Zobacz: https://lurker.land/post/-BXINY-tf
Data dodania: 4/24/2021, 8:21:16 PM
Autor: dust_mephit

Jabłko i grzech, tak musi być
Wojna i śmiech - zaraz po nich
Zieleń i brąz, płomień i dym
Żebrak i król w koronie

Wieki temu starożytni postulowali istnienie pewnego prawa, które znajduje potwierdzenie na wielu płaszczyznach- Prawa Rodzaju. Tak tak, biblijna Księga Rodzaju czerpie właśnie z tych korzeni. Taoizm z kolei tak się podjarał zajebistością tego odkrycia, że usytuował koncepcję ying i yang praktycznie w centrum swojej filozofii. Z tej reguły można wyciągnąć prosty wniosek. Akt tworzenia jest wynikiem tańca dwóch przeciwnych biegunów- harmonią przeciwieństw. Układ w którym tej polaryzacji zabraknie, wytraca swoją energię- umiera.

Ktoś mógłby wobec tego zadać pytanie, jaki cel mają osoby, którym zależy na zacieraniu różnic między płciami w naszej kulturze? Odpowiedź wydaje się prosta. Te same siły widocznie polaryzują jednak ludzi na polu światopoglądowym. Wiadomo, natury nie oszukasz i popędy muszą znaleźć w końcu ujście gdzie indziej. W innym wypadku, układ o tak złożonej i silnej dynamice wytracałby energię bardzo długo.

Poniżej w ramach ciekawostki, myśl hermetyzmu zawarta we fragmencie Kybalionu.

RODZAJ
„Rodzaj jest we wszystkim; wszystko ma swój męski i żeński pierwiastek; rodzaj ukazuje się na wszystkich płaszczyznach” – Kybalion.

Siódme wielkie prawo hermetyzmu – prawo rodzaju – zawiera prawdę, że rodzaj ukazywany
jest we wszystkim, że pierwiastek męski i żeński jest zawsze obecny i aktywny we wszystkich fazach zjawisk, na każdej płaszczyźnie życia. W tym miejscu dobrze jest zwrócić uwagę, że rodzaj, w znaczeniu hermetycznym, i płeć, w ogólnie przyjętym znaczeniu, to nie jest to samo.

Słowo „rodzaj” wywodzi się z łacińskiego określenia „rodzić; prokreować; tworzyć; stwarzać;
produkować”.
[…]
Przedmiotem rodzaju jest tworzenie, produkowanie, wytwarzanie etc., a jego manifestacje
widoczne są na każdej płaszczyźnie istniejących zjawisk. Trudno jest udowodnić to poprzez
naukę, gdyż nauka jeszcze nie rozpoznała w tym prawa o uniwersalnym zastosowaniu. Jednakże niektóre dowody pochodzą z naukowych źródeł. Przede wszystkim odnajdziemy wyraźną manifestację prawa rodzaju wśród cząstek, jonów czy elektronów, stanowiących podstawę materii i znanych przez współczesną naukę, które łączą się, tworząc atom, do niedawna uważany za ostateczny i niepodzielny.

Ostatnie twierdzenia nauki mówią, że atom złożony jest z wielu cząstek, elektronów czy
jonów (różne autorytety nazywają je inaczej) obracających się dookoła siebie i wibrujących
intensywnie i na wysokiej częstotliwości. Lecz towarzyszące temu stwierdzenie mówi, że ułożenie atomu zależy od zgromadzenia cząstek negatywnych dookoła pozytywnej – cząstki
pozytywne zdają się wywierać pewien wpływ na cząstki negatywne, sprawiając, że przyjmują
one określone ułożenia i tym samym „tworzą”, „generują” atom. Jest to zbieżne z najstarszymi
naukami hermetycznymi, które zawsze identyfikowały męski pierwiastek rodzaju z „pozytywnym”, a żeński z „negatywnym” biegunem tak zwanej elektryczności.

