Zobacz: https://lurker.land/post/8wShLox1X
Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Komentarze:

Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe


Data dodania: 4/29/2022, 11:50:04 AM
Autor: jfe

Ostatnie napięcia na linii moderacja-użytkownicy napawają mnie pewnymi obawami.
Przejrzysty regulamin to taki, w którym każdy wie, na co może sobie pozwolić, a kiedy zaczyna się cienka, czerwona linia. Portal od kilku tygodni dosięga to, co tak bardzo bolało mnie i pewnie większość Lurków na innych portalach, coś co bardzo uprzykrzało życie i co koniec końców skutkowało niesprawiedliwymi banami, a mianowicie niezrozumiałe decyzje moderatorskie. Często zachwalałem Lurka, że to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie mogę spokojnie wrzucić wpis bez obaw, że spadnie po 5 minutach, a ja wraz z nim.
Dzisiaj czuję, że gdyby moje konto miało około tygodnia stażu, to szybko zostałbym odprawiony z łatką putinowskiego trolla.

Bardzo fajna i sympatyczna społeczność jest obecnie dziesiątkowana w związku z wojną na Ukrainie, która w osobliwy sposób wykształciła jeden święty kanon, w jakim od dwóch miesięcy można pisać na temat naszych sąsiadów, co, nie ukrywam, jest dla mnie niezrozumiałe. Nawet, jeśli nowy użytkownik pierwsze co robi, to wrzuca jakąś informacje związaną ze zbrodnią wołyńską, to co z tego? Przecież ma do tego prawo? a jeśli robi to nachalnie, np 10 razy w ciągu godziny, to może przecież dostać ostrzeżenie o spamie? a jeśli przez swoją monotematyczność stanie się męczący, to można go również zablokować? a więc postąpić tak, jak postępuje się i postępowało w stosunku do każdego innego użytkownika (anime, gołe baby, jacyś natrętni oponenci polityczni itp itd). Dodatkowo "wołyńska" aktywność nigdy nie była w regulaminie zakazana, i, jeszcze 2 miesiące temu, można było ją śmiało praktykować.

Warto też schłodzić swoje zakusy na tropienie tzw rosyjskich trolli. Wojna na Ukrainie jest tematem nośnym, żyje nią cały świat, co więc dziwnego w tym, że ktoś, kto świeżo odkrywa Lurka, ma ochotę o niej porozmawiać? A obecnie odnoszę wrażenie, że jeżeli nie podejdzie do tematu zgodnie z oficjalnie przyjętym szablonem, kształtowanym przez wojenno-telewizyjną narrację, oraz będzie w swoich obserwacjach zbyt nachalny, to po chwili zniknie.

Do czego piję; staram się reklamować ten portal, zapraszać każdego ciekawego użytkownika na którego trafiam w sieci, często tłumaczę mu co i jak, że to świeża inicjatywa, młoda społeczność i ruch będzie się coraz bardziej rozkręcać itp itd, a potem widzę w panelu moderacyjnym "wołyńską" argumentację bana albo usuniętego wpisu. Przypominam, że kwasy i zniechęcenie na starym Lurku zaczęły się od podejścia ochoczo krzewionego przez pana lisq, który rozdawał bany w stylu "no i nie podobasz mi się". Podkreślam: decyzje administracyjne muszą być transparentne i racjonalne, nie idźmy drogą, która zniechęcała nas na innych portalach.

#lurker #jfe