stanie wskazać różnice między bałwanem a bałwanką. Odpowiedziałem, że to śnieżne "kule" co chyba się im nie spodobało. O 10:00 - pokazali mnie w telewizji oraz nazwali seksistą.
10:10 - Przyjechała opieka społeczna i odebrali mi dzieci.
10:19 - Skrajnie lewicowi demonstranci urządzili marsz po mojej ulicy, domagając się natychmiastowego aresztowania i skazania.
10:41 - policja wręczyła mi sądowy zakaz opuszczania kraju i wezwanie na rozprawę za rozpowszechnianie zachowań homofobicznych i nietolerancję.
11:00 - Pojawiłem się w największych mediach jako rasista, seksista, homofob i faszysta, oraz człowiek podejrzewany o terroryzm, który wykorzystuje pogodę do rozsiewania nienawiści i niepokojów.

W południe śnieg stopniał i po bałwankach nie został ślad.