Zobacz: https://lurker.land/post/A7hxxoTKr
Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Komentarze:

Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia


Data dodania: 11/4/2020, 6:47:29 PM
Autor: laffey

Udawanie mądrości
Zwróćmy uwagę na temat śmierci. Zapytaj dowolne pięcioletnie dziecko, a powie ci, że śmierć jest zła. Śmierć jest zła, ponieważ cię zabija. Na pierwszy rzut oka śmierć ogólnie wydaje się zła dla prawie wszystkich i wydaje się, że tak jest, ale, jak już wskazano, obok gigantycznych kosztów śmierć ma kilka niewielkich korzyści. Obniża przeludnienie, pozwala nowemu pokoleniu rozwijać się bez ingerencji starszych, daje motywację do szybkiego załatwiania spraw. Właśnie dlatego, że te korzyści są o wiele mniejsze niż koszt, trudno je zauważyć. Wymyślenie ich wymaga szczególnie otwartego i wnikliwego umysłu. Każdy idiota może ci powiedzieć, dlaczego śmierć jest zła, ale potrzeba szczególnego rodzaju umysłu, aby uwierzyć, że śmierć może być dobra, więc wskazanie tego niekonformistycznego stanowiska jest potencjalnie sygnałem wysokiej inteligencji. Nie jest to bardzo wiarygodny sygnał, bo zaraz po tym jak pierwsza osoba podniesie pomysł, każdy może go po prostu skopiować. A dla osób, które mogą nie być wystarczająco mądre, aby same zastanowić się nad tematem i wymyślić powody dlaczego alternatywna postawa może mieć sens to okazja. Gdy tylko zauważą, że mądrzy ludzie zdają się wspominać, że śmierć może przynosić korzyści, może wydawać się im super mądre powiedzieć, że śmierć ma wiele korzyści i to naprawdę całkiem dobra rzecz w pewnych kwestiach, a jeśli inni ludzie twierdzą, że śmierć jest zła - "cóż, taka jest opinia pięcioletniego dziecka", a więc tacy ludzie w oczach pseudointelektualisty nie są mądrzejsi niż pięcioletnie dziecko. Stąd tytuł dla tej mentalności: „Udawanie mądrości".

Jeśli nie lubisz mówić o korzyściach płynących z wielkiego zła, możesz również udawać, że jesteś mądry, rozmyślając nad kosztami wielkiego dobra. Biorąc wszystko pod uwagę, nowoczesna cywilizacja przemysłowa - z jej zaawansowaną technologią, wysokim standardem życia i brakiem osób cierpiących z głodu czy wojen - jest całkiem schludna. Ale współczesna cywilizacja przemysłowa ma również wiele kosztów: degradowanie i wyobcowanie natury, stres życia w wielkim mieście, zanieczyszczenie i przeludnienie. Są to rzeczywiste koszty; niemniej jednak tłumy emigrantów próbujące przedostać się z Trzeciego Świata do Pierwszego oraz brak jakiegokolwiek tłumu w przeciwnym kierunku sugerują, że korzyści przewyższają koszty. W mojej ocenie ludzie spędzają dużo więcej czasu na rozważaniu negatywów niż pozytywów, a wiele ludzi wracając z kraju trzeciego świata, musi mówić o tym, o ile bardziej autentyczny jest ich sposób na życie i jak wiele możemy się od nich nauczyć. Takie rozmowy brzmią mądrze, podczas gdy mówienie o tym, jak przyjemnie jest mieć autobusy, które nie psują się co chwila brzmi trywialnie.

Więc moja hipoteza jest taka, że ​​jeśli pewna strona problemu ma bardzo oczywiste punkty na poparcie, a druga strona problemu opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna.

Działa to tylko w kwestiach, które na początku są tak zagmatwane, że nie ma uniwersalnej prawdy, lub w których fakt jest trudny do wyartykułowania - więc nikt nie próbuje zasygnalizować inteligencji, mówiąc, że 1+1 równa się 3.

Z mojego rozumienia wynika, że ​​hipster to osoba, która celowo używa niepopularnych, przestarzałych lub niejasnych stylów i preferencji, próbując być „fajniejsza” niż mainstream.
Osoba należąca do klasy wyższej w wyraźny sposób zasygnalizuje swoje bogactwo, kupując towary trudno dostępne. Osoba należąca do bardzo wyższych klas w wyraźny sposób zasygnalizuje, że nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojego bogactwa, nie kupując i nie eksponując trudnych do zdobycia towarów. Osoba, która jest nieco inteligentna, wyraźnie sygnalizuje swoją inteligencję, trzymając w głowie skomplikowane opinie. Osoba, która jest bardzo inteligentna, wyraźnie zasygnalizuje, że jej umysł nie czuje potrzeby wyraźnego sygnalizowania swojej inteligencji, nie mając trudnych do zrozumienia opinii. To sugeruje, że ludzie na tym poziomie inteligencji doszli do punktu, w którym nie czują już potrzeby odróżniania się od ludzi.

Najprostszy przykład to hierarchia klas w szkołach. Przeciętnie inteligenty uczeń czasami się uczy, czasami nie, ale przeważnie ma przeciętne oceny. Inteligentni uczniowie to zazwyczaj "kujony", uczą się i mają dobre oceny. Naprawdę inteligentni uczniowie to zazwyczaj ci "wyluzowani", osoby, które nie potrzebują się uczyć, ale zdobywają dobre oceny, więc poświęcają czas na rozwijanie zainteresowań i relacji międzyludzkich. "Wyluzowani" nie przepadają za "kujonami" i bez bliższego poznania czasami trudno rozróżnić ich od osób na samym dole piramidy.

Proces ten nazywany jest kontrsygnalizacją, a jego charakterystyczne wzorce można znaleźć w wielu dziedzinach życia. Ci, którzy badają ludzkie pociągi romantyczne, ostrzegają mężczyzn, aby „nie robić niczego na siłe”. Totalny przegrany może podejść do kobiety bez cienia romansu, niczego jej nie obiecać i liczyć na seks. Bardziej wyrafinowany mężczyzna mógłby kupić kobiecie róże, napisać jej wiersze miłosne itd; oznacza to, że nie jest on całkowitym przegranym. Ale najbardziej pożądani mężczyźni mogą celowo unikać robienia miłych rzeczy dla kobiet, próbując zasygnalizować, że mają tak wysoki status, że nie muszą. Przeciętny człowiek stara się odróżnić od totalnego przegranego byciem miłym; niezwykle atrakcyjny mężczyzna próbuje odróżnić się od przeciętnego mężczyzny, nie będąc szczególnie miłym. We wszystkich przykładach ludzie na szczycie piramidy wykazują cechy podobne do tych na dole. Naprawdę inteligentni ludzie nie potrzebują rozmawiać z tobą na temat kolonizacji marsa, aby udowodnić, że są inteligentni. Rodziny z fortunami nie noszą dużo więcej biżuterii niż klasa średnia. A bardzo atrakcyjni mężczyźni podchodzą do kobiet z takim samym brakiem subtelności, jakiego użyłby totalny przegrany.

Wszędzie gdzie występuje sygnalizacja, powinniśmy spodziewać się kontrsygnalizacji.

#frgtn #spoleczenstwo #przemyslenia