"Szury" znowu miały rację - organizatorzy globcia chcą zmieniać klimat przez chemitrails.

Zobacz: https://lurker.land/post/6vWTXQXZt
Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Komentarze:

Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials


Data dodania: 11/13/2022, 3:40:03 PM
Autor: andrzej_zielinski

Idea pozostaje niezmienna od lat.
Cykliczne zmiany klimatu to wina szarego Kowalskiego i teraz trzeba ten klimat "ratować". Zwykle się to robi przez opodatkowanie Kowalskiego jakąś absurdalną opłatą która nie zmienia niczego, oprócz uszczuplenia kasy w kieszeni i wzbogacenia decydenta.

Ale są też prowadzone bardziej czynne prace nad zmianą klimatu.
Mityczni naukowcy których nazwiska są dziwnym trafem pomijane razem z instytucjami, proponują wypuszczenie aerozoli (kwasu siarkowego) nad obszarami podbiegunowymi. Najlepiej z samolotów, takich dużych amerykańskich jak:

zmodyfikowane samoloty cywilne - Boeing 747–400, Gulfstream G550/650, C-37A
samoloty wojskowe - KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender
inne propozycje nośników - balony stratosferyczne i "railgun artylery" (która rzekomo jeszcze nie istnieje)

Owi naukowcy są bardzo sprecyzowani w tym co ma być nośnikiem aerozoli. Tak jak by to było już testowane wcześniej. Przypadek?

Opracowania naukowe podkreślają w tym wypadku "pozytywny" wpływ erupcji wulkanicznych na oziębienie klimatu.
Tak, drodzy czytelnicy. Gdy wulkan wypuszcza do atmosfery tony popiołu, gazów i toksycznych aerozoli (jak kwas siarkowy) jest to "dobre".
Gdy Kowalski jeździ samochodem (nie elektrycznym), pali w piecu by się ogrzać w zimę, pierdzi czy je mięso... jest to "złe" i trzeba z tym walczyć. Bo "zmienia klimat".

A wszystko to w imię odbudowy zasobów lodu na biegunach i powstrzymaniem podnoszenia poziomu morza o milimetry. Wille nad brzegami są w ciągłym zagrożeniu przecież.

Efekty "walki z klimatem" mogą być jednak niekorzystne i wywołać skutki odmienne od założeń.
Co podejrzewam, że może być celem faktycznym.

Dodatkowe "oziębianie biegunów" będzie mieć wpływ na prądy powietrzne.
Z fizyki wiemy że temperatura przechodzi z środowiska ciepłego do zimnego do momentu jej wyrównania w środowisku.
Oznaczało by to napływ i koncentrację obszarów ciepłego powietrza poniżej koła podbiegunowego, np: w centralnej Europie.
Odczuwalne były by rekordowe susze, pustynnienie obszarów i ciepłe zimy. Co z kolei było by dodatkowym "argumentem" dla "naukowców" nad szkodliwością zmian klimatu.
Na pewno doszło by do kryzysu w rolnictwie, co przerodziło by się w braki żywności.

Ale tym nie martwmy się. Niejaki Bill Gates który w ostatnich latach wykupił najbardziej żyzne obszary rolnicze w stanach i który sam lobbuje za "walką z klimatem" przez rozpylanie aerozoli w stratosferze, na pewno nie pozostawi ludzi bez jedzenia. To jest zbyt złoty interes.

Odnawianie obszarów lodowych, będzie na pewno pozytywne w walce z rosyjską eksploatacją złóż mineralnych w tym obszarze. Ameryka jak dotąd była w tym temacie mocno w tyle. Pozostaje tylko kwestia wpływu kwasu siarkowego na środowisko.

Nie oszukujmy się, ten aerozol wcześniej czy później spadnie z śniegiem i deszczem. Tłumaczenie, że obszary podbiegunowe są słabo zamieszkane więc szkodliwość może być znikoma jest nie na miejscu.
Prądy powietrzne jak najbardziej mogą przenieść kwaśne deszcze wyjątkowo korozyjnych chemikaliów nad obszary zaludnione.

O wyżej wspominanej propozycji "walki z klimatem" dowiemy się z poniższego materiału.
https://youtu.be/DQbwSI_MI7I

Wracając jeszcze do chemtrails o których ludzie ostrzegali od wielu lat.
Wikipedia, jako źródło wiedzy z którego korzysta autor nagrania, opisuje oba tematy.

"Stratospheric aerosol injection" oraz rzekomą "teorię spiskową - Smugi chemiczne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smugi_chemiczne
Postulaty teorii:
- rozpylanie nieznanych substancji przez duże odrzutowce wojskowe na dużej wysokości
- sterowanie pogodą na masową skalę przez rządy państw
- walka naukowców ze zmianami klimatu, co może powodować zatruwanie ludności
- potężne tajne stowarzyszenia rozpylają chemikalia mające uczynić społeczeństwa uległymi i łatwymi do kontrolowania
- rozpylanie substancji w celu kontroli populacji lub manipulacji psychologicznych
- testy nowych broni

A teraz dla porównania to co znajdziemy na tej samej stronie: "Stratospheric aerosol injection"
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_aerosol_injection

No jak tam "szury" dalej wierzycie w teorie spiskowe?

----------------------------------------------------------------------------------------
Ps. Nie można wykluczyć, że program zatruwania aerozolami biegunów już trwa.
Możemy się nigdy nie dowiedzieć na ile wykreowany problem jest faktycznie wynikiem świadomych działań szemranych osób i globalnych instytucji które oficjalne teraz "będą z nim walczyć".

#ciekawoski #mnieciekawi #nwo #klimat #globalneocieplenie #globalizm #afera #chemitrials