Zobacz: https://lurker.land/post/EUdHjyZrW
Data dodania: 11/23/2021, 9:15:40 AM
Autor: sol_ziemi

https://cdn-delphinus.lurker.land/files/PjVIAwMoN.mp4

Nigdy nie grałem w żadne gry hazardowe, nawet w totolotka. Nigdy nie brałem udziału w jakichkolwiek promocjach typu Black friday. Zasada jest prosta - w ujęciu ogólnym to ten, kto wychodzi z takimi propozycjami do klientów zyskuje, ma na celu to, żeby zarobić, a nie stracić. Zanim mnie zlinczujecie, przeczytajcie do końca.

Oczywiście uważam, że jeśli klient jest gotów za coś zapłacić, to nawet jeśli obiektywnie traci, to nikomu nie dzieje się krzywda, bo klient podejmuje decyzję o hazardowym ryzyku lub zakupie jakiegoś towaru w "promocji" zgodnie z wolną wolą i na własne ryzyko. Dlatego należy kierować się w tej kwestii po prostu zdrowym rozsądkiem i sprytem.

1) Jeśli o grach hazardowych mowa, to sumarycznie niemal zawsze korzysta na tym sprzedawca, a nie klient, więc rozsądniej jest po prostu nie korzystać z takich ofert, tym bardziej, że szanse na wygraną są bardzo małe, wręcz nikłe i zwykły rachunek prawdopodobieństwa powinien działać otrzeźwiająco na bezsensowną myśl o wikłaniu się w hazard. Odrębną kwestią pozostaje fakt, że hazard jest behawioralnym uzależnieniem, bardzo poważnym. Ale nie o tym mowa. Po prostu nie widzę żadnego sensu w podejmowaniu hazardowego ryzyka, które najprawdopodobniej oskubie gracza z jego pieniędzy i napcha kieszenie ofertodawcy. Trochę śmieszą mnie kolejki do totolotka, gdyż zdaję sobie sprawę z bezsensu tego marnotrawstwa.

2) Towary z promocji kupuję tylko wtedy, gdy jestem dobrze poinformowany o rzeczywistej wartości jakiegoś towaru i potrafię ocenić wiarygodność informacji o niższej cenie. Natomiast promocje typu "black friday" bardzo często są jakimś zwiedzeniem, kłamstwem, lub towar jwst wybrakowany, albo informacja o ich cenie jest nieprawdziwa. W morzu promocji fałsz dość mocno miesza się z prawdą.

Ale nawet jeśli można trafić na fajne promocje, to za uwłaczający ludzkiej godności uważam masowy pęd w kierunku przynęt w rodzaju "black friday". Gdy widzę tłum ludzi tratujący się w drzwiach sklepu, który sprzedaje buty Adidas za pół ceny, tozbiera mi się na wymioty. Widok masowej euforii na widok tego rodzaju "świąt hiperkonsumpcji" sprawia mi duży dyskomfort, wzbudza silne zażenowanie i smutek. Nie biorę w czymś takim udziału i trzymam się od tego z dala.

Powodzenia w czasie tych "świąt"!

https://cdn-delphinus.lurker.land/files/PjVIAwMoN.mp4

https://cdn-delphinus.lurker.land/files/2Zdl4pcmQ.mp4

#opinia #niepopularnaopinia #blackfriday #konsumpcjonizm #zakupy #promocje #hazard #handel


Komentarze:

Brak komentarzy