Poświęcimy teraz chwilę tej identyfikacji. Umysł społeczeństwa utworzył całkowicie błędne
postrzeganie, jeśli chodzi o jakości tak zwanego „negatywnego” bieguna naelektryzowanej
bądź namagnetyzowanej materii. Terminy „pozytywny” i „negatywny” stosowane do opisu
tego zjawiska są przez naukę używane w zły sposób. Słowo „pozytywny” oznacza coś prawdziwego i silnego, podczas gdy „negatywny” oznacza nierzeczywistość bądź słabość. Nic
bardziej błędnego. Tak zwany „negatywny” biegun baterii jest w rzeczywistości biegunem, w
którym dokonuje się tworzenie czy produkcja nowych postaci energii. Nie ma w nim nic
„negatywnego”. Największe autorytety nauki używają obecnie słowa „katoda” zamiast „negatywny”.
Słowo „katoda” wywodzi się z Greki i oznacza „zejście; ścieżkę tworzenia etc.”. Z bieguna katody wyłania się rój elektronów czy cząstek; z tego samego bieguna wychodzą te cudowne „promienie”, które zrewolucjonizowały naukowe koncepcje na przestrzeni ostatniej dekady. Biegun katody jest matką wszystkich dziwnych zjawisk, które sprawiły, że stare podręczniki stały się bezużyteczne, a wiele powszechnie przyjmowanych teorii zostało wyrzuconych na śmietnik naukowych spekulacji. Katoda, czyli biegun negatywny, jest matczynym pierwiastkiem zjawiska elektryczności i najsubtelniejszej postaci materii, jaka jest obecnie znana nauce. Widzisz, że mamy podstawy, by odrzucać używanie terminu „negatywny” w naszym rozważaniu tego przedmiotu i by zastępować go słowem „żeński”. Przemawiają za tym same fakty i nie jest w tym wypadku konieczne odnoszenie się do nauk hermetycznych.

Będziemy zatem używać słowa „żeński” zamiast „negatywny”, gdy będzie mowa o tym biegunie aktywności.

Ostatnie twierdzenia nauki mówią, że twórcze cząstki czy elektrony są żeńskie (nauka mówi: „są one złożone z negatywnej elektryczności” – my mówimy, że są złożone z żeńskiej energii). Cząstka żeńska zostaje odłączona, a raczej opuszcza cząstkę męską, i zaczyna nowe działanie. Aktywnie szuka zjednoczenia z cząstką męską, kierując się naturalnym impulsem tworzenia nowych form materii lub energii. Jeden pisarz posunął się do użycia stwierdzenia: „z własnej woli zaczyna od razu szukać związku”. To rozłączenie i jednoczenie tworzy podstawę większej części działań chemicznego świata. Kiedy żeńska cząstka jednoczy się z męską, rozpoczyna się określony proces. Żeńskie cząsteczki gwałtownie wibrują pod wpływem męskiej energii i bardzo szybko krążą dookoła niej. Rezultatem są narodziny nowego atomu. Jest on tak naprawdę stworzony ze związku męskich i żeńskich elektronów lub cząstek, lecz kiedy one się jednoczą, atom uzyskuje nową jakość – posiada określone właściwości, lecz nie wykazuje już właściwości wolnej elektryczności. Proces odłączenia czy separacji żeńskich elektronów nazywany jest „jonizacją”. Te elektrony lub cząstki są najbardziej aktywnymi pracownikami natury. Powstając ze swoich związków czy połączeń, ukazują różne zjawiska światła, ciepła, elektryczności, magnetyzmu, przyciągania, odpychania, chemicznego powinowactwa i jego przeciwieństwa itp. zjawisk. I to wszystko powstaje z działania prawa rodzaju na płaszczyźnie energii.

Rola pierwiastka męskiego zdaje się polegać na kierowaniu określonej wrodzonej energii ku pierwiastkowi żeńskiemu, tym samym rozpoczynając aktywność procesu tworzenia. Lecz pierwiastek męski jest tym, który zawsze wykonuje właściwą pracę tworzenia – i dzieje się
tak na wszystkich płaszczyznach. A jednak, żaden z tych pierwiastków nie jest w stanie operować energią bez pomocy drugiego. W niektórych formach życia te dwa pierwiastki są
połączone w jednym organizmie. Z tego powodu wszystko w organicznym świecie ukazuje
oba rodzaje – męskość istnieje w formie żeńskiej, a żeńskość jest obecna w formie męskiej.
Nauki hermetyczne mówią dużo na temat działania tych dwóch pierwiastków rodzaju przy
tworzeniu i ukazywaniu różnych postaci energii etc., lecz nie będziemy wchodzić w te szczegóły
w tym miejscu, gdyż nie jesteśmy w stanie poprzeć tych twierdzeń naukowymi dowodami,
ponieważ nauka jeszcze nie dotarła tak daleko. Lecz podany przykład zjawiska elektronów
czy cząstek pokazuje, że nauka jest na dobrej drodze i przykład ten da również ogólny obraz zasad rządzących tym prawem.

#filozofia #hermetyzm #cytaty #starozytnosc #tworzenie


Komentarze:

Brak komentarzy