Szczepionka Pfizera upośledza liczbę plemników - teoretycy spiskowi mieli rację

Zobacz: https://lurker.land/post/5D_z9XQmF
Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Komentarze:

Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html


Data dodania: 7/11/2022, 1:13:17 PM
Autor: filigranowygucio

Nowe recenzowane badanie opublikowane w czasopiśmie Andrology 17 czerwca br. potwierdza kolejne mroczne podejrzenie dotyczące szczepionek COVID-19: Szkodzą one męskiej płodności. W szczególności, badacze stwierdzili spadek liczby plemników w okresie do pięciu miesięcy po drugiej dawce szczepionki mRNA COVID-19 firmy Pfizer.

Wcześniej wszelkie uzasadnione pytania dotyczące wpływu szczepionki COVID-19 na płodność były odrzucane przy użyciu przewrotnej retoryki "nie ma dowodów" (to od zwolenników powszechnie dystrybuowanego produktu medycznego zależy udowodnienie, że jest on bezpieczny, a nie na odwrót). Następnie opublikowano badanie, które pozornie obaliło wszelkie obawy dotyczące męskiej płodności.

"Mamy teraz dowody, które powinny uspokoić cię, że ryzyko immunizacji naruszającej liczbę plemników jest niezwykle niskie" - powiedział CNN dr David Cohen, ekspert ds. reprodukcji.

"Ponieważ szczepionki zawierają mRNA, a nie żywy wirus, jest mało prawdopodobne, że szczepionka wpłynie na parametry spermy" - stwierdził autor badania dr Ranjith Ramasamy, dyrektor programu Reproductive Urology Fellowship na Uniwersytecie w Miami.

Po opublikowaniu badania i pozytywnym wsparciu ze strony środowiska naukowego, wszystkie obawy dotyczące męskiej płodności zostały odsunięte na bok. Każdy, kto ośmielił się zakwestionować parametry badania lub długoterminowe efekty, został zdegradowany do grona teoretyków spiskowych. Jako osoba, która generalnie nie lubi angażować się w spekulacje, nie byłem jedną z tych osób - ale żywo pamiętam, że to się działo.

Badanie miało jedno poważne ograniczenie: Sprawdzano tylko liczbę plemników przed pierwszą dawką i 70 dni po drugiej. To, co dzieje się po dwóch miesiącach, pozostało tajemnicą, ale tajemnicą, którą nie warto się przejmować, jak nam powiedziano.

W nowym badaniu opublikowanym w Andrology sprawdzono, co dzieje się po 70 dniach i zbadano liczbę plemników od mężczyzn, którzy oddali spermę do trzech klinik płodności w Izraelu. Badanie składało się z czterech faz: kontrola wyjściowa przed szczepieniem, test krótkoterminowy (15-45 dni), pośredni (75-120 dni) i długoterminowy (>150 dni).

W pierwszej fazie (15-45 dni) nie stwierdzono istotnych zmian w koncentracji lub ruchliwości plemników.

Jednak ocena pośrednia (75-120 dni) wykazała przejściowy spadek koncentracji plemników o 15,4 procent, co doprowadziło do zmniejszenia całkowitej liczby ruchliwej (TMC) o 22,1 procent w porównaniu z kontrolą wyjściową przed szczepieniem. Autorzy badania doszli do wniosku, że odpowiedź immunologiczna wywołana przez szczepionkę Pfizer "jest uzasadnioną przyczyną przejściowego spadku stężenia nasienia i TMC".

Badanie to nie jest pozbawione ograniczeń. Nie było grupy kontrolnej nieszczepionych dawców spermy, z którą można by porównać. Ponadto podano jedynie względne wskaźniki redukcji, a nie bezwzględne liczby plemników. Jeśli szersze dane malują jeszcze ciemniejszy obraz, możliwe, że został on przesłonięty przez ogromną ilość publicznej i instytucjonalnej presji, aby wspierać niepodważalną świętą biotechnologię (patrz backlash dr Tracy Beth Hoeg i kolegów, którzy stanęli przed publikacją badań nad szczepionkowym zapaleniem mięśnia sercowego).

Największym pytaniem, na które nie ma odpowiedzi w tym badaniu, są skutki uboczne związane z dawką przypominającą. Uczestnicy badania otrzymali trzecią dawkę, ale zbieranie danych zakończyło się po drugim strzale. Co więcej, dane te dotyczą tylko szczepionki Pfizer. Jak widzieliśmy w przypadku zapalenia mięśnia sercowego, szczepionka Moderna ma kilkakrotnie (około 3 do 5 razy) wyższe wskaźniki zapalenia mięśnia sercowego w porównaniu z Pfizerem. Jeśli różnice w szkodliwości szczepionki dla zapalenia mięśnia sercowego w jakikolwiek sposób pokrywają się z upośledzeniem liczby plemników, byłaby to medyczna katastrofa.

Fanatycy szczepionek zawsze odrzucali obawy jako "teorię spiskową". To, że szczepionki są szalenie nieskuteczne w zapobieganiu przenoszenia choroby, było kiedyś teorią spiskową. Były reporter New York Timesa, Alex Berenson, został wyrzucony z Twittera za takie twierdzenie, obok innych "dezinformacji".

Solidne dowody na to, że szczepionki powodują niedopuszczalnie wysoki wskaźnik zapalenia mięśnia sercowego u mężczyzn, również zostały dziwacznie podważone, zignorowane i zniekształcone (patrz dr Sanjay Gupta w The Joe Rogan Experience).

Obawy o "długoterminowe skutki uboczne" potraktowano jak spekulacje na temat tego, czy Ziemia jest płaska.

Zwolennicy szczepionek popełnili poważny błąd, zakładając zbyt pewnie, że niewiadome są całkowicie łagodne, a wszelkie rozważania na ten temat były bluźnierstwem.

Nauka to nie religijne pismo święte - to ciągle rozwijający się proces. Z nowymi danymi odpowiedzialni naukowcy muszą uznać to ryzyko i porównać je z potencjalnymi korzyściami ze szczepienia (przed ciężkimi chorobami i śmiercią). W związku z tym należy zrezygnować z kampanii propagandowej "każdy od 5 roku życia powinien się zaszczepić" na rzecz indywidualnego podejmowania decyzji w zależności od wieku.

30-letni mężczyzna, który chce założyć rodzinę, może być rozsądnie zniechęcony do szczepienia (lub teraz do szczepienia przypominającego), biorąc pod uwagę nowe dane; natomiast słaby 75-letni mężczyzna z wieloma chorobami współistniejącymi wolałby być chroniony przed potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami COVID-19.

Pytanie brzmi: czy władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne i najlepsi epidemiolodzy ponownie ocenią swoje uniwersalne zalecenia dotyczące szczepionek i szczerze omówią ryzyko?

Jeśli nie, to z nietzscheańskim zapałem mogę twierdzić, że "nauka umarła".

Poglądy wyrażone w tym artykule są opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów The Epoch Times.
Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)
#ciekawostki #pfizer #medycyna https://www.theepochtimes.com/pfizer-vaccine-impairs-sperm-count-conspiracy-theorists-were-right_4548368.html